
Przed Wami rozmowa z Maćkiem "sawikiem" Sawickim, który znany jest Wam przede wszystkim z komentowania meczów na antenie telewizji Headshot TV. Jakiś czas temu sawik zrezygnował z komentowania i jego wyczyny możemy oglądać w telewizji Wirtualnej Polski. Od czas udo czasu Maciek pojawi się na scenie esportowej, a mianowicie mamy tu na myśli prowadzenie finałów Ligi Cybersport czy zimowych CyberCupów. Co teraz robi, jakie ma plany na przyszłość? I ile kosztuje wynajęcie go na event? Krótko, szybko i treściwie - zapraszamy do lektury.
Cześć Maćku! Godzina 10:20, niedziela, 14 marca. Jakie plany na dzień dzisiejszy?
Mam zamiar nie przespać całej niedzieli. Zresztą chyba się uda, bo ostatnio przypomniałem sobie, że jestem studentem. Początek marca to bez wątpienia najlepszy okres aby spędzić kilka romantycznych chwil nad książką.
Zimowa edycja CyberCupów zakończona. Byłeś w Warszawie i Krakowie. Gdzie było ciekawiej?
Więcej działo się w Warszawie, wiadomo, magiczna siła Counter Strike’a. W Krakowie brakowało nawet nie tyle ludzi co chwilami emocji. Mimo wszystko Call of Duty czy FIFA to gry, które do takich kameralnych rozgrywek nadają się mniej niż kanter. Chociaż wiadomo… to kwestia gustu.
Co jest najtrudniejsze w prowadzeniu takiej imprezy jak właśnie CyberCup?
Najtrudniej jest się zmobilizować : ) Gdy prowadzisz dużą imprezę, chociażby Finały Cybersportu, rozpiera Cię energia. Stajesz na scenie, widzisz ludzi i myślisz – tak, to jest właśnie to! Gdy jednak ludzi brakuje, albo w minimalnym stopniu interesuje ich to co masz do powiedzenia – bo przecież oni tylko tutaj tak przypadkiem, wpadli, właściwie to po bułki do marketu idą – to jest ciężko. Czasami trzeba zagryźć zęby i dać z siebie naprawdę dużo.
Czy warto jest robić takie turnieje jak CyberCup. Jak myślisz czy przełożenie marketingowe choć w małym stopniu zwraca się sponsorom?
Nie mam pojęcia. Ja jestem prosty chłopak co marketingiem nigdy się nie interesował. Będąc szczerym - gdyby się nie zwracało, to by nie wykładali kasy, tak sądzę.
W E-Sporcie słychać o Tobie coraz mniej od jakiegoś czasu. Powracasz tylko na takie okazje jak właśnie finały Ligi Cybersportu czy CyberCup. Ta ostatnia inicjatywa to definitywne zakończenie ze sportami elektronicznymi, a może poprowadzisz jeszcze jakieś mistrzostwa?
A tam, kto wie gdzie ucho przystawić, ten o mnie w esportowym kontekście usłyszy. Gdy żegnałem się z HS’em byłem przygotowany na ewentualność, że z grami nie będę miał już żadnego kontaktu. Szczęśliwie kilka osób o mnie nie zapomniało i pojawiły się propozycje współpracy. Gdy tylko to możliwe, to staram się je przyjmować. W esportowym świecie zawsze czułem się doskonale. Może po prostu w pewnym momencie zrobiło się trochę duszno? W każdym razie dzisiaj, gdy tylko mam możliwość powrotu na stare śmiecie to wracam. I będę wracał ile razy pojawi się okazja.
Drogi jesteś?
Nie mnie to oceniać, ale raczej nie : ) Dla mnie bardzo ważne w pracy jest czerpanie przyjemności z tego co robię. Mam ten komfort, że jeszcze nie muszę głodnych dzieci do szkoły wyprawić więc mogę sobie pozwolić na robienie rzeczy za małe lub mniejsze kwoty, po prostu dlatego, że daje mi to frajdę. I oby było tak jak najdłużej.
Czy E-Sport ma predyspozycje do miana prawdziwego sportu?
Predyspozycje ma, ale czy gry komputerowe tego usportowienia potrzebują? Szachy są sportem a wszyscy traktują je jak dyscyplinę para sportową. Nie inaczej byłoby z esportem. Jestem za tym, aby sport elektroniczny postrzegać nie przez pryzmat sportu tradycyjnego, a po prostu rywalizacji. Do tego nie jest potrzebny wpis do jednego czy drugiego rejestru.
