Od dłuższego czasu przyglądam się zachowaniu naszej cybersportowej sceny i jestem w szoku, że jeszcze ona istnieje i jakoś funkcjonuje. Około 60 % sceny potrafi jedynie narzekać, pisać niewnoszące nic komentarze albo po prostu się napinać i obrażać innych. Czy o to w tym wszystkim chodzi?
Wszyscy chcecie, aby esport w Polsce stał się popularniejszy, aby się rozwijał i było więcej eventów, a co lepsze żeby przynosił dla Was zyski. Ale odpowiedzcie sobie na pytanie – co takiego robicie, żeby to zmienić?
Odpowiedź jest prosta. Większość z Was nic nie robi poza pisaniem beznadziejnych komentarzy krytykujących wszystko co nowe, a co gorsza nawet to co już istnieje. Nie mówię, że macie przestać komentować, wypowiadać swoje zdanie, wytykać błędy. To również jest potrzebne ale jak już to macie robić to z głową. Niech to będą konstruktywne komentarze, które pomogą autorom coś z nich wynieść. Wydaje mi się, że zapomnieliście co to konstruktywny komentarz i potraficie tylko napisać – beznadzieja, kolejny projekt do dupy, nic z tego nie wyjdzie itp. Wypowiedzi są przeróżne ale nie ma w nich nic konkretnego. Więc pytam po co? Chcecie zaistnieć w sieci jako trole, wybić się? Kilku już takich było, gdy zostali zmieszani z błotem zniknęli ze sceny lub pozmieniali nicki i się nie wychylają.
Jeżeli nie wnosicie nic od siebie to szanujcie osoby, które robią to dla Was. Poświęcają swój czas na to, abyście mogli rozwijać swoje pasje, abyście robili to co tak naprawdę lubicie. Krytykować każdy potrafi ale tylko nieliczni potrafią słuchać.
Ja na krytykę w swoim kierunku już się uodporniłem i tak naprawdę nie przykładam większej uwagi do niej. jedynie gdy jest konstruktywna. Ale prawda jest również taka, że te bezsensowne komentarze nie pomagają przy dalszej pracy. Właśnie przez to moje podejście do robienia wywiadów już dawno się zmieniło, kiedyś robiłem to z ogromną przyjemnością dla Was – społeczeństwa cybersportowego. A teraz? Robię to tylko dla siebie chociaż i to jest trudne, bo nie daje mi to takiej motywacji do pracy jak kiedyś.
A co mają powiedzieć osoby startujące z nowymi projektami właśnie dla Was, starające się rozwijać swoje jak i wasze zainteresowania, gdy od samego początku dostają ostrą krytykę bez żadnego uzasadnienia od ludzi, którzy czekają na gotowe, wymagają od innych i nic nie dają od siebie?
Zastanówcie się nad tym co robicie. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego bloga zanim wyślecie komentarz zastanowicie się czy oby na pewno jest on potrzebny i czy wasza wypowiedź jest konstruktywna. Im szybciej nauczycie się szanować pracę innych tym łatwiej będzie nam wszystkim. Nie pozwólcie aby powiedzenie „Trzeba coś stracić, by coś docenić. Żeby odzyskać, trzeba się zmienić”sprawdziło się, bo może być za późno.
Ale co do wywiadów myślę że jest dalej rzesza ludzi którzy oglądają je z przyjemnością.
Trzeba się z tym pogodzić i żyć w harmoni z "normalnymi ludźmi".
zakompleksieni flejmerzy : )
I tak jak ktoś powiedział niektórzy naprawdę oglądają te wywiady z przyjemnością. Śmiało moge powiedzieć że te wywiady to najlepsze co obecnie ma Cybersport.
.
http://viper2009.wrzuta.pl/audio/aRfzLelEihf/wzr-caly_moj_swiat -tytuł bloga z tej nuty haha.
A zaczyna się ona tak-''Nie ma was, nie ma mnie nie ma nic.
