
Turniej
East Games United 2011 zakończył się późnym wieczorem w niedziele. Wszyscy gracze prawdopodobnie już dawno odespali ten turniej, a nam (widzom) zapewne utkwił jeden obrazek w głowie. Mecz mistrzów świata Counter Strike 1.6 (Frag eXecutors) z drużyną, która od dłuższego czasu udowadnia, że to ona zasługuję na TOP2 w Polsce, czyli Fear Factory. Tym samym postanowiłem zabrać "pod ostrzał" jednego z zawodników owej formacji, Łukasza "drive" Snopkiewicza. Nie zabrakło pytań o sam mecz, przygotowania, czy organizację zawodów.
Mój cykl "Pod ostrzałem" nie będzie jednorazowym wypadem na głęboką wodę. Postaram się regularnie przepytywać menadżerów, graczy czy organizatorów bądź inne osobistości związane ze światem e-sportu. Lecz to nie ja będą ją wybierał, a Wy! W komentarzach zamieszczajcie swoje typy. Nie chodzi tu o to, żeby 50 osób pisało neo, taz. Liczy się też pomysł. Tym czasem zapraszam do krótkiej lektury.
Dominik "Mechanik" Jakubowski: Cześć. Emocje po EGU już opadły czy ciągle jesteś w dogrywce na de_train z FX?
Łukasz "drive" Snopkiewicz: Cześć. Nie, szczerze to już dawno o tym zapomniałem, teraz bardziej skupiam sie na obowiązkach związanych z uczelnią, zbliża się sesja i trzeba zacząć się uczyć. A wracając do samej dogrywki na de_train, to nie wiem jakim cudem do niej doprowadziliśmy, po tym jak grupy skończyliśmy o 4 w nocy z soboty na niedzielę i dość zaciętym meczu z Frag eXecutors w finale WB. Po wygranej z deltą w finale LB byliśmy juz na tyle zmęczeni, że trochę odpuściliśmy finał z FX i w terro na trainie przegraliśmy 2:13. Po zmianie stron dalej nie przywiązywaliśmy dużej wagi do tego jak gramy, dopiero przy wyniku bodajże 10:1 ktoś z nas wypalił ze mamy szanse jeszcze to wygrać, a naprawdę graliśmy juz trochę od niechcenia. Nie wiem jakim cudem doprowadziliśmy do dogrywki. Niestety w niej juz nie podjęliśmy walki. Na finał nie starczyło nam porostu sił.
Czyli jednak problemy z siecią wpłynęły na wasze wyniki i jak mniemam poniektórych drużyn, tak?
Na pewno tak. Chyba wszyscy oprócz grupy A, w której było między innymi FX i MaxFloPlay, którzy swoje mecze rozegrali dopiero w niedziele rano. Nasza grupa skończyła sie najpóźniej bo dopiero o 4 nad ranem, mięliśmy tylko 4-5 godzin na sen, ponieważ o 11 zaczynały sie juz kolejne mecze. W finale, w którym żeby wygrać turniej musieliśmy zwyciężyć z fx na minimum 4 mapach (my musieliśmy wygrać dwa razy bo3 a oni raz), a przy zaciętym meczu mogło by być ich maksymalnie aż 6 trochę nas zaskoczyło, ponieważ czuliśmy już duże zmęczenie.
Łukasz ze swoją Monią :) (fot. facebook.pl)
W drugim dniu rozgrywek kibicował wam Wasz menadżer mit0s. Przyniósł Wam szczęście?
Jasne, każda osoba która nam kibicuje bardzo nam pomaga. Jednak nie mięliśmy aż tyle szczęścia, ponieważ nie wygraliśmy tego turnieju, a było bardzo blisko.
Uważasz, że gdybyście pojechali na lana i na maksymalnym wypoczynku mieli rozegrać mecz ze złotą piątką to i tak to oni by zwyciężyli?
Nie wiem co by było gdybyśmy byli maksymalnie wypoczęci. Na pewno nasze granie do pozna z każdym kolejnym meczem miało coraz to większy wpływ. Wygranie minimum 4 map W wielkim finale było już ponad nasze siły. Mięliśmy dużo większe szanse na wygraną w pierwszym meczu z nimi.
Od dawna różni ludzie, różnie patrzyli na mecze FX z polskimi drużynami. Jedni myśleli ile rund zdołają urwać przeciwnicy, a inni ile FX im da ugrać tych rund. Oglądając Wasz mecz, kiedy to na ich mapie, wygrywacie 16:6 nagle tok myślenia obserwatora się zmienia. Jest to zasługa waszej fenomenalnej formy, czy tego, że od dłuższego czasu się na to przygotowywaliście? A może przygotowaliście parę tak zwanych "anty-taktyk"?
Myślę, że Fx nie spodziewało się tego, że ktoś w Polsce nawiąże z nimi walkę. Łatwo wygrali w playoffach z MFP i deltą. Pewnie do naszego meczu nie podchodzili skoncentrowani w 100 procentach. Na pewno na wynik miało tez wpływ zamieszanie z loordem. Jednak nie można ich tez tak bronić, w końcu na prawie wszystkich mapach mecz był bardzo wyrównany także jedna mapa wygrana przez nas nie była ich potknięciem. Złota piątka przed turniejem trenowała podobnie jak my. Wiele osób mówi także, że graliśmy pod nich, mięliśmy anty-taktyki, że trenowaliśmy 10 godzin dziennie, że oddali ten mecz itp. Ja z mojej strony mogę powiedzieć, że to nie prawda. Ani jednej rundy nie zagraliśmy pod Fx, nie przygotowywaliśmy sie specjalnie na nich, nie trenowaliśmy też nie wiadomo ile do tego turnieju (przed turniejem mięliśmy średnio około 25h na steamie każdy) i myślę, że fx nie oddało tego meczu. To nie była nasza fenomenalna forma, zagraliśmy po prostu swoje myślę, że stać nas na jeszcze więcej, ale potrzeba do tego czasu.
