STS
fot. Riot Games/Michał Konkol

Gonitwy i (czasem wymuszone) ewakuacje. Najlepsze zagrania trzeciego tygodnia LEC

Powoli możemy odliczać godziny do startu czwartej kolejki League of Legends European Championship 2020 Summer. Najwyższa klasa rozgrywkowa LoL-a w Europie powróci jutro, ale na obejrzenie świetnych zagrań w wykonaniu czołówki Starego Kontynentu nie musicie tak długo czekać. Dziś przypomnimy sobie, co działo się podczas trzeciego tygodnia i po raz kolejny przedstawimy nasz ranking najlepszych […]

Powoli możemy odliczać godziny do startu czwartej kolejki League of Legends European Championship 2020 Summer. Najwyższa klasa rozgrywkowa LoL-a w Europie powróci jutro, ale na obejrzenie świetnych zagrań w wykonaniu czołówki Starego Kontynentu nie musicie tak długo czekać. Dziś przypomnimy sobie, co działo się podczas trzeciego tygodnia i po raz kolejny przedstawimy nasz ranking najlepszych akcji minionej rundy.

5. Wyrok Śmierci nie tylko z nazwy

W tym tygodniu mamy dla Was łącznie sześć najlepszych akcji, bo po raz kolejny nasza redakcja nie była zgodna do tego, które zagranie powinno znaleźć się na miejscu piątym. Jednym z nich było wyłapanie rywala przez Oskara „Vandera” Bogdana w meczu z Fnatic. W dwunastej minucie Polak trafił oponenta z linii pierwszą umiejętnością Thresha, co w ostatecznym rozrachunku okazało się wyrokiem śmierci nie tylko z nazwy. Zdravets „Hylissang” Galabov choć próbował ucieczki, to nie miał większych szans przeciw obrażeniom Stevena „Hansa samy” Liva w połączeniu z kolejnymi efektami kontroli tłumu ze strony Vandera. Jakby tego było mało, swój teleport zużył Tim „Nemesis” Lipovšek, który chyba nie spodziewał się, że jego kompan zginie tak szybko.

5. Dzień dobry, kurier!

Razem z polskim graczem na piątej lokacie znalazł się również Aljoša „Milica” Kovandžić, który dał pokaz siły Corkiego. W 23. minucie to właśnie dzięki Serbowi Team Vitality powstrzymał rywali przed zgarnięciem Nashora – najpierw użył on Przesyłki Specjalnej, aby rozdzielić przeciwników w leżu bestii, ale ważniejsze były jego celne rakiety wymierzone w kierunku Ivána „Razorka” Martína Díaza. Druga z nich okazała się zabójcza i po utracie swojego dżunglera Misfits Gaming musiało się czym prędzej ewakuować oraz czekać na powrót Hiszpana do żywych.

4. Cześć, dzięki za smoka

Wracamy do meczu Rogue z Misfits i przenosimy się dziesięć minut do przodu. W tym momencie Łotrzyki miały już całkiem solidną przewagę i wykonywały kolejne kroki w kierunku wygranej. Pomarańczowo-Czarni z kolei musieli zadowolić się ochłapami na Summoner’s Rift… o ile w ogóle rywale pozwolili na ich zdobycie. Bo w 22. minucie Rogue nie było tak szczodre – podczas gdy większość graczy zajęła się Baronem, Vander wespół z Emilem „Larssonem” Larssenem skierowali się na smoka. Tym już zajmował się Oskar „Selfmade” Boderek, ale śmiertelnego ciosu nie zdążył zadać. W porę do miejsca docelowego dotarł duet z Rogue i wyprzedził dżunglera Fnatic w wyścigu o potwora.

3. Walcząc z ostrym cieniem mgły (wojny)

Brązowy medal w naszym rankingu tym razem wędruje do Tore „Tore” Eilertsena. Jeśli po pierwszym zagraniu wciąż mało Wam Thresha, proszę bardzo. Norweg również zdecydował się na jego wybór i, podobnie jak Vander, dał popis umiejętności. Tu jednak ważniejsze było wyczucie czasu w wykonaniu Tore – choć na pewien moment jego rywal zniknął we mgle wojny, to 20-latek wiedział dokładnie, w którym momencie użyć Wyroku Śmierci zza ściany. W ten sposób zaserwował Patrikowi „Patrikowi” Jírů przeciwnika na srebrnej tacy. Co prawda kilkanaście sekund później obaj czekali już na respawn, ale samo to złapanie zasługuje na pochwałę.

2. Veni, vidi, Perkovici

Cóż, mieliśmy wątpliwości co do piątego miejsca, ale jeśli chodzi o dwie czołowe pozycje, nasza redakcja była już niemal jednogłośna. Niemal, bo choć poszczególni głosujący różnie rozdysponowali punkty, to wszyscy wskazaliśmy na dwóch najwyższych stopniach podium te same zagrania. Ostatecznie jednak o jeden punkt mniej zdobył Luka „Perkz” Perković i jego quadra kill w meczu z Fnatic. Jeśli nie oglądaliście jeszcze powtórki z tego meczu, to zachęcamy – wiele czasu na nią nie poświęcicie. A jeśli nie możecie poświęcić tych niewiele ponad dwudziestu minut, to powinno wystarczyć Wam powyższe poczwórne zabójstwo w wykonaniu Chorwata.

1. Ucieczka z miejsca wypadku

A kto na pierwszym miejscu? Tym razem nie botlaner, jak to miało miejsce w naszych zestawieniach po pierwszym i drugim tygodniu, a dżungler. Dokładnie wspomniany wcześniej Razork – na koniec tego rankingu powrócimy do meczu Vitality z Misfits, lecz tym razem cofniemy się w czasie do jedenastej minuty. Wtedy to z ręki Hiszpana śmierć poniósł Cantoursna „Nji” An, lecz bardziej widowiskowe było to, co miało miejsce kilka sekund później. Pomścić swojego kompana zamierzał grecki duet Vitality, ale Razork perfekcyjnie wykorzystał mobilność Lee Sina oraz swój Błysk, aby uciec spod topora.


Czwarta kolejka League of Legends European Championship rozpocznie się już jutro, a zainauguruje ją spotkanie Excel Esports z Teamem Vitality. Pełny harmonogram, aktualną tabelę oraz więcej informacji dotyczących najbardziej prestiżowych rozgrywek LoL-a w Europie znajdziecie w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Na`Vi z pierwszym triumfem w European League w Rainbow Six. Jest jednak i porażka

Szymon "Saves" Kamieniak i jego koledzy z Natus Vincere sięgnęli wreszcie po pierwsze zwycięstwo w European League Season 1. Jednocześnie jednak w tra...