Ten blog sobie napisalem pod wpływem chwili już parę dni temu, pamiętnego 13 marca wieczorem - i w co trudno będzie Wam, a w szczególności Fomfnemu teraz uwierzyć - nie jest on w żaden sposób powiązany z dzisiejszą informacją o Kode5 Polska i finałach on-line. Tzn. w sumie jest, bo widzę, że to kolejna impreza po EPS, która się przenosi w wirtualny świat - no, ale przynajmniej Radek nie wygłupiał się i nie zapowiadał nam wcześniej wielkiego wydarzenia e-sportowego i teraz nikt nie może mieć do niego większej pretensji, czy też mieć polewki. No dobra, ale ja tu nie o Kode5 Polska, tylko o czymś innym mialem pisać:
Eureka ! Wymyśliłem chytry plan. Śmiem twierdzić, że jestem wizjonerem e-sportowym ! Zaraz się z Wami podzielę, co w mojej łysej głowie się wykluło - będziecie zaskoczeni moim śmiałym pomysłem, a wręcz porażeni jego genialnością! Ale powoli, step-by-step, żeby nic wam nie umknęło z mojej wizji, którą mam nadzieję, że należycie docenicie i należne mi splendory w komentarzach zaznaczycie !

obmyśliłem genialny plan ! ! !
Naszą serię CyberCupów, czyli mini-lanów, na kilkanaście, kilkadziesiąt stanowisk komputerowych wszyscy kojarzycie. Nie można tego porownywać do (
PR mode ON) Wielkich Finałów Ligi "Ostateczna Rozgrywka" gdzie mamy kilkaset komputerów, parę scen, telebimy, rzutniki,dzięsiątki plazm, setki zawodników, kilkadziesiąt najlepszych drużyn, kilkadziesiąt mini-lanów w strefie Fun Zone, konkursy, e-sportowe prezentacje na scenie. No i oczywiście nagrody rzędu 200 tysięcy złotych i najważniejsze chyba kilkanaście tysięcy Graczy i Kibiców, którzy "przewijają" się w czasie dwóch dni eventu(
PR mode OFF).

Ostateczna Rozgrywka 2008
To jasna sprawa - Cybercup to mały event, w którym bierze, w zależności od turnieju od kilkudziesięciu do kilkuset graczy. Nie potrzebujemy jak do Wielkich Finałów paru miesięcy przygotowań i planowania, nie potrzebujemy paru tysięcy metrów kwadratowych powierzchni, megawatów mocy, nie potrzebujemy kilkudziesięciu osób, które przygotują przez 5 dni event, nie potrzebujemy kilkudziesięciu osób do prowadzenia imprezy. Produkcja takiego CyberCupa wydaje się wręcz prosta: parę, parenaście dni wczesniejszych przygotowań, zaplanowania wszystkiego, potem na dzień bądz dwa przed tym eventem wsiadamy w samochody i cybersportowa karawna jedzie do jakiegoś miasta w Polsce by zrobić Wam lanik. No może nie jest tak banalnie prosta, jak to w dwóch zdaniach opisałem. Ale powiedzmy nie jest to wyzwanie, a "kolejny dzien w pracy".

Ostateczna Rozgrywka 2008
Kojarzycie już do czego zmierzam ? Nie ? To teraz warto uruchomić wyobraźnie :)
Po co robić Wielki Finał dla 40 drużyn/300 zawodników ? Przecież to tylko kłopot dla Graczy, muszą na dwa dni ruszyć się z domu, grać nie na swoich komputerach, mieć dyskomfort, że Kibice im patrzą na ręce, a nie daj Boże, jeszcze grać na scenie w świetle jupiterów. Prawdziwy koszmar dla każdego e-sportowca. A pomyślcie o Kibicach - pociągi, pekaesy, albo polskie drogi dla tych zmotoryzowanych, by z tylu miast i miasteczek zjechać na Finaly Ligi, by zobaczyć na żywo polskie gwiazdy gamingu, czy wziąść udział w turniejach Fun Zone. Prawdziwy koszmar dla każdego fana sportów elektronicznych i gamingu.
Wyobraziliście sobie ten koszmar, te absurdalną rzeczywistość, którą tak naprawdę zupelnie niepotrzebnie rok do roku serwuje Wam Cybersport ?
