Jankos
fot. Riot Games

Koniec przygody G2 z Worlds. Invictus Gaming pierwszym finalistą Mistrzostw Świata

Piękny epizod w historii G2 Esports dzisiaj został zakończony. Zespół Marcina „Jankosa” Jankowskiego nie podołał Invictus Gaming w półfinale Worlds 2018 i po przegranej 0:3 pożegnał się z szansami na mistrzostwo. To oznacza, że w finale reprezentanci LPL podejmą zwycięzcę meczu Fnatic z Cloud9.

Invictus Gaming 3:0 G2 Esports G2 Esports

Początek inauguracyjnego starcia był bardzo nieudany w wykonaniu G2. Nie dość, że poza górną linią zawodnicy Invictus Gaming mieli wyraźną przewagę w farmie, to w dodatku pierwszą krew oddał Luka „Perkz” Perković. Choć szybko udało się wyrównać stan zabójstw, to pierwsza wieża zdobyta przez IG umocniła ekipę z LPL na prowadzeniu. Po utracie wieży wewnętrznej na midzie G2 zostało zepchnięte do defensywy jeszcze przed 20. minutą i pozostało tam do samego końca. Ciągła presja IG pozwoliła im zniszczyć obydwie wieże przy Nexusie w 27. minucie, a jeszcze przed upływem pół godziny gry zadać decydujący cios.

Druga potyczka zaczęła się bardziej obiecująco dla G2 Esports. Mimo ponownej pierwszej krwi na Perkzie, reprezentanci Starego Kontynentu podjęli walkę i na tablicy zabójstw widniał wynik 2:2. Z czasem jednak Invictus Gaming po raz kolejny przejęło inicjatywę, a największe problemy miał Martin „Wunder” Hansen. Choć w 17. minucie G2 odrobiło część strat, nie było w stanie zatrzymać Kanga „TheShy’a” Seung-loka, którego Jayce niemal niepodzielnie rządził na Summoner’s Rift. Kolejne minuty były pokazem umiejętności toplanera IG oraz piekłem dla zawodników G2. Po nieudanej próbie kradzieży Nashora w wykonaniu Jankosa i Kima „Wadida” Bae-ina Invictus mogło spokojnie ruszyć na Nexus rywali i sięgnąć po drugie zwycięstwo w serii.

Dopiero w trzecim starciu zespół naszego rodaka wyraźnie lepiej rozegrał pierwsze minuty. Po akcji na górnej linii pierwsze zabójstwa powędrowały na konta Jankosa i Perkza. Co więcej, to duet G2 wywierał presję na dolnej linii, która zaowocowała zniszczeniem pierwszej wieży. Do 20. minuty jednak Invictus Gaming wyrównało stan złota, a dwie minuty później po miażdżącej walce wysunęło się na prowadzenie. Zdobyty Baron w 25. minucie przez IG był gwoździem do trumny formacji z EU LCS. Dwie minuty później padły dwa inhibitory G2, a jeszcze przed upływem pół godziny gry również Nexus formacji.

Drugi półfinał Worlds 2018 zostanie rozegrany już jutro o 9:00. O drugie miejsce w finale powalczą dwaj ostatni reprezentanci zachodniej sceny – Fnatic oraz Cloud9. Transmisja z Worlds 2018 dostępna jest pod tym adresem. Po więcej informacji dotyczących tegorocznych Mistrzostw Świata w League of Legends zapraszamy do naszej relacji tekstowej.

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Polacy kontynuują rywalizację w otwartych kwalifikacjach do DH Open Winter

Pierwszy dzień otwartych europejskich kwalifikacji do DreamHack Open Winter 2018 był dla Polaków bardzo udany. Do Round of 32 dotarło w sumie aż sześć...