No dobra, może nie zupełnie tylko i wyłącznie wasz. Nie koniecznie każdego redaktora na Pentagram.ConneXion/Team Pentagram/Pentagram G-Shock/PGS Gaming (niepotrzebne skreślić palnikiem acytelynowym na monitorze), jednak ciężko jest nie generalizować, kiedy zjawisko to trawi niektóre serwisy samozwańczo mianujące się stronami informacyjnymi traktującymi o e-sporcie i gamingu. Z dość powszechnym dziennikarstwem typu kopiuj/wklej spotkałem się już parokrotnie. Były to plagiaty, bądź skopiowane fragmenty całych moich tekstów, bez cudzysłowia, bez źródła. Przyznam się, że czasem mnie to doprowadzało do szewskiej pasji, w głowie chulał repertuar bluzgów, bez dłuższego namysłu rzucałem się do werbalnej persfazji. Z różnymi skutkami.
Kiedy rok temu przechodziłem z eSports.pl na ówczesne www.Team-Pentagram.pl (taka stara, czarna strona) spotkałem się z podobnym przypadkiem. Pogroziłem palcem i był spokój. Minęło parę miesięcy i sytuacja powtórzyła się. Koniec końców ten sam osobnik postanowił, jak się wyraził, przeze mnie odejść ze strony. Ot, mała scysja "kolegów po fachu". (Pozdro Marder). Jeden pismak od Warcrafta też po uszach dostał, ale co się w zamian nasłuchałem o nocnych wypadach mojej matki na miasto :D Wkrótce sam odszedł.
Wyeliminować zjawiska się nie da. Oto kolejny, dobitny przykład:
1. Tytuł. "Autor" newsa był na tyle leniwy, żeby nie znaleźć odpowiedniego sformułowania pasującego do reszty newsa. Zatem podsuwam myśl: "Bezczelne tłumaczenie z SK-Gaming".
2. Genialny nagłówek, nawiązujący do tytułu. "Świat World (...)". A może lepiej by tak skrobnąć trochę więcej masła maślanego. Dajmy na to: "Światły pseudoświatek świata World of...". Litości.
3. Wstęp. Dwa zdania, w miarę. Startujemy z tłumaczeniem engrisz-polisz.
4. Rozwinięcie i meritum sprawy. Porcja obrazków dla wzrokowców. Tłumaczenia ciąg dalszy. "Trzynaście projektów wizualnych". Otwieramy słownik. Projekt: "zamierzony plan działania, pomysł, zamiar/ opracowany graficznie plan, szkic budowy, propozycja". Acha. Czyli jeszcze tego nie ma, to tylko szkice. Spoko.
5. "Użytkowinicy" mają okazję przyjrzeć się dwóm "projektom wizualnym". Po co się użerać z problematycznym FTP'em. Huzia na Juzia - linki obrazków też kopiuj/wklej.
6. Źródło: http://www.worldofwarcraft.com/. Aż bucha rzetelnością od "autora". Ciekawe, czy chociaż raz tam zajrzał... Prawdziwe źródło: http://www.sk-gaming.com/scene/12396/.
Voilà! Góra 6 minut i mamy newsa. Nie było za wiele czytania i pisania, a na cóż to komu. Statystyki pęcznieją, komentarze są, negatywnych ni wi du ni słychu, bo po co takie pisać, skoro i tak skasują i jeszcze nazwą niewykształconym trollem. Oj, już się tego naczytałem trochę, nie ma co drążyć.
A można by podać, że zwykły gracz nie otrzyma karty, że musi bulić przez dany okres czasu abonament, że, aby otrzymać karty VISA trzeba posiadać regularne i udokumentowane dochody rzędu 3500 złotych i takie tam pierdoły...
Nie chce się. Pewnie. Po co się męczyć, plebs i tak nie zauważy różnicy, a kolegom z dawnych klanów będzie można wciskać kit, że się robi w PGS Gaming Organisation Cośtam i w ogóle.
