

Bartas: Nie mam sukcesów na PS3!
Są tacy gracze, z którymi po prostu chce się rozmawiać. Wszystko przez ich osobowość i cechy wrodzone, które powodują, że redaktor nie może się nudzić, przeprowadzając wywiad. Wygadany, zawsze z własnym zdaniem, pełen radości - taki jest człowiek, z którym postanowiliśmy przeprowadzić interesującą rozmowę. To mieszkaniec Poznania,
Bartosz "Bartas" Tritt - z jednej strony zawodnik pozostający od kilku dni bez drużyny, z drugiej sprawca jednej z największych niespodzianek tegorocznego ESWC Polska. Zapraszamy do czytania!Krzysztof "ChamagoL" Nowak: Cześć Bartku! Ciekawie się złożyło, nieprawdaż? Mieliśmy zrobić ten wywiad już kilka tygodni temu, a tu w ciągu ostatnich kilku dni zdarzyło się więcej ciekawego niż przez ostatnie miesiące.
Bartosz "Bartas" Tritt: Cześć Krzysztofie. No tak, niestety, a może „stety”. Trochę się wydarzyło - najpierw awans na ESWC Polska, potem 2 miejsce z zaskoczenia na lanie, a teraz opuszczenie BVG. A mówiłem, żebyśmy wcześniej robili, mniej pisania by było :P
Mniej pisania, ale też mniej ciekawie! Teraz możemy się wygadać, jest o czym. Nie przedłużając - przedstaw się krótko naszym czytelnikom, bo nie wszyscy regularnie śledzą scenę FIFA.
Imię: Bartosz! Nazwisko: Tritt! Nick: Bartas! Staż na scenie: 6 lat! Aktualny klan: brak!
6 lat to spory kawałek czasu, z pewnością musiałeś mieć wiele ciekawych przygód związanych z samą grą i jej otoczką. Jak wspominasz swoje początki?
Początki były trudne. Pamiętam, jak zaczynałem - to było blisko finału PLF, w którym brali udział Bartii i Suprise. Pomyślałem: czemu by nie spróbować dojść do takiego poziomu? Mac Mocca był „motywatorem”, bo po pierwszych meczach z Jmmym (0:9, 2:7) byłem – powiem szczerze - trochę zrezygnowany, ale on zaczął tworzyć klany. Za czasów FIFA 2004 kozakiem był ten, kto posiadał BNC, a teraz co jest Krzysiu? Żenada :)
Żenada... W pewnym sensie z pewnością tak, ale do tego jeszcze wrócimy. Przypominasz sobie jakieś ciekawe sytuacje z pierwszym okresów gry? Dajmy na to - walki IRCowe czy przekręty? Z tego, co pamiętam, to takich rzeczy było wtedy niemało. Słynne sprawy z niejakim "Rozuyakim" chociażby.
Krzysiu - a pamiętasz Jokera, Beckiego i wygrane cw VFS? <śmiech> Wtedy to miałem skilla <śmiech> Pamiętam tez, że Radzik miał klony – Kazika i Szusitsu chyba jeszcze. Całe Technical Masters było sklonowane! A mówią, że człowieka nie mozna sklonowac <śmiech>
Coś mi świta odnośnie VFS, ale raczej widzę bardzo małe światełko <śmiech> Radzik zawsze miał ciekawe pomysły na swoją karierę, podobnie jak cała nasza dawna scena. Co najmilej wspominasz z lat 2004-2005?
Najmilej wspominam takie klany jak VFS i Cg, a także graczy: Mac Mocce, PeKaCego, muciola, Szczurka (eRaTe) oraz Maszoka. Do tego także otoczkę wszystkich turniejów. Nagród nie było, a wszyscy walczyli do opadłego. Z 2004 dobrze pamiętam też lana (PGA), na którym zająłem 3 miejsce! Mały Bartas wyskoczył znikąd i zaskoczył wszystkich :)
Ciekawe wspomnienia masz, z tego co wiem, także z gry we Frag eXecutors (także tam występowałem). Możesz Nam powiedzieć, jak to wszystko wyglądało?
