
Magdalena "
Qlka" Osłowska to jedna z bardziej rozpoznawalnych twarzy na żeńskiej scenie polskiego Counter Strike'a 1.6. Była reprezentantka UCP.MP3Store, Tempus Moriendi czy Happy Five Friends gra aktualnie w
High Flyers, czyli nowo powstałej organizacji sportów elektronicznych, która oprócz kobiecej dywizji posiada również męską, w której skład wchodzą byli gracze UF. W rozmowie dowiecie się prawie wszystkiego o HF, Qlka powraca także do starych czasów, które jak słusznie mówi, minęły bardzo szybko. Zapraszamy do lektury.
Siemka Qlka, jak leci?
Cześć, wszystko dobrze chociaż w zawrotnie szybkim tempie kręci się moje życie przez ostatni czas.
Po czasie, w którym nie graliście dla żadnej organizacji dołączyłyście do High-Flyers, dlaczego właśnie tam?
To jest trochę inaczej. W HF jesteśmy od maja tego roku. Przez te parę miesięcy grałyśmy jako 'wysoko latające' w paru turniejach. Po prostu po ustaleniu całego szkieletu multigamingu, konkretnych sponsorach i oficjalnym dojściu chłopców wybuchł rozgłos. Wybrałyśmy ten multigaming ze względu na ciekawą oferte, którą nam przedstawiono. Przez ten okres, w którym współpracujemy z managerami mogę powiedzieć, że nie rzucają słów na wiatr, a to, co powiedzą, zamieniają w czyny. Z tego właśnie powodu reprezentujemy wlaśnie ich.
Co to za oferta?
Najważniejsze (przynajmniej dla mnie) są informacje pieniężne, z których wiem ile mamy pieniążków na daną dywizje, którą sponsorzy są w stanie w nas wpakować, a wszystko to ujęte na kontraktach. Wszystko to przyjetę jest z planem rocznym i obliczone wyjazdy lanowe dla naszej dywizji. Poza tym dobrzy managerzy, którzy umieją wywiaząć się z obiecanych zadań, są w stałym kontakcie z nami. Do tej pory dostalyśmy wszystko, czego potrzebowalyśmy. Oczywiscie to jest tak po krótce oferta jest bogata.
Możesz zdradzić ile osób wchodzi w skład zarządu? I kto to taki? Obyty ze sceną czy dopiero raczkujący w esporcie?
Jest to dwóch braci, chłopcy, którzy już troszkę znają życie esportowe a także projektujący strony internetowe, jesli chcesz to zrobie im reklamę, "niestety, cenzura". Dokładniej, 2 przedsiebiorców i 2 osoby będące na bieżąco z wydarzeniami ze świata sportów elektornicznych.
Dostaliście jeszcze jakieś inne propozycje z polskich organizacji? A może trafiła się też jakaś zagraniczna?
Tak. Nasz skład początkowo wyglądał zupełnie inaczej, był polsko-niemiecki. Przez dłuższy okres grały z nami dwie dziewczyny z zagranicy z tego powodu, że cieszyło się to jakimś zainteresowaniem. Dostałyśmy propozycję od multigamingu hiszpańskiego, niemieckiego, również od polskich, tych mniejszych i większych, ale ta od HF była najlepsza.
Jak wspominasz czas spędzony w Happy Five Friends, czyli organizacji, w której barwach wystąpiłąś między innymi na Pan European Tournament.
To były świetne czasy, bardzo dobrze wspominam ten wyjazd. Najpierw byłyśmy tym składem w Bydgoszczy na kanie, ale tam ze względu na problemy techniczne zagrałyśmy (aż) jeden mecz, wiec miałyśmy okazję żeby poznać miasto

potem eliminacje do Łodzi, grałyśmy sobie tym samym mixem. Udało nam się dostać na finały Pan European Tournament, do których zostały 2 tygodnie. Po szybkich poszukiwaniach to wlaśnie Happy Five Friends wzięło nas pod swoje skrzydla, wspomagając nas finansowo. Świetny był ten wyjazd, jeden z niewielu, który tak dobrze wspominam.
Jeszcze przed dojściem do H5F grałaś w Tempus Moriendi. Wtedy też wspólnie z dziewczynami odwiedziłyście studio fotograficzne, by wziąć udział w sesji. Jak grało Ci się wtedy z dziewczynami?
Sesja zdjęciowa, którą miałyśmy w tempusach to była cudowna i niezapomniana zabawa. Cała ta organizacja i pomysły managera TM zostaną mi na długo w głowie. Jeśli chodzi o grę to strasznie dużo się zmieniało ktoś przychodził, potem ktoś odchodził. Denerwowałam się, że jak się spotkałyśmy to nie wykorzystywałyśmy pełnego czasu na grę i w sumie stworzyłam problem z niczego. Odeszłam wtedy do dziewczyn z H5F. Teraz sklad High Flyers w polowie to właśnie skład, którym grałam w Tempus Moriendi.
