STS
fot. pixabay/geralt

Kto w 2020 wygrał najwięcej? Sprawdzamy zarobki polskich esportowców

Czy esport może zapewnić przyszłość? Czy da się z tego wyżyć? Takie pytania nie pojawiły się tutaj przypadkowo, bo od momentu, gdy elektroniczna rywalizacja zaczęła przebijać się do mainstreamu, gracze bez przerwy muszą na nie odpowiadać. Dziś postanowiliśmy ich wyręczyć, niegrzecznie zaglądając do portfela polskim esportowcom. Kto w 2020 roku zarobił najwięcej?

Odpowiedź na tak sformułowane pytanie nie jest jednoznaczna. Po pierwsze musimy rozróżnić zarobki graczy z tytułu nagród finansowych przekazywanych przez organizatorów turniejów od stałych zarobków wynikających z podpisanych kontraktów z organizacjami. W związku z tym cały czytany przez Was artykuł będzie miał jedynie poglądową formę – nie posiadamy bowiem informacji, jaką część z turniejowych pól nagród zatrzymują sami autorzy sukcesów, a ile pieniędzy zasila na przykład konto bankowe ich drużyny. Tak czy siak, warto sprawdzić, o ile wzbogacili się najlepsi, natomiast interpretację tych statystyk pozostawiamy już Wam samym.

Kolejny raz bezkonkurencyjny na polskim podwórku okazał się Michał „Nisha” Jankowski, który przez minionych 12 miesięcy zainkasował z samych zawodów 203 588 dolarów. To wywindowało go na sam szczyt zestawiania, a do tego osiągnięcia niepotrzebne było nawet The International, czyli najważniejszy turniej w kalendarzu Doty 2, który co roku gwarantuje jego uczestnikom niebotyczne kwoty. Ten w 2020 nie doszedł bowiem do skutku, ale Nisha i partnerzy zaliczyli kilka zwycięstw w mniej prestiżowych zmaganiach, co również przełożyło się na sporo forsy. W stosunku do 2019 na podium polskiej listy „najbogatszych” esportowców zaszła natomiast zmiana na drugiej lokacie, która tym razem przypadła Mateuszowi „mantuu” Wilczewskiemu, reprezentantowi dywizji CS:GO w OG. Po znakomitym sezonie 23-latek zepchnął na najniższy stopień podium Marcina „Jankosa” Jankowskiego, który w barwach G2 Esports dwukrotnie zdobywał mistrzostwo Europy w League of Legends oraz dotarł do półfinału Worlds 2020.

W czołówce prezentowanego poniżej zestawienia nie brak nazwisk związanych z Fortnitem, czyli tytułem, który od swojego początku był prawdziwą kopalnią pieniędzy dla młodych graczy. Nic dziwnego, że najlepiej zarabiający w tym gronie Michał „kamifn1” Kamiński znalazł się raptem nieco ponad tysiąc dolarów za plecami Jankosa, a w top 6 uplasowali się jego dwaj koledzy po fachu – Artur „artór” Wielgosz i Oskar „Rakso” Zawadzki. Na dalszych pozycjach na liście mogliśmy spotkać natomiast przedstawicieli nawet tak „egzotycznych” tytułów esportowych jak GWENT: Wiedźmińska Gra Karciana, Magic: The Gathering, ale również jednego simracera. Celowo pominęliśmy z kolei polskiego szachistę, Jana-Krzysztofa Dudę, który również figurował w danych portalu Esports Earining. Uczyliśmy tak z dwóch powodów: po pierwsze zakwalifikowanie szachów jako dyscypliny esportowej jest mocno kontrowersyjne (a chcemy uniknąć kontrowersji!), a po drugie mamy świadomość, że pieniądze wygrane podczas turniejów internetowych to raptem niewielka część zarobków krakowianina.

A jak Polacy wypadają na tle świata? Jeśli wierzyć informacjom Esports Earning, najwięcej w 2020 z turniejów esportowych zarobił… Sven Magnus Carlsen, norweski szachista. Z dziennikarskiego obowiązku dodamy, że chodzi tu o przeszło 510 tysięcy dolarów. Druga pozycja jest niewiele mniej szokująca, bo przypadła Jamesowi „Claysterowi” Eubanksowi, aktualnie zawodnikowi NY Subliners w Call of Duty. Podium uzupełnia natomiast kolejny przedstawiciel tego samego tytułu, Ian „Crimsix” Porter. Obaj Amerykanie wzbogacili się w ubiegłym roku odpowiednio 383 i 368 tysięcy dolarów. Pierwszego gracza znad Wisły, rzecz jasna Nishę, znajdziemy dopiero na 27. lokacie, ale trzeba przyznać, że strata do kilku pozycji wyżej jest stosunkowo nieduża. Tak czy siak, Jankowski jest jedynym polskim przedstawicielem w top 100 rankingu. Dość powiedzieć, że następny w kolejności mantuu uplasował się na 157. miejscu.

Tak prezentuje się lista 20 polskich esportowców, którzy w 2020 roku z turniejów i rozgrywek indywidualnych zarobili najwięcej* (źródło: Esports Earnings):

Gracz Gra Zarobki Najlepszy turniej
1. Michał „Nisha” Jankowski Dota2 203 588 $ DreamLeague S13
2. Mateusz „mantuu” Wilczewski CS:GO 93 150 $ Flashpoint S2
3. Marcin „Jankos” Jankowski
LoL 76 820 $** Worlds 2020
4. Michał „kamifn1” Kamiński
Fortnite 75 483,33 $ FCS Chapter 2
5. Artur „artór” Wielgosz
Fortnite 55 716,67 $ FCS Chapter 2
6. Oskar „Rakso” Zawadzki Fortnite 51 466,67 $ FCS Chapter 2
7. Aleksander „Pajabol” Owczarek GWENT 45 270 $ GWENT WM2
8. Oskar „Selfmade” Boderek LoL 42 950 $** Worlds 2020
9. Piotr „kanister” Glogowski Magic: The Gathering 31 000 $ Magic WC XXVI
10. Karol „rallen” Rodowicz CS:GO 27 878,57 $ Malta Vibes W3
11. Paweł „dycha” Dycha CS:GO 26 799,80 $ ESEA MDL S34
12. Jakub „Kubxz” Świtała Fortnite 25 683,33 $ FCS Chapter 2
13. Patryk „patitek” Fabrowski VALORANT/CS:GO 23 735,80 $ BLAST Invitational
14. Maciej „teeq” Radzio Fortnite 23 000 $ DH Open July
15. Nikodem Wiśniewski Simracing 22 326,61 $ 2020 Le Mans
16. Michał „snatchie” Rudzki CS:GO 20 471,23 $ ESEA MDL S34
17. Szymon „Saves” Kamieniak Rainbow 6 19 200 $ Six Invitational
18. Mikołaj „Elazer” Ogonowski StarCraft II 17 444 $ DH Masters Winter EU
19. Oskar „Vander” Bogdan LoL 16 555 $** Worlds 2020
19. Kacper „Inspired” Słoma LoL 16 555 $** Worlds 2020

Wszystkie zarobki są poglądowe – kwoty, które trafiły bezpośrednio na konto zawodników są zależne od zapisów w kontraktach i innych czynników

** Kwota nie zawiera zysków z crowdfundingu podczas MŚ, gdyż Riot Games nie udostępnia takich danych

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Ranking polskich drużyn CS:GO by Cybersport.pl – grudzień 2020

Jakby tak porównać kształt naszego Rankingu i zmiany, jakie zaszły w nim między końcem listopada a końcem grudnia, to można powiedzieć tylko jedno: zi...