Co masz dokładnie na myśli? <śmiech>
Sytuacje ze sprzętem, załatwianiem turniejów... trochę tego było za naszych czasów - mało osób o tym wie.
Aaaa! Już sobie przypominam - obiecane przez Ziggy'ego słuchawki, wielkie halo wokół tego i tekst "Przywiozę wam na lana". To się nawoził! A co do lanów - to też parodia, nie mogli wysłać więcej niż dwóch zawodników. Szkoda słów.
To był trudny okres, zgadzam się z Tobą. Potem dość długo grałeś w mniej znaczących klanach, jednak udało Ci się piastować funkcję w ESL. Dlaczego zostałeś zwolniony?
W ESL nie piastowałem żadnej funkcji Krzysztofie :)
Możesz w takim razie odpowiedzieć na pytanie - co robiłeś w drużynie "Staff Poland"?
Byłem w CSL, proszę ja Ciebie! Sprawowałem fukncję admina, ale Striker ze mnie zrezygnował. Czemu? O to musisz się jego zapytać. Pociągnąłem rozgrywki MP na PS3 i zostałem na lodzie. Zawsze chcę pomagać, niestety pan Striker na to mi nie pozwala. Dla mnie to przyjemność robić coś dla sceny, ale niestety nie dostaje szansy.
Hm, to już kolejna osoba, która mi mówi, że odrzucono jej chęci pracy na rzecz konsolowców. Wspomniałeś o Kubie "Striker" Kaszaku - nadal macie ze sobą na pieńku? Już od dość długiego czasu żyjecie prawie jak pies z kotem.
Nie ma co ukrywać, że nie darzymy siebie jakaś sympatią. Nie mam nic do Jakuba jako osoby, ale każdy wie i każdy widział jego kontrowersyjne decyzje które nie powinny mieć miejsca w takich rozgrywkach jak np WCG.
Mówisz o sytuacji z Anon1mem i Kartkiem?
Nie tylko, ale także o roku wcześniejszym i sytuacji pomiędzy mną a Sav1olą.
Powiem szczerze - mam ostatnio luki w pamięci, więc byłbym wdzięczny, gdybyś mógł opisać tę sprawę.
Było tak: całe rozgrywki grałem o czasie, każdy mecz w wyznaczonym terminie, aż doszło do meczu finałowego WB z Kubą. Nie mogłem zagrać, ponieważ wydarzył się wypadek losowy, który nie pozwolił mi na rozegranie tego meczu w wyznaczonym terminie. Sav1ola nie zgodził się na inny termin, ponieważ wyjeżdżał. Z relacji świadków wynika, że nigdzie nie wyjechał... Striker zaś stwierdził, że trudno, termin był. Taka decyzja w finale, decydującym o wyjeździe na lana?
To dziwna sytuacja, ale admin to admin - ma niezaprzeczalne prawo do własnej interpretacji. Mówi się od jakiegoś czasu o "ustawkach scenowych". Miałeś kiedyś styczność z tym zjawiskiem? Domniemam, że nikogo nie uderzyłeś, ale wiesz może o kimś, kto dopuścił się rękoczynów na lanie? Coś mi chodzi po głowie, chyba rok 2004/2005...
Nie przypominam sobie. Było dużo gróźb, ale prawda jest taka, że to są emocje, a wszystko przez to, że dzieciaki tej sceny prowokują do takich zachowań.
Prowokują powiadasz... Wielu uznaje Cię za dość porywczego człowieka - mają rację w swoim osądzie?
To zależy. Może jestem troszkę porywczy i czasami robię coś, czego tak naprawdę nie chciałbym zrobić - jeżeli kogoś uraziłem to przepraszam :P
Niektórzy powiedzieli mi, że zbyt często kłócisz się o to, że Twoi rywale mają słabe łącza. Przyznam w tym miejscu, że moje też nie było najlepsze i sam zapewne o tym wiesz (często trenujemy/trenowaliśmy).
