Mariusz "mariO_o" Sikora to postać doskonale znana w polskim esporcie. Wieloletni menedżer dywizji Counter Strike 1.6 w
D-Link PGS, jedna z ważniejszych osób w tejże organizacji. Profesjonalista w każdym calu, zawsze służy pomocą. Wywiad ten, który przeprowadził dla Was
Andrzej
"freesh" Świerzewski, nie jest jakoś specjalnie nakierowany na konkretną sytuację. Dowiecie się jednak z niego o przyszłych planach PGS'u, o tym dlaczego podopieczni Mariusza nie prezentują się już tak dobrze jak kiedyś, a także w jakiej roli widziałby siebie mariO_o. Zapraszamy do lektury!
......................................................................................................................................
Andrzej "freesh" Świerzewski: Cześć Mariusz! Jak samopoczucie? Pogoda w Rogoźniku dopisuje?
Mariusz "mario_O" Sikora: Cześć, witam! Samopoczucie jak najbardziej w porządku, w sumie jak zawsze. Raz pod górkę, raz nie, ale zawsze pozytywnie. W Rogoźniku zawsze świeci słońce, także pytanie retoryczne, ale fajnie, że pytasz.
Jak powszechnie wiadomo piastujesz stanowisko jednego z głównych menadżerów w D-Link PGS. Zadowolony z współpracy z Etanem?
No takie chyba już moje przeznaczenie, od lat się jakoś na tej „posadzie” trzymam. Raz tu, raz tam, ale nic mi chyba więcej nie pozostaje. Co do współpracy to nie narzekam, z Tomkiem znamy się baaardzo długo, już od czasów Wildy działaliśmy razem i tak się złożyło, że znowu mamy okazje.
Przed premierą Waszej nowej wizytówki nastawieni byliście na prezentację informacji ze świata esportu. Grono reporterów, ciekawie napisane newsy – to wszystko było jednym z znaków rozpoznawczych PGS'u. Gdy nowa strona www ujrzała światło dzienne wszystko diametralnie się zmieniło. Uważasz to za dobry ruch? Mniemam, iż w związku tym liczba odwiedzin spadła.
Od samego początku byliśmy nastawieni na informacje o drużynie. Plan był, aby odejść od założenia, że z powrotem będziemy dużym serwisem. Jest tak wiele stron informacyjnych, że ciężko byłoby się przebić. Trzeba zaznaczyć, iż wiąże się to z kosztami, z którymi też musimy się liczyć. Także taka wersja jaka jest, już raczej zostanie. Spadek odwiedzin spowodowany jest brakiem „ruchu” na stronie, to normalne i z tym się liczyliśmy.
Nawiązałeś do kwestii finansowych. Zostaliście tylko z jednym głównym sponsorem. Będzie Was stać na wyjazdy dla drużyn Counter Strike czy Call of Duty?
Niestety tylko z jednym. Nie będę urywał, że staramy się nad tym mocno pracować. Co do wyjazdów to zobaczymy z czasem. Przypomnę, że na początku roku nasz CoD był na zagranicznym turnieju. O polskie wyjazdy na pewno nie ma się co obawiać.
W takim razie kiedy poznamy nowego partnera D-Link PGS. Przypuszczam, iż tak dużej i znanej organizacji ciężko utrzymać się z jednym sponsorem.
No łatwo nie jest, wydatków jest sporo. Szczerze mogę Ci napisać, że to nie jest takie proste jak się wydaje. D-Link PGS znany jest tylko osobom, które tak naprawdę interesują się esportem. Przekonać kogoś, kto nie ma o tym zielonego pojęcia jest bardzo trudne. Widać to zwłaszcza po „kryzysie”. Nakłonić kogoś do wydawania pieniążków na „granie w gry”, bo tak to widzą inni ludzie, to ciężkie zadanie. Także według mnie połowa sukcesu zależy od osoby, na którą się trafi i z którą się negocjuje.
Super mariO_o!
Już niedługo polskie eliminacje do ESWC. Jako, iż opiekujesz się dywizją „kantera” muszę o to zapytać. Czy obiektywnie patrząc, jesteście w stanie zagrozić pozycji Frag eXecutors?
Myślę, że jesteśmy. Nie raz było bardzo blisko, ale to był czas kiedy to pasha grał u nas. Teraz jest dOK i myślę, że jest to bardzo dobry gracz. Uważam, że nie straciliśmy na jakości gry. Po prostu trzeba nam więcej treningów, bo mało czasu poświęcamy na grę w porównaniu do np. Delty, która według mnie teraz jest bardzo silna i to ona najbardziej zagrozi Fx’om w tym roku.
