

hom3r - nie zamykać się w jednej filozofii
Bartosz ‘hom3r’ Piętka jeden z najbardziej rozpoznawalnych graczy sceny FIFA. Ze tą grą związany od wielu lat. Wielokrotny reprezentant Polski. W tym sezonie pokazuje bardzo wysoką formę, zajmując m.in. 3 miejsce na Mistrzostwach Polski FIFA 11 oraz 2 miejsce w II Sezonie ESL Pro Series. Zawodnik grający w erze piłkarskiej „złotej piątki” sięgając z partnerami z reprezentacji po złoto w ENC 2008. Obecnie zawodnik MaxFloPlay, do którego dołączył parę miesięcy temu, porzucając organizację UniversalSoldiers. W wywiadzie poniżej dowiecie się o fatum prześladującym hom3ra, ale również o jego wspomnieniach z dawnych lat, jak i przemyśleniach na przyszłość. Serdecznie zapraszam przed wami Bartosz ‘hom3r’ Piętka. Cześć Bartek, niedawno zakończyły się finały ESL Pro Series, zająłeś „tylko” 2 miejsce, co się stało? nie wytrzymałeś psychicznie czy może zabrakło ci umiejętności.
Siema, zawsze ciężko jest odpowiadać na tego typu pytania. Nie mam pojęcia, moim zdaniem o braku umiejętności można, by było mówić w przypadku jakiejś sromotnej porażki. Na EPS mecze były bardzo wyrównane i akurat w tym momencie mój przeciwnik miał po prostu więcej szczęścia, nad niektórymi sytuacjami ciężko zapanować, nie da się wszystkiego przewidzieć, zapobiec tak było m.in. na finale. Zgadzam się ze, to jest „tylko” drugie miejsce i nie jestem z tego zadowolony tym bardziej ze czas pędzi i koniec grania się zbliża nieubłaganie:).
Powiedz mi, który z was wpadł na pomysł, aby zagrać polskimi zespołami w 3 meczu. Nie każdy, by zdecydował się na taki ruch, bo pewnie każdy z was miał opracowaną taktykę na grę Chelsea Londyn.
Nie pamiętam tego już tak dokładnie, chyba ode mnie wyszedł ten pomysł, Marcin się zgodził i sytuacja się tak potoczyła ze doszło do 3ciego meczu. Teraz mógłbym narzekać na to ze dokonałem złego wyboru, ale z tego, co się orientuje to Legia ma nawet wyższe statystyki niż Ruch także o słabszym zespole nie mogę mówić. Oczywiście grając Chelsea mam jakieś ulubione zagrania konkretnych zawodników, są zdecydowanie mocniejsi na ważnych dla mnie pozycjach, ale u MRN podobnie także szanse były równe.
A jak Ci się podobał sam turniej, wiele osób trochę narzekało na rozgospodarowanie strefy FIFA. Jak okiem Bartosza ‘hom3ra’ Piętki wyglądał II sezon ESL Pro Series.
Trochę żałuje ze do Zabrza mogli pojechać tylko finaliści, zdecydowanie lepiej byłoby grając półfinały i finał. Jeśli chodzi o sama organizacje to dla mnie super – przynajmniej, jeśli chodzi o PC. Granie na scenie, stream, grupa kibiców (dziękuje za ogromny doping dla Warszawy!). Później muszę się przyznać ze od 11 do 20 myślałem ze się zanudzę, ale mecze zarówno Starcrafta jak i Csa były naprawdę emocjonujące i cieszę się ze opóźniłem swój powrót do Wawy.

