
Jako, że są wakacje, i ostatnio mam dużo wolnego czasu, postanowiłem przygotować dosyć nietypowy, i raczej rzadko spotykany na naszym serwisie wywiad. Długi, spontaniczny i - co chyba najważniejsze - prawdopodobnie ciekawy. Gracz, który podjął się rozmowy ze mną to znany na scenie WarCrafta (i nie tylko) osobnik, który zasłynął głównie dzięki swojemu wybuchowemu, i dosyć specyficznemu charakterowi. Jeszcze nie wiesz o kim mowa? Oczywiście o obecnym reprezentancie

Betsson Voodoo Gaming, 20-latku pochodzącym wprost z Warszawy, a także i o moim imienniku...
...Michale "
ValeR" Warelisiaku. Czyli o kimś, kto jednym słowem ma na wszystko w... ; ). Zapraszam do lektury!
I z góry uprzedzam, że wszystko rozkręca się w miare upływu czasu.
Michał "Blade" Rozpendowski: Siemasz ValeR, co u Ciebie ciekawego słychać?
Michał "ValeR" Warelisiak: Siemasz , w gruncie rzeczy nic nadzwyczajnego, pracuje, nadużywam roweru i ergometru, spotkam się ze znajomymi i próbuje dojść do porozumienia z przyjaciółmi kiedy wyjeżdżamy, ale to naprawdę ciężka sztuka. W miedzy czasie znajdę parę chwil na grę z Jagrem. Poza tym właśnie znowu się wkur... na to, że zgasł mi monitor (nie polecam LG).
Czym jest rower chyba każdy wie (chyba), jednak tego, co to jest ergometr, to nawet Ja nie wiem.
Najbardziej ogólnorozwojowy przyrząd do ćwiczeń obok atlasu, taka mechaniczna imitacja skifa - http://tiny.pl/hhddm (przykład, akurat nie taki model mam)
Wyjazd z przyjaciółmi mówisz? A gdzie chcecie jechać?
Na początku miała to być Chorwacja, ale chyba nic z tego nie wyjdzie, gdyż każdy z nas ma inne plany. Studia pochłonęły masę czasu, do tego każdy w innym czasie ma urlop czy egzaminy na studia, więc ciężko jest cokolwiek zaplanować. Ostatecznie wybiorzemy się w moje ulubione mazury (Augstów).
Mazury? Mi się tam zawsze Mazury kojarzyły ze chmarą komarów i niczym ciekawszym oprócz jezior. Nie lepszy Bałtyk?
Znajomi dużo palą także komary nie latają i są one nam niestraszne <śmiech>. Co do Bałtyku to zawsze kojarzył mi się on z zamulą. Zero klimatu.
A ty palisz?
Nie i ciesze się z tego powodu.
Ci twoi znajomi to tylko koledzy, czy są jeszcze jakieś koleżanki?
Damskie towarzystwo też, jednak z doświadczenia wiem że ich się nie bierze na wyjazd jak chce się mieć święty spokój. Wole nie wysłuchiwać co chwila, że się nudzą i żeby ''zrobić coś bardziej konstruktywnego niż tylko picie i leżenie do góry brzuchem'' - czy to nie jest najlepszy relaks? Zresztą nie potrzebna mi niańka co będzie mi ciągle powtarzać by przystopować.
No od tego są dziewczyny. Zresztą chyba czas najwyższy sobie jakąś znaleźć - niedługo stuknie Ci 20 lat na karku, nie można całego życia spędzić przecież przed komputerem!
Nie szukam, ona sama mnie znajdzie <śmiech>. A przed kompem nie spędzam aż tak dużo czasu jak się wydaje, to, że jest włączone gadu-gadu nie znaczy, że jestem przy kompie. Jasne że są dni gdy nie ma nic do roboty i można sobie posiedzieć, ale nie bez przesady.
Tak, wiem - napięty grafik?
W sumie mam możliwości w miarę ustawić sobie grafik jak chce, lubię swoja prace i tematykę rowerową czy ogólnie sportową, także coś w tym jest.
