

„Zapalnikiem”
do tego by napisać ten blog jest sytuacja, jaka kilka dni temu mnie się
przytrafiła. W mojej ocenie esport spotka lub już spotkało to, co kiedyś zwykły
sport. O czym mowa? Przedstawię Wam całą historię i mam nadzieję, że wówczas
sami zrozumiecie.
Niedawno, jak
jeszcze byłem głównym menadżerem organizacji Clan Poland, zdecydowałem się na
zmianę drużyny Counter Strike 1.6. Wybrałem drużynę prowadzoną przez pewną
osobę, nie będę tu wymieniał teraz imion czy nazwisk… kto się interesował choć
trochę naszymi poczynaniami to wie, o kim mowa. Od samego początku były warunki
ustalone, drużyna dostaje zaplecze techniczne od nas w postaci serwerów, ćwiczy,
trenuje i po wakacjach myślimy o pierwszych wyjazdach na lany, na wkład
finansowy w tą drużynę. Wszystko pięknie, ładnie i cacy. Każdy był wówczas
zadowolony i pełen uśmiechu na twarzy z nawiązania współpracy. Poszła oficjalna
notka w esportowy światek, wiele osób np. na Cybersporcie pisało w komentarzach
teksty typu „max. tydzień”, „max. 2 tygodnie”. Wówczas śmiałem się z tych ludzi,
sądziłem inaczej, myślałem, że ta współpraca będzie długa i owocna lecz tu zaczął
nastawać pewien problem, który później okazał się nie do końca wymierny w
skutkach. O ile kontakt z menadżerem drużyny był jako tako dobry, tak z
graczami nie rozmawiałem nigdy. Uznałem, że dobrze… niech tak będzie, w końcu
to gracze są odpowiedzialni za grę a ich menadżer odpowiada za całą logistykę,
planowanie, zarządzanie. Kilkukrotnie zwracałem się do niego z prośbą by ów
Panowie się zarejestrowali na stronie naszej organizacji i uzupełnili profile.
Zrobiła to raptem część tylko, reszta najwyraźniej zignorowała to. Prosiłem
także, by wyznaczył jedną osobę, która będzie wstawiać wyniki na stronie. Echo.
Następnie w drużynie następuje roszada, dołącza nowy gracz. Chciałem by ktoś z
drużyny napisał mi kilka zdań o tym, bym mógł umieścić to w newsie. Menadżer
skierował mnie do gracza a gracz co? Nic, nie odpisał w ogóle. Znów kilkukrotne
prośby z mojej strony by się chłopacy zarejestrowali. Usłyszałem tylko coś w
stylu „ok”, tyle. Zero zainteresowania, zero zaangażowania, zero meczy.
Kompletne zero! Nagle ni stąd ni zowąd pisze do mnie menadżer drużyny w
sprawie, iż potrzebują kont premium na to by mogli zagrać w rozgrywkach EAS
Polska. Zdziwiło mnie to, że wtedy, kiedy czegoś oni potrzebowali to wiedzieli
co zrobić, do kogo się zgłosić. Wówczas w rozmowie zaznaczyłem, że zobaczymy
jak to będzie, bo póki co to drużyna nic nie wniosła do organizacji a już
zaczyna wymagać. A tu kolej rzeczy chyba powinna być odwrotna, przynajmniej
według mojej mniemania. Pieniądze spokojnie na to były, ale doszliśmy do
wniosku, że team najpierw musi coś udowodnić by dopiero żądać nakładu
finansowego na nich. Ostatecznie przedstawiłem, że póki nie będzie
jakichkolwiek efektów pracy to nie „wyłożymy” pieniędzy. Dwa dni bez odzewu, po
czym dostaję info na GG w stylu „Dzieki za
wspolprace, ale sorry nikogo za darmo nie bedziemy reklamowali, pozdrawiam i
milego dnia;P”. Że tak powiem brzydko, reklama po ch*ju dzięki nim była. Jeszcze
krótka rozmowa z menadżerem, bardzo aluzyjne sformułowania i koniec. Tego
samego dnia ta drużyna trafiła do organizacji, w której ten oto menadżer jest
tzw. głównodowodzącym. Wyciągnął tak sobie po prostu pieniądze od nich, ot co. I
jak to ujął „normalnie to dziala”.
Martwi mnie to, że w esporcie niestety zaczyna pieniądz grać największą rolę. Tak, jak nastały te czasy w sporcie tradycyjnym. Kiedyś każdy grał po to, by wypromować siebie, swoją drużynę. Dołączając do organizacji drużyna nie raz stawała na głowie po to, by się wykazać przed zarządem, by im zaufać, by w nich inwestować. A jak jest dzisiaj? Kto ma więcej pieniędzy ten jest lepszy? Sami oceńcie.










