
Dziś prezentujemy wywiad

Marcinem "
rDh" Rutkowskim, kapitanem krajowej drużyny
BenQ DELTAeSPORTS.COM. Bohater rozmowy odpowiada na pytania zadawane przez

Michała "
slayera" Madetko. Głównym tematem jest zakończony niespełna trzy tygodnie temu turniej
GameGune 2009. 21-letni zawodnik z Torunia mówi o przebiegu hiszpańskiej imprezy czy planach na najbliższą przyszłość. Ocenia on również zmiany, do jakich doszło w składzie zespołu oraz zdradza zaskakującą decyzję. Serdecznie zapraszamy do przeczytania tego wywiadu!
......................................................................................................................................
Michał "slayer" Madetko: Jak oceniasz Wasz występ w turnieju GameGune 2009? Jaki był plan minimum? Czy mogło być lepiej?
Marcin "rDh" Rutkowski: Przed turniejem zajęcie piątego miejsca traktowalibyśmy jako bardzo dobre i byli w pełni zadowoleni, lecz apetyt rośnie w miarę jedzenia. Po zwycięskim meczu z emuLate! oraz Unibet, które wyeliminowało Team Alternate, mieliśmy już pewną piątą pozycję, natomiast wówczas naszym celem było już podium. Oczywiście mogło być lepiej, ostatne spotkanie przegraliśmy z wynikiem 16:13 przy straconych dwóch rundach pistoletowych. Jeżeli byśmy wygrali jedną z nich - rezultat byłby na naszą korzyść i walczylibyśmy z LedPc o trzecią lokatę. Chociaż po zawodach nikt nie jest smutny z tego miejsca, ponieważ za nami zostały można powiedzieć potęgi europejskiej sceny platformy Counter-Strike 1.6.
Jak wyglądał Wasz cykl przygotowawczy do hiszpańskich zawodów?
Od kiedy dołączyło do nas dwóch nowych zawodników, zaczęliśmy od razu trenować, gdyż tydzień później jechaliśmy do Szwecji na imprezę DreamHack Summer 2009. Zagraliśmy tam słabo, dlatego po powrocie natychmiast przystąpiliśmy do eliminowania błędów oraz treningów średnio po pięć razy w tygodniu od 19 do 24. Bardzo intensywnie musieliśmy nadrobić braki.
Od kiedy wiedzieliście, że udacie się do Bilbao?
O tym wyjeździe rozmawialiśmy już bardzo dawno temu i byliśmy tego pewni, można powiedzieć jeszcze w 2008 roku. Jest to najlepszy oraz największy turniej w Europie, na który moglibyśmy się udać, więc chcieliśmy spróbować swoich sił z czołowymi drużynami.
W fazie grupowej zwyciężyliście z drużyną Team Dignitas oraz przegraliście z zespołem mousesports. Wydawało się, że wygraną w meczu z formacją emoTive macie w kieszeni. Co się stało?
Do pojedynku przeciwko Team Dignitas podeszliśmy bardzo skoncentrowani oraz zmotywowani, ponieważ uważaliśmy, że od tego starcia będzie zależał nasz dalszy udział w zawodach. Dodatkowo wszyscy stawiali na to, iż awansują mousesports i Brytyjczycy. Zagraliśmy pewnie, konsekwentnie, nie zostawiając cienia złudzeń przeciwnikowi.
W meczu z niemieckim zespołem mogliśmy zagrać dużo lepiej, kto go oglądał, ten widział, jakie rundy przegrywaliśmy.
Natomiast w spotkaniu z emoTive nie wiem, co się stało. Chyba za bardzo uwierzyliśmy w to, że awans będzie zależał tylko od pojedynku z Team Dignitas, dlatego podeszliśmy do tego starcia bardzo spokojnie oraz średnio zmotywowani. Przegraliśmy sporo głupich rund, jak chociażby dwa eco przeciwnika. Kiedy było już pewne, że owy mecz przegraliśmy, wiedzieliśmy, iż potrzebujemy zdobyć resztę rund, aby awansować i nagle się obudziliśmy, nie oddając już żadnej, bodajże z sześć lub siedem ostatnich. Mało brakowało, a byłaby to dla nas bardzo surowa kara.

