fot. BLAST Pro Series/Bart Oerbekke

NiP pokonuje FaZe na starcie finałów BLAST Pro Series 2019

Od zwycięstwa swoją przygodę z turniejem finałowym BLAST Pro Series 2019 rozpoczęło Ninjas in Pyjamas. Zespół ze Szwecji niespodziewanie pokonał FaZe Clan, który do rozgrywanych w Bahrajnie zawodów przystępował jako zdobywca największej liczby punktów w całym cyklu BPS.

FaZe Clan 0 : 2 Ninjas in Pyjamas

(BLAST Pro Series Global Final –  półfinał UB)
13 8 Vertigo 7 16
5 9
7 5 Mirage 10 16
2 6
 Nuke 

Niezły początek meczu najwyraźniej spowodował lekkie rozluźnienie w szeregach FaZe Clan, bo nagle ekipa ta, prowadząc już 4:0, pozwoliła zepchnąć się do obrony i szybko roztrwoniła korzystny dla siebie rezultat. Ninjas in Pyjamas nie miało bowiem zamiaru bezczynnie przyglądać się, jak rywale zgarniają kolejne oczka, i samo zaczęło punktować. Efekt? Walka o przewagę trwała aż do przerwy i dopiero tuż przed nią FaZe osiągnęło wynik 8:7. Było to jednak marne pocieczenie, bo międzynarodowy skład miał jeszcze przed sobą grę w ataku. A tym radził sobie nawet nie przeciętnie, a dość słabo – zwłaszcza na początku drugiej połowy. Z tego powodu ponownie był on zmuszony gonić oponentów i w pewnym momencie można było nawet odnieść wrażenie, że dopnie swego, bo jeszcze w 27. rundzie obie piątki dzieliło zaledwie jedno oczko. Ale wtedy NiP zdobył się na ostatni zryw i dopisał do swojego dorobku dwa brakujące triumfy, dzięki czemu finalnie to właśnie Szwedzi wygrali 16:13.

Rozpędzona drużyna ze Skandynawii także na wybranym przez przeciwników Mirage’u wyglądała nieźle i kontrolowała przebieg potyczki. Tak naprawdę był tylko jeden okres, gdy wydawało się, że sytuacja wymyka się spod panowania NiP-u, a FaZe zaczyna wracać. Było to między 5. a 10. rundą, gdy podopieczni Janko „YNk” Paunovicia zbliżyli się do graczy ze Szwecji na odległość dwóch punktów. Jak się jednak później okazało, było to wszystko, na co z pierwszej części potyczki stać było międzynarodową ekipę. Ostatnie słowo należało do Ninjas in Pyjamas, które jeszcze przed zmianą stron ponownie odskoczyło, zwiększając swoją przewagę do pięciu punktów. Co prawda można było mieć jeszcze nadzieje na to, że pojawią się jakieś emocje, ale tych nie było, bo Marcelo „coldzera” David i jego koledzy nie podjęli już rękawicy. W obronie udało im się wygrać bowiem tylko dwukrotnie, a to było zdecydowanie za mało, by móc marzyć o korzystnym rezultacie. Nic więc dziwnego, że bardzo szybko to NiP zamknął całe starcie, triumfując gładko 16:7.

Już za chwilę drugi dzisiejszy mecz, w którym Team Liquid podejmie Astralis. Spotkanie to wraz z angielskim komentarzem obejrzeć będzie można na oficjalnym kanale BLAST Pro Series na Twitchu. Po więcej informacji na temat BLAST Pro Series Global Final 2019 zapraszamy do naszej relacji, do której przejść można po naciśnięciu na poniższy baner.

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
LPL flaga, Worlds 2018

Siedemnaście drużyn w LPL. eStar włącza się do walki o mistrzostwo Chin

W zdecydowanej większości czołowych profesjonalnych rozgrywek League of Legends liczba uczestników waha się od siedmiu (w przypadku LoL Master Series,...