
Choć od zakończenia turnieju
GameGune 2009 minął już miesiąc, to występy polskich drużyn rozpaliły nasze emocje do tego stopnia, że wciąż się one tlą. W związku z tym dziś przedstawiamy wywiad z

Jakubem "
tjb" Barczykiem, kapitanem krajowego zespołu
Frag eXecutors. Udziela on odpowiedzi na pytania formułowane przez

Michała "
slayera" Madetko. Głównym tematem rozmowy jest oczywiście nieudane uczestnictwo formacji w hiszpańskich zawodach, lecz poruszone zostały również aktualne sprawy, jak zbliżające się finały WCG 2009 Polska. Serdecznie zapraszamy do lektury!
......................................................................................................................................
Michał "slayer" Madetko: Co chcieliście przynajmniej osiągnąć jadąc na turniej GameGune 2009?
Jakub "tjb" Barczyk: Naszym celem na GG 2009, tak jak wspominałem już przed turniejem, było dotarcie do top3. Jak jednak wiadomo nie udało się, mówiąc delikatnie. Zabrakło... wielu rzeczy.
Niestety, zakończyliście udział w hiszpańskich zawodach na fazie grupowej. Przeciwnicy w postaci DTS.chatrix oraz eSport-Eu byli za mocni,
czy przyczyna przegranych meczów z tymi drużynami tkwi w Waszych błędach?
Przyczyny przegranej w co najmniej 3/4 wyniknęły z naszych braków i błędów, także tych logistycznych. DTS i EE zagrali całkiem ładnie, nie można im tego odmówić. W playoffach wygrali jeszcze po kilka meczów i nieźle się pokazali, na pewno nie byli słabymi przeciwnikami. Ale mniej więcej tego się spodziewaliśmy, nie powiedziałbym więc, że czymś nas zaskoczyli.
Sądziliście, że byliście dobrze przygotowani do rozgrywek w Bilbao?
Tak nam się wydawało, szczególnie na kilka dni przed turniejem. Byliśmy dość zadowoleni z treningów, poświęciliśmy na nie sporo czasu, było widać, że gra zaczyna się układać.
Czy ten obraz zmienił się z perspektywy paru tygodni od zakończenia zmagań w Hiszpanii?
I to jest właśnie zabawna sprawa. Patrząc z obecnej perspektywy i tego ile rzeczy poprawiliśmy i "odkryliśmy" od tamtego czasu, to mógłbym powiedzieć, że wtedy byliśmy przygotowani nie bardziej niż średnio. Za dwa miesiące pewnie będę mógł powiedzieć to samo o naszej dzisiejszej formie.

Jakub "tjb" Barczyk podczas turnieju GameGune 2009
Ile czasu wcześniej wiedzieliście, iż pojedziecie na turniej GameGune 2009?
Nie pamiętam dokładnie, ale nie był to jakiś długi okres. Wcześniej wiedzieliśmy jednak, że jest możliwość pojechania, więc mimo braku pewności trenowaliśmy już dość intensywnie, odkąd tylko wróciłem z zagranicy, czyli od początku lipca.
Jak wyglądały przygotowania?
Treningi wyglądały tak jak zawsze, czyli przygotowywanie i omawianie taktyk na sucho, a później granie jak największej ilości meczów z zagranicznymi drużynami.
Jak oceniasz Waszą podróż na miejsce imprezy LAN-owej Euskal Encounter 17?
Podróż była dość zabawna, mieliśmy trochę mniej lub bardziej wesołych przygód, ogólnie było wesoło (szczególnie jak ktoś lubi słuchać Manieczki 5 godzin pod rząd tak jak pitek). Jednak jak się później okazało była dużo bardziej męcząca niż przypuszczaliśmy.
Czy uważasz, że zmęczenie po takiej drodze również przełożyło się na osiągnięty wynik w hiszpańskich zawodach?
Niestety, ale tak. Szczególnie, że po drodze złapaliśmy gumę, co wydłużyło naszą podróż o jakieś 8 godzin (bo Niemcy nie lubią zmieniać opon wieczorami, a Francuzi nie słyszeli o czymś takim jak język angielski). Psychicznie byliśmy gotowi na turniej, ale organizmu nie da się oszukać i widać było efekty tej wyprawy. Po powrocie jeszcze kilka dni dochodziliśmy do siebie. Przynajmniej nauczyliśmy się, żeby nie jeździć autem do Hiszpanii :).

Podróż samochodem do Bilbao wiązała się z pewnym ryzykiem...
Jakie uczucia towarzyszyły Wam w momencie, kiedy wiedzieliście, że to już koniec Waszego uczestnictwa w rozgrywkach w Bilbao?
Nie będę Cie oszukiwał, było nam smutno :). A nawet bardzo, bo wiedzieliśmy, że zawaliliśmy coś, czemu dużo poświęciliśmy.
Z perspektywy miesiąca od zakończenia zmagań w Hiszpanii zmieniło się to trochę?
Czas leczy rany, staramy się tego za bardzo nie rozpamiętywać. Chociaż w głowach na pewno jeszcze cały czas gdzieś to siedzi.
Czy uważasz, że ktoś z Was zaprezentował się szczególnie słabo?
Myślę, że wszyscy równo zaprezentowaliśmy się słabo i beznadziejnie.
Zarząd organizacji Frag eXecutors był bardzo zawiedziony? A może wcześniejsza informacja o zakwalifikowaniu się na polskie finały turnieju WCG 2009 osłodziła nieco gorycz porażki?
Zarząd, a właściwie to Ziggy, na pewno szczęśliwy nie był, on temu wyjazdowi też poświęcił dużo pracy. Wygrana pierwszej tury WCG 2009 Polska na pewno w jakimś stopniu pomogła w tej całej sytuacji, w jej kontekście nie byliśmy aż takimi lamerami, na jakich wskazywałby wynik "ugrany" na GG 2009.
Będąc przy krajowych rozgrywkach kwalifikacyjnych do Cyberolimpiady 2009 w Chengdu. W które miejsce celuje Twój zespół?
Celujemy w pierwsze miejsce!

