
Środa - późny wieczór. Siadam do komputera, odpalam GG, przeglądam listę z nadzieją, że moim oczom ukaże się nick osoby, z którą warto będzie przeprowadzić wywiad - wywiad wzbudzający kontrowersje i przede wszystkim ciekawy. Literka "A" - nic, literka "B" - również lipa. Powoli tracę nadzieję, jednak ku mojemu zdziwieniu przy literce "C" pojawia się nick cOw! Mariusz Matyjas to niezwykle popularna osoba, która na scenie Call of Duty osiągnęła na prawdę dużo. Ponadto zawodnik ten nigdy nie przebiera w słowach i zawsze mówi to, co myśli. Życzę miłej lektury!
Cześć Mariusz! Jak żyjesz?
Cześć. Aktualnie pracuję trzy dni w tygodniu po 10/11 godzin, tak więc mam cztery dni wolnego i dużo czasu dla siebie. W wolnych chwilach robię chyba to co każdy... W niedzielę akurat wybieram się na koncert Mixtape Prosto - Dj 600V Sokół, VNM, Hifi Banda i goście, więc będzie ciekawie.
Jesteś uważany za najbardziej kontrowersyjną osobę na krajowej scenie Call of Duty, jak się do tego ustosunkujesz?
Tytuł ten musiałeś mi przyznać przed chwilą, ale no coś w tym jest. Znają mnie praktycznie wszyscy, dużo osiągnąłem, wiele hejterów co sapią do mnie, plus moje aroganckie odzywki oraz wiele śmiesznych i głupich komentarzy spowodowały, że no w jakiś sposób jestem widoczny na scenie. Szczerze jest mi to obojętne, nie dbam o swoją e-sportową reputację (nie do końca), bo tak czy siak znajdą się kretyni na scenie, którzy wymyślają bajki z kosmosu na mój temat.
Opowiedz nam jedną z takich bajek!
Haha! Dobry był tekst kropka, że pracuję w galerii, w sklepie obuwniczym i dostaję 2500 zł za to - to miała być obraza w moją stronę. Nie pracowałem wtedy, ani nigdy w żadnym tego typu sklepie, ale ok. Oczywiście chciałbym zarabiać takie pieniądze w wieku 21 lat. Według niektórych nie zdałem matury i chodzę na solarium, co także jest bzdurą. Zostałem kilkakrotnie pobity na lanach, co już w ogóle mnie śmieszy najbardziej. Setki takich historii jest.
Z tego co wiem, brakuje Cię w nowym składzie reprezentacji Polski. Szok! O co chodzi?
Nowy kapitan, nowi ludzie. Nie chcę się wypowiadać na temat wyników, bo jeszcze znowu zacznie wysyłać sms-y z pogróżkami typu: "Powiedz Matyjasowi, że jutro czekam na niego o 9:00 pod bramą na PGA." To jest po prostu żałosne. Co tu dużo mówić - wybrał swój skład, ugrali swoje, pokazali swoje. W reprezentacji moim zdaniem zabrakło praktycznie całego polskiego TOP3, wielu lepszych graczy, ale to już nie moja sprawa. W każdym bądź razie ja chciałem zagrać, lecz nie pozwolono mi.
Kilka dni temu oficjalnie zrezygnowaliście z gry dla tmoe. Jak wyglądały kulisy rozstania?
Nie będę się już wypowiadać na ten temat, wszystko jest widoczne w dwóch newsach. Od siebie dodam tyle, że jest to chyba najgorsza drużyna, którą reprezentowałem! (jeżeli chodzi o kontakt z zarządem i ogólną dostępność) I prosiłbym znawców sceny o nie udzielanie się w tym temacie, bo robicie spory syf, a potem zwalacie to na mnie. Zajmijcie się więc swoimi tyłkami, tak ciężko? ;-)
Zarząd organizacji uważa, że wina leży przede wszystkim po Waszej stronie, co o tym sądzisz?
Każdy mówi swoje. Jak widać to my odeszliśmy, a nie oni nas wyrzucili. Nam nie pasowało nic, więc zrezygnowaliśmy, a oni muszą utrzymać swoją reputację i śmieszą mnie ich komentarze.
Bardzo słabo zagraliście na Crossfire Intel Challenge. Powód?
Poszło nam doskonale, prócz pierwszego meczu z FF X-Fi. Kolejne były świetne - wygrana z Dignitas, dwie przegrane z topowymi teamami (13:10 i 13:11). Muszę to napisać po raz setny - graliśmy 4on5. Wyciągaliśmy wszyscy każdy możliwy frag, jednak granie ze smerfem załamką (r0lka) jest czymś, czego nie powtórzę już nigdy. Od razu wyeliminuję takich graczy, z tak słabą psychiką, ponieważ grając z osobą, która robi po dziewięć fragów na cały mecz, można się spalić ze wstydu.