No, to widzę, że jesteś jednym z nielicznych Polaków, którzy lubią to, co robią. Gdzie więc pracujesz?
Myślę, że krypto reklama jest tu nie potrzebna, ale sklep jest to sklep sportowy - kulturystyka, narciarstwo, jeździectwo, gry zespołowe, rowery itp. .
Czyli twoja praca łączy się z jednym z twoich hobby - rowerami?
Dokładnie, ale te hobby dopadło mnie dopiero jak zacząłem pracować. Duża w tym zasługa mojego kierownika, który popchnął mnie w te stronę.

Las - cisza i spokój, Rower - coś więcej niż hobby, ValeR - z innej niż dotychczas strony.
Popchnął... jak?!
Jestem osobą, która co chwilę łapie jakieś łapie zajawki (na szczęście dużo na tym nie straciłem), jednak szybko z nich rezygnuje. Gdyby nie XC myślę, że jazda na rowerze szybko by mi się znudziła.
XC?
CrossCountry jest dyscypliną dla młodych osób, typowo amatorska. Chodzi głównie o spory wysiłek fizyczny jeżdżąc w terenie naturalnym (np. las, góry). Naprawdę daje to wielką satysfakcje - Ty , rower, cisza i wokół piękny las. To realnie potrafi cię odciągnąć od codziennych problemów.
Te ostatnie słowa troszeczkę mi nie pasują do wizerunku... wybuchowego ValeR'a, czyli takiego, którego możemy zobaczyć na co dzień przez Internet.
Jestem jak mój ojciec - lubię być bezczelny, denerwować ludzi, a przed wszystkim być szczerym do bólu. Ojca wina idzie w syna.
Powiem ci, że nie słyszałem nigdy tego przysłowia.
Bo to nie przysłowie, gdzieś to słyszałem. Bodajże w piosence WSP - Czas upływa.
Aha. Wracając do twojej pracy - wiesz, że robisz niemalże to samo co inna bardzo rozpoznawalna osoba na scenie - Turek?
Chodzi Ci o stanowisko sprzedawcy? Zdaję sobie z tego sprawę. Robię to samo co większość młodych osób w Polsce. Jednak myślę, że ta praca wpłynie jakoś pozytywnie na moja przyszłość.
Chodzi mi o to, że on sprzedaje suplementy diety dla osób uprawiających sporty, tym im za to sprzedajesz sprzęt, na którym ćwiczą.
Nie robię tego z myślą o utargu sklepu, staram się po prostu pomóc i wybrać jak najlepszy sprzęt do ich potrzeb żeby nie wydali dwa razy więcej pieniędzy, niż wymaga tego sytuacja - trzeba sobie pomagać. Myślę, że to się kiedyś odbiję i w moją stronę.
Znowu mnie zadziwiłeś. Niedługo zacznę wierzyć w to, że w reallife jesteś nawet fajnym gościem.
Jestem miły jak ktoś jest dla mnie miły, zresztą - ostatnio życie mnie dużo nauczyło, że i Ja muszę się zmienić. Ciężko mi to idzie, jednak się staram. Poza tym ciężko jest wyczuć intencje drugiej osoby w tym co pisze przez internet, gdy się jej tak naprawdę nie zna - uważam, że w tym tkwi problem naszej sceny (w tym i mój).
Z tym byciem miłym chyba niekoniecznie tak jest, przynajmniej - nie tak, jak ja to pamiętam z zeszłego roku. Zresztą wielu ludzi może to potwierdzić. Chociażby ostatnio Fresh...
Nie zamierzam się z niczego tłumaczyć, jestem dość wybuchowy a i nie uwierzę też w to, że jestem jedyny co w biały dzień udał się ze znajomymi na piwo i po powrocie włączył kompa. Co to jest za moda, że jak się idzie na piwo to trzeba nie wiem gdzie dalej się udać - byle nie do kompa. Żałosne są komentarze niektórych, przy czym zapewne sami tak robią.
