STS
fot. Riot Games

Kolejna odsłona starcia Europy z Ameryką. Czas rozpocząć Rift Rivals 2019

Po drastycznej porażce Teamu Liquid z G2 Esports w finale Mid-Season Invitational dzisiaj ekipy z Ameryki Północnej będą miały pierwszą okazję do rewanżu. Co prawda, Rift Rivals 2019 NA x EU nie jest turniejem tak prestiżowym, jak MSI, ale nadal jest to kolejna odsłona odwiecznego pojedynku League of Legends European Championship z League of Legends Championship Series. Kto tym razem wyjdzie zwycięsko z tego starcia?

Na początek rozgrywek na scenę w Los Angeles wyjdą zawodnicy G2 Esports oraz Cloud9. Mimo że Chmurom w poprzednim roku udało się awansować aż do półfinału mistrzostw świata, to po odejściu Nicolaja „Jensena” Jensena ich rezultaty nie były  już aż tak zadowalające. Co prawda, w fazie zasadniczej wiosennego splitu Zachary „Sneaky” Scuderi i spółka zajęli drugą lokatę, jednakże w półfinale play-offów nie poradzili sobie z TSM-em. W tym momencie Cloud9 również nie prezentuje się najgorzej, jednakże G2 Esports to aktualni mistrzowie MSI. Nie należy zapominać o tym, że jest to w tym momencie najlepsza drużyna na świecie. Wydaje się jednak, że Marcin „Jankos” Jankowski i spółka po triumfie na arenie międzynarodowej lekko zwolnili tempa, o czym świadczyć może przegrana z Fnatic. Jest jeszcze kilka innych czynników, które będą działać na korzyść Chmurek. Po pierwsze, reprezentanci LEC przylecieli do Ameryki parę dni temu, przez co efekty nagłej zmiany strefy czasowej mogą nadal być widoczne. Dodatkowo sam Luka „Perkz” Perković wspominał, że nie traktuje tego turnieju w 100% na poważnie i jest on dla niego mało ważny.

Drugim z ciekawych starć na pewno będzie pojedynek Fnatic z Teamem Liquid. Obydwie te formacje znajdują się w tym momencie na szczycie tabeli w swoich regionach, co udowadnia ich dobrą formę. Wicemistrzowie świata zdołali w ubiegłym tygodniu znacząco pokonać G2 Esports, przez co to oni wydają się faworytem tego spotkania. Nie należy jednak zapominać o tym, że Team Liquid jeszcze kilka tygodni temu całkiem przekonująco poskromił posiadaczy Pucharu Przywoływacza. Co prawda, w finale Yiliang „Doublelift” Peng i spółka nie mieli najmniejszych szans, jednakże pokonanie Invictus Gaming to sztuka, która nie udała się nawet ekipie Jankosa.

Tak prezentuje się pełny terminarz dzisiejszych starć:

Czwartek, 27 czerwca
21:30 G2 Esports vs Cloud9 Bo1
22:30 Team Liquid vs Fnatic Bo1
Piątek, 28 czerwca
00:00 Origen vs TSM Bo1
01:30 Fnatic vs Cloud9 Bo1

Wszystkie starcia Rift Rivals 2019 NA x EU możecie obejrzeć na oficjalnej stronie LoL Esports.

Tagi: , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Complexity wreszcie znalazło trenera?

Ostatnim trenerem Complexity Gaming był Ronald "Rambo" Kim, który z ekipą rozstał się pod koniec ubiegłego roku. Od tego czasu formacja prowadzi nieus...