A może zróbmy tak - taki jeden CyberCup, powiedzmy jak ten z wrzesnia 2008, który zrobilismy w Warszawie, w auli PJWSTK nazwiemy Wielkimi Finałami ? Powiedzmy, że zaplanujemy dokladnie w ten sam sposób, kropka w kropkę. No, może nie tak dokladnie, tamten CyberCup rozgrywalismy dwa dni, dalismy Wam do dyspozycji jakieś 40 stanowisk komputerowych, jakieś konsole, plazmy, dodatkowe monitory do podglądu(działające

) - zrezygnujemy z tego, wystarczy 10 komputerów, jeden, dwa rzutniki, no i powiedzmy 3-4 godziny czasu. Po co przeciagać ?

Ostateczna Rozgrywka 2008
I teraz tak - część naszych Wielkich Finałów na Waszą wyraźną prośbe rozegramy on-line. Bardzo to wygodne - dla nas, bo odpada nam robienie czegokolwiek prawie, Zawodnikom, bo będą mogli udowodnić swego net-skilla, no i oczywiście Kibicom, bo co prawda np. HLTV nie udosepnimy z tych PRO rozgrywek, ale jakis mniej lub bardziej działający streaming zapewnimy. I tak jak danzig mowi: Będzie się działo. Ogień ! A tak jak inni: prawdziwa kwintesencja e-sportów. A tak jak ja: LAN on-line, prawdzimy, przełomowy Polski wynalazek.
I dzieki takiemu przełomowego rozwiązaniu, na który jeszcze światowy czy też zachodnioeuropejski PRO gaming nie wpadl wyłonimy finałowe 2 drużyny 1 Ligi Pro CS, dwie drużyny 1 Ligi Pro AA i dwóch graczy którzy grają w komputerową piłkę kopaną - z naszej Ligi FIFA. Reszta, czyli drugoligowcy, zawodnicy, drużyny kategorii OPEN mecze finałowe o 1 miejsce rozegrają też w formule Lan On-line. Wszak nie będziemy wbrew ich woli zmuszać ich do rozgrywek na turnieju lanowym.

Ostateczna Rozgrywka 2008
Jest po prostu pięknie - patrzcie, dzięki genialnemu rozwiązaniu, zamiast nikomu niepotrzebnego eventu jakim jest Ostateczna Rozgrywka w formule, która Wam do tej pory serwowalismy, możemy zrobić Wielki PRO Finał w auli PJWSTK - 2 klany CS-a, 2 klany AA, 2 zawodników FIFA, 10 kompów, rzutnik i troche krzeseł, jak by ktoś jednak chciał wpaść i zobaczyc te 40 minutowe eksytujące trzy mecze. A reszcie fanów, którzy siedzieć będą wygodnie w domu przed komputerami zafundujemy profesjonalny slideshow w video-streamie (hltv off).
I co Wy na to? Czy ta wizja profesjonalnych, prestiżowych rozgrywek Wam odpowiada? Powiedzcie szczerze, czyż nie jestem genialny? Czy ten mój przełomowy, rewolucyjny plan nie dość, że podnosci rangę zjawisku jakim jest gaming i sport elektroniczny, to jeszcze zadowala wszyskich i trafia w potrzeby Graczy, Fanów, Sponsorów i oczywiście mojej skromnej, lecz genialnej osoby?
ps. fotki dobrałem specjalnie - żadne finały, eliminacje, playoffy rozgrywane on-line, czy też rozgrywane na meczach w zasadzie pokazowych nie dostarczą ani Graczom, ani Kibicom tych prawdziwych, głębokich e-sportowych emocji, a net-skill pozostanie net-skillem
nawet okiem nie mrugnac, ze jednak cos nie tak
a napinka rośnie
ale wiesz co vib? ktos juz na to wpadl :)
I jeszcze coś :P
http://www.fragout.pl/images/f_gallery/eps_sezon1/images/EPS%20064.jpg
trzymam kciuki!
vib a nie mieliscie? z tego co wiem/wiemy komputronik glowny dostawca sprzetu na hlc wycofal sie ze wspolpracy z cybersportem i zatstanawia mnie tegoroczna "OSTATECZNA ROZGRYWKA" aka BYOC?!
dlatego będzie ten mały finał co vib opisał, czyż to nie cudowne?
Dygresja nt HLTV - demka do wglądu są dostępne zaraz po imprezie. A skoro są, to nie ma żadnej potrzeby uruchamiania HLTV w czasie imprezy, pod warunkiem, że streaming jest właściwej jakości, a tą, jak napisałem wcześniej mamy nadzieję zapewnić w przyszłości biorąc pod uwage lekcję jakie odrobiliśmy podczas każdej z trzech tegorocznych imprez.