Mhm, zmieńmy więc może temat na bardziej wygodny. Zapomniałem się zapytać na jakim rowerze jeździsz. Ktoś mi mówił, że to nawet niezła maszyna jest.
Kellys IMAGINE, nie wiem czy komuś to coś dużo powie ale to ten - http://tiny.pl/hhcsm - z tym, że jest w tej kolorystyce: http://tiny.pl/hhcsg . Nie jest to najwyższa klasa ale jak dla amatora w 110% wystarczy, chociaż korby mogły by być lżejsze i może przedni amor bym zmienił.
3000zł? Tyle to nawet mój komputer nie kosztuje...
Mam wersje z ubiegłego sezonu - stara cena rynkowa, kiedy nie było kryzysu, wszystkie rowery kosztują o około od 10 do 35% wiecej niż powinny (najwięcej meridy, w końcu firmę obowiązuje euro). Jednak nie zdradzę ile za niego dałem - niestety ale umowa nie pozwala. Może za 10 lat to się zmieni, po ukończeniu aktualnej pracy <śmiech>.

ESWC Polska 2008. Po lewej Dax, po prawej NoV a.k.a wznieście ręce w powietrze? NoV WTF?!
Ale to i tak dużo, więc ja się nie dziwie, że dla Ciebie - jako amatora - wystarczy. Chociaż musi być bardzo wytrzymały, jeżeli wytrzymuje twoją wielokilometrową jazdę.
Zazwyczaj jeżdżę około do 30km po lesie (do tego dojazd 7 km + w druga stronę). O wiele gorzej jeździ się mi na długi dystans, ponieważ polskie drogi to porażka.
A brałeś udział może w jakimś maratonie MTB?
Jeszcze nie, nie jestem gotowy, mam zamiar trochę jeszcze pojeździć. W przyszłym roku postaram się wystartować jak najwięcej razy tylko się da, i spróbować swoich sił.
Czym napędzasz swój rower? Chodzi mi o paliwo, którego - jak powszechnie wiadomo - używasz w znacznych ilościach. Obstawiam, że to głównie dzięki niemu masz tyle sił na jeżdżenie po ciężkich trasach.
Ostatnio stopuje z alkoholem, chociaż ciężko o to - mamy wakacje. Na rower zazwyczaj 0,7l powerade'a (biały/niebieski), do tego szamie glutaminę i porządny posiłek. Obowiązkowo też baton CORN Big. Co do bucików Adidas Razor a9.
Stopujesz z alkoholem? Ty? To jak ty możesz grac w WarCrafta nie wypiwszy wcześniej kilku browarów. Przecież to też, jakby nie patrzeć, twoje hobby.
Napisałem, że mamy wakacje. To prawda - lubię sobie wypić piwo podczas gry. Poza tym po alkoholu o wiele lepiej mi się gra, poprawia mi się micro, timing, macro, i jestem wstanie osiagnąć o wiele lepsze wyniki na turniejach offline.
Na jakim etapie jesteś w życiu? Co zamierzasz robić w najbliższej i troszeczkę dalszej przyszłości?
Na etapie reformy. Wszystko się diametralnie zmienia chociaż z pozoru tego nie widać. Rozmyślam nad tym co tak naprawdę chcę robić w życiu, jednak nadal nie znam właściwej odpowiedzi. W dalekiej przeszłości mam nadzieję kupić własne mieszkanie, założyć rodzinę i mieć syna, z którego będę dumny. Miejmy nadzieję, że ojca wina nie pójdzie w syna <śmiech>.
Jak zamierzasz zarobić na własne mieszkanie nie wiedząc co chcesz robić w życiu a co za tym idzie, nie znasz swoich przyszłych zarobków?
Na pewno w pewnym stopniu pomogą mi rodzice. Póki co zamierzam założyć fundusz inwestycyjny na najbliższe 10 lat, jeżeli będę dobrze przekładać pieniądze, liczę, że wyjmę chociaż o połowę więcej niż wkład własny. 200zl miesięcznie to nie wiele, a w przyszłości kwota ta może zaowocować.