Wiele osób od lat uważa Cię za najgroźniejszego zawodnika sezonu. W tym roku byłeś murowanym faworytem do zdominowania sezonu. Przecież każdy powtarzał hom3r ogarnie, hom3r ma wielkie doświadczenie, ogranie scenowe. A, tymczasem to właśnie mrn i Bartas mogą się poszczycić większą ilością wygranych pieniążków w tym roku. Dlaczego brakuje tej kropki nad i w tych kluczowych momentach?
Nie wiem, może już nie mam takiej zajawki i pasji w sobie, jaka ma wyżej wymieniona dwójka. Dodatkowo nie wygrałem nic dużego od 2007(!) Roku indywidualnie, a 2008 drużynowo. Oczywiście zdarzało się drugie miejsce na WCG 2008 czy FIWC 2010, ale nigdy nie miałem takiego sezonu jak Pio (2009), Kartek(2006) czy teraz Bartas(2011). Bardziej wygrywałem jeden ważny turniej w roku. Teraz sytuacja znowu się powtarza, niby umiejętności wysokie, niby równa walka z europejska i polska czołówką, niby wszyscy chwała i takiej rzeczywistej dominacji brak. Ostatnio się nawet nad tym zastanawiałem, momentami za dużo rozkminiam i czasem to się mści, bo lepiej zagrać prościej i skuteczniej niż wchodzić z piłką do bramki:)
W sezonie 2007 wygrałeś WCG Polska, dzięki któremu zakwalifikowałeś się na finały w Seattle, czy w tym roku będziesz się przygotowywał szczególnie do polskich finałów, czy po takim okresie gry jesteś już na tyle mocny, że nie musisz mieć szczególnych treningów.
To będzie najważniejszy turniej w sezonie, dlatego postaram się tam zagrać jak najlepiej (jeśli awansuje na finały). Ostatnio rozmawiałem z jednym z moich dobrych kolegów ze sceny europejskiej Krasim(byłym ME sprzed 2lat). Powiedział mi jedna istotna rzecz – mam dobry styl, unikatowy, ale czymś takim nie wygram MŚ, mogę sobie wygrywać mniejsze turnieje, ale kluczem jest wykorzystywanie w 100% możliwości gry. To postaram się zrobić na WCG, połączyć wszystkie aspekty w jeden:). Nie zamykać się tylko i wyłącznie w jednej filozofii.

Jak również pamiętasz jadąc na finały w USA, również byłeś stawiany w roli jednego z faworytów. Reprezentant Polski w składzie PGS odpadł w fazie grupowej z dość nieznanymi graczami. Po raz kolejny powtarza się to, że nie wytrzymałeś w najważniejszym momencie. Również finał ENC 2008 gracie najważniejszy mecz z Niemcami i zawodzisz. Nie ciąży na tobie jakieś fatum? Przecież możesz się pochwalić wieloma sukcesami online, offline a czasami po prostu twoje błędy są dziecinne, jak chociażby mecz na ProCpu z Marcipeuszem, kiedy to podajesz mu piłkę własnym bramkarzem.
Fatum bym tego nie nazwał, nie mam pojęcia, co jest tego powodem. Grając na lanie nie spływają po mnie litry potu, Parkinsona tez nie mam. Wydaje mi się ze prezentuje podobny poziom jak w Internecie. Zresztą takie bledy jak ten z marcipeuszem zdarzały mi się również w ważnych rozgrywkach online, ale to już bardziej kwestia stylu, a nie stresu – jedna zasada – nie stracić piłki i nie oddawać jej za darmo:). Jeśli chodzi o WCG w USA to była, to jedna wielka porażka, pierwszy mój wyjazd za ocean, pierwszy wielki turniej, trochę momentami byłem bardziej zajarany cala atmosfera niż samym turniejem. Pozdrawiam jednak ekipę, która tam była, bo wyjazd wspominam bardzo dobrze i mam nadzieje ze kiedyś się cos takiego jeszcze powtórzy, ale niestety niektórzy tak jak Slh musieliby wrócić do grania:). No, ale jak będzie to czas pokaże.
W tym sezonie mamy wręcz ogrom turniejów, czy to offline czy online. Jak myślisz, jaki czynnik wpływa na to, że co roku tych turniejów jest co raz więcej?
Zdecydowanie FIFA, jako gra stała się bardziej, grywalna. Jeszcze dwa lata temu FIFA z PESem szły łeb w łeb, Malo tego często ten drugi był 'prawdziwym' i jedynym realnym symulatorem a FIFA to był arcade dla kałmuków. Teraz nie wiem nawet czy ostatnia wersja PESa wyszła, a FIFA zbiera jak najlepsze recenzje, oczywiście jest to zasługa producentów, którzy stworzyli bardzo dobry tytuł. Jeśli chodzi o same turnieje to oczywiście wypada tutaj podziękować również polskiemu oddziałowi EA Sports, bo oni również bardzo pomagają w tym sezonie.