Wracając do tematu z pierwszego akapitu. Naszym ESL'owski zadaniem nie jest ani robienie wielkich LAN'ów, ani targów komputerowej rozrywki i żaden kraj w ESL (włącznie z Niemcami) tego nie robi. Skupiamy się na dopracowywaniu imprez o charakterze telewizyjnego studia sportowego, ograniczając ilośc widzów na samej imprezie a maksymalizując w streamingu live i materiałach zamieszczanych po imprezie. Wielkie LAN party pozostawiamy Wam.
W przeciwieństwie jednak do Ciebie nie tłocze panfletów na temat tego, czy LAN party jest dobre, czy też jest cholernymi flakami z olejem wiejącymi nudą. To nie mój problem, ani nie mój cel. Moim celem jest szybciej, znacznie krócej i bardziej sportowo. Będę szczęśliwy mogąc w przyszłości robić 1 godzinne programy/ eventy naładowane e-sportowymi emocjami, na które każdy z ochota poświęci nieco czasu. LAN'owe dłużyzny nigdy nikogo z ESL nie interesowały.
Nikt równiez nie powiedział, że w pierwszym sezonie będzie wszystko perfekcyjne. Bo nie jesteśmy ani Polsatem, ani inna duża telewizją mającą tony doświadczenia jak robić dobre widowisko telewizyjno-sportowe. Niemniej jednak dwa dni imprezy w Poznaniu w moim mniemaniu na długo pozostaną niedoścignionym wzorem "e-sports enetertainment" w naszym polskim światku sportów elektronicznych.
A kluczem do tekstu jest zdjęcie Stańczyka
C/D.
"Będę szczęśliwy mogąc w przyszłości robić 1 godzinne programy/ eventy naładowane e-sportowymi emocjami, na które każdy z ochota poświęci nieco czasu."
"Skupiamy się na dopracowywaniu imprez o charakterze telewizyjnego studia sportowego, ograniczając ilośc widzów na samej imprezie a maksymalizując w streamingu live i materiałach zamieszczanych po imprezie"
Kto by tam chcial tracic czas na ogladanie jak MYM zmiata FX w niecale 30min, na streamie, ktory bedzie buforowal co 5s. :s blah nuda. Jak to jakos Neo w wywiadzie napisal "nie chce mi sie jechac na 1h mecz" i sie nie dziwie, bo tez by mi sie nie chcialo targac 5h pociagiem na jeden mecz bez emocji. To juz lepszy LAN Online. Brytole przynajmniej w swoich finalach EPS mieli 4 druzyny, jakos ciekawiej bylo, choc tez kila i mogila.
Dla mnie to oznacza zdecydowane odejście od LAN party i pchanie się w zupełnie innym kierunku. Nasze statystyki do tej pory potwierdzają słuszność tego wyboru. Oczywiście każdy ma swoje cele i spełnia je w inny sposób, a sposobem na to co chce osiągnąć ESL nie jest robienie LAN party.
@ Vib, wysmażyłeś artykuł w moją stronę, więc podsumuję krótko w drugą. Jako nieco starszy gościu, który widział b. wiele LAN party zarówno w Polsce, jak i za granicą. Dla mnie na wszystkich wieje nudą (włączając HLC) i starszy gościu nie ma co tam robić, ani czego oglądać. Jedynymi osobami nieco starszymi - a raczej takimi, którzy kiedyś grali ale już nie maja na to czasu - są ojcowie przyprowadzający na nie swoje dzieci. Ale i to w ilości minimalnej. Po prostu nie ma dla nas zajęcia na takich imprezach. Być może Wy dążycie w takim kierunku, ale my nie. Odpowiedź na pytanie co jest lepsze zostawiam statystykom, bo to jedyna obiektywna miara.
@TEPR, nie twierdzę, że finał w Warszawie był mistrzostwem świata, ale proponuję nie być krótkowzrocznym i spojrzeć chociażby na Poznań, który cytuję "podzielił polski e-sport na erę przed IFNG Poznań i po IFNG Poznań". Całość sezonu ESL Pro Series proponuję rozstrzygać przez jego faktyczną całość, a nie sam finał - który de facto mając parę niedociągnięć, był całkiem udanym przedsięwzięciem. A co najważniejsze podobał się ludziom, którzy oglądali taki spektakl po raz pierwszy w życiu, co jest wyraźnym sygnałem czego oczekują popularni "casual".
