STS
fot. Riot Games/Michał Konkol

Pojedynków w LEC ciąg dalszy. Dziś starcie G2 z Origen

Wczorajsze mecze League of Legends European Championship przyniosły nam kilka zaskoczeń. Nie dość, że SK Gaming zdołało pokonać Origen, to Fnatic zostało podstawione pod ścianą przez Misfits Gaming. G2 Esports za to bezproblemowo pokonało MAD Lions i nadal jest największym faworytem do triumfu w całej lidze. Dzisiaj przekonamy się, czy pierwszy dzień był tylko kwestią przypadku, czy rzeczywiście możemy realnie ocenić siłę tych drużyn.

FC Schalke 04 vs SK Gaming
17:00

Nie oszukujmy się, po zmianie botlanerów w wiosennym splicie, FC Schalke 04 prezentowało się znacznie lepiej. Reprezentanci niemieckiego klubu sportowego zagrali wtedy kilka solidnych meczów i triumfowali nawet nad G2 Esports. Z tego powodu oczekiwania na ten split były znacznie wyższe. Wczoraj jednak Schalke nie zdołało pokonać Teamu Vitality, które jest bezpośrednim rywalem ekipy z Niemiec w walce o play-offy. Teraz czeka ją pojedynek z drugą z takich drużyn. Jednak SK Gaming wcale nie wydaje się być na straconej pozycji, gdyż wczoraj formacja ta pewnie pokonała jednego z pretendentów do czołowych lokat – Origen. Z tego powodu trudno wskazać w tym starciu jednoznacznego faworyta.

Rogue vs Misfits Gaming
18:00

Podczas wczorajszego starcia z Fnatic Misfits Gaming było niesamowicie blisko triumfu. Króliki jednak dały przeciwnikom szansę na powrót, gdyż Martin „Rekkles” Larsson był w stanie ukraść Nashora i poprowadzić swoją formację do wygranej. Nie należy jednak zapominać o tym, że dyspozycja Misfits we wczesnej i środkowej fazie rozgrywki była całkiem niezła i jeżeli formacja ta będzie w stanie powtórzyć taką grę, to Rogue może czuć się zagrożone. Łotrzyki co prawda wygrały wczoraj swoje spotkanie z EXCEL, jednakże pod koniec spotkania miały trochę problemów. Prawdziwym sprawdzianem dla drużyny Oskara „Vandera” Bogdana będzie niewątpliwie starcie z Misfits, które pokaże nam realną formę tej formacji.

EXCEL
vs MAD Lions
19:00

Możemy być niemal pewni, że po meczu z G2 Esports MAD Lions nie zdecyduje się na zostawienie Varusa, który wczoraj absolutnie zmiażdżył formację Marka „Humanoida” Brazdy. Nie da się ukryć, że jest to jedna z mocniejszych postaci na patchu 10.11 i być może Lwy chciały przetestować jakąś kompozycję przeciwko temu strzelcowi, ale testy te zakończyły się fiaskiem. EXCEL również nie ma za sobą dobrego meczu, przez co ewidentnym faworytem w tym starciu jest MAD Lions, które przecież jeszcze kilka miesięcy temu walczyło o awans do finału rozgrywek. Wydaje się, że ten obiecujący skład może być tylko lepszy, a wczorajsze starcie z G2 było po prostu typowym starciem z G2.

Fnatic vs Team Vitality
20:00

Nie da się ukryć, że wczorajszy wynik Teamu Vitality był tym, czego oczekiwaliśmy od tej formacji od samego początku tego roku. Możliwość występu Aljošy „Milicy” Kovandžicia na środkowej alejce całkowicie odmieniła całą formację. Nagle gra Pszczół jest dobrze skoordynowana, dżungler wie, co ma robić – formacja jest ze sobą po prostu zgrana. Wiosenny skład w zasadzie nie grał ze sobą scrimów, bo wszyscy wyszli z założenia, że to Milica będzie występował wtedy w LEC, a tak, przez problemy wizowe, się nie stało. Fnatic za to wczoraj nie pokazało nam szczytu swoich możliwości, ale zdołało wyrwać to oczko Królikom. Być może taka niepewna wygrana zmobilizuje Pomarańczowo-Czarnych, którzy będą chcieli udowodnić, że nadal mogą walczyć o trofeum.

G2 Esports vs Origen
21:00

Ostatni z dzisiejszych meczów również ma jednego, ogromnego faworyta. G2 Esports po wczorajszym rozgromieniu MAD Lions dzisiaj będzie chciało pokonać kolejną z topowych formacji w lidze. Origen jednak nie może pozwolić sobie na kolejną porażkę, gdyż będzie to oznaczało, że formacja Eliasa „Upseta” Lippa będzie traciła już aż dwa oczka do topki. Wczoraj Origen zostało zaskoczone bowiem przez SK Gaming, a czwarta ekipa ubiegłego splitu nie zdołała się przed tym obronić. Z tego powodu to Samurajowie wydają się być na znacznie lepszej pozycji przed rozpoczęciem spotkania. Tym bardziej że zaraz po roleswapie zarówno Luka „Perkz” Perković jak i Rasmus „Caps” Winther zaprezentowali się wręcz fenomenalnie.

Wszystkie dzisiejsze pojedynki oglądać będzie można wraz z polskim komentarzem na oficjalnym kanale Polsat Games. Więcej szczegółowych informacji na temat wiosennej odsłony LEC znaleźć można w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Zmiany w playliście Warzone'a. Darmowy weekend z multiplayerem Modern Warfare

Czterdzieści osiem godzin po starcie czwartego sezonu w Call of Duty: Warzone na serwerach gry pojawiła się nowa aktualizacja. O ile najnowszy patch n...