W sumie racja, ale może oglądalibyśmy transmisje meczów w telewizyjnej jedynce tuż po 21. Może to by zmieniło stereotyp gracza...
A kto w dzisiejszych czasach ogląda telewizję? No nie wiem, mądrzejsi ode mnie już w tym temacie się wypowiadali, ale ja jestem zdania, że można wypromować esport bez pisania petycji do ministra sportu i edukacji.
Do WP.tv doszedłeś dobry rok temu. Jak zaczęła się twoja przygoda z tym serwisem?
Parę dni temu minęły dwa lata. To cholernie miłe, że po takim czasie ktoś jeszcze chce czytać moje wypociny… no albo chociaż o nie pytać : ) Wracając do WP! Podjechali po mnie białym cadillakiem i przedstawili sześciocyfrowy kontakt. Trudno było się nie zgodzić, tym bardziej że na własny użytek dostałem wille na jednej z wysp u wybrzeży Jamajki. OK., niech Ci będzie. Przesłałem im CV i mnie przyjęli, nie było w tym żadnej magii : P
”Przy Piwie” – to bardzo sympatyczna seria materiałów wideo. Twoimi gośćmi był Wiktor Wojtas, później Rysio z Klanu, osoba odpowiadająca za „Kartony” (Bartosz Walaszek), a także prezenter Polsat News. Ile czasu zajmuje nagranie takiego jednego odcinka?
Chwilę, Tyle co piwo się pije!
Czy praca w WP.tv to coś do czego dążyłeś poprzez pracę w HSTV? Chciałbyś prowadzić Fakty w TVNie, a może chciałbyś latać po świecie i być korespondentem w Iraku?
Praca w HSTV (a właściwie zabawa w HSTV) przez długi czas nie była środkiem do celu. Celu nie było. Nie był potrzebny, bo najważniejszy był fun. W pewnym momencie okazało się jednak, że coś tam potrafię, ktoś mnie kojarzy i może dzięki tym godzinom spędzonym na gadaniu o grach komputerowych uda mi się rozpocząć przygodę z dziennikarstwem przez troszkę większe ‘D’. Na razie idzie nienajgorzej, co będzie później? Nie wiem, koncentruje się na tu i teraz, ale zdradzę Ci, że praca korespondenta odpada. Po pierwsze mam mega pietra na samą myśl o wojennym froncie, po drugie za słabą dykcję i umiejętności w pracy na wizji. I przez to drugie najprawdopodobniej jakakolwiek kariera przed kamerą odpada, ale to temat na inną, dłuższą rozmowę : )
Przy Piwie, mówisz? Chętnie zostanę twoim gościem : D A tak na poważnie, to czytałeś wywiad z Sensim na FX? Dość negatywnie wypowiada się o HSTV..
To wolny kraj, cóż… Ja radzę Sensiemu aby starał się pamiętać raczej o tych dobrych chwilach w HS’ie, z pewnością było ich wiele. Z rozpamiętywania tego co złe i nieudane nikomu jeszcze nic nie przyszło, tylko rozchorować się można :-)
Frag eXecutors na długo zdoła zatrzymać chłopaków z CSa?
Myślę, że tak bo Neo i spółka wielokrotnie mówili, że najważniejsza jest dla nich stabilizacja i komfort niemartwienia się o jutro, a Ziggy to człowiek z głową na karku i wierzę, że nie decydowałby się na zatrudnienie chłopaków, gdyby nie miał pewności, że go na to stać i mu się to opłaci.
Guns are Drawn – wygląda, że za smsa czy drobny przelew Neo i spółka będą pomagać w doskonaleniu umiejętności młodych. Potrzebne?
Raczej trzeba się spytać czy opłacalne : ) Nie widzę w takim projekcie jakiegoś szczególnego potencjału edukacyjnego, chociaż trzeba przyznać, że początki w grach sieciowych bywają trudne, a kilka porad od mistrzów może takie wejście w esportowy świat ułatwić. Nie mam jednak wątpliwości, że aby to przedsięwzięcie wypaliło, to musi wrócić klimat sprzed kilku lat. Kto pamięta niedziałające serwery pgs’u tłum na ircu i nieprzespane noce przy HSTV ten wie o co chodzi. Zdaje mi się, że teraz to pozytywne szaleństwo jest nieco mniejsze, a to przecież w prostej linii przekłada się na wspomniane przez Ciebie smsy.
