fot. Blizzard/Robert Paul

OWWC: Niemcy lepsze od Polski. Trzecia porażka Biało-czerwonych w Paryżu

Trzeci mecz i trzecia porażka – reprezentacja Polski jak dotychczas nie zgromadziła zbyt dobrych wspomnień podczas paryskich eliminacji do Overwatch World Cup 2018. Wczoraj Biało-czerwoni okazali się słabsi od Włoch i Wielkiej Brytanii, dziś natomiast musieli uznać wyższość Niemiec, chociaż trzeba im oddać, że walczyli do samego końca.

Polska 2 : 3 Niemcy

(Overwatch World Cup 2018)
0 Nepal 2
4 Numbani 3
1 Volskaya 2
3 Dorado 2
1 Oaza 2

Polacy zaczęli starcie w Nepalu najgorzej jak mogli – od przegranego teamfighta, który kosztował ich dość łatwą utratę punktu. Z czasem jednak podopieczni Michała “Warchawka” Warchała przeformowali swoje szyki i rzucili się z kontrofensywą, która przyniosła oczekiwane skutki. Biało-czerwoni na wiele minut objęli cel w swoje panowanie i wydawało się nawet, że uda im się wygrać. Niestety Niemcy także mieli kilka asów w rękawie, dzięki czemu ostatecznie przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Napędzeni tym sukcesem nasi zachodni sąsiedzi pewnie podeszli do drugiej potyczki, która również padła ich łupem, i tym samym ustalili wynik mapy na 2:0 na swoją korzyść.

Następnie oba zespoły przeniosły się na Numbani, gdzie… Polska znowu zanotowała fatalny start. Rodzima kadra bardzo szybko pozwoliła rywalom na przejęcie ładunku i od samego początku musiała walczyć z upływającym czasem. Na swoje szczęście Biało-czerwoni kilkukrotnie zastopowali Niemców w trudniejszych fragmentach trasy, chociaż ostatecznie i tak ich nie zatrzymali. Szóstka znad Renu dotarła do mety z zapasem czterdziestu sekund i była blisko zgarnięcia drugiej wygranej. Okazało się jednak, że Herman „Nesh” Kobrin i spółka fatalnie radzili sobie w obronie – w efekcie Polska sprawnie odbiła payload, a potem dopchała go do ostatniego checkpointu na tyle szybko, że w dogrywce nadal miała do swojej dyspozycji aż trzy minuty. Jasnym było więc, że gracze znad Wisły już tego starcia z rąk nie wypuszczą i faktycznie to oni sięgnęli finalnie po zwycięstwo w stosunku 4:3.

Niemniej tak dobrze nie wyglądało to już w Volskaya Industries, bo tam Polacy mieli ogromne problemy ze zdobyciem choćby pierwszego punktu. I chociaż w końcu tego dokonali, to dopiero rzutem na taśmę, co nie nastrajało zbyt optymistycznie przed walką o drugi cel. Tak naprawdę był tylko jeden moment, w którym wydawało się, że zawodnicy Warchawka mogą zgarnąć drugie oczko, ale sprawna odpowiedź Niemców skutecznie im to uniemożliwiła. Co więcej, nasi zachodni sąsiedzi po zmianie stron zaprezentowali pewność siebie, której wcześniej brakowało naszym reprezentantom, dzięki czemu w krótkim odstępie czasu zgarnęli najpierw punkt A, a potem także punkt B.

Czwartą areną tego meczu było Dorado, a tam reprezentacja Polski wreszcie dobrze spisywała się od pierwszych minut. Karol „Danye” Szcześniak wraz z kolegami nie potrzebowali zbyt wiele czasu, by objąć ładunek we władanie i bez większych przestojów pchali go prosto do celu. Kadra Niemiec próbowała im jeszcze co prawda przeszkodzić, ale nie dała rady, przegrywając w tamtym momencie 0:3. Aby uniknąć mapy dogrywkowej, gracze znad Renu musieli powtórzyć wyczyn rywali, ale im nie szło już tak dobrze. I chociaż sama walka toczyła się do ostatniej chwili, to Biało-czerwoni zdołali jednak odeprzeć oponentów, fundując nam jeszcze jedną potyczkę.

Ta odbyła się na Oazie. W pierwszym starciu Polacy, mimo szybkiej utraty celu, z ogromną determinacją odpowiedzieli na poczynania przeciwnika i zgarnęli pierwsze oczko z różnicą aż 49%. To całkiem optymistycznie nastrajało przed drugim pojedynkiem, ale tam już tak dobrze nie było, bo rodzimy zespół pozwolił w kilka minut wypchnąć się z punktu i z zaledwie 39% poległ, doprowadzając tym samym do bitwy numer trzy. A ta niestety już całkowicie toczyła się pod dyktando Niemców, którzy poczuli wyraźną szansę na zwycięstwo i trzymali się jej już do samego końca, nie pozwalając zawodnikom znad Wisły choćby na cień nadziei i wygrywając ostatecznie 2:1.

Ostatnie dwa mecze reprezentacji Polski będą miały miejsce jutro – o 13:45 rodzima kadra podejmie Francję, a o 17:15 zmierzy się z Holandią. Te oraz pozostałe spotkania wraz z angielskim komentarzem oglądać można na oficjalnym kanale Overwatch na Twitchu. Po więcej informacji na temat Overwatch World Cup 2018 zapraszamy do naszej relacji tekstowej.

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Phong Vũ Buffalo Esports zamyka listę uczestników Worlds 2018

Powoli dobiega końca sezon 2018 profesjonalnych rozgrywek League of Legends. Nim na dobre ten rok przejdzie do historii, poznamy mistrza trwającego je...