Od dawna zapewne większość z nas obserwuje posunięcia niegdyś największej i najbardziej profesjonalnej polskiej organizacji cybersportowej -
PGS Gaming. Jak wiadomo odkąd doszło do fuzji pomiędzy nimi a
Wilda D-Link, menadżerowie nowo utworzonego D-Link PGS zmienili politykę swojego zespołu. Wielu z dotychczasowych fanów zwyczajnie odwróciło się od nich z tego powodu. Większość z nich doszła bowiem do wniosku, że ich kondycja wciąż słabnie, i niezdolni są oni do osiągania kiedyś zdobywanych sukcesów. Czy aby jednak chodzi tutaj tylko o sukcesy?
We wstępie wyjaśnijmy sobie fakt, iż to nie przez "
złotą piątkę" PGS "straciło" swój wizerunek wśród graczy. Fakt, strata tak popularnych zawodników jak Neo czy LUq była dużym ciosem, jednak powiedzmy sobie szczerze - zawodnicy i dywizje zarówno odchodzą, jak i przychodzą - zależnie od formy i powodzenia. Nie można więc utożsamiać wszystkiego tylko z jedną ikoną, bo jest to bezsensowne.
Sedno ich tzw. "problemów" leży gdzie indziej. Na odmiennej płaszczyźnie sportów elektronicznych.
D-Link PGS - przynajmniej w moim odczuciu - postanowiło nie obierać otóż tego samego kursu, co BenQ DELTAeSPORTS.COM, Betsson Voodoo Gaming czy Frag eXecutors. Kierunku, na którym swoją uwagę skupia się na graczach.
Power Rangers'i mają trochę odmienny cel - docierać do
casuali, czyli typowego Kowalskiego, który jeżeli zobaczy gdzieś w mediach wzmiankę o swojej ulubionej grze, którą jest FIFA, PES czy NFS, to zainteresuje się tymi, którzy również są fanami jego faworyzowanej platformy. Wejdzie na stronę drużyny, o której była mowa, i poczyta co nieco treści, które się tam znajdują (bo a nóż znajdzie coś ciekawego). Zainteresuje się grą przy użyciu Internetu, następnie będzie chciał zagrać z zawodnikami owej formacji, by zmierzyć się z lepszymi od siebie/sprawdzić swoje umiejętności, a przy dobrych wiatrach skorzysta z usług sponsora, który owy zespół finansuje. Ostatecznie doda do ulubionych serwis, który jest prowadzony przez redakcję tejże kliki.
beLu przed kamerą IGtv
Skąd u mnie takie refleksje? Ano nie raz można było przeczytać o tym, iż ktoś z PGS występuje
w radiu,
telewizji, czy nawet tak jak ostatnio -
w gazecie. Ten ostatni fakt w szczególności zaważył na moim światopoglądzie. A dokładniej nie fakt, lecz młoda, piękna zawodniczka Counter Strike 1.6, która na co dzień jest reprezentantką... D-Link PGS! Teraz zastanówmy się, ilu graczy do tej pory było z polskiej sceny cybersportowej w prasie codziennej (ew. brukowcu - jak kto woli). MYM i Draco? Chyba.
Chris, NaDoL i Lecho walczyli w mini-turnieju zorganizowanym na współ z EA Sports. Kratek, Hom3r i Baku byli w TVN Warszawa. Darky na antenie radia ESKA. Prawda, ktoś może powiedzieć, że TaZ i spółka byli w m.in. TeleExpress'ie, TVN CNBC, czy gdziekolwiek indziej. Ale to są tylko pojedyncze osoby. A nie cała organizacja. Zresztą i tak niegdyś wylansowane przez PGS.
I co z tego, że BVG ma lepszego WarCraft'a, że FX ma lepszego CS'a, że UCP ma lepszą sekcję pań w CS'a, że Delta ograła ich FIFA, że ktoś tam ma lepszą TrackManię. To nieistotne. Bo to oni docierają do
szerszego grona osób. Przykład: ile osób ogląda telewizję, a ile - dajmy na to - czyta cybersport.pl?
Jest to jak najbardziej pozytywne, gdyż
promowany jest dzięki temu
e-sport. I to promowany pozytywnie, a nie pod kątem tego, że gry uzależniają i wzbudzają agresję. Może to więc przyciągnąć sporą rzeszę ludzi. Zastanawiający jest jednak fakt, dlaczego klan sponsorowany przez firmę D-Link kreuje się w nim jako bożyszcze sportów elektronicznych. Na "jedyną drużynę w Polsce, która aktywnie działa również za granicą, zbierając cenne doświadczenie". U osób poinformowanych (tj. scenowiczów) wzbudza to przecież odrazę, niechęć i kolejną możliwość do ubliżenia opisywanemu podmiotowi.
"We wstępie wyjaśnijmy sobie fakt, iż to nie przez "złotą piątkę" PGS "straciło" swój wizerunek wśród graczy. Fakt, strata tak popularnych zawodników jak Neo czy LUq była dużym ciosem, jednak powiedzmy sobie szczerze - zawodnicy i dywizje zarówno odchodzą, jak i przychodzą - zależnie od formy i powodzenia. Nie można więc utożsamiać wszystkiego tylko z jedną ikoną, bo jest to bezsensowne."
nie wiem o jakim dokladnie wizerunku mowisz, ale dla mnie to jest tak, ze kibicuje sie poszczegolnym osobom (tworzacych druzyne), a nie organizacji. tracac 'zlota piatke' kibicie 'poszli' za graczami.
#5 to byl po prostu przyklad, nie chodzi mi o to, ze ciagle przegrywacie z delta ;]
To tak jak Berbatov obrazil sie z trenerem, wlodazami Tottenhamu i chcial pojsc tam, gdzie nie tylko moze wygrac wiecej czy tez zagrac w wiekszej ilosci pucharow, ale konkretnie zarobic.
Glupio jest osadzac organizacje po dywizji, to tak jakby oceniac druzyne pilkarska po jednym pilkarzu.
blisko prawdy jestes i tego, co chcialem osiagnac tutaj - nie udalo sie trudno.
co do obecnosci pgs w mediach - powyzej 10 ekspozycji miesiecznie w kanalach internet/radio/czasopisma + kanal 'esportowy/graczy'
co do artu w gw - tam sa i inne herezje, jak np. to, ze powerka jest jedynym czlonkiem dlink pgs z plocka - a to troche nie fair wobec np mistrza europy w fifa kartka, innych osob z dywizji fifa.
Bardzo czesto dziennikarze przerabiaja, dodaja swoje rzeczy do tekstow, ale... chcac je ulepszyc w mojej opinii, bardziej hype'owac. Jeszcze kilka lak temu nonstop spotykalem sie z nastawianiem do graczy, jako do uzaleznionych retardow - obecnie jest inaczej, w mojej opinii glownie dzieki hlc czy pgs, jako jedynym utrzymujacym systematyczny pr do casuali, teraz widac tez takie dzialania ze strony esl ;-)