Twoja przygoda w Fear Factory, jako gracz. Mistrz Polski w BFa, jak to było?
To zabawne, że ten event tak zapadł w pamięć. To był właściwie online’owy turniej (chyba w 2007 roku) który za sprawą fajnego coveru by HSTV urósł do rangi czegoś większego. Udało nam się wygrać, ale trzeba rozumieć, że BF to specyficzna gra. Tam skill jest ważny, ale na pewno nie kluczowy. Akurat od strzelania w FF byli inni, ja miałem tylko dobre wrażenie robić : P! Co do samego Fear Factory. Hmmm. Nie ma na co narzekać, mieliśmy wsparcie, nawet udało nam się ściągać naszych graczy zza granicy na polskie lany. Poza tym zdaje mi się, że jeszcze te trzy, cztery lata temu trochę inaczej podchodziło się do multigaminów. Mnie nie interesowało co będę miał z grania dla FF, bardziej chodziło o to, że przed Nickiem wpisuję ich Tag, że na lanie noszę koszulkę z logiem. Że jak wchodzimy w trójkę na server to ludzie są niezadowoleni, bo ‘pro przyszli’ i skończyła się gra. Bardziej chodziło, o pewną nobilitację, a nie o wymierne korzyści. Tak, to był zaszczyt grać dla FF : ).
Battlefield Bad Company 2 – grałeś? Przekonaj mnie do tej gry :-)
Nie grałem i nie będę. Z moją potrzebą robienia wszystkiego najlepiej znów musiałbym no life’owac dzień i noc. Za stary już na to jestem. Poza tym gula by mi rosła dostając lanie w bfie na ffa – przez wzgląd na dawne czasy oczywiście.
W CV zapewne masz zamieszczoną pracę w Headshot TV. Nie wstydzisz się swojej przeszłości i tego wzroku, „eeee on komentował jakieś mecze w gry komputerowe”?
Absolutnie. Wielokrotnie był to ogromny atut. Ok, może nie do końca to, że gadałem o grach, ale bardziej to, że z grupą kumpli wpadłem na pomysł, że na takim gadaniu można zbudować telewizję. I pomysł ten, z lepszym bądź gorszym skutkiem, później udało się zrealizować. To jest coś, nie jedna osoba przeciera oczy ze zdumienia, gdy opowiadam jej o początkach HSTV. Myślę, że nie wiele piękniejszych chwil mnie jeszcze w życiu czeka : )!
Czy Maciek Sawicki udaje, że się uczy na jakiejś uczelni? : P
Udaje i to z niezłym skutkiem : ) ! Studiuję dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Niestety bliżej już jestem końca niż początku, a szkoda!
Co jest najciekawsze w twoim kierunku, a co mało intersujące?
Najciekawsza jest ilość zajęć. Mało interesujące, że w ogóle są.
Już po sesji – wszystko na plus?
Odsyłam do pierwszej odpowiedzi. Pamiętaj Damianie, ostatni będą pierwszymi…
Maćku to by było na tyle. Mamy nadzieję, że zawitasz jeszcze na esportowym podwórku i nie raz przegrasz ze mną w PESa (: D). Powodzenia w rozwijaniu swojego talentu dziennikarskiego!
KUR** przecież w dupe dostałeś w PESA! Następnym razem robię SS!
Fajny wywiad,fajnie sie czytalo koncowke szczegolnie ;D
Macku kiedy idziemy na dwa piwa? :)
#13 - mogę dosiąść się z trzecim piwem ;]
#13 cycu, chcesz isc na piwo, tak? a jak z twoja noga, juz cala? ;d
anyway gj wywiad, jak bede mial czas to go przeczytam!
Szkoda, że Sawik prawie wycofał się z e-sportowego światka, ale dobrze, że o nas zupełnie nie zapomniał. Ja go najbardziej pamiętam właśnie z HSTV i wywiadu z jakimś dzieciakiem o G3 i Enemy Territory bodaj na PGA- polewka na maksa.
KUR** przecież w ***e dostałeś w PESA! Następnym razem robię SS!
lol2
Dobry wywiad :P