STS
fot. Riot Games/Michał Konkol

Ogromna niespodzianka na VALORANT Champions. Sentinels odpadają już w fazie grupowej!

W pierwszej połowie 2021 roku Sentinels uważani byli za zdecydowanie najlepszy zespół na świecie. I było tak nie bez powodu, bo przecież to właśnie formacja z Ameryki Północnej wygrała najpierw pierwszy, wtedy jeszcze regionalny, etap VALORANT Champions Tour, a następnie sięgnęła po triumf na międzynarodowym lanie podsumowującym etap numer dwa. Pomimo słabszej postawy w Stage […]

W pierwszej połowie 2021 roku Sentinels uważani byli za zdecydowanie najlepszy zespół na świecie. I było tak nie bez powodu, bo przecież to właśnie formacja z Ameryki Północnej wygrała najpierw pierwszy, wtedy jeszcze regionalny, etap VALORANT Champions Tour, a następnie sięgnęła po triumf na międzynarodowym lanie podsumowującym etap numer dwa. Pomimo słabszej postawy w Stage 3 podopieczni Shane’a „Rawkusa” Flaherty’ego i tak znajdowali się więc w ścisłym gronie faworytów VALORANT Champions 2021.

Sentinels za burtą

Już pierwszy mecz pokazał jednak, że drużyna bynajmniej nie znajduje się w najwyższej formie. Sentinels musieli bowiem sporo namęczyć się z FURIĄ Esports, nim ostatecznie udało im się wyrwać zwycięstwo w stosunku 2:1. A warto wspomnieć, że ta sama FURIA grupowe zmagania zakończyła na ostatnim miejscu, nie zdobywając po drodze ani jednego punktu. Tyson „TenZ” Ngo i spółka liczyli natomiast, że były to tylko złe miłego początki, ale bynajmniej tak się nie stało. Zamiast tego goście zza oceanu, pomimo przekonującej wygranej 13:2 na mapie Bind, i tak musieli uznać wyższość Teamu Liquid. W efekcie czekał ich jeszcze jeden mecz, który miał przesądzić o ich „być albo nie być” na berlińskich mistrzostwach świata.

Rywalem Sentinels miało być KRÜ Esports – południowoamerykański skład reprezentujący organizację napastnika FC Barcelony i reprezentacji Argentyny, Sergio Agüero. I wydawało się, że drużyna Rawkusa nie powinna mieć większych problemów z sięgnięciem po zwycięstwo, tym bardziej że zaczęło od triumfu 13:7 na Fracture. Problem w tym, że dwie kolejne mapy, Haven i Split, padły łupem KRÜ wynikiem 13:11. Tym samym doszło do sensacji, bo faworyci polegli 1:2 i znaleźli się za burtą prestiżowej imprezy!

„Czuję wielki smutek”

Jestem sobą niesamowicie rozczarowany. Tak szybkie odpadnięcie z turnieju pozostawiło cholernie dużą dziurę w moim sercu. KRÜ grało naprawdę dobrze, a ja w najważniejszym momencie tego roku nie potrafiłem się odpowiednio pokazać. Czuję wielki smutek i na jakiś czas biorę sobie przerwę – przyznał już po meczu TenZ.

VALORANT Champions 2021 wciąż trwa. Dziś odbędą się decydujące mecze fazy grupowej, dzięki którym poznamy ostatnich uczestników play-offów. Szczegółowe informacje możecie znaleźć w relacji tekstowej.

Tagi: , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
ocelote Mikyx G2 Esports

ocelote odpowiedział Mikyxowi. "To kłamstwo. Powinieneś być szczery"

Poniedziałkowy wieczór zapowiadał się na dość spokojny, niemniej środowisko esportowe potrafi zaskoczyć. Okazało się bowiem, że nawet pozornie niewinn...