Po ogłoszeniu decyzji, iż Frag eXecutors rezygnuje ze slota na światowe finały, nad organizacją pojawiły się „czarne chmury”. Uważasz, że decyzja menadżerów Fx to krok wstecz dla polskiego esportu?
Z tego co było wszędzie pisane, że z organizatorami ESWC można było się dogadać co do kwestii finansowych, to podzielam Twoje zdanie. Szkoda, że tak się stało, bo w sumie nie wiadomo jak będzie za rok, a teraz mieliśmy świetną okazję jako kraj pokazać się z dwoma drużynami. Nie ważne czy bylibyśmy to my czy Delta. Ważne, że mogła być tam większa, biało-czerwona ekipa.
Załóżmy czysto teoretycznie, że Ziggy po dżentelmeńsku zrzekłby się slotu na rzecz PGS'u. Bylibyście w stanie wysłać chłopaków do Paryża?
Jeśli byłoby to 100% pewne, że mamy tego slota, nawet za 2 miejsce myślę, że tak. Tym bardziej, że ESWC jest w pełni pomocne w takich sytuacjach, także byłoby to realne.
Wiele osób związanych z sceną uważa, że to właśnie DELTA jest teraz drugą siłą na scenie. Przez wiele lat to właśnie „pidzies” plasował się tuż za „złotą piątką”. myth i spółka nie jest już tak dobra jak kiedyś?
Delta w tym roku pokazuje, że jest na prawdę zmotywowana i nastawiona na odnoszenie sukcesów. Mogę nawet powiedzieć, że mają lepsze warunki do gry i większą motywację niż my. Jak już wspomniałem brakuje nam treningów. To widać, a ja dobrze o tym wiem. Gracze również, ale na ESWC będziemy przygotowani w 100%.
Mariusz podczas wyprawy na DreamHack
Gdy PGS dwukrotnie uległ KerchNET'owi ktoś słusznie zauważył, iż piąty zespół ukraińskiej sceny ogrywa drugą siłę w Polsce. Czy rzeczywiście jest tak, iż poza FX nie mamy czym się pokazać w Europie?
To takie gdybanie, każdy kiedyś przegrywa. Po ostatnich turniejach Fx za granicą ludzie zaczęli pisać, że czasy świetności chłopaków już minęły i teraz pozostaną światowym średniakiem. Myślę, że my jak i Delta mamy szanse powalczyć ze światowymi drużynami. Pokazał DreamHack 09 na którym byliśmy. Wygrywaliśmy z MYM’em… Zabrakło nam tylko doświadczenia jak zachować się podczas takiej gry.
Mógłbyś przybliżyć nam szczegóły „odejścia w cień” jOOlza? Tak naprawdę nigdy nie podano oficjalnej informacji o jego przejściu w stan in-active? Kiedy Filip powróci do pierwszej piątki?
U nas na stronie podano to w newsie, gdy ogłaszaliśmy, że dołącza do nas sonamed. A jOOlz miał matury, właśnie je kończy także będzie powracał do gry. Na ESWC będzie już w naszym składzie.
All Games League, Liga od ProCpu… Uważasz, iż polski esport z początkiem 2010 roku nabrał rozpędu? A może to tylko marketingowe zagrywki, a pod koniec wszystko okaże się niewypałem.
Uważam to oczywiście jako rozwój, krok w przód. AGL działa z ramienia Beholdera, czyli obecnego organizatora ESWC. To świadczy, że jest to poważny projekt i będzie się rozwijał. ProCpu też jest dobrą ligą, dobry kontakt z adminami, choć czasami brak dotrzymywania terminów drużyn. Można powiedzieć, że jest to testowy sezon zarówno dla AGL jaki i w przypadku ProCpu. Wierzę, że będą to dwie dobre ligi. Lepiej żeby było co grać, niż nic.
Co Twoim zdaniem wpływa na obecną kondycję polskiego esportu? Przecież nie możemy powiedzieć o małej ilości turniejów, czy też braku, choć w niewielkim stopniu, ogrania z zagraniczną sceną.
Hmm może mała ilość polskich turniejów. Chociaż z drugiej strony jest ESWC. No ale nie wiadomo czy odbędą się lanowe finały AGL. Widać też brak KODE5. Według mnie tego brakuje najbardziej. Brak ogrania na zagranicznych eventach oczywiście też, ale najpierw zorganizujmy sobie polskie turnieje, tak aby było gdzie się zgrywać. Temat rzeka.
