STS
fot. Riot Games

Team SoloMid po raz pierwszy w historii nie zagra na Worldsach! Cloud9 z awansem

Stało się. Cloud9 nie dało najmniejszych szans zawodnikom Teamu SoloMid i rozgromiło ich w finale NA Regional Qualifier, pozbawiając ich tym samym możliwości rywalizacji na tegorocznych Mistrzostwach Świata, które będą miały miejsce w Korei Południowej. To pierwszy raz w historii League of Legends, kiedy organizacja Andy’ego „Reginalda” Dinha nie pojawi się na tej prestiżowej imprezie. […]

Stało się. Cloud9 nie dało najmniejszych szans zawodnikom Teamu SoloMid i rozgromiło ich w finale NA Regional Qualifier, pozbawiając ich tym samym możliwości rywalizacji na tegorocznych Mistrzostwach Świata, które będą miały miejsce w Korei Południowej. To pierwszy raz w historii League of Legends, kiedy organizacja Andy’ego „Reginalda” Dinha nie pojawi się na tej prestiżowej imprezie.

Cloud9 3:0 Team SoloMid

Inauguracyjna potyczka serii rozpoczęła się od sporej dominacji ze strony Teamu SoloMid. Søren „Bjergsen” Bjerg i jego kompani bez większych problemów dyktowali warunki na mapie i już parę minut po pojawieniu się Barona Nashora na mapie zgarnęli fioletowe wzmocnienie. TSM z łatwością kontrolował sytuację na Summoner’s Rift aż do momentu nieszczęsnej walki na dolnej alejce, dzięki której Cloud9 podniosło się z kolan. W każdej kolejnej batalii to zespół Zachary’ego „Sneaky’ego” Scuderi’ego radził sobie o wiele lepiej, przez co kilka minut później TSM musiał przełknąć gorzką pigułkę i pogodzić się z porażką, mimo sporej przewagi w early.

W następnym starciu mogliśmy emocjonować się niesamowicie zażartymi wymianami, bowiem obydwie formacje przez większą część gry prezentowały zbliżony poziom. Dopiero w późnej fazie potyczki Cloud9 w pełni zaczęło wykorzystywać swoją kompozycję, która sprawiała, że prowadzący TSM-u nie mieli najmniejszych szans na przetrwanie więcej niż parę sekund w walkach. Koniec końców C9 wygrało decydującą bitwę, pokonując wszystkich oponentów bez żadnych strat. Nexus Teamu SoloMid upadł po nieco ponad 40 minutach gry.

Początek trzeciej potyczki znów przebiegał pod znakiem wyrównanych walk i ciągłych prób wyjścia na większe prowadzenie w złocie. Mimo wszystko dopiero po upływie 20 minut Cloud9 udało się przyprzeć TSM do muru i rozpocząć swoje panowanie na Summoner’s Rift. Po 30 minutach trwania meczu podopieczni Boka „Reapereda” Han-gyu zgarnęli Nashora i bez trudu wtargnęli do bazy rywala. Bezradny TSM próbował bronić się jak tylko mógł, ale nic nie było w stanie powstrzymać rozpędzonych graczy C9.

Dzięki zwycięstwu nad TSM-em, Cloud9 zgarnęło trzeci, przeznaczony dla ekip z Ameryki Północnej bilet na tegoroczne Mistrzostwa Świata. Sneaky i reszta rozpoczną rywalizację od fazy wstępnej, w której znajdą się także takie ekipy jak EDward Gaming czy chociażby G2 Esports.

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Mirage i Inferno najchętniej grane w drugiej fazie Majora

Faza nowych legend potwierdziła nam to, co wiedzieliśmy już po fazie nowych pretendentów – Inferno to najwyraźniej ulubiona obecnie mapa profesjonalny...