fot. Riot Games

G2 oraz Fnatic na szczycie tabeli po pierwszej kolejce LEC

G2 Esports, po triumfach w wiosennym splicie League of Legends European Championship oraz na Mid-Season Invitational nie zamierza zwalniać tempa. W pierwszych dwóch spotkaniach gracze tej drużyny udowodnili, że nie spoczęli na laurach i mają zamiar zdominować ligę od samego jej początku. Po dwóch spotkaniach tylko oni oraz Fnatic zachowali komplet zwycięstw i znajdują się na szczycie tabeli LEC.

Ekipa Marcina „Jankosa” Jankowskiego mierzyła się wczoraj z wiosennymi wicemistrzami Europy – Origen. Stwierdzenie, że była to powtórka finału byłoby mocno na wyrost, bo tym razem Patrik „Patrik” Jiru i spółka postawili mocny opór. Mimo to fenomenalna dyspozycja Luki „Perkza” Perkovicia zadecydowała o tym, że to Origen musiało poczuć gorycz porażki. Fnatic mierzyło się za to z Misfits Gaming, a spotkanie również było całkiem wyrównane. Początek rozgrywki należał do Pomarańczowych, jednakże Króliki nie miały zamiaru dać za wygraną. Ostatecznie jednak wicemistrzowie świata byli w stanie wygrać kilka teamfightów i ostatecznie całe spotkanie.

Bez zwycięstwa po pierwszej kolejce także pozostały dwie ekipy. Mowa oczywiście o EXCEL oraz, uwaga, Teamie Vitality. Tak,wydaje się, że bootcamp w ośrodku treningowym Royal Never Give Up niezbyt pomógł Pszczołom. Wczesna faza gry w wykonaniu Jakuba „Jactrolla” Skurzyńskiego i spółki była całkiem niezła, ponieważ udało im się znaleźć eliminacje na dolnej alejce i wyszli na dosyć znaczne prowadzenie. Fatalnie prezentował się jednak Daniele „Jiizuke” di Mauro, który popełnił ogrom niezrozumiałych decyzji i można powiedzieć, że przegrał swojej formacji mecz.

Jeżeli chodzi o inne drużyny, to warto wspomnieć o Rogue, które tym razem już w pierwszym tygodniu zgarnęło oczko na swoje konto. Ogromna w tym zasługa Oskara „Vandera” Bogdana, który pokazał nam wiele wspaniałych inicjacji i fantastycznie bronił swojego botlanera. W efekcie jego formacja całkiem pewnie pokonała EXCEL. Pierwszy triumf zaliczyła również inna drużyna z rodzimym graczem w składzie. SK Gaming Oskara „Selfmade’a” Boderka pokonało FC Schalke 04. Polak dołożył sporą cegiełkę do tego triumfu, bowiem po raz kolejny pokazał wszystkim fantastyczną Sejuani.

Tak prezentują się wyniki wczorajszych spotkań:

Sobota, 8 czerwca
17:00 EXCEL 0:1 Rogue Bo1
18:00 SK Gaming 0:1 FC Schalke 04 Bo1
19:00 Splyce 1:0 Team Vitality Bo1
20:00 Misfits Gaming 0:1 Fnatic Bo1
21:00 Origen Origen 0:1 G2 Esports Bo1

Następne spotkania już w ten piątek o godzinie 18:00. Wszystkie szczegółowe informacje na temat League of Legends European Championship 2019 Summer znajdziecie w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
delord

Kto wróci do domu z pucharem? Dziś poznamy triumfatora ESL Mistrzostw Polski w LoL-a!

Ponad pięć tygodni ciągłych zmagań, osiem zespołów, lecz tylko jeden z nich będzie mógł sięgnąć po puchar ESL Mistrzostw Polski. Już dziś przekonamy s...