Nie wiem, doprawdy zachodzę w głowę i nie mam bladego pojęcia, czy to lwia część czytelników jest tak mało oczytana, czy to po prostu tylko niektórzy redaktorzy piszą z nikczemnych pobudek, bez jakichkolwiek wyższych aspiracji. A może i jedno i drugie naraz.
» Polecono 0 razy
» odsłon: 947» komentarzy: 6
Jeżeli uważasz, że ten materiał jest ciekawy to daj mu punkt
lobo czemu ty sie dopiero teraz umawiasz? ogolnie mieliscie caly tydzien, w tej chwili zostaje wam rozegrac mecz szybciej niz mi uda sie rzucic mo
(...)
Wczoraj chciałem napisać taki blog o tym bo nawet na Niemieckich stronach widziałem prawie identyk co do tych na górze. Niektóre strony skracają newsa z innej strony a te inne z jeszcze innych i potem wychodzi na to ,że są karty płatnicze Visa z grafikami z gry MMORPG World of Warcraft (tylko tyle)
Albo obrazek jednej karty i takie coś pod tym: Wzory kart i szczegóły ich dotyczące można znaleźć TUTAJ.
Nie da się ukryć, niestety. To całe cholerstwo jest zbyt głęboko zakorzenione w naszej polskiej mentalności. Mentalności, która woła o pomstę do nieba. Kopiowanie newsów, tłumaczenie ich z zagranicznych stron, żerowanie na cudzej pracy. Dobry przykład - ostatnio przy masakrze w USA gdzie ten zbzikowany (nie uraź się Tomeczku, Ty jesteś zbzikowany pozytywnie) nabił 32 fragi na uniwerku, pojawiły się wśród środowiska w USA pewne głosy. Głosy mówiące o tym by zabrać Amerykanom tak prosty dostęp do broni. Jednak za kilka chwil do tych wszystkich pseudo - społeczniaków dotarła pewna myśl - "To zbyt głęboko tu siedzi" albo "Tego nie da się zabronić". Owszem. To tak jakby w Polsce próbowano zlikwidować kościoły. Przecież to jest tu od dawna. Tak samo jak oszukiwanie, układy i pójście na łatwiznę. Raczej tego nie wyplenimy. Ani my ani nikt inny.
Kolejny przykład - ludzie wyjeżdżający za granicę za chlebem, ładnie mówiąc emigracja zarobkowa. Tam w byle zakładzie pracy, mleczarni, szwalni, pizzeri zarobią sześciokrotnie więcej. Będą pracowali swoim normalnym tempem i ze swoimi normalnymi jak na Polskę efektami. A co powie szef? "Gdzie Ci się spieszy?", "Idź na przerwę". Moja ciocia była wyzyskiwana w Polsce jako krawcowa za 600 złotych w nieludzkich warunkach. Tam zarabia 10x więcej a warunki są świetne. Wiem. Byłem tam i widziałem. Mógłbym podać jeszcze kilka przykładów znajomych wyjeżdżających za granicę do pracy ale nie muszę. Każdy z nas się z tym spotkał. Dążę do czegoś innego. Zauważyliście jak ludzie zmieniają się pod wpływem zagranicy? Przyjmują tamtejsze maniery, zwyczaje. I to bardzo dobre zwyczaje! Wracają do Polski na dwa tygodnie i dziwi ich to jak w Polsce można tak się zachowywać.
Ja życzyłbym sobie aby kiedyś wszyscy przeszli taką przemianę i stali się prawdziwymi ludźmi, Europejczykami.
Cholerka, rozpisałem się trochę i odbiegłem od tematu może, ale ogólnie wiecie o co mi chodzi
|
punkty:
Ilość Komentarzy:16 |
12.05.2007 - 03:03
Wszyscy kochamy przesadyzm! On jest przecież materiałem na bloga!
Panie freak, proszę Pana bardzo. Czy powoływanie się na dziennikarstwo, którego Pan, jak rozumiem, padł ofiarą w postaci studiów/zamiłowania/czegokolwiek, co na pierwszy rzut oka wydaje się być profesjonalne, a takim nie jest, musi wypominać to dookoła wszystkim świętym?
