
Wszyscy ochłonęli już po wielkich finałach drugiego sezonu
ESL Pro Series oraz
ESL Amateur Series. W rozgrywkach Counter Strike'a 1.6 przeznaczonych dla kobiet, ku zdziwieniu większości z Was, na najwyższym stopniu podium stanął zespół
NaNa and HaChi, reprezentowany przez

Ewelinę "
Yuna." Łapa oraz

Annę "
ZielOona" Grzybowską. Zadaliśmy Ewelinie kilka pytań dotyczących finałowej rozgrywki. Z rozmowy dowiadujemy się między innymi tego, że nie liczy się styl w jakim wywalczy się zwycięstwo, ale ważny jest końcowy sukces.
Zanim przejdziemy do finałów EAS, miałaś epizod w reprezentacji polski w CSS. Co Cię skłoniło do spróbowania sił w odświeżonej wersji, jednej z najbardziej znanych gier taktycznych ?
Chciałam spróbować swoich sił w innej grze, a tym sposobem zawarłam nowe znajomości. Dzięki wspólnej grze z dziewczynami poznałam rozmaite taktyki i rozstawienia, które znacząco różnią się od tych z cs 1.6. Jednak po tych paru miesiącach gry w Sourca wiem już na pewno, że grywalność jest o niebo lepsza w starszej wersji cs'a, i przy niej pozostanę jeszcze przez jakiś czas.
Niedługo rozpocznie się II sezon Country Championship, z tego co wiem zrezygnowałaś z gry, dlaczego? Całkiem nieźle sobie radziłaś.
Niestety opuściłam sobie Sourca z powodów osobistych, a głównie z braku czasu.
Na które miejsce mogą liczyć Polki?
Polska reprezentacja jest chyba dość "świeża" w porównaniu do innych, więc nie jest tak dobrze zgrana jak przeciwniczki. Jednak nigdy nic nie wiadomo. Szczerze kibicuję dziewczynom i trzymam za nie kciuki.
W EAS wystąpiłaś razem z Anią. Jak Ci się z nią współpracuje? Słyszałam, że długo ze sobą gracie.
Z ZielOoną znamy się już ponad 3 lata, a 2/2 gramy od ponad roku. Przyzwyczaiłam się już do takiego grania tylko we dwie i nie wyobrażam sobie gry bez niej, obojętnie czy 2/2 czy 5/5. Często mam wrażenie, że rozumiemy się bez słów, co zaowocowało zgraniem, a później i sukcesem w EAS. W csie dopełniamy się nawzajem, cenię u niej jej spryt i pomysłowość w grze. Natomiast wspólne spędzanie czasu na vt utwierdziło mnie w przekonaniu, że mimo oddzielających nas kilometrów mogę nazwać ją przyjaciółką. Nie będę ukrywać, że spotkanie w Zabrzu było naszym pierwszym spotkaniem z czego bardzo się cieszę i wiem, że będzie więcej takich spotkań - niekoniecznie w celu zagrania razem w csa.
Wielu myślało, że finał drugiego sezonu EPS odbędzie się w Warszawie. Organizatorzy sprawili niespodziankę i event zagościł do zabrzańskiego multikina. Podobało Ci się tam?
Miejsce nie miało dla mnie znaczenia, bo drogę miałabym taką samą tu i tam. A do Zabrza przynajmniej Ziele miała blisko. Myślę na dodatek, że Warszawa jest przereklamowana. Tak więc z naszej strony + za Zabrze.
Przed samymi finałami miałyście kilka dni wolnego. Przygotowywałyście się razem czy raczej każda z osobna katowała DM?
Może miałyśmy dni wolne od rozgrywek, niestety nie miałyśmy za dużo czasu ogólnie, dlatego grałyśmy może 3 razy w ciągu tych 2 tygodni. Jednak nie byly to o tyle treningi przed finałem, co po prostu zwykłe mixy 2/2, które gramy od dawna. DM raczej nie odwiedzałam.
Stresowałyście się ?
Zielonka mi się stresowała, bo z niej jest taka wygodnicka - musi siedzieć po turecku, musi mieć dużo miejsca na klawiaturę i myszkę itp., a była pewna, że miejsce nie będzie spełniać wszystkich jej wymagań, ale jednak nie było chyba tak źle. Jeśli chodzi o mnie, nie był to mój pierwszy lan, więc podeszłam do niego dość pewnie.
W poprzedniej fazie pojedynek przeciwko NatH i Sylwi zakończył się 2:0 na Waszą korzyść. W finale o zwycięstwie zadecydowała 3 mapa. Przeciwniczki "odrobiły lekcje", a może Wy trochę odpuściłyście?
Dla mnie wygrana to wygrana, nie robi mi różnicy, że straciłyśmy mapę. Czy odpuściłyśmy? Na mapie de_prodigy na pewno. Nie spodziewałyśmy się, że przeciwniczki ponownie wezmą tę mapę, obie za nią nie przepadamy i żadnej z nas nie chciało się na niej męczyć, choć i tak ugrałyśmy 13 rund. Co oczywiście nie zmienia faktu, że przeciwniczki na tej mapie wzięły się za grę, postawiły opór i wygrały dzięki swoim umiejętnościom.
Jak myślisz, dlaczego w turnieju wzięło tak mało drużyn?
Prosta odpowiedź - premium, premium i... premium. Do tego dojdą też terminy, bo był to czas egzaminów.
Opłacało się wydać kilka złotych na premium?
Kupno konta premium nie było jednym z najważniejszych wydatków, o wiele więcej kosztowała mnie sama podróż do Zabrza. Za to same nagrody mogłyby być lepsze, a na pewno różniące się od drugiego miejsca.
A jak atmosfera na miejscu, miałyście swoich kibiców?
Atmosfera była miła Co prawda raczej nie miałyśmy swoich kibiców i momentami mogłyśmy odczuć, że publiczność życzy wygranej naszym przeciwniczkom, ale nic to nie zmieniło w naszym nastawieniu.
Na sam koniec, powiedz czy scena female ma jeszcze szansę powstać? Możemy liczyć na większą aktywność dziewczyn?
To wszystko zależy od dziewczyn, więc oczywiście ma szansę powstać, jak również ma szansę całkiem zaniknąć. Na pewno przydałyby się dla nas jakieś rozgrywki, nie koniecznie 5on5, bo wtedy takich zespołów będzie mało, a już na pewno bez ograniczeń typu premium.
Dzięki i życzę dalszych sukcesów! :)
Dzięki, przy okazji pozdrowienia przesyłam mojemu chłopakowi Markowi, tej najlepsiejszej - ZielOonej, dziewczynom z którymi tak dzielnie walczyłam grając w reprezentacji CSS, Fli, kleo i Tobie!
bardzo powoli sie rozkrecam, niedlugo rozmowki z zawodnikami I , II i III ligi :)
#3
a troszku zmienilam