STS
fot. Riot Games/Michał Konkol

Jankos i G2 vs Selfmade i Fnatic – kto zakończy trzeci tydzień LEC zwycięstwem?

Piątkowe zmagania w letnim splicie League of Legends European Championship 2020 spłaszczyły nieco środek tabeli, jednakże sobotnie pojedynki mogą znowu namieszać wśród europejskiej elity. Polscy kibice ze szczególną uwagą powinni śledzić dwa ostatnie dzisiejsze mecze. Już o 17:00 sobotnie granie z LEC rozpocznie prowadzące pościg za liderami SK Gaming, które zmierzy się na Summoner’s Rifcie […]

Piątkowe zmagania w letnim splicie League of Legends European Championship 2020 spłaszczyły nieco środek tabeli, jednakże sobotnie pojedynki mogą znowu namieszać wśród europejskiej elity. Polscy kibice ze szczególną uwagą powinni śledzić dwa ostatnie dzisiejsze mecze.

Już o 17:00 sobotnie granie z LEC rozpocznie prowadzące pościg za liderami SK Gaming, które zmierzy się na Summoner’s Rifcie z Teamem Vitality. Postawa graczy niemieckiej organizacji może nieco zadziwiać, bo przed startem mało kto spodziewał się w ich wykonaniu tak dobrej gry. Wczoraj jednak Juš „Crownshot” Marušič i spółka pokonali G2 Esports, pokazując, że liczą na coś więcej niż środek stawki. Pojedynek z Vitality powinien być dla nich nieco łatwiejszy, ponieważ zespół Lucasa „Cabocharda” Simona-Mesleta z ujemnym bilansem okupuje dolną części tabeli.

Godzinę później do gry przystąpią Excel Esports i Misfits Gaming. Joran „Special” Scheffer wraz z kolegami podczas sześciu rozegranych kolejek tylko dwukrotnie wychodzili z serwera jako zwycięzcy i w sobotę również nie będzie im o to łatwo, ponieważ po przeciwnej stronie znajdzie się Misfits. Godzinę później o swoje pierwsze zwycięstwo w sezonie powalczy FC Schalke 04, naprzeciwko którego stanie dowodzone przez Erlenda „Nukeducka” Holma Origen. Faworyt wydaje się być tutaj oczywisty, natomiast każda, nawet najgorsza seria kiedyś musi się skończyć i na to liczą gracze niemieckiej organizacji.

CZYTAJ TEŻ:
Cztery razy cztery – jeszcze bardziej zacięta walka o środek tabeli LEC

Wreszcie przechodzimy do wspomnianych we wstępie dwóch potyczek, które zakończą trzeci tydzień. O godzinie 20:00 Summoner’s Rifcie zobaczymy MAD Lions i Rogue, czyli liderów tabeli. Bezpośrednie starcie będzie świetną okazją do zweryfikowania swoich umiejętności z mocnym konkurentem, a także szansa dla jednej drużyny na odskoczenie w tabeli. Przed zespołem Kacpra „Inspireda” Słomy i Oskara „Vandera” Bogdan trudne zadanie, bowiem MAD Lions po porażce w pierwszym meczu sezonu zanotował serię pięciu zwycięstw.

Zwieńczeniem kolejki będzie potyczka G2 Esports oraz Fnatic, których barw bronią odpowiednio Marcin „Jankos” Jankowski i Oskar „Selfmade” Boderek. Mistrzowie wiosennej edycji LEC wciąż nie mogą odnaleźć odpowiedniej formy i dobre mecze przeplatają słabymi. Co ciekawe w poprzednim sezonie G2 doznało porażki tylko trzykrotnie, czyli dokładnie tyle samo, ile Jankowski i spółka mają w letnim splicie już teraz. Wobec tego zespół Selfmade’a może wykorzystać kryzys rywali i zrewanżować się za przegrany finał Sprint Splitu, jednocześnie poprawiając swoją pozycję w tabeli.

Sobotni harmonogram prezentuje się następująco:

27 czerwca
17:00 Team Vitality vs SK Gaming BO1
18:00 Misfits Gaming vs Excel Esports BO1
19:00 Origen vs FC Schalke 04 BO1
20:00 MAD Lions vs Rogue BO1
21:00 G2 Esports vs Fnatic BO1

Wszystkie dzisiejsze pojedynki oglądać będzie można wraz z polskim komentarzem na oficjalnym kanale Polsat Games. Więcej szczegółowych informacji na temat wiosennej odsłony LEC znaleźć można w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Na`Vi zaczyna rywalizację w European League od dwóch remisów

Po dwóch pierwszych kolejkach European League Szymon "Saves" Kamieniak i jego koledzy mają raczej dość mieszane uczucia. Co prawda podopieczni Natus V...