fot. Riot Games/Yicun Liu

Ucieczka spod gigantycznego topora zakończona. LGD awansuje do kolejnego etapu Worlds

Nieważne, jak się zaczyna – ważne, jak się kończy. Z tą maksymą na ustach gracze LGD Gaming ruszyli do ostatecznego boju o miejsce w kolejnym etapie Worlds 2020. Po uniknięciu eliminacji w meczach z V3 Esports oraz Rainbow7 dziś ekipa Su „xiye” Han-Weia zwyciężyła bez straty punktu Legacy Esports i może zapomnieć o wszelkich wpadkach podczas fazy play-in tegorocznych MŚ, bo przed nią walka już w gronie najlepszych szesnastu drużyn globu.

Legacy Esports 0:3 LGD Gaming

LGC
0:1 LGD
Topoon
Gangplank
Langx
Renekton
Babip
Nidalee
Peanut
Graves
Tally
Galio
xiye
Twisted Fate
Raes
Kalista
Kramer
Miss Fortune
Isles
Taric
Mark
Leona

Pierwszy cios w serii wyprowadziło LGD, lecz Legacy wkrótce po tym odpowiedziało zabójstwem po drugiej stronie mapy i Smokiem Ognia. Przewagę jednak miała formacja z Chin, a w szczególności wywierający ciągłą presję na rywalu Xie „Langx”  Zhen-Ying. Mimo że na tablicy zabójstw przez długi czas widzieliśmy wynik 1:2, to minuta po minucie LGD było coraz bliżej zwycięstwa, w dużej mierze dzięki zgarnięciu obu Heroldów i z ich pomocą otwarciu górnej i środkowej linii. Jeszcze bez pomocy Barona padły dwie wieże na bocie i LGD miało niemal cały Summoner’s Rift do dyspozycji. W 24. minucie reprezentanci LPL zabili fioletową bestię i choć z pierwszym wzmocnieniem udało się „tylko” zniszczyć dwa inhibitory, to już kilkadziesiąt sekund później, razem z Duszą Smoka, LGD zadało decydujący cios.

LGC
0:1 LGD
Topoon
Poppy
Langx
Camille
Babip
Lillia
Peanut
Nidalee
Tally
Twisted Fate
xiye
Kassadin
Raes
Draven
Kramer
Ezreal
Isles
Braum
Mark
Leona

W drugiej potyczce przez długi czas nie oglądaliśmy ani jednego zabójstwa, bo pierwsza krew została przelana dopiero w 22. minucie. Obie drużyny były bardziej zainteresowane wrogimi strukturami i neutralnymi obiektami – LGD preferowało Heroldy, zaś Legacy Esports kontrolowało smoki żywiołów. Przewaga w złocie była po stronie zespołu z Państwa Środka, który jako pierwszy pozbył się całej zewnętrznej linii obrony rywali i dzięki temu prowadził o cztery tysiące w momencie pojawienia się Nashora.

Sporo zmieniło się po walce o trzeciego smoka, kiedy to Quin „Raes” Korebrits wreszcie zdestackował umiejętność bierną swojego Dravena, co w kolejnych minutach pozwoliło mu i jego drużynie przejąć inicjatywę. Szybkie natarcie midem zakończyło się destrukcją dwóch wież rywali, a wkrótce po tym Legacy mogło wykonać mocny krok w kierunku wygranej, zgarniając Duszę. Mogło, bo bohaterem LGD okazał się Han „Peanut” Wang-ho, który wykradł drake’a oponentom, lecz wkrótce po tym jego zespół został unicestwiony, a mistrzowie OPL wyrównali stan złota.

Jeszcze przed upływem pół godziny gry Legacy poskromiło również Nashora, bo tym razem wrogi dżungler był zbyt daleko, aby stanowić zagrożenie. Z fioletowym buffem ekipa z Australii i Oceanii przełamała obronę na środkowej linii i wyrównanie było coraz bliżej. xiye miał jednak inne plany i po quadra killu w 34. minucie na nowo rozbudził ducha walki w swoich kompanach. Kilka minut później niespodziewana śmierć Peanuta otworzyła furtkę Legacy do kolejnego Barona, z czego reprezentanci OPL skorzystali i zabili bestię… lecz szybko zostali unicestwieni. W tym momencie LGD ruszyło prosto na Nexus i nim którykolwiek z rywali wrócił do życia, drużyna z Chin dopełniła dzieła zniszczenia w tym starciu.

LGC
0:1 LGD
Topoon
Poppy
Langx
Camille
Babip
Lillia
Peanut
Nidalee
Tally
Twisted Fate
xiye
Kassadin
Raes
Draven
Kramer
Ezreal
Isles
Braum
Mark
Leona

Trzecia bitwa na Summoner’s Rifcie zaczęła się od eliminacji Langx na topie, ale LGD odpowiedziało kilka minut później, a do tego zdobyło dwa pierwsze smoki. Stan złota był wyrównany przez długi czas, lecz czwarta drużyna LPL zniszczyła wieżę na bocie i wysunęła się na nieznaczne prowadzenie. Legacy próbowało jeszcze obrócić losy spotkania i po zabiciu smoka wydawało się, że ma na to szanse. Tylko się wydawało – szybkie zwycięstwo w teamfighcie na midzie zakończyło się błyskawicznym Nashorem dla LGD i z jego pomocą chińsko-koreańska formacja zniszczyła dwa inhibitory. Dwie minuty później po unicestwieniu przeciwników w środkowej części mapy reprezentanci Chin mogli odetchnąć z ulgą i radować się z awansu do głównego turnieju Worlds.

Jeszcze dziś poznamy ostatniego uczestnika fazy grupowej tegorocznych mistrzostw świata w League of Legends. O miejsce w czołowej szesnastce powalczą Unicorns of Love oraz Papara SuperMassive. Ten mecz możecie obejrzeć z polskim komentarzem na kanałach Polsat Games na Twitchu oraz YouTube. Po więcej informacji dotyczących Worlds 2020 zapraszamy do naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Humanoid: W ciągu ostatnich dwóch miesięcy graliśmy dziesięć razy gorzej niż zwykle

Niepowodzenie MAD Lions to bez dwóch zdań największa niespodzianka fazy play-in Worlds 2020. Czwarty najlepszy zespół Starego Kontynentu mimo nieudany...