Counter Strike to nie tylko gracze, ale także organizatorzy, komentatorzy i dziennikarze dlatego dziś zdecydowałem się przeprowadzić wywiad z osobą skupiającą te wszystkie funkcje w jednym. Ostatnio skupiony na zarządzaniu męską dywizją kanterka w zespole
Fear Factory X-Fi, a wcześniej komentator popularnej telewizji internetowej traktującej o sportach elektronicznych -
HSTV. Mowa oczywiście o Krzysztofie Jankowskim, w mrocznym świecie e-sportu znanym pod nickiem
Yaiba. 20-letni uczeń Szkoły Gastronomicznej (kierunek - kucharz) prywatnie interesujący się piłką nożną, hokejem na lodzie i uwielbiający jeździć na łyżwach i snowboardzie...
... odpowiadał dziś na moje pytania odnośnie końca jednej z najlepszych i najbardziej stabilnych ekip CS-a w naszym kraju, stanu polskiego i światowego e-sportu oraz swoich planów na przyszłość. Zachęcam do lektury wywiadu z jedną z najbardziej znanych i barwnych postaci sceny -
Krzyśkiem 'Yaiba' Jankowskim.
echoES: Cześć Yaiba, dawno Cię nigdzie nie widziałem - żyjesz w ogóle?
Yaiba: Cześć echoES! :) Żyje i mam się dobrze.
W HSTV nie ma Cię już od dawna, także zespół CS-a FF który prowadziłeś już nie gra... co teraz?
Chyba już powoli przychodzi czas żeby zakończyć zabawę w esporcie, może jak dostanę jakąś fajną propozycję to jeszcze trochę zostanę na scenie. W HSTV jestem cały czas ale już praktycznie nie aktywny, czasami się pojawię jak mam ochotę i czas coś skomentować.
Mimo że Fear Factory miało zapewnionego slota w I Lidze to zrezygnowało z rozgrywek. Co się stało?
Chyba każdy już wie co się stało, po prostu dywizja CS'a przestała istnieć.
W zasadzie już od dłuższego czasu można było dostrzec, że nie przykładają się do gry tak bardzo jak wcześniej. Tak naprawdę skupionych widziałem ich ostatni raz chyba na AlleGra 2008, a później, to już obaj wiemy jak było. Zmęczenie materiału?
Głównym powodem rozpadu był brak wyników. Dodatkowym problem w dalszym graniu jest matura Syriusza oraz jego długotrwałe leczenie które uniemożliwiło nam dalszą grę w niezmienionym składzie. citi oraz dMX pracują, więc też nie mogli poświęcić odpowiednio dużo czasu na treningi.
Wiesz, martwi mnie to, bo nasz układ był dla mnie bardzo korzystny...
Umowa jest nadal ważna ale dostaniesz połowę i powiem Ci która drużyna ma wygrać HLC w tym roku :)
Organizacja weźmie pod swoje skrzydła jakiś nowy zespół CS-a?
Mitos i Borsuk cały czas śledzą scenę i na pewno będą chcieli wziąć jakąś drużynę na nasze miejsce. Ale uważam, że obecnie nie ma drużyny która mogłaby dołączyć do Fear Factory.
Może przygarniecie byłe MYM? Słyszałem, że szukają nowego domu...
Jasne, Borsuk i Mitos wezmą kredyt aby ich utrzymać :P Oni potrzebują na prawdę dobrej organizacji która ma odpowiednie zaplecze finansowe aby mogli jeździć na każdy turniej na świecie, w Polsce takiego klanu nie ma.
Rozgrywki Ligi PRO ruszają już w tym tygodniu - jak byś ocenił rozkład sił w tym roku? Ktoś podskoczy "złotej piątce"?
Myślę, że "złota piątka" cały czas jest poza zasięgiem polskich drużyn. Natomiast o dalsze miejsca rywalizacja zapowiada się na prawdę świetnie. Jest Fx, DELTA, BVG, PGS do tego UCP, Magnetic Esports mogą się włączyć w walce o podium.
Mignąłeś mi w I fazie rozgrywek 3 Ligi CS'a. Mixowo czy chcieliście się z kolegami wbić na
cybersportowe salony?
To był mix zrobiony specjalnie na HLC Open z myślą 'może jakimś fartem uda nam się dostać na finały'.
A czemu nie gracie teraz?
Gra nam się nie kleiła i przestaliśmy grać.
Porozmawiajmy chwilkę o stanie polskiego e-sportu. Ostatnio sporo się dzieje, ale jednak bardziej na - niż na +. Myślisz, że to wina tylko kryzysu?
Trudno powiedzieć czy to wina kryzysu. Mamy kwiecień i dopiero zaczyna się sezon na turnieje. Już kilka podwórkowych lanów się odbyło, kolejne juz są zapowiedziane więc cały czas się coś dzieje. A duże imprezy typu PGA, HLC raczej na pewno się odbędą, więc nie możemy wszystkiego zwalać na kryzys bo myślę, że nadal jest sporo firm które chętnie inwestują w esport.
Coś mało nam się LAN'ów zapowiada w tym roku. I to nie tylko w samej Polsce, ale i za granicą mizernie to wygląda. Póki co najaktywniejsze są te mniejsze inicjatywy jak np Ostrowiec Świętokrzyski, Gdańsk, słyszałem że kolejne Time To Play się szykuje... czyżbyśmy wracali do podstaw?
Podstawy jak to nazwałeś zawsze były i zawsze będą raz tych turniejów jest więcej, raz mniej. A zagranicą też cały czas coś się dzieje, jak na razie tylko ESWC ma problemy ale myślę, że i tak odbędą się finały tylko może w trochę mniejszej skali niż zawsze.
Ale moim zdaniem to właśnie takie turnieje trzymają ten prawdziwy e-sportowy klimat.
Takie małe turnieje są najfajniejsze. Większość przyjeżdża na taki turniej spotkać się ze znajomymi, napić się a gra odchodzi na drugi plan. Osobiście najmilej wspominam właśnie takie "kameralne" imprezy.
Załatwisz mi zestaw gadżetów FF (najbardziej zależy mi na smyczce do kolekcji i kubeczku :P)?
Smyczkę mogę Ci oddać bo mam kilka, kubek nie wiem czy załatwię bo sam nie mam.
Dzięki za rozmowę, teraz możesz mnie pozdrowić... no innych też możesz, niech stracę!
Pozdrawiam Ciebie! A także całe FF oraz wszystkich znajomych.
a ja mam i smycz i kubek, HA!
Mysle, ze Yaiba jeszcze odgra nie jedna wazna role w sewiecie gier elektronicznych :)
cheers
pozdr