
Czas na kolejny wywiad z serii
„Przegląd Ligi Open”. Tym razem na celownik wzięty został
Łukasz "bejronix" Kaczmarek – obecny reprezentant, a zarazem lider formacji
MEET OUR FIVE. Zespół ten przebojem wdarł się na polską scenę. Gracze znikąd awansowali do półfinału polskiego WES Euro Cup #2, są o krok od awansu na ESWC. W czym tkwi fenomen tego teamu? Łukasz, 21-latek z Inowrocławia dogłębnie odpowiedział na wszelkie pytania zadane przez

Andrzeja "
freesh" Świerzewskiego. Zapraszamy do lektury!
......................................................................................................................................
Andrzej "freesh" Świerzewski: Cześć Łukasz! Jak samopoczucie? Powódź doskwiera także w Twoim rejonie?
Łukasz "bejronix" Kaczmarek: Siema! Samopoczucie w porządku, nic mi nie dolega, dzięki. Powódź na szczęście Inowrocławiowi nie zagraża, poziom wody w Noteci jest bezpieczny. Podejrzewam, że gdyby ta zanieczyszczona rzeka wylała, to mieszkańcy pozamienialiby się w radioaktywne kury z cs_italy.
Przybliż nam może swoją sylwetkę. Pomimo ostatnich sukcesów ciągle jesteś mało znany na scenie.
Jestem mało znany, bo nie mam prawa być rozpoznawalnym, nie odniosłem jeszcze żadnych poważnych sukcesów. Pierwszy kontakt z CS'em miałem krótko przed wersją 1.4, także jakieś 8 lat temu. Jak większość, przygodę rozpocząłem w kawiarence internetowej, w domu nie posiadałem nawet komputera. Spotykałem się tam z kolegami i grałem na przeróżnych mapach w celu zabawy (pierwsza mapa, na której grałem to as_tundra). Spędziłem tam mnóstwo godzin, przetrwoniłem jeszcze więcej pieniędzy. Jakiś czas później miałem już Internet w domu i biegało się po serwerach FFA, potem jakieś śmieszne klany, aż w końcu mi się ta gra znudziła. Wróciłem 2 lata temu, po 3-letniej przerwie i od tamtej pory poczyniłem znaczne postępy, z czego się niezmiernie cieszę. Mam nadzieję, że wkrótce mój nick będzie kojarzyło coraz więcej osób.
W poprzednim pytaniu wspomniałem o sukcesach. Jak to się stało, że tak mało znany team – MEET OUR FIVE - robi coraz większe wrażenie.
Czy robimy wrażenie to nie wiem, ciężko mi to ocenić z mojej perspektywy. Po prostu gramy swoje i próbujemy swoich sił z coraz bardziej wymagającymi przeciwnikami. Staramy się ulepszać naszą grę i myślę, że to nam w miarę dobrze wychodzi.
Jak wyglądają Wasze treningi? Skupicie się na grze zespołowej, czy może liczycie na własne umiejętności?
Czystej postaci treningów nie przeprowadzamy. Staramy się w godzinach wieczornych zebrać naszą piątką i albo gramy mecze, albo wbijamy na 15 minut na serwer i ćwiczymy zagrania wymyślone przez któregoś z nas. Wiem, że z biegiem czasu coraz więcej czasu będziemy musieli spędzać na opracowaniu taktyk, bo bez nich na wyższym poziomie ani rusz. Raczej stawiamy na grę zespołową, choć każdy z nas potrafi wygrać sam bardzo ważne rundy.
Uważasz, iż jesteście w stanie dogonić polską czołówkę? Mam tu na myśl US, BVG czy Deltę.
Uważam, że tak. Gdybym odpowiedział na to pytanie „NIE” to jaki byłby sens naszej wspólnej gry? Zawsze trzeba mieć nadzieje i dążyć ku ich spełnieniu. Wiemy jednak, że aby to się stało, musimy bardzo ciężko trenować, bo jeszcze wiele brakuje nam do czołowych drużyn.