Dobra, to jeszcze kilka pytań, i może zmienimy temat na jakiś bardziej WarCraftowy. Powiedz mi, dlaczego lubisz bawić się w detektywa?
Nie lubię, jednak wkur****o mnie to, że trenowałem po to by przegrać z jakimś oszustem... jednak teraz o to praktycznie nie dbam.
Czyli nie przeszkadza ci, że jesteś teraz w klanie z Show'em, którego niegdyś posądzałeś o coś takiego?
Takie życie, to że jestem z nim w drużynie nie znaczy, że mam obowiązek go lubić. Jestem tu bo uwielbiam grac 2v2. W BVG mam możliwość grać z Przemkiem vs. dobre teamy. Nie liczy się wynik - nie za to mi płacą <śmiech>.
Wiec zasiliłeś BVG tylko po to, by mieć możliwość pokazania się z Paladynem w grach drużynowych?
Nie po to by mieć możliwość pokazania się, ja po prostu chce sobie pograć 2v2. Fajnie jest rozegrać kilka naprawdę swietnych gier jak z Mistrzostw Europy (ENC).
No i tym tropem doszliśmy do WarCrafta. Jak podobały ci się występu Reprezentacji Polski w tegorocznym European Nations Championship?
Czuje pewien nie dosyt, bo mieliśmy naprawdę spore szanse pojechać do Niemiec na finały. Gdybyśmy obaj z Przemkiem chociaż cokolwiek grali to na pewno większość byśmy wygrali. Do tego brak skype'a/ts'a/vent'a w paru grach naprawdę przeszkadzała. Jestem przy tym bardzo miło zaskoczony, bo w gruncie rzeczy najlepszym zawodnikiem polskim turnieju okazał się być Krampu. Nikt go za to doceniał (i chyba nadal tak jest - smutne), choć wygrał najwięcej z nas wszystkich - wielkie brawa dla niego.

ValeR i jego ukochany kotuś. Na tym zdjęciu widać, że miłość ta jest całkowicie jednostronna.
MeS? A nie Paladyn?
Jakby nie patrzeć to faktycznie Paladyn grał najwięcej. Jednak Krampu bardzo ładnie poradził sobie w swoich meczach, zagrał naprawdę świetne gry - jestem dumny, że to ze mną gra cg! Szkoda, że nie został wystawiony na Chorwatów.
I tak cała repra może być z siebie dumna, w końcu po raz pierwszy w historii przeszliśmy kwalifikacje i dostaliśmy się do turnieju głównego, gdzie potrafiliśmy nie być ostatnimi.
Tak, to prawda. Chociaż tyle dobrego.
A tak poza tym - ty to przypadkiem nie jesteś inactive? Niby miałeś kończyć z grą, a tu Cię raz widzę w eliminacjach do Ligi Cybersport, tu do World Cyber Games, tutaj jakieś inne turnieje, ligi, HoN...
Na eliminacje do Ligi Cybersport się nie zjawiłem - byłem wtedy na rowerze, także w tym sezonie Ostateczna Rozgrywka odpada. Jeżeli chodzi o WCG to pociągnęło się za ENC. W ENC obiecałem sobie ze zagram, no a poza tym ciężko zrezygnować z eliminacji do WCG + nagród jakie tam będą. Tym bardziej, że obsada będzie naprawdę słaba. Ale po WCG sądzę, że na tym zakończę swoją karierę. Czekam na Diablo 3.
A w Diablo twoje Neo 512 nie warpi?
Neostrada nie ma nic do tego, chyba że braciszek będzie chciał wejść na jakieś forum, wtedy ping podskakuje do 2k.
p.s wyczułem aluzję <śmiech>.
Nie no, ja przecież ja ani słowem nie wspomniałem o tym, że kiedy chcesz się teleportować swoim hero, to twój brat zawsze musi coś ściągać, przez co twój bohater ginie. Więc o jaką aluzję Ci chodzi?
Kłamiesz, nigdy nie mam teleportów - sprzedaje je, i tu Cie mam <śmiech>.
