
To czy gracze pojawią się w Paryżu na światowych finałach
Electronic Sports World Cup nie zależy już od nas (
Polska reprezentacja nie poleci do Paryża). Niemniej jednak postanowiłem opublikować krótki wywiad z jednym z graczy, którzy wywalczyli sobie slota w polskich eliminacjach . Mowa tu o Łukaszu “
lecho” Leśniewskim, utalentowanym zawodniku gry sportowej
Need For Speed: Shift. Aktualnie reprezentującego barwy polskiej organizacji
D-Link PGS. Wywiad przeprowadzony został wczorajszego wieczora, więc część pytań jest w tym momencie nieaktualna.
Witaj Łukaszu. Jak się czujesz jako zwycięzca polskich eliminacje do globalnych finałów ESWC?
Cześć. Od razu po wygraniu polskich eliminacji czułem niedosyt, bo zagrałem tego dnia dość słabo. Wpływ na to miało kilka czynników m.in. patch do konsolowej wersji gry, o którym nie wiedziałem. Trzeba jednak było zapomnieć błędy z eliminacji i skupić się na treningu do światowych finałów.
Wy, jako gracze NFS mieliście swój turniej offline. Cieszysz się z takiego przebiegu sprawy?
Jasne, że się cieszę, zwłaszcza że miejscówka była bardzo dobra i ze względu na swój kameralny charakter (tylko gracze, zero publiki) turniej miał bardzo fajną atmosferę. Także admini byli bardzo przyjaźni i z miejsca rozwiązywali ewentualne problemy (np. załatwili mi węższy stół, żebym mógł przykręcić kierownicę)- generalnie, za tego dodatkowego LAN-a brawa dla ekipy Beholdera.

Były jakieś niedogodności, problemy? Czy wszystko tak jak napisałeś odbyło się bezproblemowo?
Większych problemów nie było, jedyny ból głowy stanowiła jakość połączenia z Xbox Live - ogólnie jest ono dość słabe i nijak ma się do gry przez LAN Niestety, Xbox360 sieci lokalnej w Shifcie nie obsługuje, więc były lagi i kolizje przez nie spowodowane, z czym niestety będziemy musieli sobie radzić także na światowych finałach.
Pewnie wygrałeś wszystkie mecze. Niski poziom Cię zaskoczył czy może zawodnicy twardo stawiali opór?
Czy pewnie... Pewnie to bym wygrał, gdybym na dzień przed turniejem nie dowiedział się o patchu i nie musiał nagle przestawiać się na zupełnie nową fizykę. Pozytywnym zaskoczeniem był na pewno MAJKEL, po smenderze spodziewałem się tego, że może być groźny - Xbox to "jego" teren. Ogólnie poziom turnieju nie był porywający, ale wszyscy gramy na co dzień na PC więc akurat tego można się było spodziewać.
Z kim przyszło Ci stoczyć najcięższy pojedynek?
Finał WB ze smenderem był dość napięty ze względu na sytuację na Brands Hatch (przegrałem-wygrałem mapę: na swoim ekranie prowadziłem i odpuściłem końcówkę, okazało się, że gra źle "przeliczyła" czas) i drobne kolizje na Laguna Seca. Mecz z MAJKELEM też był niezły, choć sądzę, że gdyby Karmel nie odebrał mi Autopolis, mógłbym zakończyć go mapkę wcześniej.
Jak samopoczucie przed zbliżającymi się finałami ESWC?
Dobrze i pozytywnie, byłoby jeszcze lepiej, gdyby nie zawirowania w związku z turniejem Need for Speeda - najpierw zmiana regulaminu na kilka dni przed światowymi finałami, teraz sprawa z kierownicą Huskiego, no ale to są rzeczy na które nic się nie poradzi - trzeba po prostu jechać swoje.
Można by rzec, że jedziesz tam jako "czarny koń" rozgrywek. Czy dzięki temu będzie grało Ci się lepiej? Bez żadnej presji?
Nie wiem, w ogóle o tym nie myślę. Będę zadowolony, jeśli tak jak na EA Masters pojadę wszystkie wyścigi "na maksa", swoim najszybszym tempem - i wtedy będę mógł zobaczyć, które miejsce mi to da.
A scena NFS akurat nie wytwarza żadnej presji. Wszyscy raczej mnie wspierają i dopingują miłymi komentarzami, za co bardzo dziękuję : )
No właśnie, w jakie miejsce celujesz?
W jak najwyższe, ale nie jestem w stanie powiedzieć, gdzie jest granica moich możliwości. Gramy na Xboxach, nie mam żadnego porównania czasów, nie miałem możliwości sparowania ze światową czołówką. Generalnie ta gra jest "trochę" inna na tej konsoli. Gdyby to było PC, mógłbym jakoś przed turniejem "umiejscowić się" w stawce, a tak - jak już mówiłem, trzeba po prostu jechać swoje i zobaczyć, co z tego wyjdzie.
Grupa z Niemcem Husky oraz Brazylijczykiem Speed`em nie jest grupą marzeń. Zdołasz ich pokonać?
Nie wiem. Jak już mówiłem, nie jestem w stanie ocenić poziomu przeciwników na Xboxie, bo na co dzień na nim nie gramy. Może być tak, że jednemu zawodnikowi odrobinkę inna fizyka jazdy na konsoli "przypasuje" bardziej, innemu mniej. Absolutnie nie jestem w stanie tego ocenić przed turniejem.
Na pewno jednak dam z siebie wszystko i pojadę najszybciej jak się da : )
Trenowałeś specjalnie przed turniejem?
Jasne, że trenowałem - tyle, ile byłem w stanie, biorąc pod uwagę to, że nie chodzę już do liceum, nie mam wakacji, a za to sesję, pracę i inne obowiązki. Dzięki D-Link PGS miałem do dyspozycji Xboxa i kierownicę Logitecha, więc nie mogę narzekać na brak przygotowania. Pytanie tylko, jak to wszystko "wypali" na turnieju.
Mam rozumieć, że jesteś dobrze przygotowany i że nie zobaczymy żadnej nieprzyjemnej gafy z Twojej strony? :-)
Mam nadzieję, że nie. Ale to jest Need for Speed, tu nie liczą się sekundy, ale dziesiąte, a czasem nawet setne części - o błędy bardzo łatwo a one kosztują zwłaszcza na dystansie trzech okrążeń, ale liczę, że uda mi się pojechać swoje.
I to już ostatnie pytanie, by zakończyć optymistycznym akcentem. Zdradzisz swoim fanom na jakim sprzęcie się ścigasz?
Na mojej "domowej" platformie, czyli PC, gram na Athlonie 64 3200+, 1GB RAM i karcie Asus 9600GT, do tego kierownica Logitech G25. Przed ESWC dostałem od zespołu (D-Link PGS) konsolę i kierownicę Logitech DriveFX i ostatnio właśnie na tym się ścigałem.
Dziękuje za poświęcenie mi czasu. Ze swojej strony życzę Ci jak najlepszych czasów i przywiezienia medalu z Paryża. Powodzenia.
: )