Gdzie i kiedy ujrzymy zespół PGSu? Wielkimi krokami zbliża się GameGune oraz DreamHack. Powalczycie na tych turniejach?
W Polsce pewnie wszędzie gdzie będzie można. GameGune raczej odpada, ale DH Winter kto wie. Czas pokaże.
mariO_o & Sylwia - ładne, prawda?
Dlaczego nie występujecie, wzorem Delty, na tzw. podwórkowych lanach. Być może właśnie to jest kluczem do sukcesu?
Dobre pytanie. W sumie czasami śledzę te turnieje, ale gracze mało co wyrażają chęci na takie wyjazdy. Nie wiem co odpowiedzieć Ci na to pytanie. Taki wyjazd zajmuje sporo czasu, może gracze nastawiają się na jakość nagród, które nie zawsze są zachwycające. Jednak celem takiego wyjazdu powinna być zabawa i zgrywanie się. Czasami trzeba odczekać z 10 godzin, aż się coś ruszy, ale uroki takich wypadów też są pozytywne.
Jak już wspomniałem przed nami ESWC, a także GameGune. Przed ubiegłorocznym DreamHackiem przebywaliście w Niemczech, a na samym turniej zaprezentowaliście się całkiem nieźle. Czy wzorem poprzedniego roku ujrzymy chłopaków z PGS na bootcampie?
Ciężko odpowiedzieć na pytanie. Nie wiem co będzie za pół roku. Jeśli będziemy wybierać się na jakiś turniej i czas pozwoli na to, żeby wyjechać parę dni wcześniej na bootcamp, to myślę, że jest to realne. Naprawdę ciężko mi teraz wypowiedzieć się co do tego tematu.
Przyznaj szczerze. Czerpiesz jakiekolwiek profity z funkcji menedżerskiej? A może traktujesz to tylko i wyłącznie jako zajęcie charytatywne?
Heh kwestie finansowe zawsze są ciekawym tematem. Nie chcę odpowiadać na to pytanie. Napiszę tylko, że raz jest lepiej raz jest gorzej.
Jakiś czas temu, po słabszych występach ex-AGAiN przyznało, iż tak naprawdę potrzebuje dobrego menedżera. Widziałbyś siebie na tym stanowisku? Jeśli nie Ty, to kto?
Tyle w tym siedzę, że ośmielę się to napisać. Może i widziałbym siebie w roli menedżera Fx. Jeśli nie ja, to nie wiem kto. Nie chce nikogo wywyższać, a kogoś uważać za mniej doświadczonego. Jednak według mnie Fx nie potrzebuje takiej osoby. Uczyć ich grać i poprawiać raczej nikt nie powinien, bo są już na tyle ograni i doświadczeni. Jedynie tak, jak mówił Loord w wywiadzie, aby na turniejach załatwiać ważne sprawy formalne, załatwiać spory i inne zachcianki graczy, aby Ci mogli się zając wyłącznie grą. Ale z tym wiążą się też koszty wysłania dodatkowej osoby na pewną ilość turniejów.
Pan Sikora w pełnej krasie
Twoim zdaniem najlepszy okres i miejsce na wielkie finały Ligi Cybersport?
Okres taki jaki jest zawsze. Miejsce? Warszawa! Zawsze jest tam najwięcej ludzi. Było widać to już po finałach w Łodzi. A tak osobiście to gdzieś na Śląsku, miałbym blisko.
Przeprowadźmy teraz małe typowanie:
Drużyna I okresu 2010 (Polska/świat) - Delta/NaVi
Zawodnik I okresu 2010 (Polska/świat) – BEn/markeloff
Zaskoczenie I okresu 2010 – NaVi
Fail I okresu 2010 – chyba nie było, chociaż problemy ze slotami ESWC moga być
Serdecznie dziękuje Ci za wywiad. Doceniam Twój czas poświęcony nie tylko mi, ale przede wszystkim czytelnikom cybersportu. Chciałbym życzyć Tobie, a także Twojej drużynie powodzenia na najbliższych turniejach. Wedle tradycji, możesz teraz pozdrowić kogo chcesz.
Ja również dziękuję za zaproszenie mnie do wywiadu, a także za pamięć o mnie. Dziękuję za życzenia i jeśli można to pozdrowię trochę osób, bo mi żyć nie dają.

Na wstępie Sylwie W. moją kochaną. :) BRX’a, którego kochają Ci co nie mają internetu, drive'a, o Mooonie, no i resztę drużyny PGS’u oraz tych, na których nie ma już miejsca.