Powiem Ci, że rożnie to bywa. Mimo iż wiem, że ta gra wszystko psuje tak naprawdę, to czasami wybuchnę i trochę ponarzekam - zdarza się.
Przejdźmy do przyjemniejszych rzeczy. Ostatnie ESWC było Twoim dużym popisem. Jak się czujesz jako drugi zawodnik tego turnieju?
Jestem zadowolony, a zarazem czuję lekki niedosyt. To pierwsze powinno wziąć górę. Nie dałem się ograć takim wyjadaczom sceny PS3 jak hom3r czy marcipeusz, także turniej zaliczam na wielki plus. Z tego miejsca dziękuję Tasiorkowi, bo bez niego, jestem pewien, tego sukcesu by nie było. Gratulacje dla Sanczezika i powodzenia we Francji :)
Tasiorkowi? A cóż takiego zrobił na turnieju?
Prawda jest taka, że sterował moją grą, a kiedy widział, że się za bardzo podpalam na zwycięstwo, w ładnym stylu to stopował i proponował spokojniejsza piłkę. Naprawdę dużo spokoju i opanowania wprowadziło to w moją grę.
Chcesz zasugerować, że nie pomagał Krzyśkowi, a Ty idziesz do eFIFY?!
Nie chodzi o to, że nie pomagał Krzyśkowi, ale mi pomógł w 100 procentach. To, że sobie rozmawiamy na rożne tematy nie oznacza, że wybieram się do eFIFY :)
Rozumiem, chciałem Cię tylko podpuścić. Które ze spotkań zapamiętasz najlepiej z tegorocznego ESWC?
Pierwsze spotkanie półfinałowe z marcipeuszem. Przed meczem byłem pewny, że Marcin postawi duży opór, lecz przeciwnik po 2 bramkach stracił zupełnie koncepcję na grę i skończyło się na 6:0.
Co sądzisz o występie hom3ra? Dla wielu to zagadka - co się stało, że on tego nie wygrał?
Czytałem wywiad z hom3rem i mówił, że wielu przygotowuje się na jego styl. W pierwszym meczu ze mną (3:3) zagrał zupełnie nie swoim stylem i ledwo zremisował (w 88min gol na 3:3). Wydaje mi się, że na siłę chciał zmienić swój styl gry na efektywniejszy, co nie przyniosło skutków. W meczach rewanżowych starał się grać już jak dawniej, lecz nie zdołał odrobić strat z pierwszej części fazy grupowej.
Ciekawi mnie, jak to się stało, że odniosłeś tak duży sukces na tym turnieju. Jesteś graczem PC, na konsoli grasz - powiedzmy sobie szczerze - sporadycznie, a jednak byłeś w stanie ograć najlepszych.
Szczerze? Sam zadaję sobie to pytanie. Może dlatego, że od tego występu nie oczekiwałem zbyt wiele. Wrzuciłem na luz, co nie znaczy, że się nie skupiałem. Starałem się dać z siebie wszystko. Myślę, że dużo dała zmiana mojej gry w obronie nad która pracowałem 3 dni przed turniejem.
3 dni przed turniejem to dostawałeś ode mnie... Wielka mi zmiana! <śmiech> Jest ktoś, kto zaskoczył Cię w Warszawie na plus?
Widzę, że starasz się wymusić na mnie odpowiedź, która jest jednoznaczna - czy nie chodzi Ci o Krzysia z Barcy?
W sumie to nie myślałem o wymuszaniu czegokolwiek na Tobie, ale skoro sam mówisz o nim... Zdobył pięć punktów, o ile się nie mylę. Nie miał tej edycji gry, trenował w spartańskich warunkach i osiągnął mały, a zarazem wielki sukces. Czy to oznacza, że na konsoli naprawdę 90% to myślenie, a umiejętności są sprawą drugorzędną?