Na profilu Twojej drużyny w Lidze Cybersport widnieje szóstka graczy. W jaki sposób wybieracie pierwszą pitkę?
Przed meczem wyciągamy zapałki, ten który wyciągnie najkrótszą nie gra. A na poważnie nasza stała piątka wygląda tak: hmq, rc0, only hs, qwehavn (mój brat) oraz ja. Karti jest graczem, który ma zastępować któregoś z nas, gdy zajdzie taka potrzeba. Nie raz byliśmy w opałach i nas uratował, za co mu serdecznie dziękujemy.
Scharakteryzuj pokrótce każdego z członków MEET OUR FIVE.
Hmq – gracz, którego zadaniem jest wyciąganie przeciwników oraz wkurzanie rc0.
rc0 – główna siła napędowa naszej drużyny, potrafi w pojedynkę wygrać mecz, ma w pokoju czajnik na USB dzięki czemu jest cały czas online!
Only HS – czasami wygląda tak, jakby myślał, że jest na serwerze ffa, jednak kiedy trzeba potrafi się opanować i nie skracać, wiecznie spóźnialski.
QWEHAVN aka Michał K - jak wspomniałem wcześniej jest to mój brat, którego historia gry prezentuje się podobnie do mojej, jak ma dzień to jest nie do powstrzymania.
No i ja – nie będę tutaj nic o sobie pisał, bo tego nie lubię i nie mi to oceniać, mam nadzieję, że chłopaki nie obgadują mnie za plecami.
Zdjęcie rodzinne - bejronix & QWEHAVN
Gracie razem od dłuższego czasu czy jest to typowy MIX?
Dokładnie tym składem gramy jakieś półtora miesiąca. Wcześniej Michał, only i ja graliśmy w jednym teamie jakieś trzy miesiące, rc0 i hmq również grali ze sobą sporo czasu. Mamy nadzieję, że nie dojdzie do (wczesnego) rozpadu drużyny, tak jak to bywa na naszym polskim podwórku.
Preferujecie którąkolwiek z map? Wiele mniej znanych zespołów ogranicza się jedynie do trenowania jednej planszy co później owocuje słabymi wynikami.
Próbujemy podporządkować sobie tuscana, ale to nie jest tak, że kładziemy nacisk tylko na tą mapę. Wręcz przeciwnie, więcej czasu spędzamy na rozpracowanie pozostałych. Wyniki meczów zależą od stylu prezentowanego przez przeciwników. Potrafimy wygrać z cenioną w Polsce drużyną, by chwilę później przegrać z kimś niżej notowanym tylko dlatego, że ich sposób gry nie jest nam na rękę. Musimy na pewno przemyśleć tą kwestię oraz ustabilizować formę, gdyż bardzo wiele zależy od dyspozycji w danym dniu.
Rozgrywki czwartej tury Ligi Open dopiero co wystartowały, jednak pokuszę się o to pytanie. Zobaczymy się na finałach LAN'owych?
Mam nadzieję, że tak. Wszystko zależy od tego czy uzbieramy wystarczającą liczbę punktów w IV turze, ponieważ mało kto chce z nami grać, nawet zespoły będące na pierwszym czy trzecim miejscu unikają kontaktu z nami, nie odpisują na IRC'u etc. Po prostu żenada. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego wywiadu uderzy do nich honor i zgodzą się rozegrać mecz. No chyba, że Ty załatwisz nam jakieś mecze? Jak już przejdziemy do grupy 32 zespołów to myślę, że damy radę awansować na LANA i powalczyć o awans do amatorów.
Jesteście o krok od awansu na polskie finały ESWC. W przypadku dostania się do TOP12, będąc bez organizacji i jakiegokolwiek wsparcia finansowego, pojawicie się w Warszawie?
