
Finały ligi OPEN już w październiku, my tymczasem prezentujemy Wam kolejny wywiad z serii "Przed finałami Ligi OPEN". Naszym rozmówcą jest Jacek "
jck" Wawryszczuk, vicelider zespołu
DOM1NACJA, który jako jeden z pierwszych zakwalifikował się na lanowe rozgrywki. Na swojej drodze jck i spółka pokonali między zespół quickpoint oraz dobra Koniec, a teraz przyszło im się zmierzyć z ekipą Going For Ownage. Jak Jacek ocenia szanse swojego teamu na finałach w Łodzi? Jakie jest jego TOP3 i jak ocenia wcześniejsze spotkania swojej drużyny? Zapraszamy do lektury.
Cześć Jacku, jak samopoczucie?
Samopoczucie względnie dobre ale zawsze mogłoby być lepiej. Zdrowia nigdy za mało !
Awansowaliście już na lana w Łodzi. Jest to dla Was spory sukces?
Jest to dla nas sukces, gdyż mamy możliwość pokazania się na większym lanie. Wcześniej takiej możliwości jako drużyna grająca razem spory czas nie mieliśmy, gdyż nie każdy z nas mógł sobie pozwolić na koszta związane z wyjazdem na większego lana. Jesteśmy praktycznie porozrzucani po całej Polsce. Ja jestem z Braniewa, Adam studiuje w trójmieście, Kuba mieszka w Elblągu, Kamil w Płocku a Krystian w Krakowie. Więc dla cześci z nas jechać na drugi koniec Polski, opłacić wpisowe, wyżywienie, nocleg i powrót byłoby praktycznie nie możliwe, gdyż jeszcze można powiedzieć, że nie zarabiamy. Więc jesteśmy bardzo zadowoleni, że bedziemy mogli się pokazać organizacjom, ktorę docenią nasze umiejetności strzelania korniszonów.
W pierwszej rundzie pokonaliście zespół quickpoint, był to trudny mecz dla Was?
Ogólnie podchodziliśmy do tego turnieju na luzie, gdyż przez okres wakacyjny każdy z nas gdzieś wyjezdżał np. ja do pracy, Kamil przez okres mojej nieobecności nołajfil w hona a potem też wyjechał odpoczywać, Krystian nagrywał nowe nawijki z Bosskim R, Adam zajął się pływactwem, Kuba jak to Kuba, pseudomin ROBOCOP, CYBORG lub T-1000, dla kolegow r2d2 nie wziął się sam z siebie. Katował całymi dniami w kantera. Przez okres wakacyjny nie graliśmy nic. Więc mecz z quickpoint zagraliśmy bez praktycznie jakiegokolwiek przygotowania... Do meczu podchodziliśmy pewni swoich umiejetności, lecz mogliśmy się spodziewać, że przeciwnik mógł się przygotowywać do tego meczu. Nie mieliśmy żadnych taktyk, postawiliśmy tylko na nasze zgranie i skilla. Na naszej mapie de_nuke pokonaliśmy ich znacząco lecz na inferno nie było już tak kolorowo. Gdy byliśmy w tt dostaliśmy niezłe lanie, gdyż nie mieliśmy żadnych taktyk itd. Strona terrorystów zakończyła się z tego co pamietam ale mogę się mylić 12:3 dla quickpoint. W ct natomiast ogarneliśmy się i zaczęliśmy odrabiać straty. Prawie był remis, szkoda, że to robi wielką różnice. Na d2 natomiast jakby z qp uleciało całe powietrze i dość szybko zakończyliśmy mecz.
W kolejnej fazie trafiliście na drużynę dobra Koniec, z którą również się uporaliście. Co powiesz o przeciwniku?
Do meczu z Dobra Koniec podeszliśmy z walecznym nastawieniem. Ja, Krystian i Adam strzeliliśmy po czarnej kawce i rozpoczęliśmy mecz. Wiedzieliśmy, że gramy z dobrymi graczami, ale wierzyliśmy w swoje umiejętności. Były momenty zwątpienia lecz motywowaliśmy się nawzajem, że jak nie pojedziemy na lana to nie spożyjemy razem licznej ilości trunków alkoholowo-energeryzujaco-wyskokowych. Gdy po 1 mapie jaką była de_nuke skowr1ch powiedział, że stawia drugą kratę bo "jck" czyli ja już obiecałem pierwsza, wszystko było jasne, ten mecz musiał być nasz.
