

Prawie jak pytanie maturalne:
Moja ulubiona gra komputerowa - jak zacząłem w nią grać i czemu mnie ona tak kręci ?
Zastanawiam się co można napisać o grze, w którą gra się prawie dwa lata. Mało, pomyślisz? Bez bicia przyznaję się, że mało...
Oryginalne wejście w grę. Wejście, którego nie powstydził by się Chuck Norris. Ja także nie, więc je prezentuję.
Za górami, za lasami, tam gdzie Warta płynie, a w południe koziołki trykają się robiąc małe widowisko dla mieszkańców i turystów. W dniu, który jest przekleństwem dla uczniów - 1 września. Był to rok 2005. Rok małych zmian, bo przeszedł czas na szkołę średnią. Tego roku, tego dnia i tej godziny było już ciemno. Jeszcze w czasie wakacji satysfakcjonowałem się z grania w Medal of Honor Allied Assault. Ten epizod był krótki, a wszystko przez oszukujących graczy. Wracając do gry. Spodobała mi się, coś jak miłość od pierwszego wejrzenia, tyle, że tu chodziło o grę. Brat grał, a ja oglądałem, brat grał, a ja oglądałem i tak w kółko. Aż pewnego dnia zabrałem mychę - kota nie było - w swoje ręce, wtedy strzeliłem pierwszego "heada z dupy" - fartem, czy nie fartem ale był. Założyłem konto i gram po dziś dzień. Noob czy pro? Odp po zakończeniu kariery. Tak oto wyglądały początki gracza WiN32 vel WiN aka Windows, choć nie wiem dlaczego :P
Dlaczego ta gra, a nie inna?
Statystyki. Zbieranie punktów na kolejny poziom - w tym przypadku Honor. Jazda od 10 do 100 punktów, które można zbierać przez kilka dobrych lat. Tracker - nalicza zabitych, śmierci i takie tam rzeczy przez które ludzi tracą nerwy, pracę, rodzinę, a może nawet dzieci? Nie wiem i pewnie nigdy się nie dowiem.
Gdzie są wzloty, tam i upadki.Wymagania, wymagania i... trudno się mówi, nie można grać. Były i są takie momenty, gdzie odechciewa się grać. Lewa strona ekranu, górny róg i co? 10FPS - klatek na sekundę, dla tych, którzy są nie graci i pisaci - wracając do FPS, które dobija z każdą upływająca sekundą w nadziei, że jeszcze nie zginiemy po gigantycznym lagu sprzętowym. Gra toczy się dalej, a runda nadal trwa.
Gdzieś jest magnes w tej grze...
Chcąc czy nie chcąc gram, bo... gram. Nie da się tego wyjaśnić. Nawet majster Trojanowski z TVN nie pomoże w swoim programie. To jest niewytłumaczalne zjawisko, choć...
Jest chęć rozwijania sceny, która zdaniem kilku osób nigdy się nie rozwinie. Ja nie tylko wierze, ale też staram się robić to "coś". Czym jest to c-o-ś ? "Szukajcie, a znajdziecie".
Wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Nikt nie zawalił szkoły, nie siedzi 24 godziny na dobe przy komputerze i ma jakieś życie prywatne. Historia ta jest początkiem końca poprzedniej. Zawsze zastanawiam się co będzie dalej w tym filmie z nieokreśloną ilością scen.
America's Army 4ever :)
dats ol.

lpz |
punkty: 701
freak_
|
punkty: 769
kremowykac |
punkty: 1817
CzaRmaX |
punkty: 62
WiN32 |
punkty: 416
Tak czy inaczej jestem dobrej myśli ;P