A tak na poważnie, to jak można być tak słabym, grając aktywnie dwa lata w Call of Duty, cały miesiąc przed eventem już kompletnie nolifić i nie móc zabić kogokolwiek. Koszmarnie wspominam jego grę i będę Cię r0lka beształ do końca "kariery" za to, wybacz!
Aktualnie rozglądacie się za nową organizacją, która byłaby w stanie zapewnić Wam odpowiednie wsparcie. Powiedz mi czy wpłynęły już na Twoją skrzynkę pocztową jakieś ciekawe propozycje?
Przyszło kilkanaście propozycji, ale wszystkie od teamów pokroju "Damy Wam domenę .pl", a nazywamy się "Zbieram jagody w lesie". Polskie organizacje są wypchane dywizjami CoD'a, a te które ich nie mają, chcą inwestować w inne platformy jak na przykład StarCraft2. Jeszcze nie wiem jak będzie z naszą przyszłośią na europejskiej scenie. A szkoda, bo sądzę, że na chwilę obecną grałbym w najlepszym składzie w jakim byłem.
Mimo, że nie grasz w ostatnim czasie dużo, często bierzesz udział w indywidualnych turniejach DM i przeważnie zgarniasz pierwszą nagrodę. Można się na tym dorobić? ;-)
Dużo tego nie ma, ale jak widać po moich awardsach na stronie, co jakiś czas dochodzą nowe wyniki. Obecnie mam na allegro Logitech G500, G9, G15, Pendrive z Kasperskym i jakieś gry - wszytko wygrane w ostatnim czasie. W tym roku za PlayAll przyszło mi zaległe 1400 zł + nagrody rzeczowe, więc jak sprzedam te wszystkie zabawki to uzbiera się pokaźna sumka. A najlepsze jest to, że takie turnieje trwają jeden-dwa dni i trzeba zagrać powiedzmy 3x10 min oraz finał 20 min. Więc jest to szybka kasa.
Znajomi/przyjaciele wiedzą o Twojej pasji? Co o tym myślą?
Różnie. Niektórzy wiedzą, niektórym się obiło o uszy. Raczej się tym nie chwalę zbytnio, choć niektórzy są pełni podziwu, że tyle udało mi się zarobić, że tyle razy już wyjeżdzałem. Znajomi pytają, za co te wszystkie medale i za co ten pistolek (Statuetka za LC2008), ale są też komentarze typu "ciota komputerowa", bądź "spierd**** grać" (;-D), przy czym sami siedzą dziesięć godzin dziennie na nk.pl czy fotka.pl.
Jak sądzisz, poziom na krajowej scenie Call of Duty jest wysoki? Nad czym powinny pracować drużyny?
Przede wszystkim ze sceny powinny zniknąć trolle, które mają pieniądze na wyjazd zagraniczny, a na polskim lanie mają TOP4. Później, kiedy trzeba pokazać się z dobrej stro nie na jakimś prestiżowym turnieju w Europie, to nawet z grupy nie wychodzą. Coś takiego tylko cofa nas. Chcecie jechać na wakacje, to jedzcie nad morze, a nie do Holandii, gdzie nawet jointa nie spróbujecie na legalu i cały dzień siedzicie w hotelu. Rozumiem - kasa dla słabszych teamów, które chcą jechać do Słowacji, Czech na jakieś mniejsze wydarzenie, bo mają jakieś tam szanse i jest słabszy poziom. Ale zespół, który jadąc na ważną zagraniczną imprezę pisze "nawet nie mamy szans wyjść z grupy", nie powinien w ogóle dostawać takiej szansy. A było już takich przypadków kilka.
Drugi problem, to wrogość na scenie. Niektóre teamy wolą wziąć słabszego kolegę - tylko dlatego, że tamten nie napisał brzydkiego komcia w ich stronę. Nonsens. Pamiętajcie, gra team - a team to pięć osób plus taktyka. Każdy musi byc skupiony i grać na conajmniej 100% tego co gra w necie. Na prawdę jeśli macie słabsze ogniwo, to je wywalcie. Pospamuje jakieś pierdoły, pociśnie wam, obrazi się, ale mu przejdzie za miesiąc czy dwa. Takich przypadków słabszych graczy było dziesiątki, u nas takim przypadkiem był r0lka. Mecz na CIC7 - PGS vs 1stCav, gdzie B33MN zaliczył jakieś 1:13. Kolejny przykład, to monthy (wiem, że dopiero się wkręcał w CoD4) z PGS na AEF - chłopaki przegrali z Team EG 10:13. To samo dotyczyło f4L'a w barwach naszego UF Gaming podczas AEF. Masa przykładów, ale przecież kolegów się nie wywala!