Mam bardzo wiarygodne źródło informacji (hi Jagr)! Tak poza tym to nie myślałeś nigdy nad tym, aby zmienić providera? Ja za 4mb w Netii płacę 49zł, i ping w Niemczech mam podchodzący pod 60.
Zmienić Internet tylko dlatego, że mam kiepski ping do bnet ? Wybacz, ale wiem jak lepiej spożytkować pieniądze. A co do providera to teraz wystarczy mi tylko zwiększyć przepustowość bym nie miał laga, jak brat lata po youtube.
No i wyrzucał kota z pokoju w czasie kiedy ty grasz, by ten ci nie miauczał.
Wk****a mnie jego gęba. Ten kot to niemeńczyk - przychodzi tylko wtedy, jak coś chce, a jak chce go pogłaskać to spi*****a. A w dodatku się głupio patrzy.
To prawie tak jak moja siostra (z tym patrzeniem). Dobra, wróćmy jednak stricte do WarCrafta. Nie opowiadałeś nam jak to zacząłeś grać w WC3, więc?
W sumie to było tak dawno, że nawet nie pamiętam. Ale wydaje mi się, że to było to w czasach kiedy nie miałem internetu na swoim kompie, a WC3 widziałem tylko w monitorze brata, który czasem dawał mi zagrać. I tak to się to jakoś potoczyło.
No to powiedzmy, że wylądowałeś już w TFT. I co dalej? Jakiś klan? Bo nie wierze, że chciało Ci się grać tylko na ladderze.
Jedyny klan jaki znalem to tD, Jagger dal mi szansę i dalej to już poszło. SPQR to był naprawdę fajny klan, każde cw oglądało się razem, wtedy ta gra miała (przynajmniej dla mnie) ''to coś". Jednak najlepiej bawiłem się zawsze z osobami z PGS'u. Zarówno online jak i offline.
No nie dziwie się, w końcu spędziłeś tam chyba z rok i odwiedziłeś kilka lanów, w tym jeden nawet chyba klanowy. Który z nich pamiętasz najlepiej?
Wszystkie turnieje offline były naprawdę świetne. Wygrana MeSa na WCG - after party. PGA 09 - urodziny Paladyna. HLC i skakanie po samochodach. LanCraft z Jagrem.

Aha, pamiętajcie - Łoli wcale nie szuka miłości.
Skakanie po samochodach?
Daveron się nachlał i skakał jak poj****y po samochodach...
To wracając do tych twoich klanów - a jak Ci się obecnie podoba w BVG? Wymieniłeś wszystkie oprócz tego obecnego.
Nie mam pojęcia. Jedyny kontakt jaki mam to Pal, rE i Phelot - wszystkich znam z lanow, z tym, że rE najmniej. Jednak dobrze się z nim dogaduje. Trochę się nudzę bo nic się nie dzieje ale ogólnie nie narzekam.
No ale rE chyba miałeś okazję poznać jeszcze w SPQR przecież.
Chodziło mi o lan party. Osobę zna się z reallife, przez internet to można co najwyżej pogadać.
Ale jak ktoś jest dobrym kumplem przez Internet to i w reallife może być podobnie. Czyż nie?
Ta, tyle, że nie znasz tej osoby. Jak już mówiłem - różnie można kogoś odebrać przez neta. Jak już się go pozna idzie się domyślić jakim tonem pisze swą wypowiedź.
A spotkałeś kogoś takiego, kogo polubiłeś na necie a w rl nie?
Było parę osób, jednak nie będę ich tu wymieniać.
Czemu? Nie wypada czy po prostu nie chcesz o tym rozmawiać?
Nie wypada.
Aha, to może teraz z troszeczkę innej beczki. Wiesz, że jak wygrywasz, to tylko dzięki swej rasie?!
Czy wygrana czegokolwiek na naszej scenie ma teraz jakiekolwiek znaczenie? Nie oszukujmy się, nikt nic nie gra. Jedyne osoby, które kojarzę, co cokolwiek trenują to Almost, Jagr, MeS (przynajmniej ostatnio) i Show. Tak to nikt nic nie trenuje - nie ma po co. Ta gra już dawno umarła.