Deuruse bardzo dobrze postąpiliście , przeciętna druzyna na tak zwanym "ircu" wymaga wiele , tylko nie zdaja sobie sprawy z tego iż nic nie osiągają.
Jeżeli nie dasz im czegoś co oni chcą pokazuje sie bunt wobec osoby prowadzacej/menagera/czy organizacji jak to teraz mialo miejsce.
Wtedy zaczynaja sie problemy, z mojego doswiadczenia zawsze trzeba zawierać bardzo dobry kontakt z graczami i rozmawiac , a nie pozostawić tego tylko i wylacznie głownemu menagerowi w tym przypadku "egzotycznemu" .
Jestem pewien iż jeżeli byście utrzymywali stały kontakt z graczami (rozmowy na mumble czy ventrilo , nawet zwykle zapytanie "siema co tam u was"
To wszystko Twoja wina ponieważ zaakceptowałeś ten niekompetentny team.
"Wybrałem drużynę prowadzoną przez pewną osobę" widocznie nie znasz sie na ludziach i ktoś zamiast ciebie powinien wybierać gaming.
Piszesz potem jeszcze że mają do was olewczy stosunek i się nie angażują w współprace równą po obu stronach.
Nie pochwale menadżera z drużyną, ale przynajmniej umieją sobie radzić w życiu.
Oczywiście nie uważa że powinniście im te premiumy kupić ponieważ nie robi się takich rzeczy na początku.
W tym momencie gdy prosiłeś ich o rozmowe/rejestracje itp. zaóważyłeś że coś jest nie tak OK, ale czemu nie było z twojej strony żadnego działana chociażby OUT?
P2G zaufało nam na starcie i jakoś się na nas nie przejechali, więc skończcie pisać o naszej drużynie w ten sposób, poza tym graliśmy już wcześniej w Pro Gloria Gentis i mamy z nimi świetny kontakt, dlatego z chęcią powróciliśmy do tego gamingu.
Pieniądze na Premium, by grać w EAS i reprezentować MG to nic według Ciebie?
Czas pokaże zbliza sie wcg , eswc oraz egu czy inne poboczne lany zobaczymy co kto zdoła wywalczyc.
Co prawda byłem w zarządach jedynie dwóch drużyn (BVG, teraz US) ale właśnie na scenie CS-a takie sytuacje najczęściej się przytrafiają, także nie powinniśmy (przynajmniej ja tak nie robię) pisać o polskim esporcie tylko przez pryzmat tej gry.
ps.Mym zdaniem powinniście spokojnie dać to 55zł czy może troszkę więcej na premium, jak mają was inaczej reprezentować? Jakby chcieli pokrywać coś z własnej kieszeni toby do was nie dołączali.
Powodzenia NTL i całej twojej drużynie w dalszych organizacjach.
zwyczajny pk widzenia
zresztą nie pisałem o błędach menagera więc...
BTW Powodzenia P2G L
#13 tak, masz rację... zasugerowałem się tym, że egzotycznego poznałem już jakiś czas temu, nie było wcześniej takich sytuacji... warto dzielić "na trzy" to, co ludzie mówią... I tak samo możecie dzielić to, co ja napisałem... każdy ma prawo mieć swoje zdanie... ja odebrałem to tak...
#14 skoro mieliście taki dobry kontakt z zarządem P2G, to dlaczego Was wydelegowali!? Dlaczego przyszliście do CPL!?
Miałem do czynienia z wieloma zespołami, może nie jestem na tyle znany jak egzotyczny... Też czasem popełniłem błędy i zawaliłem sprawę... Wiem o tym... Ale cały czas się uczę, często na swoich błędach lub innych... Liczę na to, że ten menadżer jak i ta drużyna wyciągną jakieś wnioski z tego i w przyszłości będą trochę inaczej podchodzić do tego typu spraw... Mam nadzieję, że z egzotycznym spotkamy się na EGU, może nawrzucamy sobie nawzajem, ale zarazem wszystko wyjaśnimy... Życzę Wam powodzenia w P2G, tyle z mojej strony na ten temat, Pozdrawiam!
#28 mam nadzieje że drużyna Hiszpana, wróci do CPL ...
Popełniliście błąd, stało się, ale da się to naprawić, i nie robić takich błędów.
