STS
fot. DreamHack/Adela Sznajder

North z przepustką na IEM Chicago

Po trzech dniach zażartej walki w zamkniętych kwalifikacjach do IEM Chicago poznaliśmy drugą ekipę ze Starego Kontynentu, która w listopadzie wybierze się za ocean. Do AVANGAR dołączyło North, które zrewanżowało się ENCE eSports za przegrany mecz w jednej z wcześniejszych faz rywalizacji. Finowie nie pojawią się zatem w USA, mimo iż dwukrotnie stawali przed szansą […]

Po trzech dniach zażartej walki w zamkniętych kwalifikacjach do IEM Chicago poznaliśmy drugą ekipę ze Starego Kontynentu, która w listopadzie wybierze się za ocean. Do AVANGAR dołączyło North, które zrewanżowało się ENCE eSports za przegrany mecz w jednej z wcześniejszych faz rywalizacji. Finowie nie pojawią się zatem w USA, mimo iż dwukrotnie stawali przed szansą zapewnienia sobie przepustki na północnoamerykański turniej.

ENCE eSports 1 : 2 North

(kwalifikacje do IEM Chicago 2018)
16 9 Mirage 6 14
7 8
12 9 Inferno 6 16
3 10
10 3 Nuke 12  16
7 4 

Batalia na Mirage’u rozpoczęła się od rundy pistoletowej zwyciężonej przez piątkę Janiego „Aeriala” Jussili, jednak Duńczycy natychmiast odpowiedzieli wygraną rundą force-buy. Mathias „MSL” Lauridsen i spółka szybko powiększyli swój dorobek punktowy do czterech oczek, ale nie byli w stanie kontynuować tak dobrej gry. Dalsza część pierwszej połowy toczyła się pod dyktando trzeciej drużyny europejskiego Minora, która przed zmianą stron prowadziła 9:6. Druga połowa meczu była niezwykle wyrównana, a o końcowym rezultacie zadecydowały detale. North mozolnie zmniejszało poniesione wcześniej straty, jednak ostatecznie w końcówce nie było w stanie postawić kropki nad „i” i uległo Finom 14:16.

Początek Inferno został zdominowany przez ENCE, które z pierwszych dziesięciu starć przegrało tylko jedno. Podopieczni Slaavy „Twisty” Räsänena nie wytrzymali jednak narzuconego przez siebie tempa i pozwolili swoim oponentom zdobyć pięć kolejnych rund z rzędu. Rozpędzone North nie zamierzało się zatrzymywać i po zgarnięciu drugiej pistoletówki uzyskało skromną przewagę. W późniejszej fazie gry Duńczycy raz za razem skutecznie powstrzymywali ataki ENCE i wyszli na prowadzenie 14:10. Finów stać było jeszcze na desperacki zryw, który pozwolił im zainkasować dwa kolejne punkty, ale drużyna MSL-a nie dała sobie wydrzeć zwycięstwa z rąk.

Po udanej drugiej mapie duńscy uczestnicy FACEIT Major 2018 wyraźnie zyskali pewność siebie i błyskawicznie wypracowali sobie spore prowadzenie. Zespół Philipa „aizy’ego” Aistrupa tracił tylko pojedyncze rundy, po których natychmiast resetował bonus ekonomiczny swoich rywali. Spora w tym zasługa wypożyczonego z Heroic Nikolaja „niko” Kristensena, który rozgrywał wyjątkowo udane spotkanie. Przed krótką przerwą na tablicy wyników widniał rezultat 12:3 na korzyść podopiecznych Alexandra „avego” Holdta. Wstępna faza drugiej części gry przyniosła istne trzęsienie ziemi. Z gwałtownej wymiany ciosów górą wyszła bowiem fińska formacja, która uzyskała przewagę sytuacyjną i zaczęła zdobywać kolejne punkty. Straty z pierwszej połowy okazały się jednak zbyt potężne, gdyż doświadczony MSL w końcu znalazł rozwiązanie na defensywę Finów i poprowadził swoją ekipę do wygranej 16:10.

Tak wygląda na ten moment lista uczestników IEM Chicago:

Astralis AVANGAR BIG FaZe Clan
Fnatic Team Liquid MIBR mousesports
MVP PK Natus Vincere North NRG Esports
Renegades

Intel Extreme Masters Chicago 2018, w którym udział weźmie w sumie szesnaście drużyn, odbędzie się między 6 a 11 listopada. Łączna pula nagród imprezy wyniesie 250 tysięcy dolarów, z czego zwycięzcy otrzymają aż 100 tysięcy.

Tagi: , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Wyjściowa jedenastka – odliczamy dni do FACEIT Major London

Po upływie kolejnej doby jesteśmy już, co dość oczywiste, o jeden dzień bliżej startu FACEIT Major London 2018. Nasz licznik także zmniejszył swoją wa...