Artur "dOK" Kaleta pocieszający kapitana drużyny
Czy uważasz, że była formacja WICKED eSports ponownie będzie barierą nie do pokonania?
Będą taką samą barierą jak zawsze, czyli sporą, ale możliwą do pokonania. Czas pokaże, czy tym razem będziemy w stanie ich przeskoczyć.
Jak wyglądają Wasze szanse na wyjazd do Chin w przypadku zajęcia drugiego miejsca w lokalnych zmaganiach eliminacyjnych do zawodów WCG 2009?
Co lepiej zabrzmi, wyglądają na nikłe czy na marne? Nawet gdybyśmy mieli fundusze na taki wyjazd, myślę że przeznaczylibyśmy je w inny sposób, np. na dwa turnieje w Europie. Mimo że WCG to prestiżowa impreza, to jednak jak wiadomo 2 jest większe niż 1.
Na który klan chciałaby trafić Twoja ekipa w pierwszym meczu warszawskiej rywalizacji?
Jest mi to kompletnie obojętne.
Co sądzisz o sprawie drużyny in articulo mortis! i jej zawodnika Macieja "pistolero" Maciąga. Czy podjąłbyś decyzję o wzięciu udziału w turnieju ze swoim zespołem wspólnie z graczem, który nie spełnia wymogów regulaminowych?
Oczywiście, że nie. Od tego są przepisy, żeby się ich trzymać, co jest szczególnie ważne w sporcie.

Zawodnicy Frag eXecutors starali się szybko zapomnieć o rozczarowującym występie w Hiszpanii, a pomocna w tym okazała się woda Zatoki Biskajskiej
Jak oceniasz ostatnią zmianę w formacji D-Link PGS? Czy jest ziarnko prawdy w pogłosce o chęci uczestnictwa klanu w eliminacjach do zawodów IEM IV?
Nie wiem czy jest w tej zmianie ziarnko albo ziarno prawdy o chęci uczestnictwa w IEM IV, to wiedzą tylko sami zainteresowani. Gdybym miał zgadywać to powiedziałbym, że mógł to być jeden z czynników, ale na pewno nie decydujący. Co do samej zmiany, myślę że przyniesie im i plusy i minusy.
Których nadchodzących rozgrywek w Polsce oczekujesz najbardziej? Czym to jest spowodowane?
Pewnie wypadałoby, żebym powiedział że na finały LC. Coś w tym jest, to zawsze były świetne LAN-y, dobre warunki i dużo grania, więc cieszę się na kolejne finały. Ale równie mocno oczekuję WCG oraz Allegry, mimo że z trochę innych względów.
Jak przebiegają Wasze przygotowania do zmagań WCG 2009 Polska? Jak oceniasz je w porównaniu z treningami przeciwników?
Nasze przygotowania będą (będą, bo de facto zaczniemy dopiero od czwartku, póki co dOK tylko rozmyśla o konterku będąc na wakacjach) wyglądać tak jak zawsze, czyli najpierw powtórzenie i dopracowanie taktyk na sucho, a później gra, gra i jeszcze raz gra. Oprócz tego na pewno każdy popracuje nad własną formą, w postaci grania dmq, aimów i oglądania demek. Myslę, że nasi przeciwnicy będą trenować w podobny sposób.
Dziękuję Ci za poświęcony czas! Czy chciałbyś coś dodać na koniec?
Dzięki! Na koniec chciałbym podziękować za wsparcie naszym sponsorom, czyli firmom one2tribe, SteelSeries, direktplay oraz ggear.pl. Podziękowania także dla Ziggiego i Arka, za całą ciężką pracę, jaką wkładają w tę drużynę oraz dla wszystkich tych, którzy nam kibicują i nas wspierają. To dla nas naprawdę ważne. Fx Power!
a to "FX power" na końcu jakieś takie dodane od niechcenia, słabe - w niczym nie przypomina prawdziwego POWERA, kiedy FX walczyło ze złotą piątką jak równy z równym...
Gj, manieczki ...
#9 - a jak chciałeś to miszczu? Na gg może konferencją?
Czy smsami? Czy może znasz inne ciekawe rozwiązania ...
Jasne, że slayer wysłał tjb pytania na prv po czym ten na nie odpowiadając oddał spowrotem slayerowi do jakis pewnie pewnych poprawek i wywiad wstawiony.
Jest dalej ale juz nie przesadzaj : d
2500km do Hiszpanii masz z Warszawy. Dania i Chorwacja, fakt nie masz tu 2000, bo 1300km i 1100km, ale np. do Antwerpii jechalismy 24h
Tez zalezy jak kto znosi takie podroze