Dziś gracie z GFO o awans do półfinałów, podchodzicie do tego meczu na luzie czy postaracie się go wygrać za wszelką cenę?
Do meczu z GFO nie wiemy czy w ogóle dojdzie, gdyż skowr1ch nie może dziś grać, a nasi rezerwowi są poza zasięgiem, więc prawdopodobnie oddamy w/o. I tak ten mecz byłby o "pietruszkę" więc, byśmy do niego nie podchodzili na calkiem poważnie, tylko wszystko na spokój : D.
Łódź jest dobrym miejscem do organizacji takiego eventu?
Sądzę, że Warszawa byłaby też dobrym miejscem, gdyż mieszka tam nasz drogi przyjaciel, do którego mam wielki szacunek, Mehow. Oferował nam miejscówkę do spania, gdyż sądziliśmy, że to wlasnie tam będziemy sypać głowy. Ale w Łodzi też mamy niemałego przyjaciela i starego klanowicza Norrisa, który słynie ze swojego posługiwania się granatami oślepiąjacymi i też ogarnął nam nocleg. Można więc powiedzieć, że jest nam to obojętne. Łódź i Warszawa jest praktycznie w centrum, z dojazdem problemu nie będzie, więc sądzę że Łódź jest dobrym rozwiązaniem.
Miejsce rozgrywek, czyli centrum konferencyjne w jednym z łódzkich hoteli. Jak myślisz, przyciągnie sporą rzeszę widzów?
Ciężko mi powiedzieć, mogę mieć tylko nadzieję, że przyciągnie : ) Lecz nie wiem czy hotel jest najlepszym rozwiązaniem do tego typu imprezy.
A podzielenie finałów na dwa eventy to Twoim zdaniem dobry pomysł?
W moim subiektywnym odczuciu jest to zły pomysł, gdyż np. ja nie będę mógł poogladąć jak grają najlepsi. Bedzie to też skutkować zapewne ilością widzów, która będzie mniejsza niż w przypadku połączenia tych 2 imprez. Ciężko mi powiedzieć, czas pokaże czy to był dobry pomysł.
Nie gracie na razie w żadnej organizacji, ale z racji tego, że na pewno pojawicie się w Łodzi to dostaliście jakieś oferty?
Nie, nie dostaliśmy żadnych ofert. Na lana awansowaliśmy dopiero wczoraj. Ale nie zapominajmy, że dostały się też inne teamy. Jak pokażemy swoje umiejętnosci na lanie to zadaj mi to pytanie :P
Powróćmy jeszcze do pierwszej tury, z której awansowaliście do półfinałów ligi Open. Zajeliście tam czwarte miejsce, a teamy, które były przed wami odpadły już z wrześniowych rozgrywek. Jak myślisz, czy na lanie przyjdzie pora na Was?
W lidze OPEN na początku wygrywa ten, który więcej siedzi przed kompem, więc nie jest to do końca wyznacznikiem skilla. Rok temu jeżeli dobrze pamiętam nie dostaliśmy się, ponieważ, stwierdziliśmy, że nie będziemy siedzieć 24/7 aby awansować. W tym roku się udało. "Czy na lanie przyjdzie pora na Was?". Myślę, że nie, damy z siebie wszystko i postaramy się wygrać to spotkanie za wszelką cenę, ponieważ zależy nam głównie na samych wygranych
Podobnie jak większość zespołów, macie siedmu zawodników w składzie, kogo nie zobaczymy w Łodzi i dlaczego?
Nie zobaczymy Łukasza "Fenna" Cieślika i Rafala 'moosky" Sokolowskiego. Łukasz jest naszym dobrym znajomym, z którym znamy się masę czasu i poznaliśmy się wlaśnie przez csa, więc zgodził się być naszym jednym z 2 kół ratunkowych. Natomiast Rafał do niedawna grał z nami jako 5 zawodnik, lecz pracuje on w wojsku i za bardzo nie ma czasu na grę jak i chęci. Jest on z mojego miasta, razem chodzimy na misje wieczorne więc nie mogło go zabraknąć w składzie.