Pamiętasz pewnie jeszcze grę w UCP i kłótnie, które dochodziły w drużynie. Możesz nam przybliżyć i ostatecznie wyjaśnić o co wtedy chodziło?
Straszne, że pytasz mnie o takie stare rzeczy i troszkę pierzemy brudy. Ale dobra! Wygrywając pierwsze kwalifikacje Female Gaming League, które kończyły sie lanem na finałach EPS ćwiczyłyśmy bardzo ciężko do nich. Niestety okazało się, że mam egzaminy w czwartek oraz sobotę, a lan odbyć się miał w piątek i to jeszcze na jednej mapie. Z tego względu powiedziałam dziewczynom jak wygląda sytuacja i zaczęłam szukać kogoś za mnie. Znalazlam nenne, jednak dziewczyny chciały jechać składem, którym trenowałyśmy i wtedy zaczely się spinki i nieprzyjemne sytuacje. Za dużo powiedzianych słów przez każdą z nas do siebie pod wpływem emocji i skończyło się tak, że przed finalami nie grałam już w UCP.
Pojawicie się jeszcze w tym roku na którymś z polskich lanów?
Oczywiście! W listopadzie na Szczecin Game Show 2on2 o ile kobiety nie zawiodą i zaczną się licznie zapisywać. Żałuję tylko, że tryb 5on5 nie wypalił, ale na co można liczyć w Polsce.
Jeśli możesz, opisz po kolei wszystkie zawodniczki z dywizji HighFlyers.female.
Aniuś - bardzo cicha i spokojna dziewczyna w sumie mogłabym ją określić, że jest taką 'cicha wodą', bo czasami jak wybuchnie z jakimś tekstem to nie umiemy przestać się śmiać na ventrilo,
Kici - Natalka jest takim słodkim nerwuskiem, który wszystko chce żeby było perfekcyjnie, poza tym jest moją ksiezniczką :*
NatH - to jest mariolka-krejzolka, czasami jak się zagada z Sylwia to czuje się jak na targu z przekupkami

, osoba, która zawsze rozwiązuje konflikty i spory,
Sylwia - przejęła bardzo odpowiedzialną rolę jaką jest prowadzenie tej całej bandy, bardzo opanowana i wyrozumiała, poza tym pełna optymistycznego podejścia.
Czym obecnie, oprócz grania oczywiście się zajmujesz w esporcie?
Jestem również adminką W Electronic Sports League, głównie zjamuje się sceną fermale w Polsce i EU.
No właśnie, słyszałem, że zabardzo Cie tam nie lubią, może pora zmienić pracodawcę?
Heh, tak gracze dość często narzekają na mnie z powodu tego, że jestem kobietą i na pewno nie znam regulaminu :) Poza tym jako jedyna dziewczyna, która adminuje w polskim ladderze też jestem troszkę traktowana jak maskotka, ale myślę, że dobrze wykonuje swoją 'robotę', ale jak to bywa, nie zawsze dogodzi się wszystkim.
Ile czasu poświęcacie na treningi w kantera? Jak przygotowujecie się do spotkań?
Gramy 3-4 razy w tygodniu, po 2-4 godziny, wszystko zależy, na która mamy zajęcia czy pracę. Gramy bardzo dużo spotkań w dziewczynami zza granicy, szczególnie kobiecy ladder ESL, dodatkowo dla urozmaicenia zamiast szukać mixów gramy często gathery zeby pocwiczyc nowe 'taktyczki'.
Jak oceniasz polską sceną kobiecego CS’a ?
W tej chwili mamy ledwo 4 zespoły to nie wiem czy w ogóle można nawet nazwać sceną... są lany dla nas, na forach dziewczyny ogłaszają się, że chętnie pojadą i zagrają, ale nic z tego nie wychodzi. Przekonania dziewczyn i jakieś problemy do każdej z osobna z tekstami 'nie zagram z nią, bo coś tam...' są słyszane cały czas. Niestety jest nas tak mało i trzeba sobie zdawać sprawę, że każda mówiła coś na inną dziewczynę. Kłóciły się, nie dażyły sympatią same nie wiedząc czemu, wyzywały się, ale czasami trzeba wybaczyć i pomysleć o wspólnej korzysci. Korzystać z tego, że robia coś dla nas. Tak samo eliminacje krajowe czy inne turnieje dziewczyny widząc mocniejszy skład nie zapiszą się, bo boja się, że przegrają, jakby te internetowe punkty były dla nich wszystkim. W tej chwili przy komentarzach, które czytamy na cs.pl to wiekszości kobiet nie chce się nawet grać.