świat jest zły, nie ma dokąd iść''-Więc nie gryź ręki która Cię karmi bo może się okazać ze bez nas widzów już nie będzie ciebie , nie płacz już aka w tym blogu bo robisz z siebie wielkiego reportera do tego pracującego za darmo , bierzesz kasę rób swoje a nie płaczesz jakbyś mi np. wielką przysługę robił ze pracujesz w cyber.tv jak byś pracował w Polsacie to też byś płakał ze komuś się nie podoba to co robisz? Joł lamo i nie płacz bo to ku*** żałosne .
W tekście przytoczyłem moją osobę tylko dlatego, aby dać odzwierciedlenie tego jak mogą odbierać bezsensowne komentarze ludzie tworzący nowe projekty. Oni również mają na początku wielką motywację, aby robić coś dla Was ale gdy pojawia się fala krytyki i co najgorsza nie jest ona konstruktywna to wszystko się zmienia.
Co z tego, że dostaje kasę? Owszem jest ona jakąś motywacją ale tak naprawdę minimalną. Największą motywacją jest chęć robienia tego dla kogoś, a nie tylko dla siebie. Dla siebie to mogę nagrać taki materiał i trzymać na kompie.
Tak się składa, że nie brałem tytułu bloga z tej piosenki ale miło, że dałeś link chętnie posłucham.
W blogu zapytałeś: "Chcecie zaistnieć w sieci jako trole, wybić się?". Część osób właśnie tego chce tylko czemu oni mają znajdować się w centrum zainteresowania? Dobrym przykładem jest dzisiejszy program z powerką i pytania z czatu, w większości niemające nic wspólnego z prawdą (oczywiście poza tym o urodzie ;p). Rozwiązanie? Jedna osoba związana z esportem do moderacji czatu i taki troll nie wypłynie.
Ignorowanie bezmyślnych komentarzy, a branie do siebie tylko tych wartych uwagi jest chyba najlepszą możliwą cechą w tej sytuacji. Od tego by osoba zastanowiła się czy jest sens wysłania komentarza są serwisy. Jeśli istnieje przyzwolenie na flejm, jak na przykład na espmanii, no to scena wygląda jak wygląda, ale statystyki odwiedzin/komentarzy są dobre.
Z cyklu "Komentarze kipiące konstruktywnym feedbackiem".
Dobrze, że masz dystans do tego typu wypowiedzi. Jak myślisz dlaego w naszym kraju tak ciężko cokolwiek zbudować i tu już nie chodzi o e-sport a o wszystkie dziedziny życia. Polaczek taki jest zawistny, chamski, zazdrosny o to, że komuś się powiodło. I zamiast robić wszystko by mu też się udało woli dopiekać innym. Robi mu się dobrze, prawie jak orgazm.
Nie będę więc powielał wątku o podziale naszego cyberspołeczeństwa i funkcji, jaką pełnią poszczególne grupy wg GaD. Skupie się na tym, że... No właśnie. Krytykujesz krytykantów za to, że niezbyt konstruktywnie krytykują jednocześnie z pełną, masohistyczną wręcz świadomością tego, że po publikacji tego bloga zostaniesz mniej lub bardziej konstruktywnie skrytykowany... No dobra, nie na tym miałem się skupić, to tylko taka myśl, która wpadła mi do głowy między wierszami :) Skupmy się na tym, co Ty robisz dla społeczeństwa pomiędzy często niezbyt konstruktywnym krytykowaniem ogółu czytelników.
