O rany, jaki piękny był to finał. Wręcz wymarzony, wręcz wybłagany przez powoli dogorywającą scenę Quake'a 4. Fakt dokonany - Av3k zownował Toxica, i na domiar w stylu Coollera. Debiut 16-letniego Ostródzianina jest oszałamiający, a przecież wszyscy jego rodacy od początku do końca znali zwycięzcę WSVG w Louisville, nieprawdaż?
Normalną rzeczą jest, że kiedy ktoś "z naszych" wygrywa coś naprawdę znaczącego, nagle ukazują się zastępy znawców, którzy jeszcze przed rozpoczęciem turnieju znali jego ostateczną klasyfikację. Syndrom polskiego sportu ujawnia się dobitnie właśnie w takich chwilach triumfu i chwały, kiedy gratulację i sportowe emocje zastępuje chora narodowa duma. Już dawno przyzwyczailiśmy się do stada gamoni spamujących q4tv i irc "POOOLAND FIRE!!! Av3k GOGOGO!", i niby nic w tym dziwnego i zdrożnego, nawet wręcz przeciwnie. Gorzej jeśli jeden z adminów zaczyna wykopywać jednego fana po drugim. Oczywiście wiochę robią i jedni i drudzy. Po każdej stronie można znaleźć czarne owce, aczkolwiek trochę przykro jest patrzeć jak redaktor były redaktor PGS i obecny serwisu eSports.pl (k0n0pka) co rusz zostaje kopnięty z kanału #wsvg.q4, aby koniec końców zostać zbanowanym. Z drugiej strony czym się różni ircowy motłoch od tego na piłkarskim stadionie? Kibicować już nie wolno? Wolno, tylko z kulturą do diaska...
Miło jest spojrzeć ukradkiem na opisy na gadu-gadu i widzieć jak nick Macieja jest odmieniany na wszelkie możliwe sposoby. Przydomków też mu przybyło, poczynając od Av3kator, kończąc na Av3kal1ty. Avoollera tylko zabrakło. Niezwykle przyjemnie jest ujrzeć na najwyższym schodku podium swego ziomka. Cieszyć się jak dziecko nie jest trudno. Zachować opanowanie i powściągliwość jak 16-letni Ostródzianin to rzecz nieprzeciętna. Nie ma w tym, jednak nic dziwnego, kiedy zrozumie się ile małych kroczków postawiły stópki Macieja, aby stanąć na międzynarodowym podium ponad wszystkimi rywalami. Trening, trening, jeszcze raz trening, zimna kalkulacja, odpowiednie podejście do gry, przygotowanie i talent - to tylko kilka czasowników i jeden przymiotnik, będące legendą na mapie Avka do zwycięstwa w Stanach Zjednoczonych.
(Zdjęcie obok przedstawia oczywiście największą niespodziankę WSVG Louisville, najmłodszego, nieletniego, a także najlepszego zawodnika - Macieja "Av3k" Krzykowskiego).
Lecz jeśli na ziemi istnieje człowiek, któremu Av3k zawdzięcza niemal wszystko z pewnością jest nim Anton Singov alias Cooller. Grę "młodego" śmiało można określić jako mieszankę polskiego i rosyjskiego stylu. Kupa biegania na pałę plus masa myślenia. Av3k w końcu przyswoił sobie taktykę skrzętnie stosowaną przez czołowych graczy. Nauczył się kontrolować mapę totalnie. To jedna z najtrudniejszych i niemal awykonalnych czynności w Quake'u, ale "młody" daje radę. Przykład z finałowej mapy "placebo", gdzie złożył szwedzkiemu championowi tęgie baty, i zarazem przepis na wygraną: po zabiciu przeciwnika, nie bierz megahealtha, leć przyłapać zwierzynę skradającą się po czerwoną zbroję, bądź lighting guna, dobij, zestrzel, wróć po mh, idź po żółtą zbroję, przypilnuj lg i railguna, wykonaj ponownie. Kto nie ryzykuje nie wygrywa powiadają. Zostawić 50-punktową zbroję i niemalże bez przewagi w rzucić się na bliski dystans do walki z rywalem trafiającym po 40% z każdej broni to przecież szaleństwo, acz wykonalne, o czym mogliśmy się na własne oczy przekonać minionej nocy z niedzieli na poniedziałek.
Kolega z Moskwy, pomógł Polakowi również w inny sposób. W międzyczasie, kiedy trwała przerwa między finałowymi setami, Cooller chwycił pudełko pizzy, obrócił na spód i zaczął obrysowywać ruchy Toxica na phranticu, tłumacząc Avkowi dokładnie co i jak robi Szwed na tej mapie, w czym tkwią jego słabe elementy i jak można je wykorzystać. Av3k słuchał uważnie, albowiem już kilkanaście minut później wykorzystał odebraną lekcję. Skutecznie.
(Pudełko po pizzy z obrysowanymi taktykami na Toxica).
Jak ktoś nie miał okazji śledzić na żywo pojedynku to niech nie zwleka. Nawet jeśli nigdy nie grałeś w ku4, to osobiście gwarantuje, że jest na co popatrzeć. Tak widowiskowych meczy w historii Q4 jeszcze nie było.
wsvglanwar-grandfinal-av3k-vs-toxic-set1-map1_monsoon-map2_placebo.asf
wsvglanwar-grandfinal-av3k-vs-toxic-set1-map3_phrantic.asf wsvglanwar-grandfinal-av3k-vs-toxic-set2-map1_monsoon-map2_placebo.asf wsvglanwar-grandfinal-av3k-vs-toxic-set2-map3_phrantic.asf
(Prawidłowo oskryptowane linki podane są w komentarzu, jako, że twórca strony nie przewidział, iż ktoś mógł wpaść na pomysł zamieszczenia odrobinu prostego kodu php w swoim blogu).
Poniżej sympatyczny komentarz znaleziony wśród potopu innych na jednym z e-sportowych serwisów prowadzących relację z turnieju.
Bravo Maciek!
Mam wodke (dla ciebie coca-cola), przyjezdzaj do nas na manhattan.
Sto Lat!
Tata clampa
Źródła: wsvg, amped, esreality, gotfrag, rakaka, esports.pl, ggl, cyberfight, mousesports, 50caliber oraz irc.
http://tinyurl.com/yvg5yk
http://tinyurl.com/2a4vxr
http://tinyurl.com/yrmakq
http://tinyurl.com/2d823e
Molka: abo to moje własne przemyślenia i do newsa ni jak się nie nadają :p