.................................................................................................................................................................................
Obchody Powstania Warszawskiego - 65 rocznica - ladnie wygladaja w telewizji, ale nie zapominajmy, kto pozwolil wykrwawic Warszawe:
http://www.youtube.com/watch?v=cK6yuETWY8E&hl=pl
Czerwona zaraza - Jozef Szczepanski
Czekamy ciebie, czerwona zarazo,
byś wybawiła nas od czarnej śmierci,
byś nam Kraj przedtem rozdarłwszy na ćwierci,
była zbawieniem witanym z odrazą.
Czekamy ciebie, ty potęgo tłumu
zbydlęciałego pod twych rządów knutem
czekamy ciebie, byś nas zgniotła butem
swego zalewu i haseł poszumu.
Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu,
morderco krwawy tłumu naszych braci,
czekamy ciebie, nie żeby zapłacić,
lecz chlebem witać na rodzinnym progu.
Żebyś ty wiedział nienawistny zbawco,
jakiej ci śmierci życzymy w podzięce
i jak bezsilnie zaciskamy ręce
pomocy prosząc, podstępny oprawco.
Żebyś ty wiedział dziadów naszych kacie,
sybirskich więzień ponura legendo,
jak twoją dobroć wszyscy kląć tu będą,
wszyscy Słowianie, wszyscy twoi bracia
Żebyś ty wiedział, jak to strasznie boli
nas, dzieci Wielkiej, Niepodległej, Świętej
skuwać w kajdany łaski twej przeklętej,
cuchnącej jarzmem wiekowej niewoli.
Legła twa armia zwycięska, czerwona
u stóp łun jasnych płonącej Warszawy
i scierwią duszę syci bólem krwawym
garstki szaleńców, co na gruzach kona.
Miesiąc już mija od Powstania chwili,
łudzisz nas dział swoich łomotem,
wiedząc, jak znowu będzie strasznie potem
powiedzieć sobie, że z nas znów zakpili.
Czekamy ciebie, nie dla nas, żołnierzy,
dla naszych rannych - mamy ich tysiące,
i dzieci są tu i matki karmiące,
i po piwnicach zaraza się szerzy.
Czekamy ciebie - ty zwlekasz i zwlekasz,
ty się nas boisz, i my wiemy o tym.
Chcesz, byśmy legli tu wszyscy pokotem,
naszej zagłady pod Warszawą czekasz.
Nic nam nie robisz - masz prawo wybierać,
możesz nam pomóc, możesz nas wybawić
lub czekać dalej i śmierci zostawić...
śmierć nie jest straszna, umiemy umierać.
Ale wiedz o tym, że z naszej mogiły
Nowa się Polska - zwycięska narodzi.
I po tej ziemi ty nie będziesz chodzić
czerwony władco rozbestwionej siły
"moskwa rezerwuje sobie prawo do uzycia sily..."
http://wiadomosci.onet.pl/2019022,12,rok_po_wojnie_rosja_znowu_grozi_gruzji,item.html
nigdy nie bedzie przyjasni miedzy Polska a Kremlem - tak samo jak nie bedzie przyjazni miedzy innymi zniewolonymi/wymordowanymi narodami/panstwami ktore byli i obecni wladcy Kremla uwazaja za swoja strefe wplywu
i wlasnie warto o tym pamietac, bo Polska to juz nie Kraj Nadwislanski - choc za nasza wschodnia granica caly czas mysla o nas jak o swojej bylej republice
po za tym Blade, co ty chcesz/nie chcesz pamietac - kojarzysz chociaz ile lat temu Czerwona Zaraza ewakuowala armie z terenu Polski ?Te same armie, ktore 65 lat temu patrzyly z drugiej strony wisly jak ginie w ciagu 63 dni 200 tysiecy Polakow, te same armie, ktore stacjonuja teraz dalej 300 kilometrow dalej w obwodzie kiliningadzkim i na bialorusi
i gdyby nie te znienawidzone w dziesiejszych czasach USA, gdyby nie NATO i gdyby nie (to w sumie jest smieszne, wrecz groteskowe) lewacka (!) UE to dalej bys sie uczyl jezyka rosyjskiego obowiazkowo - tak jak chociazby ja jeszcze 20 lat temu
fajnie, ze nie chcesz pamietac - ja dalej pamietam wierszyki po rosyjsku o wiecznej przyjasni polsko - rosyjskiej :)
Swiat sie zmienia - Armia Czerwona i Car na Kremlu nie
bo na razie to mi sie wydaje, ze napisales cos aby napisac, ale nie w temacie :)
Oceniac PW'44 mozesz krytycznie, bo masz do tego swiete prawo, choc to prawo ani Ty ani ja sobie nie wywalczylismy, mamy je dzieki ludziom, ktorzy sie nie zastanawiali "czy to jest glupota" - i choc mozemy sie zgadzac badz nie z politycznym sensem wybuchu godziny W - to naszym wspolnym psim obowiazkiem jest byc Im wdziecznym i ich czcic.