Sorry ale nie moge latac do polski na kazdy event a to ze moge widziec to w necie bardzo mnie cieszy, nie zaleznie czy material z eventu ukaze sie kilka tygodni po jego zakonczeniu czasem i tak jest milo na to popatrzec. Zamiast sie cieszyc z tego, ze cos sie kreci i rozwija w 2 roznych kierunkach naskakujecie na siebie i probujecie przekonac kogos do swojego zdania i punktu widzenia, a wiadomo ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
Peace
Pod względem targów PGA jest niedoścignione - choć do Games Convention lub E3 wciąż im daleko. Nadal za mało tam prawdziwych nowości, wspaniałych stoisk i mnówstwa wystawców. W 2008 było ich pewnie kolo 10. To zdecydowanie za mało. Nie mniej wierzę, że chociażby zmiana terminu na październiowy pozwoli na pokazanie gier, które jeszcze nie są w sprzedaży. A nowa odsłona Allegry być może pozwoli esportowcom znaleźć coś dla siebie.
EPS/INFG - rewelacyjne show w stylu sportowego studia. Brakuje nam w Polsce takich imprez oj brakuje. Arena z poznania była idealna, choć samo jej wykorzystanie mogło pozostawiać sporo do życzenia. Nie mniej mecze finalowe HLC na takiej arenie bylyby duzo bardziej widowiskowe niz te ze sceny w BlueCity, gdzie stało kilkadziesiąt krzesełek jak na wieczorku poetyckim
HLC - jeśli chodzi o LANowe emocje esportowe to rewelacja. Duża powierzchnia, dużo komputerów i masa atrakcji dla odwiedzających. Jedyne czego mi brakuje w tym wszystkim to takiego szoł jakie ma EPS/IFNG i porządnego przekazu streamingowego. HLTV to nie wszystko - ja osobiscie z tego nie korzystam, a HSTV niestety mnie nie zadowala.
Zamiast więc tworzyć poematy jak to inni dali ciała, bo zrobili to inaczej niż my sugeruję konstruktywnie popdpowiedzieć co jest do poprawienia i cieszyć się, że ktoś robi coś inaczej. Każdy ma inny gust i każdemu podoba się coś innego. Chociaż akurat opcja z KODE5 nie wiem czy się komuś podoba - nie mniej rozumiem sytuację.
W Warszawie doznalem zupelnie czegos innego - cala konstrukcja na pierwszy rzut oka wygladala jakby miala sie zaraz rozleciec, 16:30 (niby mialy sie rozpoczac mecze) a organizatorzy jeszcze cos poprawiaja, jeszcze cos robia, sprzataja itd. Jak juz sie zaczelo - telebimy nie dzialaly przez dluzszy czas, jak juz zaczely dzialac to byly oswieltone dosc mocno i malo bylo na nich widac, pomijam mozliwosc podgladania, sam komentarz - niby te same osoby co w Poznaniu, a daly **** po calosci (podpowiadaly)...
Słowem - niebo a ziemia
Co do streamingu, nie wiem jak wygladal ten z Warszawskiego turnieju, bo bylem na miejscu, ale ostatnio naogladalem sie relacji z IEM w hannoverze... tam tez widzialem sama organizacje sceny, realizacje i takie tam... mysle ze to moglby byc wzor.
A ta drabina na widoku to już wogóle było przepiękne
Ja rozumiem, jest wiele różnych koncepcji, każdy ma swoją wizję, vib chce tryliona komputerów, hale blue city i nawalania przez 2 dni, ESL woli, małe lany kameralne, kto inny ma jeszcze inne pomysły.....ale KODE5 mnie załamało....
Ja rozumiem, brak pomocy od sponsora globalnego, ja rozumiem brak chęci, ja rozumiem pójście na łatwiznę....nawet czytałem ostatnio art Fomfnego na temat kryzysu i esportu, przy którym zgadzam się w 90%....
Ale żeby nie móc wynająć zwykłej sali sportowej jakiegoś zwykłego gimnazjum, wsadzić tam 30 komputerów, 35 kabli sieciowych 2ch switchy no to to jest przesada... No kuźde takie coś bez super sponsorów jest robione teraz na co drugim lanie ogłaszanym na boardzie..... Tak na prawdę co to za problem zrobić takiego lana? Tydzień papierkowych spraw i mamy KRAJOWY FINAŁ, bez szału ale na lanie gdzie wszyscy mają równe szanse...
To tyle :P mam nadzieje, że coś wniosem do tematu ;D
Podsumowanie I finału EPS: http://www.gameback.net/pl/news/741
Zgadzam się z każdym zdaniem