STS

delord: wiedziałem doskonale, że zdeklasujemy Zaprzęg

Wczoraj odbył się pierwszy półfinał 15. sezonu ESL Mistrzostw Polski w League of Legends, w którym zobaczyliśmy walkę Illuminar Gaming z Zaprzegiem. Po trzech bardzo jednostronnych starciach iHG sięgnęło po zwycięstwo i awansowało do wielkiego finału zawodów. Chwilę po zakończeniu pojedynku z ekipą Renifera porozmawialiśmy ze wspierającym iHG – Pawłem „delordem” Szablą. Paweł, spodziewałeś się, […]

Wczoraj odbył się pierwszy półfinał 15. sezonu ESL Mistrzostw Polski w League of Legends, w którym zobaczyliśmy walkę Illuminar Gaming z Zaprzegiem. Po trzech bardzo jednostronnych starciach iHG sięgnęło po zwycięstwo i awansowało do wielkiego finału zawodów. Chwilę po zakończeniu pojedynku z ekipą Renifera porozmawialiśmy ze wspierającym iHG – Pawłem „delordem” Szablą.

Paweł, spodziewałeś się, że zwycięstwo w półfinale ESL MP przeciwko Zaprzęgowi przyjdzie wam aż tak gładko?

Jasne, że tak. Wiedziałem doskonale, że zdeklasujemy Zaprzęg, zwłaszcza że ostatnio dosyć dużo trenowaliśmy. Szczególnie staraliśmy się poprawić naszą wczesną fazę rozgrywki. Nie wszystko wyszło tak jakbyśmy tego chcieli, ale z pewnością jest dużo lepiej, niż wcześniej. Natomiast jeśli chodzi o środkowy oraz późny etap, to zawsze mamy mnóstwo pomysłów na ich rozegranie.

Okres, który spędziliśmy na treningi jak najbardziej zaliczam do tych pozytywnych. Wydaje mi się, że po tym, jak zobaczyliśmy, że jesteśmy w stanie powtórzyć na scenie to samo, co gramy na scrimach, znacznie podskoczyły morale całej drużyny. Nieważne, kto był naszym przeciwnikiem. Trener SK Telecom T1 powiedział kiedyś, że to na kogo grasz nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Wystarczy tylko zagrać perfekcyjnie i tak czy inaczej zwyciężysz.

Zaprzęg wiedział doskonale o waszym słabym punkcie i od początku podejmował się agresywnych postaci w dżungli takich jak Nidalee. Mieliście świadomość, że spróbują takich zagrań?

Oczekiwaliśmy, że zagrają coś takiego, tym bardziej jeśli chodzi o tę agresję na pierwszym poziomie. Jednakże zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że jeśli przetrwamy tę początkową fazę gry, to oni nie będą w stanie nam później w żaden sposób zagrozić. Podobnie było w drugiej potyczce, oni po prostu nie mieli postaci, które miały możliwość nas outscalować. Poza tym nawet nie wybrali bohaterów, którzy mogliby w jakiś sposób dostać się do kluczowego w naszej kompozycji Kog’Mawa. Po prostu wiedzieliśmy o tym, że jeśli nie zmącimy niczego na początku i nie będziemy się bezsensownie wymieniać, to będzie w porządku.

Czy widziałeś jakieś większe błędy z waszej strony? Dostrzegałeś jakieś braki?

Poza pojedynczymi mechanicznymi błędami nie widziałem zbyt wiele potknięć. Przyznam szczerze, że dziś dużo lepiej wychodziła nam komunikacja w grze. Niektórzy z nas otworzyli się bardziej i mówili więcej, niż zazwyczaj na scrimach. Myślę, że jeśli utrzymamy tempo i zagramy tak jak z Zaprzęgiem, to będzie dobrze.

Podczas przerw technicznych widzieliśmy spore wyluzowanie z waszej strony. Sporo rozmawialiście, żartowaliście i machaliście do fanów na trybunach.

Wiesz, przerwa była dość długa. Bardzo dobrze, że mogliśmy podczas niej normalnie rozmawiać. Podchodzimy jednak do tego typu spraw po ludzku, nie denerwujemy się absolutnie. Nawet jeśli któryś z nas wydaje się być podirytowanym, to staram się go uspokoić i powiedzieć mu, żeby wykorzystał ten czas, aby nieco się rozluźnić. Ale tak, to prawda. Śmialiśmy się i żartowaliśmy, aż w pewnym momencie musiałem trochę uspokoić sytuację, żebyśmy nie wyczerpali całej energii na żarty.

Kto według Ciebie awansuje do wielkiego finału ESL MP? Pompa Team, czy może jednak Katastrofa Awionetki?

Na papierze Pompa jest ewidentnym faworytem. Z drugiej strony Katastrofa Awionetki chyba dość dużo ze sobą gra. Ostatnio spotkaliśmy się z nimi w Pucharze Polski Cybersport i wyeksponowaliśmy ich błędy, ujawniliśmy wszystko, co robią źle. Jeżeli tylko Pompa Team zrobi mniej więcej to samo, co my, to będzie to dla nich łatwe zwycięstwo. Natomiast jeśli nie ukarzą kT w początkowej fazie rozgrywki i nie wykorzystają dobrze plusów swoich kompozycji, to Defles i spółka mogą postawić jakiś opór. Nie spodziewam się jednak jakiejś niespodzianki. Według mnie Pompa Team raczej wygra, nie jestem pewny czy do zera, czy do jednego. Szczerze wątpię w to, że potkną się aż dwa razy.

Twoje łączne KDA, wyniosło aż 44. Czułeś podczas tej serii, że było aż tak dobrze?

Naprawdę aż tyle? (śmiech) Faktycznie, chyba zginąłem tylko jeden raz. Generalnie uważam, że zagrałem dosyć dobrze. Oczywiście mogło wyjść dużo lepiej, a szczególnie Threshem. Niemniej jednak w wielkim finale muszę zagrać o niebo lepiej, niż teraz.

Kolejny występ delorda będziecie mogli obejrzeć już w niedzielę, kiedy to Illuminar Gaming podejmie walkę ze zwycięzcą pojedynku Pompa Team kontra Katastrofa Awionetki. Transmisję ze wszystkich meczów finałów lanowych 15. sezonu ESL Mistrzostw Polski w LoL-a możecie obejrzeć w ESL.TV Polska. Po więcej informacji na temat rozgrywek zapraszamy do naszej relacji tekstowej.

Tagi: , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

ESL MP: starcie P5V z MVP fazy grupowej już dziś!

Już dziś o godzinie 14:00 w łódzkiej Atlas Arenie będziemy mogli emocjonować się meczem pokazowym, w którym zobaczymy znaną wszystkim z kanału teamfre...