a wracajac do tematu Czerwonej Zarazy, polecam kawalek Schmaletz "Rewolucyjne NZS" z plyty Twardzi Jak Stal (muzyczny hold dla NZS) - choc osobiscie nie jestem jakims tam sympatykiem Frondy. Imo naprawde warto:
http://www.youtube.com/watch?v=2k8D_t0fpx8
(slowa: http://www.twardzijakstal.pl/8.html ) :) :)
Z Powstaniem Warszawskim jest kłopot; jak żadna inna rocznica wzbudza rok w rok kontrowersje; z mało którym wydarzeniem historycznym wywołuje tak przeciwstawne opinie.
Polskie rozumienie, a może brak rozumienia Powstania, świadczy o jednym; Polacy sa narodem chorym psychicznie, a wszelkie syndromy pozwalają na postawienie diagnozy o rozdwojeniu jaźni.
Żeby swojej diagnozy bronić przywołam dla porównania znany mi Poppy Day. 11 listopada w UK ochodzi się masowo Remembrance Day, kiedy to od Anglii, przez Szkocję, Walię, po Republikę Irlandii (choć tam ze zrozumiałych względów nie jest to świeto państwowe) czci się weteranów i wspomina hekatombę ofiar pierwszej wojny, w której niemal doszczętnie wtracono jedno europejskie pokolenie.
Z punktu widzenia militarnej i politycznej niekompetencji wiele, jeśli nie większość, decyzji podejmowanych w czasie Wielkiej Wojny bije tę o wybuchu Powstania na głowę, a pomysł wysyłania wojsk ubranych w jaskrawoczerwone kurtki na okopane i zamaskowane niemieckie pozycje jest tylko jednym w katalogu pomysłów, przy realizacji których znajduje się odpowiedź na pytanie, jak w najkrótszym czasie zmasakrować jak największą ilość własnych ludzi.
Przy okazji przypadającego jednak 11 listopada święta dyskusje o brakach w wyobraźni i wątpliwych kompetencjach dowódców milkną, bo co innego się przy okazji tego świeta czci, i co innego się wspomina.
Jesli o Powstaniu Warszawskim wypowiadają się komuniści, sprawa jest jasna; na barykadach ginęli ich wrogowie, a teraz trzeba zohydzić pamięć o nich, by - w razie gdyby marksistowskie przekonania o biektywnych prawach okazały się jednak słuszne, i trzeba byłoby znowu odbudować aparat od powiatu po stołeczny ratusz, przykład Powstańców nie posłużył jakiejś grupie do odświeżenia pomysłów witania ołowiem, w miejsce ulubionych goździków.
Co do przyszłości, to chciałbym, żeby wszyscy mali Stalinkowie i Hitlerkowie, którzy być może teraz w mozole i z wytknętymi jezykami składają litery w słowa i malują laurki na dzień matki, wzrastali w przekonaniu, że ich narody graniczą z takim wyjatkowyo pełnym pochrzanionych, agresywnych idiotów, których straszliwa przypadłość pojawia się ze szczególną mocą w sytuacjach, kiedy ktoś chce podbić ich kraj.
I dlatego nie należy polegać wyłącznie na swojej przewadze gospodarczej, militarnej czy kulturalnej, bo nawet przy wydawałoby się przytłaczającej dysproporcji sił, te tysiące debili może tego zwyczajnie nie zuważyć!
Rozumiesz teraz?
?