Skupiony Marcin "rDh" Rutkowski podczas jednego z meczów w turnieju GameGune 2009
Jak czuliście się po pierwszym dniu rozgrywek?
Po rozegraniu spotkań grupowych byliśmy nadal pewni siebie - nawet bardzo, a zarazem zdenerwowani na siebie, iż pozwoliliśmy dopuścić do takiej nerwowej sytuacji. Staraliśmy się natomiast nie myśleć o tym co było, tylko o tym co będzie. Byliśmy pewni, że w pierwszej rundzie drabinki wygranych naszym rywalem będzie triumfator światowego WCG i łatwo nie będzie.
Do etapu play off przystępowaliście z większymi czy mniejszymi nerwami?
Osobiście przed żadnym pojedynkiem się nie denerwowałem. Do pierwszego starcia z emuLate! podeszliśmy chyba nawet jako faworyci, gdyż często z nimi trenowaliśmy i wyniki były bardzo dobre. Dodatkową mobilizacją była ich popularność, a wyeliminowanie takiego przeciwnika na pewno nie przejdzie bez echa.
Ulegliście najpierw klanowi mousesports, a następnie ekipie Virtus.pro. Co wpłynęło na te niekorzystne wyniki?
W trzecim dniu rozgrywek, mousesports było poza naszym zasięgiem. Nie mogliśmy zbyt wiele zrobić w tym meczu - zresztą, jak i inne formacje w tym dniu. Natomiast jak już pisałem, w spotkaniu z Virtus.pro przesądziły rundy pistoletowe. Z rezultatu 5:1 dla Rosjan, zrobiliśmy 9:6 dla nas - jeżeli udałoby się nam zwyciężyć pistoletówkę po stronie terrorystów, to byłoby już 12:6 i nie przegralibyśmy tego pojedynku. Po analizie demka w hotelu zauważyliśmy też sporo drobnych błędów, które niestety były przyczyną straconych rund.
Czuliście się usatysfakcjonowani, kończąc zmagania na spotkaniu półfinałowym drabinki przegranych, czy czuliście, że mogliście wspiąć się w niej choćby o jeden szczebel wyżej?
Wiesz , z dnia na dzień nasze cele były coraz wyższe. W pierwszym dniu zadaniem był awans do fazy play off. W drugim było sprawienie jakiejś niespodzianki, a w trzecim podium. Żałujemy bardzo mecz z Virtus.pro, bo było to spotkanie, które mogliśmy spokojnie wygrać, sprawiając kolejne zaskoczenie. Dodatkowo gralibyśmy o trzecią pozycję z klanem LedPc, z któryn sobie bardzo dobrze radziliśmy przed zmaganiami.

Radość po zwycięskim spotkaniu w hiszpańskich zawodach
Czy oczekiwania zarządu organizacji BenQ DELTAeSPORTS.COM zostały spełnione?
To pytanie musiałbyś do niego skierować. Natomiast oceniając reakcje po turnieju, myślę, że zdecydowanie zostały spełnione te z gry oraz świetnej relacji z zawodów.
Przełoży się to na zasponsorowanie Wam wyjazdu na kolejny zagraniczny turniej jeszcze w tym roku?
Ciężko jest mi na to pytanie odpowiedzieć. Jak na razie dużych sensownych imprez w Europie jeszcze w tym roku nie widać. Jeżeli natomiast udałoby się Delcie pozyskać jakiegoś nowego sponsora, a my zajęlibyśmy drugie miejsce na WCG 2009 Polska, które gwarantuje miejsce na światowych finałach, ale bez przelotu, to byłoby całkiem miło wystąpić na takim evencie. Wszystko okaże się w swoim czasie.
Czy obecny sponsoring na pewno nie dałby rady pokryć kosztów wyjazdu do Chendgdu w Chinach?
Każda drużyna planuje swój budżet z początkiem roku i stara się trzymać określonych kwot. Wyjazd na WCG 2009 do Chin to wydatek rzędu 10 tyś. złotych, więc ciężko takie pieniądze nagle wygospodarować. Ale jeżeli uda się zająć drugie miejsce, to wierzę, iż menadżerowie Delty zrobią wszystko, abyśmy tam wystąpili.
Odbyła się jakaś impreza afterparty po zakończeniu zawodów?
Oficjalna nie. Za to w hotelu, w swoim gronie kilka piwek wypiliśmy i poszliśmy spać po bardzo długim i męczącym dniu, a nawet trzech :).