Na scenie FIFA ostatnio dzieje się bardzo wiele m.in. rozpad US. Powiedz nam jak ty czujesz się w organizacji MaxFloPlay, nie brakuje Ci starej paczki 'UeSów'?.
Z większością starej paczki US mam kontakt, właściwie to nic się nie zmieniło, poza tym ze nie gramy ze sobą pod jedna bandera. Rozmawiamy tak jak wcześniej, lubimy się tak jak wcześniej jedynie przedrostek się zmienił. Jeśli chodzi o MaxFlo to poza typowymi banałami ze organizacja spełnia wszystkie moje oczekiwania to jednak projekt głownie przez partnerów jest chyba najciekawszy, w jakim miałem okazje grac. Mam nadzieje ze będzie to się rozwijać w takim tempie jak obecnie.
Początek sezonu dominacja CEFO z Bartasem na czele, teraz mamy dominacje MaxFloPlay z iście gwiazdorskim składem. Czy twoja organizacja jest w stanie zaspokoić twoje wymagania finansowe? W kuluarach mówiło się, że zarabiasz blisko 400 zł miesięcznie. Jak na scenę FIFA to wręcz twoja pensja jest marzeniem dla wielu?
Nie narzekam, zresztą różnica kilkuset złotych nie robi dla mnie obecnie takiej różnicy jak jeszcze kilka lat temu. Obecnie pracuje, zarabiam jakieś tam pieniądze, kasa z grania to tylko dodatek do piątkowej imprezy, nie uzależniam od tego jakichś ważnych spraw życiowych. Gram bardziej dla rywalizacji niż profitów. Aczkolwiek czasem fajnie jest zebrać pokaźna sumkę za jakiś turniej.
Powiem Ci szczerze, że przez ostatnie 5 lat polska scena FIFA przeszła diametralną zmianę. Moim zdaniem na o wiele gorszą, brakuje mi wielu graczy, ludzi, dla których jeździło się na lany. Teraz każdemu zależy tylko na wybiciu się i zarobieniu paru złotych zapisanych w warunkach kontraktu. Czy nie wydaje Ci się, że jak nie było tych wszystkich „dupereli” tylko grało się o „pietruszkę” to nie było lepiej?
Teoretycznie płacimy, za to ze scena poszła do przodu, pojawili się sponsorzy, pieniądze i inne rarytasy. Z drugiej strony ludziom brakuje tej czystej pasji, którą my mieliśmy w latach 2003-2005. Wracało się do domu, sprawdzało forum z wynikami sparingów i już fama leciała na cala scenę. Liczył się tylko i wyłącznie respekt, nie nagrody, pieniądze. Pod meczami finałowymi było po 200 komentarzy, odświeżało się stronę i czekało tylko na nowy komentarz przeciwnika w dyskusji, łezka się w oku kręci...
Od lat już brakuje prawdziwym Drużynowych Mistrzostw Polski, kto ze sceny pamięta wielkie sukcesy PGS i przełamania DELTY, można, by ich policzyć na palcach jednej ręki. Mimo, że jest wiele turniejów to polska scena po odejściu Zohassa utraciła swój pewny blask i werwę, jaką był portal polskaligafify.pl. Wydaje Ci się, że nastaną jeszcze takie czasy, gdzie do DMP zapisze się 20 zespołów, a nie 3-4, dla których będzie liczyła się tylko nagroda, a nie prestiż dla zespołu?
Wydaje mi się ze młodzi gracze, którzy wchodzą na scenie po prostu nie czuja klimatu. Wchodzą w środowisko, dla którego najważniejszą rzeczą jest kasa i sami dążą do tego żeby zarobić. Nie można mieć do nich pretensji. Jeśli chodzi o powrót DMP to wątpię. Tryb 2on2, który narodził się w tym roku będzie jedyna namiastka drużynowej gry w przyszłości. Hardware graczy idzie do przodu, dlatego już niedługo wymagania nie Beda istotnym problemem i gra w Internecie nawet w kilka osób nie będzie męką.

