
Adam "
avril" Zagajewski do niedawna grający w
Haxorni, obecnie broniący barw organizacji
Universal Soldiers, która w trzeciej turze eliminacji do WCG, wywalczyła awans na polskie finały odbywające się w najbliższą niedzielę w Warszawie. "Uniwersalnym żołnierzom" przyjdzie się zmierzyć w pierwszej rundzie z
Frag eXecutors. Jak przed każdym dużym turniejem, jest to doskonała okazja do zadania kilku szybkich pytań. W rozmowie nie mogło zabraknąć wypowiedzi na temat finałowego meczu z BENQ.DELTA i reakcji po ostatniej wygranej rundzie. Zapraszam do lektury!
Na początek pytania związane z Twoim dojściem do US. Jak to się stało, że trafiłeś właśnie do tego zespołu?
Bardzo dawno temu, przed paroma laty poznałem insa, byliśmy razem na paru lanach i to on wiedząc jak gram obiecał mi, po swoim dojściu do US, że jeszcze będziemy grać razem. Ja jakieś pół roku przed cybersportem poznałem Darka i tak trafiłem do haxorni. W międzyczasie były Polskie eliminacje do ESWC, po których Przemek przekonując resztę drużyny do mojej osoby, namówił mnie do grania w US, tym samym dotrzymując obietnicy.
Zastąpiłeś Adama"destru" Gila. Twoje umiejętności są lepsze od jego?
Nie zastąpiłem Adama, graliśmy razem w 2 turze wszystkie mecze, razem z finałem. Ja doszedłem do US jeszcze przed wcg grając za milta, tylko po prostu nikomu nie chciało się wklepać mnie do składu, no i tak to wyszło :) Destru wyjechał na wakacje, przez co nie grał w 3 turze, nie miało to żadnego związku z jego umiejętnościami.
Lepiej Ci sie grało w Haxronii czy może lepsza atmosfera panuje obecnie w US?
Haxornia była świetna, bo to nie gaming, tylko kilku kumpli grających razem, których lubię do tej pory. Większość drużyny spotykała się tylko podczas meczu w cybersporcie czy ESWC, no może z wyjątkiem Darka, bo z nim grałem dużo. Myślałem, że w US będzie inaczej, jednak po pewnym czasie przekonałem się, że grają tu ludzie, kórzy się bardzo lubią i dlatego grają ze sobą. Różnica w obu drużynach polega na tym, że w US częściej potrafimy się zebrać w 5 i faktycznie grać razem, czy chociaż polatać samolotami xD

Kwalifikacje WCG co mógłbys o nich powiedzieć?
Dostaliśmy się więc nie ma co narzekać, czas na obsmarowanie organizatorów będzie już po wszystkim :)
Najcięższy mecz mecz według Ciebie.
Po chwili zastanowienia to nie wiem, który byl najcięższy. Wszystkie mecze na PGC, UF, DELTE były na podobnym poziomie, ale jeśli miałbym wybrać nie sugerując się poziomem trudności, tylko możliwościami wygrania. Dlatego najtrudniej było wygrać mecz przeciwko UF, bo to oni mieli mapę przewagi nad nami już na wstępie. W 3 turze naprawdę mieliśmy bardzo dużo szczęścia, że wychodziliśmy z drabinki wygranych i tak naprawdę tylko to dało nam awans na finały w Warszawie.
Braliście udział w dwóch turach kwalifikacyjnych. Jak wspominałeś dopiero w 3 udało Wam sie awansować. Co wtedy poczuliście?
Pamiętam to jakby to było wczoraj. 3:0 dla nas po stronie tero i końcówka pierwszej rundy w ct, gdy ginie ostatni zawodnik DELTY. Cała runda w ciszy, gdzie tylko parę słów slychać w słuchawkach, aby po chwili usłyszeć głośny wrzask wszystkich z drużyny. Po chwili osoby przesiadujące na vt weszli na kanał z gratulacjami i bylo jeszcze głośniej niż wcześniej. Nie ukrywając, cieszyliśmy się bardzo :)
W drugiej turze doszliście do finału. Przegraliście z UF Gaming. Odbyła się męska rozmowa po tym spotkaniu?
