STS
fot. Etherian E-Sports

Infinite ostatnim elementem składu NRG w VALORANCIE

W trakcie trwania świąt Bożego Narodzenia mało się dzieje w esportowym świecie. Większość graczy, włodarzy organizacji, jak i samych fanów z zachodniej półkuli raczej spędza ten czas ze swoimi rodzinami, z dala od światła komputerów i telefonów. Jaki w takim wypadku sens coś ogłaszać? No mały, a tegorocznym wyjątkiem potwierdzającym regułę jest NRG. Dzisiejszego wieczoru […]

W trakcie trwania świąt Bożego Narodzenia mało się dzieje w esportowym świecie. Większość graczy, włodarzy organizacji, jak i samych fanów z zachodniej półkuli raczej spędza ten czas ze swoimi rodzinami, z dala od światła komputerów i telefonów. Jaki w takim wypadku sens coś ogłaszać? No mały, a tegorocznym wyjątkiem potwierdzającym regułę jest NRG. Dzisiejszego wieczoru zespół ogłosił zakontraktowanie Gage’a „Infinite’a” Greena, który do tej pory związany był ze sceną Counter-Strike’a.

Ostatnimi czasy 22-latek występował wraz z czwórką grającą pod nazwą ex-Cloud9. Mowa tutaj oczywiście o kwartecie, który został zastąpiony przez kolosa zbudowanego Henry’ego „Henry’egoG” Greera. Formacja ta próbowała swoich sił na północnoamerykańskiej scenie przez półtora miesiąca, jednakże bez większych sukcesów. Pełna niepowodzeń kariera Infinite’a najwyraźniej zmotywowała go by w pełni oddał się on produkcji Riot Games.

Sam skład NRG w VALORANCIE zbudowany jest z nazwisk, które znane są w CS-owym ekosystemie. Znajdziemy w nim także Sam „s0ma” Oh, jak i Damiana „dapsa” Steele’a. Dwójka reprezentowała w tytule ze stajni Valve takie organizacje jak Gen.G, Team Envy, czy właśnie NRG. Sama piątka będzie trenować zresztą pod doświadczonym okiem Cheta „Cheta” Singha, który dzięki swojemu stażu m.in. w Evil Geniuses wie, co to znaczy wygrywać.

Skład NRG w VALORANCIE wygląda następująco:

  • Gage „Infinite” Green
  • Sam „s0m” Oh
  • Daniel „eeiu” Vucenovic
  • Ryan „Shanks” Ngo
  • Damian „daps” Steele
  • Chet „Chet” Singh – trener
Tagi: , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Czego nauczył mnie rok 2020?

Żeby nie było, fanem TikToka zdecydowanie nie jestem, ale (jak wierzę) nie jestem odosobnionym przykładem osoby, która czasem z nudów albo tuż przed s...