Dlaczego nie poświęcasz już takiej ilości czasu na grę, jak choćby przed rokiem/dwoma?
Największy powód to kryzys gospodarczy. W 2009/2010 roku brakuje lanów, turniejów online, a ja oraz wiele innych osób nie mamy zamiaru przez trzy miesiące grać cup'a online i później kolejne dwa miesiące trenować do lana. CoD w naszym kraju umarł i nic go nie odrodzi. Wychodzą nowe gry, a dla nich lany czy turnieje promocyjne (na przykład BF:BC w LC). Wiadomo, dochodzą także inne rzeczy, jak choćby praca. Nadal myślę, że wystarczy mi trochę treningu przed jakimś lanem i przeważnie trafiam z formą - tak było na ostatnich imprezach. Wydaje mi się, że osiągnąłem swój poziom i teraz muszę tylko wracać formą, refleksem i nauką paru granatów.
Nie brakuje Ci absolutnej dominacji, jak za czasów UF Gaming? ;-) Byliście przez wiele osób uważani za CoD'ową "złotą piątkę".
Brakuje mi przede wszystkim takiej ilości lanów, że nie chciało nam się aż jeździć na wszystkie. Wygrywając turniej zgarniało się 1500-2000zł. Wiadomo, że chce się wygrywać, ale nie ma czego. Więc co mi z wygrania jednego lana i 300 zł? ;-D
Myślałeś kiedykolwiek o powrocie niepokonanego składu?
To akurat jest niemożliwe, nawet gdybym chciał. Pewne osoby przestały grać, a pewne nie wrócą już umięjętnościami do byłego poziomu. Obecny skład uważam za idealny.
Mieliście wówczas też wielu wrogów, którzy na każdym kroku niekorzystnie wypowiadali się na Wasz temat. Co o tym sądzisz?
Wrogów mamy zawsze, a przynajmniej ja. Mam gdzieś ich komentarze i opinie na mój temat, nikt kto pisze brednie na nasz temat nie zna nas i nie ma zielonego pojęcia o czym dokońca pisze. Są zbędni i tyle.
Czy nie uważasz, że brakuje Call of Duty 4 na wielu prestiżowych imprezach? Co Twoim zdaniem jest powodem takiej sytuacji?
COD nigdy nie pojawi się już na eventach pokroju WCG, ESWC, KODE5... Teamowym FPS jest CS i tak zostanie aż do wydania lepszego CS'a. Ogólnie my jako scena Call Of Duty nie mamy co się załamywać, mamy równie dużo turniejów i to wielkich, z wielkimi pulami nagród. Wiadomo nie mamy darmowych przejazdów i zakwaterowania w Chinach czy USA, ale większość teamów opłaca sporą część na wyjazdy, więc z tym nie ma problemu.
Na jakich turniejach macie zamiar pojawić się w przyszłości?
Kto wie... Na tegoroczne AEF na pewno nie pojedziemy ze względu na wyjazd crx'a przed samym lanem. Kolejnie jest turniej w Chorwacji i jak ktoś się dołoży, to pewnie tam pojedziemy, chodz mamy bardzo mało czasu na trening. Najoptymistyczniej – wyjazd do Katowic, na lan GameMod ;-).
Czy po zmianie r0lki Wasza gra wygląda lepiej? Ile czasu poświęcacie na treningi?
Nie gramy razem ;-D. A na poważnie, to heddar jest pięć razy lepszy od r0lki, więc gra może tylko lepiej wyglądać. Obecnie nie gramy dużo, bo nie ma do czego. Wakacje się zaczęły, więc po co ćwiczyć? By tracić formę podczas kogoś nieobecności? Zobaczymy jak to będzie.
Teraz pora na troszkę luźniejsze pytania. Powiedz mi, w której organizacji czułeś się najlepiej jako gracz. Swoją odpowiedź uzasadnij! ;-)
W UF Gaming było na prawdę fajnie. Kasa w miarę na wszystko - aż za dużo, bo i na żarcie i wódkę (crx ma słabą głowę i wymiotuje!), kontakt z każdym z zarządu też ok. Może wymogi ze strony organizatorów były za duże, bo nikomu nie chciało się ślęczeć po grze nad wywiadami po kilka godzin. Ale na prawdę było widać, że się starają i coś robią. W BVG strasznie luźno - robisz co chcesz. Kasa na następny dzień, elegancko. Więc BVG i UF Gaming. W innych drużynach nie byłem długo, ale miło wspominam DELTĘ, czy inne klany, przede wszytskim dzięki ludziom.