Grasz wiele lat, co roku zdobywasz większe czy mniejsze sukcesy, co cię jeszcze trzyma przy tej grze. Wielu twoich znajomych przecież zrezygnowało z gry, również twoi byli klanowi koledzy Piwek, Baku.
Może ze to ze w każdym kolejnym sezonie staram się sam sobie udowodnić ze mogę być najlepszy lub jednym z lepszych. Poza tym grając tyle lat, sam klimat esportu, sceny wrył mi się w mój życiorys tak bardzo ze ciężko się odciąć całkowicie. Mogę nie grac nawet miesiąc, ale cały czas gdzieś tam jestem, kojarzę ludzi, oprawiam faworytów i tak kolo się kreci:).
Od sukcesu polaków na ENC w 2008 roku, z tobą w składzie Polska nie odniosła żadnego większego sukcesu drużynowego. Czym, to jest spowodowane? Słabszymi umiejętnościami Polaków czy może po prostu tą chemią, która was jak Team Poland motywowała, do co raz lepszych sukcesów.
W 2009 roku praktycznie nie grałem, z tego, co pamiętam odpadliśmy z ENC po dogrywce, więc można powiedzieć ze byliśmy 5 zespołem Europy – to, jeśli chodzi o reprezentacje. Pio był przecież 3 na WCG, co jest chyba największym sukcesem w historii, a TP nie miał po prostu okazji do zaprezentowania się, bo ENC obniżyło loty:).
Wielu młodszych graczy, którzy zaczynają swoją rozgrywkę z serią FIFA jest pewnie ciekawa, na jakim sprzęcie gra Bartosz ‘hom3r’ Piętka. Możesz nam powiedzieć, jaki gamepad bądź klawiatura jest przedłużeniem twoich rąk.
Mój komputer wyposażony jest w procesor Intel Core i5,4GB ramu oraz grafikę
Bartas zadeklarował, że postara się przygotować poradnik dla początkujących graczy. Nie myślałeś może o tym, żeby zrobić coś podobnego? Bądź może dostałeś ofertę od kogoś, aby wykorzystać swoje umiejętności do trenowania innych?
Myślałem, ale nie wiem jak dużym zainteresowaniem, by się to cieszyło. Oferty dostałem dwie, jedna kilka miesięcy temu od GAD – była to krotka niezobowiązująca rozmowa, temat ucichł i nie bardzo wiem czy cos z tego jeszcze wypali. Druga oferta to świeża sprawa i być może niedługo cos wyjdzie na światło dzienne, poczekamy, zobaczymy.
Powiedz mi czy masz zamiar pojawić się na jakimś zagranicznym lanie w tym roku?
No lecę do Korei w październiku
, a tak poważnie to nie bardzo. Nie mam jakiegoś parcia na zagraniczne lany. Po przygodach w dokach portowych za czasów PGSu wole sobie podjechać do jakiegoś polskiego miasta i spokojnie wrócić do domu/hotelu.
Ok., to na koniec mam dla ciebie serię skojarzeń. Jak możesz odpowiedz mi, Co ci się kojarzy z podanymi niżej terminami?
EasyTeam - LAN bodajże w Poznaniu – cala chałupa dla nas, płacenie wizytówkami zamiast pieniędzmi, podrabianie legitymacji, ogólnie dobra impreza.
Belu - krnąbrny, utalentowany – nie bardzo wykorzystuje swój potencjał, bo w pewnym momencie mógłby być najlepszy, ale za dużo Csa za mało kopania:)
PGS - WCG 2007 USA, slh, team cs`a, ryan, później Ethan, jakieś podziały i powolny rozpad organizacji.
Największy sukces - WCG 2007/ENC 2008
Dream Team FIFA (możesz uwzględnić siebie) - Pio, Kartek, Devon, hom3r, Bartas?/Bean?
FIFA - eee
PES - fajna gierka do pogrania przy piwku
UniversalsSoldiers - samo się nie zrobi:)
Dzięki za poświęcony czas i powodzenia w dalszej karierze.
*zdjęcia ze zbioru hom3ra

|
|
Tupi










Świetnie się czytało :)
Również bardzo ubolewam nad brakiem porządnego DMP i mam nadzieję, że ktoś w FIFA12 poważnie się za to weźmie.
Jeszcze raz GJ