Cieszący się z wygranego pojedynku w Bilbao trzon drużyny BenQ DELTAeSPORTS.COM (od lewej: ham, ths, rDh) oraz jej nowi zawodnicy (od lewej: bs7 i rOM). W tle przechodzący gracze byłego zespołu WICKED eSports
Mieliście w trakcie całej podróży lub rozgrywek jakieś śmieszne sytuacje?
Mieliśmy kilka śmiesznych oraz niekoniecznie. Nie wiem, czy mogę tutaj o wszystkich napisać... Na przykład w pierwszym dniu zabrakło biletów na autobus i musieliśmy czekać dziewięć godzin na kolejny. Wraz z Tomkiem oraz Sebastianem zafundowaliśmy sobie przypadkową wycieczkę w Bilbao na sam szczyt góry, z której było dziesięć kilometrów do hotelu. Sporo śmiesznych sytuacji przyniósł również fakt, że w Hiszpanii prawie nikt nie rozmawia po angielsku - często musieliśmy porozumiewać się na migi.
Jak oceniasz teraz zmianę, do której doszło w Waszym składzie pod koniec maja bieżącego roku?
Oceniam ją pozytywnie, bo zajęliśmy w końcu bardzo dobrą lokatę na największym europejskim turnieju. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, iż przed nami jeszcze sporo grania przed końcem roku i wtedy dopiero będzie można w zupełności to ocenić.
Nie żałujesz trochę straty jOOLZa oraz pepiego?
Wiesz, każda zmiana jest ciężką, tym bardziej, jeżeli tak dobrze dogadywaliśmy się poza grą z Filipem oraz Piotrkiem. Są to świetni koledzy, natomiast byliśmy w sytuacji, w której musieliśmy coś zrobić przed zbliżającymi się wyjazdami do Szwecji oraz Hiszpanii. Nadal się kolegujemy, a czy żałuję w aspekcie wspólnej gry - okaże się na koniec roku, chociaż to może być tylko gdybanie, bo nie sprawdzimy już tego, z kim by poszło lepiej.
Co wnieśli do zespołu nowi zawodnicy?
Przede wszystkim mobilizację oraz chęć i zapał do gry. Tego nam brakowało, aby przed najważniejszą częścią sezonu ostro zabrać się do treningów, bo bez tego nie można liczyć na jakiekolwiek wyniki.

Być albo nie być. Grać albo nie grać. rDh się zastanawia
Uważasz, że w obecnym czy wcześniejszym zestawieniu możecie lub moglibyście lepiej się zaprezentować w rozgrywkach GameGune 2009?
Jeżeli by tak było, to nie dokonalibyśmy zmian. Nasz rezulat w zawodach GameGune 2009 to efekt ciężkich treningów przed nimi, wielkiego zapału oraz mobilizacji - jak już pisałem wcześniej, tego potrzebowaliśmy i to nam pomogło.
Które miejsce należy obecnie do formacji BenQ DELTAeSPORTS.COM w krajowej czołówce platformy Counter-Strike 1.6?
Nie odbył się w tym roku jeszcze żaden duży turniej poza internetowym KODE5, gdzie zagraliśmy dobrze, lecz to internet i nie warto się tym sugerować. Przed nami w końcu trzy duże imprezy lanowe, dopiero po nich będziemy wiedzieć, na którym miejscu można nas umieścić na rodzimym podwórku. Mam nadzieję, że będą to trzy świetne dla nas zawody, ponieważ chciałbym skończyć grać w niezłym stylu, a to idealna do tego okazja.
Oznacza to, że planujesz zakończyć karierę profesjonalego zawodnika? Myślisz, że mógłbyś od tak rzucić CS-a? Znamy się przecież jeszcze z czasów gry na serwerze publicznym, EBOLA #1.
Tak, planuję skończyć grać po trzech zbliżających się turniejach (WCG 2009 Polska, Liga Cybersport, AlleGra 2009), chyba iż warunki w nowym kontrakcie będą bardzo kuszące. Natomiast "zerwać" z Counter-Strikiem czy też ze sportami elektronicznymi nie planuję. Przez tych chyba siedem lat trochę doświadczenia zdobyłem w różnych aspektach i sądzę, że mógłbym działać na innym polu niż gracz.
Dziękuję Ci za poświęcony czas! Czy chciałbyś coś dodać na koniec?
Również Ci dziękuję. Chciałbym pozdrowić wszystkich Czytelników czy Graczy ligi Cybersport.pl oraz podziękować naszej organizacji BenQ DELTAeSPORTS.COM, a także sponsorom, firmom BenQ i Plantronics.
Ehhh uprzedzony na pare sec :p
Błąd to nie jOOLZ tylko ths ;D
spox, rozumiemy, my tez za nim tesknimy
Edit / Aż tak fajna fotka że pobawiłem się troche kolorkami selektywkami napisem , w rozmiarach avatarka na steam wyszło coś takiego :
http://i25.tinypic.com/16m5a3s.png
;p
Ładny wywiad, gj!
failed z tym imeiniem xD ale ladne
ths najlepszy zawodnik turnieju P.R.O.S.T.E
a zmiana jOOLZ = rom myślę że jOOLZ żeby nie miał tam jakiś problemów to by się lepiej spisał i pokazał klasę.
Ale wywiad *****ioza w końcu najlepszy zespół w Polsce