
Przedstawiamy Wam kolejny wywiad przeprowadzony specjalnie przed polskimi finałami
Electronic Sports World Cup 2010. Tym razem postanowiliśmy przepytać jednego z najlepszych graczy Trackmanii w naszym kraju, obecnie reprezentującym barwy organizacji
BVG by GIGABYTE - Damiana "
Shadowa" Trelę. Jest on jednym z faworytów na reprezentanta Polski, który wyjedzie do Paryża. Shadow już w tamtym roku miał okazję występować na prestiżowym turnieju -
WCG 2009 w Chinach. Co miał do powiedzenia najnowszy nabytek BVG? O tym poniżej.
Cześć. Ostatnie wydarzenie w Twojej esportowej karierze – dołączenie do organizacji BVG by GIGABYTE. Jak trafiłeś do tej drużyny?
Napisał do mnie Norad z propozycją "nie do odrzucenia". Oczywiście podjąłem decyzję o dołączeniu do jego zespołu, tym bardziej, że nie musiałem opuszczać ekipy, z którą jestem już od paru lat. Jako Laleczka będę więc startował tylko w turniejach indywidualnych, a drużynówkach nadal będę reprezentował Poor Old Losers.
Pewnie jako jeden z najlepszych zawodników Trackmanii na polskim podwórku dostawałeś wiele propozycji od organizacji. Kto zgłaszał się do Ciebie?
Na samym początku rozważaliśmy wspólnie z całą ekipą małe połączenie z dywizją US. Pomysł nie został jednak zrealizowany i wtedy sądziłem, że podczas ESWC zostanę na lodzie. Poza BVG napisało CEFO, ale bez żadnych konkretów, więc zupełnie olałem temat (materialista). Nazwy trzeciego zespołu już nie pamiętam, ale była to drużyna z kategorii "Gaming since 2010", co ciekawe, z logiem wręcz identycznym jak US. Swojej reakcji na tę "propozycję" chyba nie muszę opisywać :)
Dlaczego nie zrealizowaliście pomysłu złączenia się z US? Ich dywizja jest uważana za najlepszą w kraju…
No właśnie dlatego :) Do ich ekipy zaczęli powracać gracze po mniejszych lub większych przerwach, następnie podkradli kilku innych świetnych zawodników i w efekcie tego wszystkiego okazaliśmy się niepotrzebni :)

Shadow (pierwszy z prawej) podczas konferencji przed wyjazdem Polaków na WCG 2009.
Sądzisz, że jesteście w stanie pokonać ekipę z US w rozgrywkach drużynowych?
Przy obecnych składach na pewno nie, ale po cichu liczymy, że z US gracze znów zaczną odchodzić na e-sportowe emerytury i w takiej sytuacji będziemy w stanie nawiązać z nimi walkę. Na razie uczestniczymy jako jedna całość w dość sporych międzynarodowych rozgrywkach, choć nie na typowo turniejowych trasach. Liczymy tam na bardzo dobry występ i po wakacjach powinna ruszyć polska liga drużynowa - dopiero wtedy okaże się, jaka jest kolejność zespołów w naszym kraju.
Wracając do BVG – czy organizacja Nor4da ma w planach powiększenie dywizji Trackmanii?
Przed ESWC, poza mną, miał dołączyć także inny finalista, lecz jeszcze nie doszło między nim a BVG do porozumienia. Czy się ostatecznie dogadają, czy nie, tego nie mogę przewidzieć. Osobiście nie czuję się samotny - jak już mówiłem, dalej gram ze swoją drużyną, więc kształt dywizji BVG.TMNF jest mi obojętny.
Czy mowa o Nothingu?
Póki nie doszło do transferu, to pytanie nie ma sensu, ale kto ma wiedzieć o kogo chodzi, ten wie. :) Jeśli już "czepiasz się" Nothinga, to zauważ, że on nie może lecieć do Paryża.
Wcześniej reprezentowałeś barwy Fear Faktory X-Fi. Jak układała Ci się współpraca z tą organizacją?
Początkowo wiele wskazywało, że po wielkim błędzie z naszej strony, jakim była gra dla PGS-u, czekają nas nieco bardziej upojne chwile. FF mniej obiecywało od "ninja", ale jednocześnie nasze wymagania nie wzrosły, więc szybko się dogadaliśmy. Z czasem jednak zarząd przestał się z nami kontaktować, wszyscy nagle stali się pracoholikami, o TMNF nie ukazywały się żadne newsy. Wreszcie doszło do tego samego co we wcześniejszym gamingu, czyli braku serwera i postanowiliśmy po cichu odejść, mniej więcej wtedy, gdy zbuntowała się także dywizja Quake'a.
A jak było ze wsparciem organizacji podczas Twojego wyjazdu na światowe finały WCG?
Wsparciem? Na wymianę dolarów na juany musiałem żebrać od rodziców, niestety od FF usłyszałem tylko kilkakrotnie gratulacje i na tym się skończyło.
Czyli ogólnie mówiąc, żałujesz podjęcia współpracy z FF X-Fi?
Jeśli chodzi o ostatnie miesiące to zdecydowanie tak, był to czas stracony. A z początku tylko niewiele lepiej, mimo że nie oczekiwaliśmy nie wiadomo jakich sum czy sprzętu. Ogólnie zawiedliśmy się na FF, ale z wcześniejszego doświadczenia wiedzieliśmy, że mogło być jeszcze gorzej.
Sądzisz, że w obecnej organizacji może być lepiej?
W obecnej organizacji już jest lepiej, aczkolwiek wszystko może się diametralnie zmienić na gorsze i wcale się nie zdziwię z takiego obrotu sprawy. Już zawsze będę patrzył na multigamingi spod byka i gdy coś zacznie mi nie pasować, momentalnie stamtąd ucieknę, bo zwyczajnie rzygam nędznymi tłumaczeniami szefostwa, jacy to oni są biedni.