Egzostyczny i jego chłopcy, powodzenia w P2G, może i oni na oczy przejdą i was *******, z gówno nie robienie.
#9 Zostaliśmy zastąpieni przez Twoich zawodników, także nie wiem dlaczego mówisz o odejściu - gdzie każdy zaznaczał "Zmieniliśmy dywizję".
#14 A czego się spodziewałeś po takiej sytuacji? Myślałeś, że ludzie Cię będą nosili na rękach, że odeszliście od CPL? Nie jesteś na scenie kilka miesięcy, aby nie wiedzieć, jak takie sytuacje się skończą : )
#19 Jeżeli Ciebie coś nie interesuje, boli, albo drażni, to nie znaczy, żę inni nie mają ochoty czytać komentarzy "przeciętnego" użytkownika tutaj.
#23 Uważasz, że każdy z przydziału powinien dostać pieniądze, a w danej chwili nic nie gra, prawda? Nie mówię, że źle strzelają i w ogóle, ale z tego co się orientuję, nie brali/nie biorą udziału w eliminacjach do EGU (chociaż mogę się mylić). 55 złotych to nie jest koszt tak ogromny, że sami nie mogą wysłać sms-a. W dodatku kac'owi i spółce chodziło głównie o fundusze na turnieje off-line, a nie drobne na sms-ki. Dla Twojej wiadomości nie musi być zarejestrowana jako stowarzyszenie, żeby podpisać z kimkolwiek umowę - gdzie Ty żyjesz?
#27 Najłatwiej wytykać błędy komuś innemu, a na siebie patrzeć przez różowe okulary i szukać winy u każdego, lecz nie w swej osobie.
Rozśmieszyła mnie informacja odnośnie konta premium. Rzeczywiście wydać 11zł sms-em to druzgocący wydatek na konto premium "21 dni", że nie można samemu tego pokryć, a trzeba się zwracać do organizacji. W takim przypadku mogliście również spytać się o prezerwatywy na lana, bo to podobny wydatek - a przecież zabezpieczenie zawodników przed "niebezpieczeństwem" odciągnięcia od treningów jest najważniejsze, prawda ? : )
#32 +1
Też mogę powiedzieć, że wraz z drużyną chcieliśmy grać wiele rozgrywek i co? Uwierzysz w to, bo tak Ci napiszę? Jeżeli się wychodzi z własną inicjatywą, to jest to odbierane jako wkłąd własny w drużyne i godne reprezentowanie samego siebie (oraz organizacji przy okazji), a jestem święcie przekonany o tym, że deurSe dałby im te 55zł na konta premium bez żadnego problemu - pod warunkiem, że sami by wykazali się jakąś inicjatywą.
Widzę, że troszeczkę słabo u Ciebie ze znajomością zawierania umów. Poczytaj o tym troszeczkę, bo to co wyłapałeś na wikipedi dało Ci bardzo małą więdze na ten temat. Nie muszę się niczego dowidywać, bo moja orientacja w tych tematach jest na poziomie zadowalającym. Także szukaj innego punktu zaczepienia, bo ten Ci nie wyszedł. Pozdrawiam
Chlopaki chcieli pograc EAS, a to chyba najlepszy sposob do promowania marki.
"Zero zainteresowania, zero zaangażowania, zero meczy." - fakt te profile na stronie to jedno, ale mecze maja dodawac CW z mirca ?
Jesli nie chcecie wydawac kasy na dywizje nie robcie mg i grajcie wszyscy 4fun. Nikt w Polsce nie zrowna sie z FX bo nikt nie dostaje takiej kasy za granie i nie poswieci tyle czasu. Pewnie juz myslicie o dzieciach 14 letnich ktorych wychowacie na kanterku i beda zarabiac miliony - niestety nie da sie tak. Historie Fx znacie byli wtedy najlepsi - sa i teraz. Dlaczego ? Chociazby dlatego ze maja dostep do przeciwnikow jak navi fnatic mtw itd.
Zaraz powiecie ze w Szwecji non stop jakas nowa druzyna i katy. Ile waznych turniejow rozgrywa sie tam ? Popatrzcie jak po****dla scena Angielska albo Norweska ? Niemcy tez raz na jakis czas maja mocniejszy akcent ale to tez juz nie to samo. W Polsce od 2006 roku praktycznie zmienilo sie minimum(biorac pod uwage inne panstwa). Nawet nie wiem, czy mozna aktualna sytuacje porownac do chociazby turniejow jakie byly organizowane w Niemczech czy Szwecji 4 lata temu ?
To tyle chyba, jol.