Uderzając w to piętno dziennikarstwa, może wejdźmy do świata tego prawdziwego. TVN24, stacja poważna, profesjonalna, która o dziennikarstwie zdaje się wie więcej niż Szanowny Pan Freak. Ale bądźmy mniej wymagający. Pamięta Pan, dziennikarz, akcję "Polsat w oparciu o CNN Headlines", albo "Radio ZET is the CNN Headlines in Poland". Piję do tego, że każdy szanujący się serwis, korzysta ze sprawdzonych informacji.
Ale wie Pan i zastanowił się przed, jak powstał powyższy news? Autor czyta prasówkę na SK-Gaming i wydaje mu się, że warto krótki materiał opisać na stronie rodzimej. A że naród polski leniwy, a i nadal niedouczony, to woli przeczytać notkę w języku ojczystym. Autor uznał zatem, że zasoby SK są na tyle wiarygodne, żeby z nich skorzystać. A, że wiadomość w oryginale pochodzi ze strony WoW, podał link do strony-matki, gdzie rzeczywiście można informację prasową na temat przeczytać.
Przesadyzm raz jeszcze. Pana umiejętne picie do poprawności dziennikarskiej jest bardzo pocieszające. Moment z "projektem" naprawdę mnie rozbawił. Ale wspomniał Pan o "propozycji". Propozycję właśnie wysuwa Blizzard, wprowadzając na rynek karty, a ICH PROJEKTY "możecie Państwo obejrzeć poniżej".
I tak naszła mnie jedna myśl. A znajdę ja, a odkopię wręcz, projekty mojego domu! Oglądam ja Ci projekty w moim domu, którego projekt dotyczy. Czyli, że co. Projekt dotyczy czegoś, czego nie ma. Ale ja stoję w domu, którego projekt trzymam w ręku........
Adnotująca pijawki w liczbie dwóch:
Ad. 1. Autor był na tyle bezczelny, chamski i bezosobowo nieludzki, że wymienił nazwę produktu, który w oficjalnym brzmieniu, jest jak powyżej.
Ad. 2. Tak, paranoja normalnie. "Świat Miss World", "Piłka Crazy Ball". Choć, źle brzmi, to w ujęciu poprawności językowej jest OK. Rzeczownik + nazwa.
Czepiać się, panie dziennikarzu, też trzeba umieć. A Pan nawet nie umieścił źródła obrazków, jakie Pan wykorzystał. Dodatkowo używa Pan słownictwa zupełnie niepasującego do istoty dziennikarstwa: plebs, cudzysłowia (nie będę wrzeszczał, że nie znam takiej odmiany, bo to drobnostka), "się robi" - tak, pracę domową...
Polecam Panu, panie dziennikarzu solidną lekturę lektur o lekturach, albo bardziej ambitnych blogów o pisaniu blogów.
Nastała era Paste&Copy. TVN24 wiedzie prym. Gazety do spółki z PAP również. Chamstwo, Panie, chamstwo!
http://cyberstarter.pl/?page=freegry&id1=14 - patrz info w prawym dolnym rogu...
Nieprawda! Zamierzam. Tylko nie wykonam tego na antycznym telefonie jaki obecnie posiadam. Potrzebuję komó (...)
A tak serio, to cieszę się, że w sposób w miarę wyważony i z niepodważalnym dowodem pokazujesz co się od czasu do czasu zdarza tu i ówdzie.
Albo obrazek jednej karty i takie coś pod tym: Wzory kart i szczegóły ich dotyczące można znaleźć TUTAJ.
Kolejny przykład - ludzie wyjeżdżający za granicę za chlebem, ładnie mówiąc emigracja zarobkowa. Tam w byle zakładzie pracy, mleczarni, szwalni, pizzeri zarobią sześciokrotnie więcej. Będą pracowali swoim normalnym tempem i ze swoimi normalnymi jak na Polskę efektami. A co powie szef? "Gdzie Ci się spieszy?", "Idź na przerwę". Moja ciocia była wyzyskiwana w Polsce jako krawcowa za 600 złotych w nieludzkich warunkach. Tam zarabia 10x więcej a warunki są świetne. Wiem. Byłem tam i widziałem. Mógłbym podać jeszcze kilka przykładów znajomych wyjeżdżających za granicę do pracy ale nie muszę. Każdy z nas się z tym spotkał. Dążę do czegoś innego. Zauważyliście jak ludzie zmieniają się pod wpływem zagranicy? Przyjmują tamtejsze maniery, zwyczaje. I to bardzo dobre zwyczaje! Wracają do Polski na dwa tygodnie i dziwi ich to jak w Polsce można tak się zachowywać.