Nie takie o krok, musimy wygrać jeszcze dwa mecze z wymagającymi przeciwnikami. Niefart chciał, że trafiliśmy w drugiej rundzie na Fx przez co byliśmy skazani na ciężką przeprawę w drabince przegranych. Jeśli uda nam się awansować to na pewno pojedziemy do Warszawy, jakoś każdy te parę stówek uzbiera. Musimy zbierać niezbędne doświadczenie, a zmierzenie się na żywo z takimi graczami jak Neo czy drive na pewno podziała in plus.
Rozumiem, iż ciągle poszukujecie jakiegoś MG?
Można tak powiedzieć. Przydałoby się nam wsparcie w sprawach wyjazdów na LAN’y, na które mamy zamiar jeździć. Jak wiadomo koszty przejazdu i zakwaterowania to nie są drobne sprawy, a do tego trzeba doliczyć samo wpisowe. Nawet w przypadku wygrania turnieju koszty się nie zwrócą. Żaden z nas nie pracuje, więc ciężko byłoby tracić miesięcznie kilkaset złotych na turnieje. W innych kwestiach MG nam niepotrzebny, bo granie na czyjeś konto dla samego grania czy
„słitaśnych” koszulek jest naszym zdaniem bez sensu.
Bo trzeba cieszyć się życiem
Powróćmy na chwilę do polskich eliminacji do WES Euro Cup #2. Dotarliście aż do półfinału, gdzie ulegliście faworyzowanej Delcie. Nie żal straconej szansy na pokazanie się w Europie?
Nie oszukujmy się – gdyby zagrała większość zespołów, które się zapisały, to mielibyśmy o wiele mniejsze szanse na dojście do półfinału. Jednak 90% meczów zakończyło się walkowerem, co pozwoliło nam zmierzyć się z Deltą w półfinale. Nie żal nam tego, że przegraliśmy, bo i tak nie robiliśmy sobie w związku z tym turniejem wielkich nadziei, dla nas fajnym była możliwość zmierzenia się z takim zespołem w meczu „na poważnie”.
Nie każdy może grać przeciwko takim zespołom jak choćby wspomniana już Delta. Opowiedz jakie to uczucie fragować hama czy BS7.
Samo zabicie kogoś takiego nie jest niczym specjalnym, w końcu nie są oni niezniszczalni. Usatysfakcjonowanie sprawia to, że są etapy w meczu, w którym obie drużyny walczą jak równy z równym. Jeszcze pół roku temu szczytem możliwości było wygranie z TOP30 ligi ESL, także tym bardziej mnie to cieszy.
W związku z Waszymi ostatnimi sukcesami zamierzacie pojawić się na którejkolwiek z imprez LAN'owych? SayCom Gamer, może ELO?
Póki co planujemy udział na LAN’ie w Redzie w czerwcu i na pewno jakiś porządniejszy LAN w lipcu. Mamy też nadzieję, iż pojawimy się we wspomnianej wcześniej Warszawie za dwa tygodnie. Jednak jak na razie są to tylko plany, wszystko może się zmienić z dnia na dzień.
Przejdźmy teraz do bardziej osobistych pytań. Czym zajmujesz się poza „kropieniem hedów”?
Aktualnie studiuję na pierwszym roku teleinformatyki na UTP w Bydgoszczy. Poza tym nie robię nic szczególnego, a raczej to co każdy, czyli wypady z kumplami, raz po raz zagram sobie jakiś mecz w kosza czy pójdę na jakiś dobry mecz piłkarski. Kiedy mogę pomagam tacie w interesach i jeżdżę w nim w trasy do Niemiec.
Afera slotowa – zapewne wiesz o co chodzi. Wiele osób już wypowiedziało się na ten temat, jednak jestem ciekaw Twojego zdania. Co sądzisz o relacji na linii ESCW – Fx?
Szkoda, że Fx odbiera innej polskiej drużynie slota. Z tego co słyszałem to organizator polskich eliminacji ESWC proponował im opłacenie podróży do Paryża, więc raczej nie chodzi tu o kwestię finansową. Nie popieram takiego działania, stopuje to rozwój esportu w Polsce.