Przypadkiem z nimi nie wygrywaj! Fot. facebook.pl
Twoim zdaniem, za rok będziecie w stanie "ubrać koszulkę" lidera?
Na razie wygraliśmy tylko jedna mapę. Na pewno będziemy sie o to starać, ale nie zapominajmy, że oni mają dużo większe możliwości niż my.
Na początek jedną rundę, potem jedną mapę, jeden mecz, a na koniec jeden sezon :) Wspomniałeś o DELCIE i MaxFloPlay. Ku woli przypomnienia DELTA ostatecznie skończyła na najniższym stopniu podium, natomiast Ci drudzy byli hen hen daleko. To oni są największymi przegranymi tego turnieju? A może Gameburg, które musiało zadowolić się 5/6 miejscem?
Myślę, że postawa delty i tak była dobra, ostatnie zamieszanie z hamem i szukanie zmiennika na pewno nie wpływało dobrze na ich grę a mimo to dali radę. Moim zdaniem największym przegranym jest MaxFloPlay, z tego co słyszałem dużo przygotowywali się do tego turnieju i zrobili nawet bootcampa.
A co powiesz o czarnym koniu tego turnieju? Czyżbyście to Wy właśnie zasłużyli sobie na to miano? Czy FAIL!?
Myślę, że czarnym koniem nie jesteśmy. Powalczyliśmy z fx ale do wygranej trochę nam zabrakło. Co do FAIL!. Można ich uznać za zaskoczenie, mało kto sie tego spodziewał.
Dobrze. Zostawmy rozgrywki. Co sądzisz o całej organizacji. Nie mówmy tutaj o tym opóźnieniu, bo to już jest nudne (tak, ty w komentarzach też tego nie rób). Czy choć przez chwilę poczułeś się jakbyś był na IEM? Reklamy, banery, wywiady. Czy jeszcze troszkę do tego brakowało?
Organizacja nie była zła, na pewno nie są to tak doświadczeni ludzie jak na największych turniejach i przede wszystkim nie maja takiego budżetu, także nie ma co porównywać EGU do IEM.
Krótkie pytanie - o której udało Wam się wrócić do domu?
W Gdańsku byłem o 8 rano w poniedziałek.
Gdzie planujecie pojawić sie po EGU?
Po egu robimy sobie krotka przerwę od CS-a. Jeżeli dostaniemy sie na finał EPSa to pojawimy sie w Zabrzu.
Dumnie z czekiem (fot. facebook.pl).
Właśnie. EPS powraca po krótkiej przerwie. Zmiana na plus? Brakuje Ci pieniędzy za mecze?
Ta przerwa była długa

. Czy to zmiana na plus? Moim zdaniem EPS powinien trwać cały czas bez przerwy, z końcem jednego sezonu powinien zaczynać sie kolejny, tak jak jest to w innych krajach. ESL powinno być ligą dominującą w naszym kraju a na razie w kwestii nagród wychodzi nie najlepiej w porównaniu np. do Ligi Cybersportu.
Oj tam, oj tam. Ważne, że wracają i to się liczy! Jak oceniasz Waszą sytuację we wszelakich turniejach internetowych?
W EPSie idzie nam dość dobrze, w LC też, niestety nasza sytuacja w ICSC jest bardzo słaba i nie mamy już praktycznie żadnych szans na wyjście z grupy.
Na koniec jeszcze pytanie proste, szybkie i przyjemne. Ulubiona mapa, broń i gracz.
Ostatnio train

, broń AK, gracz Moooniaa hahaha.
Dzięki wielkie za wywiad. Na koniec z wielką łaską pozwalam Ci pozdrowić kogo tylko chcesz!
Pozdrawiam Monie, Ciebie i wszystkich którzy to przeczytali.
pytanie o ulubionego gracza zniszczyło system
Nie zgadzam się,
Dla mnie dobry. Jestem ciekaw następnego meczu tych drużyn
co do gry FF , postawili opor Fx, wygrali traina
i pokazali sie z dobrej strony
wczoraj mecz z "przecietna" jak na gre europejska, druzyna PRIOR
i co ? 16:14 lose ;/ no coz, ekipa dobra, ale na scene miedzynarodowa bd im sie trudno przebic
@@@ dajcie z insiderem, ciekawe co ma do powiedzenia po EGU
co do wywiadu to spoko wyszedł :]
mentalność 10 latka.. wiecej nie trzeba pisać :X
Najpierw sie dowiedz co to mentalnosc a potem ******* czesc.
Myślisz, że nie wiem ? Weź chłopie pomyśl zanim TY coś napiszesz bo mnie to irytuje.
A jeśli nie wystarcza Ci wikipedia + podręczniki ze szkoły to Ci to wytłumacze po swojemu:
Dla mnie to oznacza to, że nie zależnie od sytuacji, zachowania czy czegoś jeszcze innego jest się gdzie indziej (myślami, osobowością itp)
właśnie taki drive jest - dorosły fizycznie, psychcznie jeszcze w wieku 10 latka. cześć !
dużo słyszałem, dużo widziałem ale takiego idioty (dziecka?) jeszcze nie spotkałem na swojej marnej drodze życia (za dużo komputera?)
poza tym mooooonia nie broń go bo chłopak (facet) zachowuje się inaczej przy dziewczynie, sam na sam (chłopak, kumpel, przyjaciel) a inaczej w grupie więc mogę się domyślać jaki jest naprawde - wniosek ?
pomyśl dziewczyno czasem co napiszesz bo oszukiwać innych łatwo ale siebie?