Nie było żadnej rozmowy. Przed meczem wiedzieliśmy że musimy wygrać to spotkanie, bo z deltą będzie cięzko wygrać dwie mapy. Stało się inaczej i każdemu odechciało się grać. Adam pojechał nad jezioro, my zostaliśmy bez składu na 3 turę. Graliśmy ją, aby tylko grać, bez większych nadziei na wygraną. Wszystko sie odmieniło, gdy PGC wygrało i zaświtała szansa na awans. Rozmowa była dopiero po pierwszej przegranej mapie z delta, wtedy to Luke wszedł do nas i dodatkowo nas "zmotywował"
Mecz finałowy, ostatniaj szansa na wyjazd do Warszawy, z Delta. Już na samym początku wielu stawiało was na straconej pozycji...
My byliśmy pewni, że wygramy, wszystko zależało tylko od wygranych noży o pierwszą mapę, bo wtedy mieliśmy prawo wybrać obydwie. Z resztą nie po to graliśmy 3 turę żeby odpaść w samym finale, kiedy to jeszcze mieliśmy przewagę
Z dobrej strony pokazali się reprezentanci Polish Game Control. Walczyli dzielnie, jednak ostatecznie nie udało im się awansować. Myślisz, ze ich czas jeszcze nadejdzie?
Jeśli będą grać to na pewno kiedyś coś ugrają. Każdy może osiągnąć to o czym marzy, jeśli tylko głęboko w to wierzy i stara się to osiągnąć. Im brakło trochę szczęścia, bo wytrwałości, grając przez 3 tury, to moge tylko pozazdrościć

Jak przygotowujecie się na finały polskich kwalifikacji, które odbędą się już niebawem?
Wolałbym nie usłyszeć tego pytania, bo nawet nie wiem co mam na nie odpowiedzieć. Destru nad jeziorem, ins na mazurach u rodziny, ja gram w left4deda z nudów. Wieczorem jeśli ktoś wyjdzie z inicjatywą, to zagramy jakiegoś mixa10 razem z dziewczynami. Tydzień, dwa, czy nawet 3 tygodnie ciągłych treningów za wiele by tu nie zmieniło, bo to wszystko mało, ale jeśli bez tego udało się nam awansować myślę, że na lanie też nam się uda.
Wiadomo, że faworytem będą obrońcy tytułu, zawodnicy Frag eXecutors. Macie z nimi szanse?
W finale faworytem również nie byliśmy my, więc nie stawiajcie pozostałych drużyn na straconej pozycji. Im lepszy faworyt, tym większe rozczarowanie :)
Jak wiesz kilka dni temu pojawiła się informacja, ze warlike miał Wam "pomagać" w nieprzepisowy sposób. Mógłbyś skomentować całą sytuację?
Nie znam warlajka ani osobiście, ani nigdy z nim nie rozmawiałem. Nie interesuje mnie cała ta sytuacja, ani prawda w tej sprawie. Nie można postrzegać zespołu, graczy po przez pryzmat jednej osoby. Wiem, że w meczu z UF, to ja i brodi mieliśmy kłopoty z internetem i już na pewno nie mam o to pretensji do nikogo z UF. Nie jest w moim interesie bronić kogoś ani oskarżać. Ja tu jestem dlatego, że lubię grać i wszystko to traktuję jako zabawę.
Na koniec powiedz może co jest Waszym celem, na co liczycie?
Cele są jasne, każdy jedzie aby wygrać i żal mi tych co z góry zakładają swoją porażkę. No ale to ich sprawa. Poza tym nigdy nie byłem w Los Angeles
Dziękuje bardzo za rozmowę.
Na koniec pozdrawiam wszystkich tych, którzy chcieliby być przeze mnie pozdrowieni, a ci którzy nie chcieliby być również niech będą pozdrowieni
Kibicuj z nami - Komentuj i Typuj Wyniki
a dlaczego mialby nie grac ?: P nasz sklad ciagle wyglada tak samo, tylko za milta avril, a skynet jest naszym 6tym graczem ktory zastepuje kogos gdy ktos nie moze grac tak jak bylo w elimkach do wcg :P
gl w wawie
Treść komentarza została skasowana z powodów regulaminowych i ogólnych zasad etykiety internetowej.
Data: 18.08.2010, 22:09, Nuked od: SteadY
Treść komentarza została skasowana z powodów regulaminowych i ogólnych zasad etykiety internetowej.
Data: 18.08.2010, 22:09, Nuked od: SteadY
he?