Wiele osób po całym zamieszaniu z tą organizacją stwierdziło, iż „złota piątka” wypala się. Do tego doszły słabe, można powiedzieć coraz gorszy wyniki. Podzielasz to zdanie?
Chyba tylko ślepy człowiek nie zauważy, że ostatnio Fx nie pokazuje nic szczególnego na arenie międzynarodowej, przegrywa ze średnimi zespołami, nie wygrali w tym roku jeszcze żadnego poważnego turnieju. Zdarzają się ogromne wpadki, a mistrzom takie coś nie wypada. Jeśli wszystko będzie się toczyło w takim kierunku jak dotychczas to nie wróżę
„złotej piątce” sukcesu… Mimo wszystko na polskie warunki im to wystarcza, w czym tkwi sęk. Może gdyby było w naszym kraju kilka równorzędnych drużyn to każda bardziej przykładałaby się do gry z uwagi na konkurencję…
Jaki Twoim zdaniem line-up, nie licząc Fx mógłby powalczyć z silnymi, europejskimi drużynami? Możesz puścić tu wodze fantazji i wybrać Twoje TOP.
BEn, drive, ths, dOK, ham.
Kiedyś pasha w studiu Cyber TV stwierdził, iż „sprzęt ma znaczenie”. Podzielasz jego zdanie? Nie każdego stać na słuchawki warte 600zł.
Na pewno sprzęt ma znaczenie, aczkolwiek od jakiegoś poziomu i do jakiegoś stopnia. Początkujący gracz nie potrzebuje Razera, bo i tak nie zwiększy on jego poziomu gry. Każdy indywidualnie powinien wiedzieć, kiedy niedostateczny sprzęt blokuje jego progres i zastanowić się nad kupnem porządniejszych słuchawek czy myszki. Co do ceny sprzętu – nie uważam, by słuchawki za 600zł były tak naprawdę warte 600zł. Moje akcesoria do gry w sumie kosztują może z 250zł i nie uważam, że mając myszkę kosztującą 300zł grałbym lepiej. Jest to zwyczajny marketing i naciąganie ludzi różnymi bajerami i marką.
Pełne skupienie - tym razem nie na grze
Kto Twoim zdaniem ma największe szanse pozbawić dominacji Frag eXecutors na krajowym podwórku?
Przez tyle lat CNN, Pentagram, mYm czy teraz Fx nie zostało wyprzedzone przez inny zespół z Polski, więc wątpię by miało to nastąpić teraz, tym bardziej, że w topowych polskich klanach zachodzą wieczne roszady. Moim zdaniem swoje robi także psychika graczy, która blokuje ich podczas meczów przeciwko Fx.
Tradycją już staje się typowanie:
Drużyna I okresu 2010 (Polska/świat) - Delta/Na’Vi
Zawodnik I okresu 2010 (Polska/świat) - BEn/Edward
Zaskoczenie I okresu 2010 – Na’Vi
Fail I okresu 2010 – Fx
Dziękuje Ci za czas poświęcony na przeprowadzenie tego wywiadu. Mam nadzieję, iż Ty wraz z swoim zespołem powalczycie na polskiej scenie i zaczniecie odnosić coraz większe sukcesy. Tego życzę Tobie i Twoim kompanom. Czas teraz na „mowę końcową” i pozdrowienia.
Również dziękuje za zaproszenie mnie do wywiadu oraz za tak mocną wiarę w nas z Twojej strony. Obiecujemy – tanio skóry nie sprzedamy. Pozdrawiam swoją drużynę, znajomych z Inowrocławia, mamę, tatę, kota rc0, który mu zawsze płacze oraz wszystkich tych, którzy powinni być pozdrowieni.
* zdjęcia dzięki uprzejmości Łukasza
** wywiad przeprowadzany w dniu 26.05.2010