My tu nie mówimy o aktywności tylko o tak bardzo lubianym przez Ciebie temacie. Ork jest imba.
Jest. Ale nie na polskim poziomie. Nikt nie trenuje = nie wie jak go wykorzystywać. Moje wygrane to tylko micro, macro i wiedza kiedy mogę zaatakować, jak odwrócić uwagę by postawić kolejnego expa, itp.
A czemu tak w ogóle wybrałeś Orka?
Jedyna rasą, którą mniej więcej wiedziałem jak się gra w Warcrafta to Ork - brat nim grał. W grze bez rozszerzenia grałem losowa rasa.
Nie grasz. Nie trenujesz. W ogóle WarCraft Cię nie obchodzi. Trudno wymyślić jakieś sensowne pytanie w takiej sytuacji. Może zrobimy więc małą zamianę ról, i teraz ty będziesz panem redaktorem, a ja osobą odpowiadającą? ; )
Michał "ValeR" Warelisiak: Dlaczego to robisz? Czy widzisz jakiś plus w byciu redaktorem? Czy np. wpis w CV jak mój:
04.2008 - 01.2009 PGS Gaming sp z.o.o
Branża firmy: Internet, Multimedia, Media
Stanowisko: Zawodowy gracz komputerowy
Zakres obowiązków: - promocja marki PGS w mediach,
- udział w stacjonarnych kampaniach reklamowych sponsorów drużyny,
- reprezentowanie drużyny PGS Gaming w turniejach ogólnopolskich i międzynarodowych.
Pomoże Ci w przyszłości?
Michał "Blade" Rozpendowski: Sądzę, że jest to możliwe. A to głównie z racji tego, iż w przyszłości mam zamiar studiować na kierunku czysto humanistycznym (sam jeszcze nie wiem co, waham się pomiędzy kierunkami dla bezrobotnych – historią i filozofią, a dziennikarstwem), a jak wpisze sobie w CV wpis:
04.2008 - 08.2009 Grupa Leonardo S.C
Branża firmy: Internet, Multimedia, Media
Stanowisko: redaktor sportowy
Zakres obowiązków:
- zapełnianie treścią strony dużego serwisu sportowego
- reklamowanie sponsorów serwisów
- coś-by-się-jeszcze-wymyśliło
To jednak pracodawca może się na mnie spojrzeć przychylniej, tym bardziej, jeżeli to będzie stanowisko, które będzie wymagało ode mnie kreatywności. A tą można - co niektórych może zdziwić - nabyć pisząc chociażby newsy czy artykuły. Dodam - artykuły na podstawie własnych źródeł i informacji zdobytych tylko przez siebie. Poza tym mam za to płacone oczywiście, co znacznie pomaga mi teraz ;].
Skoro mam możliwość zapytania, podziel się z nami pewną informacją - w końcu pracujesz dla cybersportu. Czym była spowodowana zmiana sponsora tytularnego?
Tego to akurat każdy może się domyślić. Wystarczy zadać sobie jedno, bardzo proste pytanie.
Czy myślałeś kiedyś by zaprzestać pisać newsy, a zacząć pracować dla cybersportu jako organizator np. jakiś turniejów?
Ja pisząc newsy de facto tworzę turniej. Jest nim finał naszej ligi, popularnie znany jako "Ostateczna Rozgrywka". Jadąc tam wiem, że będę pracował u boku zgranej ekipy, w której każdy ma inne zadanie, jednak ten sam cel – z powodzeniem zorganizować największy turniej gier komputerowych w Polsce. Będąc więc redaktorem jestem jednocześnie i organizatorem, i mam możliwości podobne do np. administratorów rozgrywek.
Nie będę się pytać jak zacząłeś przygodę ze sportem elektronicznym bo doskonale wiem, że nikogo to nie obchodzi kto jak zaczynał. Jak więc spędzasz wolny czas? Masz jakieś hobby, które jest dla Ciebie numer 1 na liście?
