

Wakacje młodego poszukiwacza przygód. Oczywiście chodzi tutaj o mnie czyli zwariowanego licealisty :] Wakacje rozpocząłem oblewania świadectwa w bardzo obleganych barach. Wróciłem do chaty i walnąłem w kimono. Kiedyś trzeba było wstać więc wstałem patrzę a tu stary śpi po robocie. Myślę to jo to się porobiło. Odpalam kompa wchodzę na GG a tu kumpel pisze ,że mam się pakować bo jedziemy na tydzień nad jeziorko J myślę co spakować itp. No i ofc poszedłem się obłowić w stonce :] zrobiłem zakupki zpakowałem się ładnie ślicznie tylko mały szczególik zapomniałem powiedzieć starym ,że wychodzę z domu i nie będzie mnie trochę J więc kosiarka w ruch pędzel w dłoń i jazda szaleje po ogrodzie. Mamusia kochana o śliczny synek znowu dba o nasz ogród a stary znowu chce kase J
Tylko chciałem opisać jak się potrafi dobrze bawić polska młodzież bez spirytusu :D
Pogoda była i jest zjebana. Codziennie chodzi się na jakieś impry ,piwka no i gra na kompie J Juto mam urodziny więc szukam jakiejś dobrej ceny napojów na imprezke. Więc się nie nudzę chyba ,że trzeba coś zrobić w domu J ale lepsze to niż siedzenie na Fizyce i modlenie się. Reszte wakacji spędzę podobnie nad jeziorkiem na jakieś wypady na parę dni. Pewnie tego i tak nie przeczytacie bo znudziło wam się czytając wstęp ale tak jest jak ma się kilka promili we krwi a w czerwcu się nie chodziło na Polski bo poco jak lepiej iść do baru.
I chi chi chi :) wiem ,że fajne szk0oda tylko ,że kiedyś się skończą.
No ale mam mega bonusa dla was :)
http://www.wrzuta.pl/audio/jruXPJTKRz/kanikuly
Wsje ekzamieny dawno uże sdany
I uciebniki tiepier' mnie nie nużny
I nie nado rano utrom mnie wstawat'
Na uciobu ubiegat'... O-o-o...
Zawtra ja woźmu bilet na samoljot
O tiebie miecztała wies' uciebnyj god
Zawtra ja k tiebie, ljubimyj, prileciu
Ja dawno k tiebie hociu
Refren (2x):
Kanikuły, zawtra ja na wsjo zabju
Na uciobu nie pojdu, how do you do you do
Kanikuły, zawtra ja na wsjo zabju
Na uciobu nie pojdu, how do you do you do
Kanikuły...
Zawtra skażesz mnie: "Ljubimaja, priwiet!
My nie widielis' s toboju cełyj wiek
Ja tiebie w ładoszkie sołnce podariu"
I proszepciesz I love you
Każdyj dień smogu s toboju riadom byt'
I pozwolju na rukach mienia nosit'
I pozwolju obnimat' i cełowat'
I ljubimoj nazywat' Refren (4x).
Wiem ,że to są jakieś dziwny szyfr ale ja jestem za czasów kiedy w szkołach był niemiecki i angielski a nie Rosyjski :)

Annouse |
punkty: 0









