
Turniej finałowy
Mistrzostw Polski FIFA 12 zbliża się wielkimi krokami. Czas najbliższy przybliżyć Wam finalistów Mistrzostw. Jednym z nich jest
Michał Majtyka aka Versus, reprezentujący barwy organizacji
BenQ DELTAeSPORTS.COM. Dla Michała są to już drugie finały w jego karierze i tym razem stawiany jest w roli jednego z faworytów do medalu. Nie zabraknie takze pytań z innej beczki, jak choćby o WCG Polska, na którym zdobył brązowy medal.
Michał "s1ssoko" Sokolnicki: Cześć Michał, już za niespełna tydzień zaczynają się finały MP, jak ocenisz swoją obecną dyspozycję?
Michał "Versus" Majtyka: Cześć s1ssoko. Szczerze mówiąc odliczam już dni do wyjazdu na Mistrzostwa Polski FIFA12. Nie mam aż tak wiele czasu, żeby grać, jednak 4 tury eliminacyjne dały mi się we znaki i myślę, że zdołałem już poznać tę grę na tyle, żeby wiedzieć, co i jak w danej sytuacji robić. Staram się grać w turniejach typu Zotac.cup, czy Dignitas.cup z mniejszym lub większym powodzeniem. Ciężko powiedzieć zatem jaka jest moja dyspozycja. Generalnie jednak chyba na plus.
Wielu graczy typuje Cię w roli faworyta imprezy.
Pamiętam jak rok temu jechałem na finały jako czarny koń, pamiętam również że nikt na mnie nie stawiał i mogłem grać na luzie. Obecnie jednak tak jak mówisz czuję na sobie delikatna presję, ale mam nadzieję, że sobie z nią poradzę.
Jak widać Michalowi nie brakuje towarzystwa płci pieknej
Pamiętam równy rok temu po poprzednich finałach MP zastanawiałeś się nad sensem dalszej gry, że Ci „tego czegoś” brakowało. Od tego czasu wyniki uległy znacznej poprawie. Wzrosły umiejętności czy to coś innego?
Tak, to prawda. Był taki moment, kiedy na każdym kolejnym evencie zajmowałem miejsca 4-12 w zależności od turnieju i cały czas czegoś mi brakowało. Myślę, że "tym czymś" była zimna krew i doświadczenie. Bardzo dobrze skończyłem poprzedni sezon stając na podium polskiego World Cyber Games i bardzo fajnie gra mi się również w nową odsłonę. Myślę po prostu, że zapłaciłem już "frycowe" i teraz dopiero będę mógł się dowiedzieć, czy faktycznie FIFA może być dla mnie przyszłością, czy też nie. Wszystko zależy od tego sezonu.
FIFA 12 wymaga więcej umiejętności od starej 11?
Ciężko powiedzieć. Dalej da się wyczuć, że czasami to random decyduje o wynikach meczów, szczególnie na tym najwyższym poziomie, gdzie każdy może wygrać z każdym. Na pewno jednak gra wymaga więcej myślenia, bo w jedenastce wystarczyło czasem po prostu szybko naciskać podania, a piłka przechodziła przez obrońców, jak przez duchy.
Czujesz się mocniejszy w tym sezonie?
Nieskromnie mogę powiedzieć, że tak. Regularnie odnoszę dobre wyniki w europejskich turniejach live, europejska czołówka już raczej liczy się z moją osobą, a i wyniki właśnie z tymi osobami napawają optymizmem na starcie nowego sezonu.
W trakcie eliminacji do MP zawrzało pomiędzy Tobą a LisFolkiem grającym na dozwolonym jeszcze wtedy „legacy defending”, którego nie zdołałeś pokonać w finale pierwszej tury eliminacyjnej. Przybliż nam troszkę o co wtedy dokładnie poszło.
Tak, była to dziwna sytuacja. Każdy od początku wiedział, że na finałach będziemy grali systemem nowej obrony. Na samym początku jasne było również to, że opanowanie nowego trybu bronienia będzie bardzo ciężkie. Wygrywając 8 kolejnych rund spotkałem się w finale z LisFolkiem, który szczęśliwie pokonał mnie w stosunku 2-1 w meczach. Jak się później okazało grał na starym systemie obrony, co zdecydowanie ułatwiało mu grę. Zachowanie może dziwić, bo jak wspomniałem wszyscy wiedzieli, że na lanie gramy na nowej obronie. Po trupach do celu? Nie wiem, ale jestem pewny, że Roberta nie zobaczymy na podium Mistrzostw Polski.
Versus nawet na przerwach w szkole ma czas na zdjęcia!
Ale udało Ci się w końcu awansować, w „Rzutach Karnych”, miałeś w trakcie tej tury taką sytuację, że myślałeś, że nie uda Ci się wyciągnąć korzystnego wyniku?
Tak, faktycznie były takie momenty. Jak to w fifie bywa. 4 runda, zdecydowanie słabszy dzień i mecz z patrixem. Pierwszy mecz 0-1, w drugim graliśmy dogrywkę do złotego gola i tak ja, jak i on mieliśmy swoje sytuacje. Szczęśliwie wygrałem i dopiero w trzecim meczu troszkę się rozkręciłem i skończyło się na 4-0. W 6 rundzie miałem strasznie ciężkie mecze z dkr, kiedy wygrałem 2x po golden golu i mogę śmiało powiedzieć, że tamten pojedynek jest tylko i wyłącznie zasługą wcześniej wspomnianego doświadczenia, które zebrałem przez ten rok. Gdyby to było parę miesięcy wcześniej, jestem pewny, że bym przegrał.