<strasznie długi esej...>
...krótko, zwięźle i na temat - pisz jeszcze raz. <śmiech>
Jako, że mnie zgnoiłeś za to, że napisałem esej, to powiem krótko: cybersport, ASG, siłownia, kosz, chlanie/imprezowanie, czytanie książek (sf, fantasy, wojenne, popularno-naukowe), chillout na łonie nautry, no i matura w przyszłym roku (!). A swoją przygodę z cybersportem zacząłem od zaje*****j gry jaką jest Fallout Tactics: Brotherhood of Steel. W 2002? roku. Takich gier już się niestety, ale nie tworzy.
No, o wiele lepiej. Jak już sobie tak podokuczaliśmy, to powtórzę pytanie, które ty mi zadałeś. Nie sądzisz, że czas odejść od komputera i znaleźć w końcu dziewczynę? <śmiech>
Ja? Może to dziwnie zabrzmi, ale jestem poniekąd romantykiem, i czekam, aż miłość sama mnie znajdzie. Nie lubię szukać sobie panien na siłę. Wierzę w zauroczenie od pierwszego wejrzenia. Póki co w pełni zadowalam się tym, co wyrwę na imprezach <śmiech>.

Żeby nie było... Ja ;p.
Jakie jest twoje ulubione przekleństwo?
Ostatnio? "Ch**u nieobrzezany" - by myself, pozdrawiam Norberta!
Ja tam jednak nadal wole słynny zwrot hBr'a - "Ty bucu głupi je***y". A co Cię denerwuje najbardziej?
Siostra, brat, matka, dresy, osoby nie posiadające mózgu (patrz siostra, matka, brat i dresy), a poza tym nie lubię, jak ludzie w okół mnie krzyczą i stosują przemoc. Staram się być pacyfistą. Bless.
Myślałem, że podzielisz moje zdanie - głupota ludzka. No ale cóż. Co Ci sprawia najwięcej satysfakcji?
No "głupota ludzka" a "osoby nie posiadające mózgu" to niemalże to samo, więc można uznać, że mamy podobne poglądy. Co mi sprawia satysfakcję? Jeżeli coś sobie postanowię i uda mi się to spełnić. Obojętne co to jest. Lubie po prostu dotrzymywać słowa - nawet danego samemu sobie.
Jakiej blejd muzyki słucha muzyki na co dzień? Jesteś otwarty na wszystkie gatunki czy też twardo wyznajesz kult CHWDP, itp.?
Blady słucha muzyki, nie jej gatunków. Na moim kompie można więc znaleźć wszystko - polski rap, g-funk (Mes, OSTR, Molesta, Gural, Pezet, 2cztery7, dziesiątki innych), reggae, ragga, dancehall (Junior Stress, EWR), a nawet kawałki rockowe i metalowe. Nie lubię za to wixy, techno i reszty tego elektronicznego syfu. Na imprezach fajnie można sobie za to potańczyć przy amerykańskim rapie, co najbardziej jest w moim stylu - kto mnie kiedyś widział wie zresztą o co chodzi. A Ty?
W zależności od nastroju. Na rower zazwyczaj zgrywam muzykę klubowa ewentualnie rock (Rise Agasint/Linkin Park). Jeżeli chodzi o muzę na imprezach w swoim gronie to hh (polski), reggae i ragga. Ogólnie jestem dość tolerancyjny jeżeli chodzi o muzykę jakiej sluchają inni. A jaka jest twoja ulubiona nuta / film / książka?
Ulubiona piosenka: Ten Typ Mes - My, film: za trudne pytanie, książka: to samo. Pytanie te kieruje również do Ciebie.
Jeżeli chodzi o muzykę to chyba Grubson feat. Dreadsquad - ogień (zawsze poprawia mi humor). Film ciężko powiedzieć, ale jeden z lepszych to na pewno 7., ewentualnie każdy z Al'em Pacino i Robertem De Niro. Książki ulubionej nie mam - mało czytam, nie lubię literatury.