A na tle zagranicznych scen?
Nie wkładamy w to tyle pracy jak wiekszość zagranicznych zespołów, nie gramy ze sobą nigdy tak długo. Chcemy być najlepsze, ale dużo nam do tego brakuje. Poza tym nie można się zniechęcać a grać i walczyć. Niestety zawsze po porażce nie ma się siły do dalszej gry i z tego powodu dziewczyny często nie grają ze sobą.
Masz może jakiś magiczny sposób albo marzenie, by rozwinąć żeńską scenę Counter Strike'a?
Zawsze marzyłam o tym, żeby polskie babki, tak jak i faceci miały swoje miejsce w świecie. Żeby też umiały walczyć i wygrywać. Poza tym mieć organizowane lany, w których weźmie udział chociaż 8 żeńskich zespołów... ahhhhh

byłoby bosko.
No to by było na tyle, dzięki za poświęcony czas - pozdrawiaj.
Uff, dziękuje Tobie również za poświęcony czas, chciałabym pozdrowić całe HF, w szczególności 'moje' dziewczyny :) mistrza Qleczkowych Gatherów - Noriska :* i wszystkich którzy czytali moje wypociny.
Na koniec ode mnie, lepiej nie zadzierać z Qlką, bo może się to źle skończyć
Pozwolicie, że nie będę się z wami więcej tutaj sprzeczał, bo dobrze wiemy jak jest, zazdrość to zazdrość - macie coś to piszcie na pw. Przynajmniej ja uszanuję osobę Qlki i nie będę tutaj robił burdelu, niestety jak wy. A dalsze wasze wypisywanie tutaj na mnie tak na prawdę bzdur będzie świadczyć wyłącznie o waszych osobach.. Komentujcie dalej komentarze, a Ty SteadY chyba jednak nie masz koleżanek... hahah Pa ;**
Duzo jej zaplaciles? Jezeli tak to mogles chociaz lepsza wybrac
I nie spinaj juz goraca trzynastko
Straszne, że pytasz mnie o takie stare rzeczy i troszkę pierzemy brudy. Ale dobra! Wygrywając pierwsze kwalifikacje Female Gaming League, które kończyły sie lanem na finałach EPS ćwiczyłyśmy bardzo ciężko do nich. Niestety okazało się, że mam egzaminy w czwartek oraz sobotę, a lan odbyć się miał w piątek i to jeszcze na jednej mapie. Z tego względu powiedziałam dziewczynom jak wygląda sytuacja i zaczęłam szukać kogoś za mnie. Znalazlam nenne, jednak dziewczyny chciały jechać składem, którym trenowałyśmy i wtedy zaczely się spinki i nieprzyjemne sytuacje. Za dużo powiedzianych słów przez każdą z nas do siebie pod wpływem emocji i skończyło się tak, że przed finalami nie grałam już w UPC.
Sorry, ale w UPC to ty nie grałas
O tak kucin, wmawiaj sobie dalej ze ktos jest zazdrosny o cos Twojego
Zazdrość to
#48 ahahaha kibicu Ty
Dobry wywiadzik, daje dyszkę!
gj Qlcia
teraz juz takiego kibica nie ma ;< a taki fajny byl ;/
#58 i #59 +++++
Co z tego, że inni go wyśmiali? To oznacza, że Ty również musisz to samo robić? Nie masz swojego zdania, nie masz podejścia do świata, nie jesteś asertywny? Przykro mi, że bronisz się w tak prosty sposób "bo inni go wyśmiali" - tak to mogą robić dzieci w przedszkolu, gdzie druga osoba zabierze zabawkę i nie można się dogadać. Z tego co się orientuję (nie czytam ponownie komentarzy), to inne osoby zaczęły się dołączać do dyskusji z nim tylko i wyłącznie dlatego, że Ty rozpocząłeś bezsensowną wypowiedź. Może czas dorosnąć mój drogi, a nie tylko bawić się w głupkowate dyskusje, które do niczego nie prowadzą?
BTW. Dla mnie jesteś psem, bo człowiek potrafiłby się powstrzymać, a nie lecieć z klapkami na oczach do przodu, brnąć w dalszą bezsensowną dyskusję, która do niczego nie prowadzi. Pod każdym newsem znajdzie się taki baran, co musi coś głupkowatego odpowiedzieć.
BTW. Aha, a pies brnie w dyskusje z klapkami ... Szacunek mam, ale do osob ktore darzę powazaniem, czyli nie Ciebie kogucie
Nie chce mi sie rozmawiac ani z Toba ani z tym szczylem, obaj jestescie smieszni.
Wiec Koniec tematu, PEACE ludzie i juz ;D
Co do wywiadu to się zdziwiłem, bo myślałem, że Magda granie już masz za sobą =D
(~~,)