.................................................................................................................................................................................
Do zablogowania na takia, a nie inny temat skłonił mnie mój drogi kolega Tomek znany przez niektórych jako zaper. Kto nie zna - nie powinien istnieć! Sprawa odnosić się będzie do naszego polskiego esportu - nie jako całości, ale jako esportu dla jednostki.
Weźmy na przykład mojego dobrego kolegę A. - chłopak naprawdę ambitny, inteligentny, jednak bez hasła przewodniego które powinno w dzisiejszych czasach brzmieć: "Wiem co chcę". Chłopak ma 23 lata - mój rówieśnik. Skończył jeden kierunek studiów, zaczynać chce następny ponieważ ciężko mu znaleźć odpowiednią dla siebie pracę. Czy wina leży po stronie edukacji? Otóż nie. Wina leży po stronie samego A, bo spójrzcie na innych - tak wiem, oglądanie się na innych jest trochę chujowe, jednak jak mamy się odnieść do czegokolwiek bez porównań? Porównajmy Pana A do Pana Z - chłopak mało towarzyski. W momencie jak go poznałem miał 21 lat - rzucał właśnie studia. Rzucał studia, bo mógł z racji rozpoczęcia pracy w jednej z większych agencji interaktywnych w Warszawie, jeżeli nie w kraju. Wiecie ile dostał na start? 3500zł netto. Czy dużo czy mało - kwestia stylu życia i potrzeb. Zapytacie skąd, aż tyle w wieku 21 lat, bez szkoły - jeżeli stawiasz na rozwój osobisty możesz zarobić znacznie więcej.
Wyciąg z historii Pana Z - do 17 roku życia czynny gracz. Naprawdę grał dużo - coś jak w dzisiejszych czasach posiadanie z 160h na steamie. Jak on to powiedział: "W CS osiągnął wszystko co chciał osiągnąć. Grał z najlepszymi, wygrał z najlepszymi - czuł się spełniony jako gracz". Gry odstawił na rok przed maturą. Po maturach w wieku 19 lat zaczął proces inwestowania w siebie.
Jak wygląda aktualnie profil pana Z? Pracuje w jednej z największych firm brandowych na świecie. Zarabia ok 8000netto miesięcznie i to wszystko bez studiów. Zna 4 języki programowania (przez co żaden programista go nie wydyma), większośc programów pakietu Adobe czyli Photoshop, Flash, Indesign, Illustrator itd. (przez co żaden grafik nie będzie w stanie go zlać), 3 języki których nauczył się sam i potrafi biegle rozmawiać w wszystkich trzech i ciągle się rozwija!
Do czego zmierzam, bo chyba niektórzy zgubią wątek. Czas się zatrzymać i spojrzeć na to co zostawiliście za sobą. Jeżeli zostawiliście studia i tylko studia - nie zostawiliście tak naprawdę nic. Polski esport przeznaczony jest tylko dla tych co w wcześniejszych fazach formuowania "interesów" potrafili się przy nich zakręcić. Jeżeli nadal ktoś z Was wierzy, że będzie niedługo cisnął tyle hajsu na turniejach co Fx to polecam się obudzić. Świat podwyższa codziennie kwalifikacje, a Ty nieporadnie depczesz mu po piętach.
No, musiałem wylać żale. Lecę się przygotowywać do rozmowy ;-))