No to jeżeli nie lubisz dużo czytać to może zakończymy już naszą wspólną rozmowę, bo ludzie mają podobne do twojego podejście. Chcesz kogoś pozdrowić?
Za dużo wywiadów ze mną już przeprowadzono, bym ciągle kogoś pozdrawiał. Dzięki za rozmowę i do zobaczenia na najbliższym lanie.
Dziękuje i do zobaczenia! <śmiech>
btw napisać, że własna matka nie ma mózgu to sry ale trzeba mieć samemu srogo na****** we łbie ...
Blade ;d fajny pomysł z odwróceniem ról ;d i mozna sie sporo dowiedzieć z tego wywiadu :P
zawiedziony huhu :O
wywiad przeczytałem po jakimś czasie do końca i niestety znowu jestem rozczarowany ... słabo strasznie
Trzy zdania o scenie/grze, a połowa wywiadu o rowerach i przysłowiowej "***** maryni"
Nie wspomnę już o wulgaryzmach w wypowiedziach. Powodzenia na dziennikarstwie, na pewno Ci się przyda. Etat w Bravo czeka, Twój styl się tam idealnie nadaje.
Tak jak napisał #8 - ten "wywiad" wygląda jak rozmowa na gg.
ps. Blade, graliśmy u Was w klanie (bodajże miesiąc), po czym odeszliśmy bo nie potrafiliście nawet przez ten czas załatwić serwera więc daruj sobie te ściemy.
Dla mnie eot
Hang, jezeli tobie sie wywiad nie podobal - fajnie ze to napisales, ale moglbys np pare rad napisac albo uargumentowac(nie, nie chce bys mi tlumaczyl, jezlei czytales wywiad ja mam wy******
Sztywny szary i do ****. Robiono ze mna X wywiadow i zazwyczaj 99% sie podobal. Zawsze sie trafial rodzynek co mowil ze do ****. Tylko nigdy nie mowil dlaczego, jezeli naprawde masz sie czym pochwalic, wg Ciebie jestes lepszy bo on jest ''gowniarzem''. To zycze powodzenia w zyciu prywatnym, wiek jest niezwykle wielkim wyznacznikiem dojrzalosci :)
20 lat + >> 20 lat -
*****isty wzor:*
-krotkie pytania , krotkie odpowiedzi,
-ubogi jezyk,
-wulgaryzmy,
-zbyt luzacki styl jak na portal pokroju cybersport,
-wywiad specjalnie nie trzyma w napieciu , ani nie ciekawi,
-pytania ni z gruszki ni z pietruszki, jakby losowo wyciagniete z kapelusza. Nie tworza one spojnej calosci.
Jak widac sa niedociagniecia.
Gracze i czytelnicy , ktorzy interesuja sie Twoja osoba napewno dowiedzieli sie kilku ciekawych informacji na Twoj temat. Jednak nawet taki laik jak ja widzi ze sa rzeczy nad ktorymi trzeba popracowac.Z pewnoscia wywiad ten moglby byc bardziej interesujaco przedstawiony.
Hang za bardzo naskoczyl na Blade'a, a on dal sie sprowokowac. Zawsze znajda sie krytycy ale powinno sie spokojnie i z dystansem odbierac ich opinie.
Mozliwe ze dla osob nie z naszego srodowiska wywiad bedzie lekko nie zrozumialy. Bardzo malo pytan na temat wc3 itp, a wiecej odnosnie mojej osoby i moich poczynan. Wlasnie tak mialo byc. Nie bedzie nigdy idealnego wywiadu, scena wc3 bedzie narzekac na kolejne ''omg czemu to znowu o tym jak creepowac elfem i czemu bm jest imba''. Nam juz sie to znudzilo, bardziej bysmy chcieli poznac osobe ktore kryje sie pod nickiem. Osoba nie ze sceny wolalby jednak uslyszec dlaczego w/w rzeczy sa imba itp.
Daveron się nachlał i skakał jak poj****y po samochodach... OWND