

Byłem, bo trzeba być.
Oczekiwałem więcej...
owszem jest duży postęp od tego co zobaczyliśmy w GM w zeszłym roku, ale mam cały czas wrażenie że z dużej chmury mały deszcz. Była reklama, szumne zapowiedzi a moim zdaniem impreza była delikatnie mówiąc "zwyczajna". Przede wszystkim brakowało atrakcji dla publiczności, przyjechałem tam z młodym pokoleniem (dziciaki w wieku od 13 do 16 lat) i po 1 godzinie nie miały co robić. Oczywiście wybryki prowadzących na scenie były ciekawe, jednak ludzie tam przychodzą po to aby również pograć bo smyczke czy grę ze sceny można dostać przy byle jakiej promocji. Nie chce wyjść na totalnego malkontenta, bo było ciekawiej niż w zeszłym roku, ale organizatorzy zasiali we mnie nadzieję że będę świadkiem wielkiego przełomu a było zaledwie poprawnie.
Jesli chodzi o zawodników to chyba było lepiej, choć wiem że było im czsami bardzo gorąco (zdarzały się omdlenia) i ciągle były kłopoty z internetem.
Dużym minusem, tradycyjnie już na imprezach w naszym kraju był całkowity brak informacji dla szerokiej publiczności o wynikach. (No chyba że nieumiejętnie szukałem).
Reasumując, postęp jest, choć przed organizatorami jeszcze sporo pracy. Czy warto było wstać o 6.00 rano i jechać 340 km? Nie jestem do końca przekonany..., ale może za parę miesięcy zapamiętam tylko dobre strony tego wyjazdu.
Mimo wszystko gratuluję organizatorom, bo włożyli w ten turniej dużo pracy, jednak moja ocena to 6/10 (i to trochę awansem)










Sam pamietam jak jeszcze 2 lata temu wygladaly wielkie masowe imprezy klubowe... teraz ludzie nie zadowalaja sie nawet w 1/5 tego co bylo 2 latka temu .. no i co nas nie zabije to nas wzmocni