Najgroźniejszy rywal na finałach lanowych?
Z tego co widzę to GFO. lkzet jest bardzo utalentowanym graczem. Jeżeli reszta będzie grała na takim samym poziomie jak on to będzie ciekawy mecz. Jedziemy tam nastawieni na milą zabawę, masę soczystych kloszy i oczywiście wieczorną imprezę. Ale zobaczymy jak to bedzie, Łódź pokaze!: D
Jak przygotowujecie się do łódzkiego eventu? Po ile godzin dziennie trenujecie? Indywidualnie czy może drużynowo?
Przygotowywać to ja się muszę do matury bo matematyka nie jest moją mocną stroną. Sędzę, że od poniedziałku jakoś wieczorkami zaczniemy coś strzelać, może jakieś taktyczki, ustawienia. Myślę że z 3 godziny dziennie ale bez większego polotu. Weekendy odpadną pewnie więc dużo grania nie bedzie. Indywidualnie też coś postrzelamy gdy nie będzie całego skladu.
W zeszłym roku również braliście udział w rozgrywkach ligi Open, co wtedy zawiodło?
Dobrze nie pamiętam bo to trochę piwa temu było ale bodajże czołówka tabeli ciągle katowała mecze, my czasu tyle nie mieliśmy i jeszcze chyba jakieś problemy ze składem były. W tym roku jakoś lepiej nam poszło, wszystko lepiej sobie ulożyliśmy i daliśmy radę gonić z meczami.
A poziom w porównaniu do roku ubiegłego? Zwiększył się czy wręcz odwrotnie?
Ciężko mi powiedzieć bo nie pamiętam dokładnie jak było rok temu. Sądzę, że drużyny liczące się w walce można policzyć na palcach jednej ręki, rok temu jak i teraz. Raczej nie ma wielkiej różnicy. Najważniejsze jest to żeby walczyć z odpalonymi typami, którzy zajmują slota a potem nie dojeżdzaja na lana. W każdym razie sądzę, ze LC idzie w dobrą stronę i będzie coraz lepiej!
Największy przegrany półfinałów?
Moim zdaniem 13th Division. Grają tam starzy wyjadacze i szczerze zdziwiło mnie to, że się nie dotsali. Z chęcią bym popatrzył jak strzeląja banialuxy na lanie. Mam nadzieję, że druzyna, która z nimi wygrała, grała czysto i na lanie też zafundują nam pokaz swoich umiejetności.
Jeśli miałbyś wytypować TOP3 ligi Open to jak by ono wygląło? Dlaczego właśnie tak?
DOM1NACJA, GFO, BLACK ZONE. Dlaczego tak? O nas nie będę mówił bo nie wypada.A GFO I BZ? Sądzę, że bardziej skillowych teamów od nich nie ma, chociaż nie przyglądalem się dokladnie składzie reszty drużyn. Ale niech tak zostanie, DOM1NACJA, GFO, BZ.
Dzięki za udzielenie wywiadu, powodzenia w Łodzi, jak to mówią cu @ lan.
Straciłem parę godzin nauki z matmy ale było warto! Chciałbym pozdrowić najpierw moją drużynę: Kamila "alvar" Kozlowskiego, Krystiana "tit0" Urbanika, Adama "Skowr1ch" Skowrońskiego, Kube "n1nje" Sokołowskiego jak i naszych dobrych chlopaczków, Yaha, który będzie naszym coachem na lanie, Dezeta, Fenna, muska, spawacza, norrisa, killaza, wszystkich o których zapomniałem i oczywiscie Ciebie i cały cybersport! I pamiętajcie! "Wjeżdżamy na pochylnię, robimy tarło i walimy plebki! "
#8 ty wszedzie musisz hejtowac?
jak dla mnie chlopaki wygracie trzymam kciuki =]
Kurcze, zrobimy Ci na zlosc i pojedziemy! ; /
OK k4t1
http://www.youtube.com/watch?v=U0_gfVzLRng
wywiad O.K.
Tak bardzo nie jest przerobiona ale jednak :] oczy widać od razu no i nałożony "Color dodge" albo "Linear dodge" i chyba troche zblurowane ale to może być od aparatu :)
ja > all a no i gl