Ja życzyłbym sobie aby kiedyś wszyscy przeszli taką przemianę i stali się prawdziwymi ludźmi, Europejczykami.
Cholerka, rozpisałem się trochę i odbiegłem od tematu może, ale ogólnie wiecie o co mi chodzi
Panie freak, proszę Pana bardzo. Czy powoływanie się na dziennikarstwo, którego Pan, jak rozumiem, padł ofiarą w postaci studiów/zamiłowania/czegokolwiek, co na pierwszy rzut oka wydaje się być profesjonalne, a takim nie jest, musi wypominać to dookoła wszystkim świętym?
Uderzając w to piętno dziennikarstwa, może wejdźmy do świata tego prawdziwego. TVN24, stacja poważna, profesjonalna, która o dziennikarstwie zdaje się wie więcej niż Szanowny Pan Freak. Ale bądźmy mniej wymagający. Pamięta Pan, dziennikarz, akcję "Polsat w oparciu o CNN Headlines", albo "Radio ZET is the CNN Headlines in Poland". Piję do tego, że każdy szanujący się serwis, korzysta ze sprawdzonych informacji.
Ale wie Pan i zastanowił się przed, jak powstał powyższy news? Autor czyta prasówkę na SK-Gaming i wydaje mu się, że warto krótki materiał opisać na stronie rodzimej. A że naród polski leniwy, a i nadal niedouczony, to woli przeczytać notkę w języku ojczystym. Autor uznał zatem, że zasoby SK są na tyle wiarygodne, żeby z nich skorzystać. A, że wiadomość w oryginale pochodzi ze strony WoW, podał link do strony-matki, gdzie rzeczywiście można informację prasową na temat przeczytać.
Przesadyzm raz jeszcze. Pana umiejętne picie do poprawności dziennikarskiej jest bardzo pocieszające. Moment z "projektem" naprawdę mnie rozbawił. Ale wspomniał Pan o "propozycji". Propozycję właśnie wysuwa Blizzard, wprowadzając na rynek karty, a ICH PROJEKTY "możecie Państwo obejrzeć poniżej".
I tak naszła mnie jedna myśl. A znajdę ja, a odkopię wręcz, projekty mojego domu! Oglądam ja Ci projekty w moim domu, którego projekt dotyczy. Czyli, że co. Projekt dotyczy czegoś, czego nie ma. Ale ja stoję w domu, którego projekt trzymam w ręku........
Adnotująca pijawki w liczbie dwóch:
Ad. 1. Autor był na tyle bezczelny, chamski i bezosobowo nieludzki, że wymienił nazwę produktu, który w oficjalnym brzmieniu, jest jak powyżej.
Ad. 2. Tak, paranoja normalnie. "Świat Miss World", "Piłka Crazy Ball". Choć, źle brzmi, to w ujęciu poprawności językowej jest OK. Rzeczownik + nazwa.
Czepiać się, panie dziennikarzu, też trzeba umieć. A Pan nawet nie umieścił źródła obrazków, jakie Pan wykorzystał. Dodatkowo używa Pan słownictwa zupełnie niepasującego do istoty dziennikarstwa: plebs, cudzysłowia (nie będę wrzeszczał, że nie znam takiej odmiany, bo to drobnostka), "się robi" - tak, pracę domową...
Polecam Panu, panie dziennikarzu solidną lekturę lektur o lekturach, albo bardziej ambitnych blogów o pisaniu blogów.
Nastała era Paste&Copy. TVN24 wiedzie prym. Gazety do spółki z PAP również. Chamstwo, Panie, chamstwo!
Pozdrawiam serdecznie,
Mr No.