fot. Riot Games

YellOwStaR wraca do gry! Legendarny support zagra we francuskiej lidze

Zaledwie kilka dni temu informowaliśmy o połączeniu Teamu LDLC z jednym z najbardziej rozpoznawalnych klubów sportowych we Francji – Olympique Lyon. W wyniku podjęcia współpracy przez oba podmioty od teraz w La Ligue Française, czyli najważniejszych zmaganiach League of Legends nad Sekwaną, nie będziemy już oglądać Teamu LDLC, lecz LDLC OL. Pierwszym owocem partnerstwa popularnego klubu z organizacją esportową jest powrót legendarnego wspierającego, Bory „YellOwStaRa” Kima, do aktywnego uczestnictwa w LFL.

YellOwStaR bez dwóch zdań jest jednym z najbardziej uznanych i utytułowanych zawodników europejskiej sceny League of Legends. To właśnie on przyczynił się do wielu sukcesów Fnatic w latach 2013-2015, pośród których wyróżnić możemy pięciokrotne mistrzostwo Europy oraz dwukrotne dotarcie do półfinałów Mistrzostw Świata. Później jednak kariera YellOwStaRa z pewnością nie szła po jego myśli, gdyż zarówno dołączenie do TSM-u, jak i późniejszy powrót do Fnatic nie obfitowały w chwalebne triumfy.

Później jednak YellOwStaR zdecydował się przyjąć ofertę od Paris Saint-Germain, podejmując wówczas prace jako dyrektor ds. esportu i porzucając karierę gracza. Mimo wszystko po rocznej przygodzie w PSG Kim dołączył do Teamu LDLC, obejmując funkcję głównego szkoleniowca formacji uczestniczącej we francuskich zmaganiach. Pod przewodnictwem YellOwStaRa LDLC triumfowało w obu odsłonach LFL 2019, dzięki czemu dwukrotnie wzięło udział w European Masters. Tam jednakże podopieczni Francuza nie byli w stanie awansować dalej niż do ćwierćfinałów.

Na ten moment nie podano żadnych oficjalnych informacji na temat reszty składu LDLC OL, dlatego też trudno ocenić, czy zespół ten będzie realnym zagrożeniem dla solidnych formacji Misfits Premier czy też Vitality.Bee.

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Pięć polskich składów w ESEA MDL! PACT zastępuje MAD Lions

Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że Actina PACT na jakiś czas pożegna się z ESEA Mountain Dew League. Rodzimy skład nie zdołał bowiem przebrną...

>