Dreamteam krajowej sceny Call of Duty zdaniem krowy?
Obecny skład. Ale jeżeli miałbym tak wybierać jakieś super talenty i nolifów, to ja z crx'em przede wszystkim - nie ma według mnie lepszych i bardziej doświadczonych graczy, którzy poradzą sobie w każdej sytuacji. Do tego WAFFENSS, czyli istna legenda CoD'a. Nikt pewnie nie kojarzy z obecnej sceny, ale to był prze kozak i tego nie da się ukryć. Dodałbym nolife'a dEvianCa, bo poprostu jest dobry i poświęca na grę dużo czasu, a ponad trzydzieści fragów w meczu z fnatic musi o czymś świadczyć. Jako piątego jakiegoś dobrego gracza, który prezentuje wysoki poziom i ma chęci (np. element).
Kto był Twoim najlepszym "esportowym kolegą", biorąc pod uwagę całą dotychczasową karierę?
Od 2003 przeszło ich kilku, ale najdłużej się znam z eXN'em i crx'em. Zawsze mamy dobry kontakt, gramy w jakieś gry (ostatnio SC2) lub śmiejemy się wspólnie na vt ze starych czasów. Ogólnie z kimś tam czasem zamienię kilka zdań, ale wiadomo, że jest między nami spora odległość, także o jakąkolwiek znajomość ciężko. Są jednak tacy na scenie, którzy bajerują panienki po sieci, a nawet umawiają się z siostrą smackiego ;-).
Doszły mnie słuchy, że bardzo podoba Ci się StartCraft! Zmieniasz platformę?!
Ostatni miesiąc spędziłem przy tej grze. Myślę, że jeszcze jakiś czas i będę w stanie dogonić tych lepszych graczy, a potem już z czasem wbije się w elitę. Obecnie bez problemu wchodzę do najwyższej ligi diamentowej, gdzie mam około 60% wygranych, tak więc jak na żółtodzioba idzie mi świetnie. Wszystko wyjdzie z czasem, ale dużo przemawia za tym, że SC2 będzie największa sceną z największymi pieniędzmi do zgarnięcia, więc skoro mi się podoba i mogę ćwiczyć kiedy chcę, bo nie potrzebuję do tego drużyny, to jest to idealna gra dla mnie.
Na jakim sprzęcie grasz?
W skrócie: 4GB ramu, 9800gtx+, Intel Q6700, monitor 22 cale, słuchawki Sennheiser HD380 + mikrofon z Syberii, mysz Razer Deathadder, podkładka QPAD CT - największy grubas, klawiatura ULTRAFLATX od Logitecha. Powoli się zabieram na zmiane socketa pod i5, ale jak zmieniłem procesor z E6600 na obecny, to mam całkiem przyjemny dopływ FPS'ów ;-).
Na kogo oddałeś swój głos w wyborach prezydenckich? ;-D
Bronisław Komorowski. W drugiej turze zrobię tak samo.
Dobra, nie będę Cię już męczył. Teraz chwila dla Ciebie. Możesz pozdrowić kogo tylko chcesz (nie zapomnij o mnie ;-D) oraz dodać kilka dowolnych słów od siebie.
No to pozdrowienia dla wszystkich znajomych, całej polskiej sceny, Pio i Falcona (alkoholików). Falcon nie proś więcej bezdomnego o łyk browara (haha, musiałem, przepraszam ;-D) oraz wszystkich kobiet marnujących czas przy grach. Pozdro dla organizatorów, przede wszystkim Cybersportu. Oczywiście dla sponsorów i wszystkich, którzy robią coś dla e-sportowej sceny.
A od siebie kulturalnie: członek wam wszystkim w poślady, którzy piszą bajki na mój temat. Nie wtrącajcie się w nie swoje sprawy, a zwłaszcza w tematy, o których nie macie żadnego pojęcia. Nie jestem żadną gwiazdą, więc ludzie darujcie sobie i zacznijcie grać, a nie przeżywać cudze życie i wyniki, bo wszyscy jesteście tacy pro, a ego macie takie wielkie, że słowo high w szukaniu pcw to jest za niski poziom dla Was. Dzięki!
- część zdjęć pochodzi z portalu GameMod.pl