Od dłuższego czasu jesteś w CyberTV "twarzą Cybersportu" z niezliczonymi wywiadami na koncie, godzinami nagranych materiałów. Niestety, nie zawsze wychodzi ci to najlepiej i sam doskonale sobie z tego zdajesz sprawę. Zaznaczę, że nie jestem stałym widzem, a twoje "robienie wywiadów", jak to zwiesz, oglądam naprawdę sporadycznie. No właśnie - nie będę powstrzymywał się od publicznego wyśmiania kogoś, kto uważając się za fachowca w tej dziedzinie, przy okazji swoją postawą sugerując, że uważa się za najlepszego prezentera eSportowego, przeprowadzenie wywiadu nazywa jego "robieniem". HAHA - wyśmiałem, koniec. Niestety, to straszliwie razi w oczy na każdym kroku tym bardziej, że zwrotu tego używasz nagminnie, co nie stawia cię w dobrym świetle - wiem jednak, że to się zmieni począwszy od komentarza, który zamieścisz poniżej. Jednak wiele osób twierdzi, że idize ci coraz lepiej i często niektórzy zmieniają o tobie zdanie, także i ja mam nadzieję za, powiedzmy, dwa lata zobaczyć na ekranie monitora kogoś, kto przed kamerą czuje się jak ryba w wodzie a oglądanie każdego jego programu to przyjemność nieporównywalna z niczym, co widzimy w internetowych telewizjach.
Cóż, o licznych błędach językowych "na antenie", przejęzyczeniach czy przeinaczeniach, często zabawnej pozie, niezbyt wyraźnym mówieniu nie będę wspominał, bo wiem skądinąd, że często przygotowujesz się do przeprowadzanych wywiadów solidnie i starasz się, aby wszystko wyszło jak należy. Jesteśmy ludźmi. Wiem, że krytyka coś ci dała i podobno idzie ci coraz lepiej - ja tej poprawy nie widzę, ale skoro ktośtam mi powiedział, że się w tej kwestii poprawiasz, uszanuję jego zdanie i będę czekał aż sam, ślepy jeden cham, to zauważę.
Jako więc specjalista od pisemnego wyrażania swojej opinii muszę ci odradzić pisanie podobnych tekstów. Intencje miałeś słuszne, jednak braki w umiejętnościach posługiwania się językiem naszym ojczystym i niezbyt rozwinięte umiejętności posługiwania się słowem pisanym spowodowały, że twój blog odebrać można jako potok słów kogoś, kto ma zły dzień, a do tego dysleksję. Bo narzekam na to, że ktoś narzeka i do tego w rzyci mam całe te zasady ortografii i gramyta... gramaty... gra... gramatykę czy jak to tam zwą. A po twojej wypowiedzi kilka komentarzy wyżej wnioskuję, że miałeś zupełnie inne intencje, zabrakło po prostu tej umiejętności. Nie będę już cię dobijał tym, że kiepsko idzie i odmiana przez przypadki, szybko więc swój krótki wywód krótko podsumuję nieco krytycznym zdaniem - jednak moim zdaniem, do którego mam prawo: Jesteś słabym komentatorem, niezbyt ciekawym prezenterem, ale jak chcesz - rób to, co daje ci radość, pieniądze i rozrywkę twoim widzom, jednak proszę - nie bierz się za pisanie, bo w tym jesteś kompletnie do bani.
To moja opinia - nie każdy musi się z nią zgodzić, bo świat byłby nie do zniesienia, gdybyśmy nie mogli wymienić się poglądami.
Specjalistą to jesteś od lania wody
Po pierwsze trzeba się dowiedzieć czy traktujemy e-sport profesjonalnie? A może jednak pół-profesjonalnie? Wydaje mi się, że jednak to drugie (bynajmniej baaaardzo dużo brakuje nam do PRO). W takim wypadku nie wymagaj profesjonalizmu w wywiadach czy transmisjach. Osobiście mi się podoba taki sposób prezentowania. Wprowadza luz i blues.
Zboczyłeś z kursu. Neqs wyżalił się na temat chamstwa etc w naszym światku podając przykład swojej osoby. Ten tekst nie miał na celu samoobrony a ty tak to odebrałeś.
Mógłbyś zawrzeć, też bym mógł, jednak jeśli ktoś prosi o konstruktywną krytykę, można by uszanować jego prośbę i wyjaśnić swoją krytykę i jej powody.
Pisząc "twoje wywiady są dla mnie nieciekawe, a ty nie potrafisz pisać", nie byłbym lepszy od tych narzekaczy, na których autor narzeka - a jak widać można być lepszym :)