Shadow podczas WCG Polska.
A czy miałeś do czynienia z zawodnikiem BVG, występującym na konkurencyjnej dla Trackmanii platformie – NFS’a?
Nie, i chyba nie mam takiego zamiaru. JMMY zawsze wypowiada się, delikatnie mówiąc, nieprzychylnie o naszej grze i wydaje mi się, że nie znajdziemy wspólnego języka. Konfrontacje słowne na linii NFS-TM były wałkowane wiele razy i zdawało mi się, że nasze sceny mają już do siebie stosunek przynajmniej neutralny. Nawet Mantis i lecho najwyraźniej uznali, że wypisywanie bzdur o TM jest nudne, natomiast Michałowi dalej się coś nie podoba :)
Przejdźmy do gorącego w ostatnim czasie tematu – odwołaniu lanowych finałów ESWC Polska. Co sądzisz o tej całej sytuacji? Myślisz, że oświadczenie organizatorów jest prawdziwie czy raczej powódź to tylko wymówka?
Nie mnie oceniać autentyczność oświadczenia, choć szperałem tu i ówdzie na temat dwóch panów, których podpisy widnieją pod nim. Dla mnie, jako posiadacza ultraszybkiego łącza, rozgrywanie jakiegokolwiek turnieju on-line wiąże się z dodatkowymi nerwami, więc powkurzam trochę znajomych i wlecę do ich domu z informacją, że muszą mi pozwolić zagrać u siebie.
A co nie podoba mi się jeszcze propo ESWC to brak jakichkolwiek informacji o internetowych finałach. Nikt nie zna systemu (choć mam nadzieję, że moje działania poskutkują trybem identycznym jak na finałach światowych), terminów, nagród, niczego i obawiam się, że same finały on-line nie są najgorszą rzeczą, jakie spotkały nasze krajowe eliminacje do tej imprezy.
Sądzisz, że podczas turnieju offline zwycięzcą mógłby okazać się ktoś inny, niż w internetowych rozgrywkach?
Oczywiście, może nie przewróci to ostatecznej klasyfikacji do góry nogami, ale z pewnością kilku osobom taka sytuacja jest na rękę. Nazywam ich "LAN-owymi prawiczkami" i śmiem domyślać się, że akurat u nich informacja o odwołaniu eventu w Warszawie wywołała odmienne reakcje niż u zdecydowanej większości e-sportowego społeczeństwa.
Masz swojego faworyta ESWC Polska czy raczej wierzysz w swoje umiejętności i to Ty pojedziesz do Paryża?
Naprawdę trudno wyłonić tutaj faworyta. Poziom jest w miarę wyrównany i nawet jeśli nie wygra najlepszy, to w Paryżu pokaże mniej więcej tyle samo, ile pokazałby drugi czy trzeci gracz na ESWC.PL. Nie wiem też totalnie nic o przygotowaniu dwóch finalistów, mogę tylko przypuszczać, że trenują w ukryciu, aby w finale wszystkich zaskoczyć. Jeśli chodzi o mnie to, tak jak już gdzieś pisałem, będę zadowolony z TOP3.

Shadow (na dalszym planie) na jednym z niemieckich dworców.
W ubiegłym roku reprezentowałeś nasz kraj podczas światowych finałów World Cyber Games. Czy doświadczenie zabrane przez Ciebie w Chinach w jakimś stopniu przybliży Cię do wyjazdu do Francji?
Jasne, że nie, w końcu mamy turniej on-line i mówiłem już, że to zupełnie inna bajka. W dodatku trasy na tegorocznym ESWC od WCG dzieli ogromna przepaść. O ile w Chinach przegrywałem z graczami na moim poziomie, były to porażki, na które jak najbardziej zasłużyłem. Tutaj może dojść do sytuacji, że zamiast umiejętności i wykonywania jak najszybszych przejazdów, ważniejsze będzie omijane dziur czy liczenie na to, że w którymś miejscu poprawnie się wyląduje. W konsekwencji czegoś takiego do Paryża poleci największy farciarz a nie najlepszy gracz (na światowe finały zostaną wybrane inne trasy).
Od kiedy przygotowujesz się do ESWC i jak wyglądają Twoje treningi?
Od samego początku, gdy zostały podane trasy, czyli, jeśli dobrze kojarzę, gdzieś od połowy marca. Zależnie od wielu czynników staram się regularnie jeździć w granicach pół sekundy od rekordu świata, z lepszymi bądź gorszymi rezultatami.
Czyli pod względem umiejętności jesteś dobrze przygotowany?
Tak, naprawdę sporo ćwiczyłem przed finałami i teraz w sumie też powinienem jeździć, aby jeszcze doszlifować niektóre momenty :P Aczkolwiek informacja o rozgrywkach przez Internet troszkę mnie zdołowała i wiara w zwycięstwo nieco upadła.
Dzięki za tę krótką rozmowę, czego mogę Ci życzyć przed ESWC Polska?
Dzięki, zadowolę się lepszymi łączami u sąsiadów.

Relacja Trackmania ESWC i Konkurs
@Warlike ale spotkales pod wplywem r20 :P