fot. Blizzard/Robert Paul

Paris Eternal z Danye w składzie przegrywa z Dallas Fuel

Minionej nocy Karol „Danye” Szcześniak ponownie pojawił się na serwerze Overwatch League. Polak wystąpił na dwóch z czterech rozegranych przez Paris Eternal map, niestety jednak jego drużyna poległa z Dallas Fuel, notując drugą porażkę w Stage 2.

Dallas Fuel 2 : 1 Paris Eternal

(Overwatch League – Stage 2)
2 Pusan 0
2 Paryż 2
4 Blizzard World 3
1 Rialto 2

Eternal zaczęło obronę pierwszego punktu na mapie Paryż w sposób dla siebie standardowy, korzystając m.in. z umiejętności Bastiona Danye. I ustawienie to bardzo długo pozwalało odeprzeć rywali z Dallas, chociaż już wtedy można było się spodziewać, że przełamanie szyków to tylko kwestia czasu. I faktycznie – na 30 sekund przed końcem Fuel przypuściło wreszcie skuteczny atak i potem próbowało siłą rozpędu zająć także drugi punkt. Na drodze rywali stanął jednak Szcześniak, który dzięki ulutowi swojej postaci i wydatnym wsparciu kolegów zatrzymał tę nawałnicę. Niemniej za drugim razem paryżanom nie starczyło już sił, wobec czego tuż przed zmianą stron przegrywali oni 0:2. Co gorsza, po przejściu do ataku bardzo długo nie byli oni w stanie przejąć pierwszego checkpointu i dopiero, gdy na zegarze zostało tylko pół minuty, skład z Europy rzucił się na oponentów ze wszystkimi umiejętnościami specjalnymi. Ruszła D.Va, ruszyła Sombra i ruszył także sterowany przez Danye Genji. I w końcu się udało. Wtedy też Polak przerzucił się na Brigittę i w zaledwie kilkadziesiąt sekund odbił wraz z resztą składu Eternal drugi punkt, doprowadzając tym samym do dogrywki! W tej natomiast nic już się nie zmieniło, chociaż formacja z Paryża miała ponad trzy minuty – remis 2:2 stał się faktem.

Starcie na Blizzard World było równie zacięte, chociaż tutaj Eternal bardzo szybko pozwoliło oponentom przejąć ładunek, a potem równie błyskawicznie dopchać go do pierwszego punktu kontrolnego. W tym czasie Szcześniak próbował swoich sił zarówno jako Fara, jak i Trupia Wdowa, ale nie zdziałał zbyt wiele. I tak to trwało już do końca, bo Fuel doprowadziło payload do końca mając na swoim koncie aż trzy minuty zapasu! Ale i paryżanie mieli po swojej strony jeszcze jakieś atuty i po przerwie z miejsca ruszyli do ataku. I błyskawicznie dopięli swego, w czym spora zasługa Danye – polski zawodnik ponownie spróbował swoich sił jako Fara i mając wsparcie sojuszniczej Łaski siał spustoszenie w szeregach rywali. Minutę później europejska formacja ruszyła w drogę do mety, ale tuż przed przedostatnim checkpointem została zatrzymana, tracąc cenne sekundy. I chociaż ostatecznie ona też dotarła pod respa rywali, to powodów do zadowolenia nie było zbyt wiele – w dogrywce została jej bowiem zaledwie minuta. Nic więc dziwnego, że Eternal nie powiększyło już swojego dorobku, podczas gdy mający trzy razy więcej czasu gracze z Dallas dopisali do swojego konta kolejne oczko i finalnie zatriumfowali 4:3.

Polak nie pojawi się za to na Pusan i Rialto – ta pierwsza mapa również zakończyła się wygraną Fuel, drugą natomiast zgarnęli paryżanie. Obecnie drużyna Danye zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli Overwatch League z sześcioma punktami na koncie, do gry powróci natomiast dopiero 27 kwietnia, gdy w Dallas podejmie London Spitfire.

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Challenger League: Saves i Kendrew zmierzą się z byłymi kolegami z PACT

Można powiedzieć, że dziewiąty sezon Challenger League dla Actina PACT dobiegł końca. Zespół, który pierwotnie miał walczyć o awans do Pro Ligi, zawió...