

"Fajny film widziałem dzisiaj... momenty były? Masz..."
...poszedłem rodzinnie do kina, oczywiście każde z nas (córka, żona i ja) poszło na inny film, dziękuje wszystkim bogom za multiplexy. One poszły... hmmm nawet nie pamiętam, ja natomiast postanowiłem zobaczyć film na podstawie komiksu Franka Milera "300". Muszę powiedzieć że byłem dość sceptyczny do tego filmu, jednak to był trafny wybór. Odrazu powiem że treści w nim jest mało lub zupełnie nie ma... natomiast strona wizualna jest perfekcyjna.
Kolory poszczególnych scen, niesamowite ujęcia kamery w niespotykanych perspektywach, dość ciekawa muza składają się na ucztę wizualną. Jeszcze raz podkreślam, nie oczekujcie tu głębokiego filozoficzego przesłania i nie oglądajcie tego filmu pod tym kątem. Delektujcie się natomiast wszystkimi aspektami wizualnymi, twórcy włożyli masę pracy w tą sferę. Nastrój pięknie budują prześwietlone ujęcia z grubym, wyraźnym ziarnem, nagłe zwolnienia i przyspieszenia akcji w momentach batalistycznych powoduje, że jeszcze bardziej zauważamy perfekcję kompozycji. Świetą robotę również wykonali scenografowie i projektanci broni. Hełmy Spartan są wykonane genialnie (widać że są odlane z brązu a liczne pęknięciach i wgniecenia nadają im autentyczności), biżuteria, stroje świetnie zaprojektowane. Cały film widać wykonano w komputerze i wykonano dobrze.
Oczywiście jest to wszystko lekko przerysowane, odrealnione, ale może dzięki temu tak atrakcyjne.
Gorąco polecam 300, może nie jako arcydzieło kinomatografii, ale jako świetną rozrywkę dla oczu (no bo dla ducha to zdecydowanie nie...). Na koniec dodam, że osoby które mają kłopoty z oglądaniem krwi, wnętrzności, obciętych głów, stosów gnijących ciał, zbliżeń na rany cięte i szarpane powinny omijać sale z cyfrą 300 w tytule.
ps. Logo HLC pasuje do 300.... a może 300 pasuje do HLC?










Hehe dobre - sam muszę to wypróbować :)
Pozdro :)
musze dac mu to do przeczytania to może w koncu sie wybierzmy
A logo nie pasuje, wasz achilles nie jest KOKSEM a pozatym ma koszulkę