fot. ESL/Helena Kristiansson

Niespodzianka na start grupy B w EPL – Na`Vi przegrywa z North!

Od niemałej niespodzianki rozpoczęły się zmagania w grupie B w ramach drugiej fazy ESL Pro League. Na inaugurację North pokonało po trzech naładowanych emocjami mapach Natus Vincere, robiąc w ten sposób pierwszy krok w stronę światowych finałów ligi.

Natus Vincere
1 : 2 North

(2. faza grupowa ESL Pro League – grupa B)
Vertigo Nuke Overpass Mirage Train Inferno Dust2
14 11 Overpass 4 16
3 12
16 7 Mirage 8 13
9 5
13 10 Dust2 5 16
3 11

Z pewnością obecność Na`Vi w drugiej fazie grupowej, a co za tym idzie, brak awansu tej formacji na światowe finały EPL może dziwić. Niemniej gracze ze wschodu Europy od pierwszych minut batalii przeciwko North zamierzali pokazać wszem i wobec, że niepowodzenie przed kilkoma tygodniami było tylko wypadkiem przy pracy. I faktycznie, od samego początku sztuka ta wychodziła zawodnikom Na`Vi niemal perfekcyjnie, czego dowodem było rosnące prowadzenie. W pierwszej połowie North tylko sporadycznie dochodziło do głosu, przez co w czasie przerwy w obozie Duńczyków musiało być naprawdę gorąco. Kilka męskich słów najwyraźniej pomogło, bo wkrótce ekipa ze Skandynawii na dobre wzięła się za odrabianie strat. A szło jej to tak dobrze, że mimochodem wyszła też na czoło zmagań, a chwilę później zamknęła mapę wynikiem 16:14.

Po wypuszczeniu z rąk, wydawać by się mogło, niemal pewnego triumfu na Overpassie, Na`Vi było żądne natychmiastowego rewanżu. No i trzeba przyznać, że przynajmniej we wczesnej fazie meczu Oleksandr „s1mple” Kostyliev i kompani radzili sobie całkiem nieźle. W miarę upływu czasu ukraińsko-rosyjska piątka spuściła nieco z tonu, a to skrzętnie wykorzystał rywal, który jeszcze przed przerwą objął minimalne prowadzenie. Na tym kłopoty trzeciego zespołu na świecie się nie skończyły, bo zaraz po starcie drugiej połowy rywal dopisał trzy oczka do swojego dorobku. Ale i na wygrane Natus Vincere w końcu przyszedł czas. Półfinaliści ostatniego Majora robili swoje, a oponenci mogli jedynie przyglądać się biernie serwerowym wydarzeniom. To doprowadziło do triumfu międzynarodowego składu i przedłużenia gry o trzecią mapę.

O rozstrzygnięciu musiał zadecydować Dust2. Tam w kilkunastu początkowych minutach wiatr w żagle złapało Na`Vi, szybko zdobywając nawet sześć oczek zapasu. Z czasem było nieco gorzej, ale i tak formacja złożona z Ukraińców i Rosjan po pierwszej połowie legitymowała się dwukrotnie okazalszym dorobkiem niż jej konkurenci. Prawdziwy kataklizm zaczął się po przejściu do ataku. Tam wyżej notowana piątka nie potrafiła odnaleźć się i przeforsować doskonale zorganizowanej obrony Duńczyków. Ci korzystali więc z nieporadności przeciwnika i błyskawicznie odrobili straty, a już po kilku minutach przejęli palmę pierwszeństwa. W końcu sprawy w swoje ręce wziął sam s1mple, który ugrał clutcha 1 na 2, przywracając tym samym nadzieje swojej ekipie. Niemniej jego partnerzy nie poszli w jego ślady i po zaciętej końcówce Na`Vi musiało skapitulować.

O 22 wystartuje drugie dzisiejsze spotkanie w ESL Pro League. W nim zobaczymy zawodników Heroic oraz BIG. Transmisję z tego spotkania będzie można śledzić na kanale ESL Polska na Twitchu. Po więcej informacji na temat zawodów zapraszamy do naszej relacji tekstowej.

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Virtus.pro neo

G2 pokonane! NEO z pierwszą wygraną w barwach FaZe

W ubiegły poniedziałek Filip "NEO" Kubski zadebiutował w barwach FaZe Clanu, który został pokonany wówczas przez Virtus.pro. Dziś polski weteran może...