Obawiasz się któregoś z przeciwników na finałach? Młodzi utalentowani tacy jak bejott mają szansę powalczyć?
Jasne, że się obawiam. W końcu to finały Mistrzostw Polski i spotka się 10 najlepszych graczy z naszego kraju. Mam nadzieję, że na podium stanę zarówno ja, Bartas i cziko. Wydaje mi się, że tacy gracze jak mac2222, czy bejott są w podobnej sytuacji jak ja rok temu. Nic nie muszą, a wiele mogą, dlatego mogą być groźni. Najgroźniejsi będą chyba jednak doświadczeni gracze, jak cziko, mRN, czy właśnie Bartas.
Jak oceniasz wylosowaną grupę?
Grupa na pierwszy rzut oka wydaje się być kosmicznie ciężka, bo spotkałem się tam i z mRN i z Bartasem oraz stawianym w roli czarnego konia bejottem. Po przeanalizowaniu jednak wiemy, że z każdej grupy wychodzą po 4 osoby, co w efekcie może dać łatwiejszą przeprawę w ćwierćfinale. Dlatego też z losowania jestem zadowolony.
Zmieńmy może temat. Powiedz mi jak oceniasz szanse Twojego kolegi z ekipy, Bartasa, w Korei?
Ciężko mi powiedzieć. Na pewno ogromne szanse na zwycięstwo ma hom3r, który nie przeszedł na nową FIFĘ, tylko przez ostatnie miesiące "katował" jeszcze jedenastkę. Bartas to zawsze była wielka niewiadoma. Może odpaść w grupie, ale jak będzie miał dzień to może nie być osoby, która byłaby w stanie go zatrzymać. Mam nadzieję, że tak będzie w Korei i Bartek wróci do Poznania ze złotem.
Hipotetycznie gdybyś pokonał w półfinale WCG Polska hom3ra, a przegrał w finale z Bartasem, też starałbyś się na wyjazd na światowe finały?
Warto wspomnieć, że slota mieliśmy i ja i Bartas, więc na pewno taka myśl już po zajęciu trzeciego miejsca przeszła mi przez głowę, jednak Bartek ma już trochę więcej lat, a przede mną jeszcze pewnie wiele sezonów przesiedzianych nad grą od EA i szybko odpuściłem, starając się pomóc w zorganizowaniu pieniędzy dla Tritta, a nie skupiając się na sobie. Gdybym był drugi? Ciężko gdybać, myślę, że jednak koszty okazałyby się dla mnie zbyt wielkie.
Na tegorocznym WCG/SEC, a jest z czego być zadowolonym.
Pojawiłeś się także na UKSW, na GameFestivalu, gdzie nie udało Ci się pokonać konsolowca Bolo. Ten mecz był do wygrania?
Fakt, odpadłem stosunkowo szybko, bo już w 1/8 i to w dodatku jak sam wspomniałeś z konsolowcem. Na GF grałem z gorączką i naprawdę nie czułem się tego dnia tak, że mógłbym grać dobrze w FIFĘ. Nie ma sensu jednak szukać tanich wymówek i po prostu wypada posypać głowę popiołem i powiedzieć, że na tamtym lanie zostałem "zownowany" przez bliżej nie znanego mi wtedy gracza.
Nie będę Cie pytał o wyniki MP na platformie PC, żeby nie zapeszać. Mógłbyś za to wytypować najlepszą trójkę na platformie PS3?
Wspaniale byłoby, gdyby pierwsze dwa miejsca zajęli Anon1m i Krinho, jednak obiektywnie patrząc, to top3 będzie się przedstawiało następująco: 1.Owca, 2.Anon1m, 3.Bolo
Mam dla Ciebie też kilka hasełek i tutaj prosiłbym Cie abyś napisał krótko pierwsze skojarzenie :]
CEFO - Jedna, wielka rodzina
DELTA – dywizja counter-strike
FIfaNet - Moje "hometown" w świecie FIFY, świetne wspomnienia.
Konsi – Bardzo szczodry menadżeiro i lubi sobie dać w palnik !
Bartas - Świetny, wiecznie uśmiechnięty ziomek, z którym moje relacje wykraczają już daleko poza fifę !
Paniol - Jw. Mój najlepszy kumpel ze sceny, planujemy jakieś wspólne wakacje. Prawdziwy miłośnik piłki nożnej i najmocniejszy łeb z jakim się spotkałem !
Jmmy - Ojciec całej sceny pod względem mentalnym. Prawdziwy wodzirej i "Pan Śmieszek" całego esportowego świata FIFY.
Dzięki serdeczne za rozmowę, możesz oczywiście słać pozdrowienia, nie żałuj miejsca.
Skorzystam z okazji. Pozdrawiam całą ekipę DELTA.fifa, moją dziewczynę, Dominikę, całą bandę wariatów z Żeromskiego (nie będę wymieniał ksywek, żeby o nikim nie zapomnieć!) i rodzinkę(w szczególności siostrę, Asię :*), która jest bardzo wyrozumiała, jeżeli chodzi o moje granie. Korzystając z okazji chciałbym podziękować naszemu partnerowi, czyli firmie BENQ, która wspiera nas przez cały okres bytowania w Delcie.
Dzięki! Powodzenia na finałach!
Dzięki i do zobaczenia!
*zdjęcia pochodzą ze zbiorów prywatnych Michała