

Dzisiaj, po przerwanym meczu Happy Five Friends przeciwko Gameburg Team troszkę się wkurzyłem i postanowiłem napisać na blogu to, co ja myślę o tych osobach, które psują rozgrywki I Ligi Cybersportu. I nie tylko tejże ligi, bo jestem pewien, że są inne „pokrzywdzone” ligi które są notorycznie atakowane przez ataki DDoS i tych zrytych ludzi, którzy cieszą mordę przed monitorem psując innym zabawę w „kantera”.
Do rzeczy. Jakoś wcześniej nie zwracałem na to uwagi, ale odkąd na Cybersport zaczęły się ataki DDoS zaczęło mnie to denerwować. Serwis był niedostępny przez kilka dni, przez co ucierpiały rozgrywki Ligi Cybersport. Chyba najbardziej ucierpiała tutaj III liga, ponieważ tam opóźniły się bodajże zapisy do I tury eliminacyjnej (jeśli piszę źle to poprawcie mnie w komentarzu). Później troszkę spokoju, aż do któregoś meczu US, gdzie to na amateura zaczęły się ataki DDoS. Powoli zaczęło mnie to irytować… No ale okej, mam wciąż nadzieję że to się skończy. Kolejny mecz, tym razem z Fx. Spóźniłem się na streama i akurat trafiłem na moment gdy to gra została zapauzowana. Z niecierpliwością czekałem na rozpoczęcie meczu, ale jak się później okazało, na amateura znów ktoś najechał. Kolejny DDoS. No panowie, ile można!? Mecz przełożony, trudno, najwyżej sobie meczu nie obejrzę… No i nadszedł dzień dzisiejszy. Mecz H5F vs. Gameburg Team. Liczyłem na dobry meczyk, fajnie się zaczęło i w ogóle było co oglądać. Aż tu nagle pauza. W myślach sobie myślę: „no kur**, oby nie ten DDoS”. I co się okazuje? Morgen (oglądałem stream CyberTV) dostaje wiadomość, że ktoś DDoSuje bodajże Goliosa. Tutaj już nie wytrzymałem.. Czas na moje przemyślenia.
Ja rozumiem że ktoś może być zazdrosny o to, że jednym udało się wybić na wyżyny swoich możliwości i aktualnie ten ktoś gra w I lidze Cybersportu. Nie wiem, może to nawet była inna przyczyna. W to nie wnikam. Ale po cholerę ma psuć komuś rozgrywkę? Trzeba być jakimś (za przeproszeniem) dysmózgiem aby takie rzeczy robić. No i domyślam się że to dla tego „hakjera” wielka frajda. Szkoda tylko, że kosztem zawodników.
Mówimy często o tym, że chcielibyśmy aby esport się rozwijał, nie stał w miejscu. Ale z takim zachowaniem pewnych osób po prostu nie ma możliwości na to, aby esport rozwinął skrzydła. Nie wiem, może troszkę przesadziłem z tym rozwojem sportów elektronicznych, ale cóż, po serii ataków po prostu mam takie odczucie. Szkoda też, że policji ciężko jest dojść do osób które stoją za tymi atakami. Wtedy pewnie byłoby o wiele lepiej.
No ale cóż, miejmy nadzieję że takie sytuacje się już nie powtórzą i następne mecze Ligi Cybersport będą przebiegały w prawidłowy sposób.










DDoSowanie graczy... Tu już jest zupełnie inna sprawa bo taki gracz musiałby udowodnić grubymi dowodami że był DDoSowany. A to takie proste nie jest