Powiem tak - wydaje mi się, iż ta gra wybiera kto wygrywa, co pokazuje mój mecz finałowy, gdzie w dwóch meczach praktycznie od 0:4 rozpoczynałem w kuriozalnych okolicznościach.
Nie pomyślałeś sobie po tych wszystkich sukcesach na konsoli, żeby na stałe zostać tylko na jednej platformie (mowa o PS3)?
Nie mam sukcesów na PS3. Nie myślę na razie o tym - gram na PC i konsoli, tym bardziej, że nie ma jakiegoś „musu”, że muszę grać na jednym.
Ale nie powiesz mi, że łatwe jest utrzymywanie wysokiej formy naraz na PC i PS3?
Krzysiu czy ja kiedyś miałem tę wysoką formę <śmiech> ?
Moim zdaniem tak - dobrze idzie Ci na PC, na konsoli szło nie najgorzej zawsze.
Cieszę się, że to mówisz. W takim razie chyba jestem niedoceniony, skoro lekka ręką pozbywa się mnie z klanu.
Właśnie - sam rozpocząłeś temat, do którego zmierzam małymi kroczkami od początku rozmowy. Nie jesteś już zawodnikiem BVG by GIGABYTE. Jak do tego doszło?
Nie zawsze wszystko w BVG było ok jeżeli chodzi o FIFĘ. Mnie np. Denerwowało to iż Sav1ola będąc jedną godzinę tygodniowo (wcześniejszy okres) na IRC, ustalał skład patrząc na wyniki z... ESL? Wszystko we mnie wrzało, a prostackie zachowania Sav1oli oraz jego głupie odzywki spowodowały, że postanowiłem powiedzieć mu prawdę o tym, co myślę. Stwierdził, że jak dla niego to ja nie muszę grać tu – odszedłem. Najśmieszniejsze było, jak dochodziło do lana w Ostrowcu Świętokrzyskim i "organizator" FIFA (Savi) miał załatwić szczegóły wyjazdu (hotel, zwrot, itp). Dowiedziałem się na 50km przed miastem docelowym, że hotel jest niezarezerwowany i muszę sobie sam go opłacić... Gdyby nie pomoc kolegów z eQ byłbym w czarnej d****. Nic na silę. Jestem tylko ciekaw, gdzie byłoby BVG.FIFA Uczniowie Pelego, gdyby nie ja i Miris oraz nasza postawa w rozgrywkach grupowych i wcześniejszych fazach drabinki, bo wydaje mi się, że nigdzie, a Sav1ola nadal by wchodził na jedną do trzech godzin tygodniowo na IRC.
Twoja rola w BVG była nie do przecenienia, chociażby w ostatnich DMP. Czy uważasz czas, który poświeciłeś poprzedniemu klanowi, za stracony?
Dobre pytanie. Może nie tyle co stracony, bo jednak ta praca, którą włożyłem w DMP zaowocowała V-ce mistrzostwem, ale według mnie brakowało nam w drużynie twardej ręki Cla. Może tak: nie było atmosfery na mistrzostwo. W BVG każdy patrzył na wynik - nie było wyniku, zaczynała się presja. Według mnie zabrakło wsparcia kapitana drużyny Pelego, którego rzadko można było zastać na IRC.
Jeśli już nie jesteś graczem BVG by GIGABYTE to może odpowiesz na pytanie, które nurtuje znaczną część naszych czytelników - kto tak naprawdę trzyma klan w ryzach? Sav1ola, KarteK, czy może ktoś zupełnie inny?
Powiem Ci szczerze, że jest to podzielone na KartKa (Maradona) i Sav1olę (Pele). Jedno mnie jednak zastanowiło - w meczu półfinałowym chyba Norad wystawiał skład, bo mnie z niego usunął...
Usunął? Jak to?
Po pierwszym meczu z KrisemBarca (1:8) zdecydował, że lepiej bym nie grał. Rozumiem, zawaliłem, jednak każdy wie, jaki KrisBarca ma conn jak jego przeciwnik hostuje. Jakby Sav1ola powiedział, że nie gram, bo daje szanse Zizou czy limb3rowi to OK, ale on dał do zrozumienia, że Norad zasugerował moją zmianę i nie ma innego wyjścia...
Od razu na myśl przychodzi mi sytuacja z Drzymałą w szatni Groclinu. Czy taka ingerencja nie wpłynęła na wszystkich negatywnie? Sav1ola nie próbował reagować?
Cóż, nie wiem czy próbował, ale nic to nie zmieniło, chociaż każdy wie, że byłem wtedy w formie. Dobrze, że tamten mecz wygraliśmy, bo gdyby było inaczej to zastanawiałbym się kogo to była wina...
Według mnie powinieneś wiedzieć. Nie było komunikacji na linii manager-gracze w tak ważnym spotkaniu?
Masz na myśli manager – Sav1ola, tak ?
Tak.
Nie. Czasami bywało tak, że Sav1ola postanowił przyjść po 3-5 dniach na IRC i wystawić skład ze sobą w pierwszej trójce. Tylko po co chłopaki trenowali te dni kiedy go nie było? Nie wiem jakimi zasadami kierował się wybierając skład, ważne było by on grał, mimo, że „ugrywał” 0 pkt. Wtedy starał się wszystko obrócić w żart, a jak ktoś ugrał 0 to zaraz było "jak mogłeś...".
Jaką przyszłość wróżysz BVG? Masz jakiekolwiek przeczucia?
Nie mam zielonego pojęcia, mam nadzieję, że chłopaki sobie poradzą.
A Twoja przyszłość? Masz już jakieś oferty?
Moja przyszłość to na razie odejście troszeczkę w cień. Teraz postanowiłem sobie pograć w turnieju PS3 na eFIFA.pl, z turnieju PC zrezygnowałem, ale FIFA na „kompa” niestety nie odejdzie ode mnie, bo jest jeszcze długi sezon ESL League Series. Oferty miałem dwie, ale niestety wyeliminował je brak wygospodarowania odpowiedniej ilości czasu.
Niestety? Smuci Cię perspektywa dalszej gry na PC?
Wydaje mi się, że potrzebuje nabrać świeżości. Wrócę i powalczę o WCG.
Gdzie znajdujesz motywację do dalszej gry? Tyle lat za Tobą.
Motywację znajduje w rywalizacji, ale powoli człowiek zastanawia się nad zakończeniem tej esportowej "kariery", ale trzeba coś jeszcze wygrać, żeby odejść „na tronie” <śmiech>
Może jakaś inna gra?
Ostatnio zastanawiałem się nad Quake Live po tym, jak obejrzałem finały ESWC :)
Co Cię tak bardzo zaciekawiło? Przyznam się, że znam czołówkę, lecz spotkań nie oglądam :)
To, że w tej grze nie ma odpoczynku, tam non stop się coś dzieje. Nie to co w FIFIE – w trakcie gry na czas co poniektórych...
Kto według Ciebie gra aż tak na czas, że się zaczynasz nudzić?
Nie ma sensu wymieniać po nickach, nie chce sobie psuć humoru :)
Porozmawiajmy o czymś innym. Właśnie rozgrywane są mistrzostwa świata w RPA. Komu kibicujesz?
Zdecydowanie Argentynie!
Dlaczego? Także są moim faworytem, ten styl gry...
Nie wiem dlaczego, od dziecka zawsze Argentyna.
Dzięki za wywiad! Jeśli chcesz, to właśnie teraz dostajesz szansę na pozdrowienie każdego, kto będzie tego chciał!
Dzięki! Pozdrawiam moją drugą połówkę Natalię, oczywiście Ciebie Krzyśku, BVG.FIFA (cześć) oraz wszystkich, o których w tym momencie zapomniałem :)

|
|
ChamagoL










Ooo wtedy to by napierniczał, gol za golem.
Jako jeden z nielicznych odziela FIFE od reszty spraw :)