fot. Riot Games/Michał Konkol

Jest Vayne, jest Olaf, jest zwycięstwo. Misfits kończy pierwszy tydzień LEC wygraną z MAD Lions

Wygrana z Fnatic, przegrana z Teamem Vitality. Jeśli kolejne wyniki Misfits Gaming w LEC miałyby przypominać kształt mało precyzyjnej sinusoidy, teraz przyszła pora na zwycięstwo. Oczywiście trudno sobie wyobrażać, że do samego końca fazy zasadniczej tak będą się układały rezultaty Misfits (a jeśli ktoś w to faktycznie wierzy, to prosimy darować sobie reklamacje przy przeglądaniu przegranych kuponów), niemniej dziś faktycznie zespół Oskara „Vandera „Bogdana zapisał drugi punkt na koncie i pierwszą rundę LEC może zakończyć w całkiem dobrych nastrojach.

Misfits Gaming
1:0 MAD Lions
HiRit
Camille
Armut
Renekton
Razork
Olaf
Elyoya
Graves
Vetheo
Zoe
Humanoid
Viktor
Kobbe
Vayne
Carzzy
Kai’Sa
Vander
Leona
Kaiser
Galio

Start w wykonaniu Misfits z pewnością nie należał jednak do najlepszych. Już w trzeciej minucie przelana została pierwsza krew po śmierci Kaspera „Kobbego” Kobberupa, który był osamotniony na linii, podczas gdy Vander udał się na czyszczenie wrogiej wizji. Na szczęście Królików w mgnieniu oka zdołały one wyrównać, a nawet wysunęły się na prowadzenie w zabójstwach po teleportacji Shina „HiRita” Tae-mina na bota. Wykorzystując przewagę tempa Misfits zgarnęło również pierwszego smoka, a kilka minut później po wygranej walce na midzie objęły prowadzenie również w złocie.

Mimo że to wróciło na stronę Lwów po zniszczeniu pierwszej wieży, to w siedemnastej minucie MSF po wygranej walce znów zredukowało wszelką różnicę w złocie do zera. Znacznie ważniejsze było jednak zdobycie trzeciego smoka w grze przez Króliki, a te wkrótce po tym wreszcie zyskały przewagę w złocie. Z każdą kolejną minutą Vayne w rękach Kobbego była coraz bardziej zabójcza, ale zanim oglądaliśmy quadre i inne penty w jej wykonaniu, Misfits zabiło Nashora i wzięło się za natarcie alei. W 27. minucie padła ostatnia wieża wewnętrzna MAD Lions, a wkrótce po tym i pokazie siły Olafa w rękach Ivána „Razorka” Martína Díaza Króliki zgarnęły również Duszę Smoka.

Z jej pomocą jeszcze przed upływem pół godziny gry przełamały się przez obronę oponentów, niszcząc inhibitory na topie i bocie. Tuż po tym Vander i kompani skierowali się prosto na drugiego Nashora i z fioletowym wzmocnieniem nie pozostało nic innego, jak dopełnić dzieła zniszczenia. Zniszczenia Nexusa, to jest – serce bazy MAD Lions padło w 32. minucie, ale wcześniej padli trzej zawodnicy Lwów.

W kolejnym meczu LEC 2021 Spring Split zobaczymy Fnatic oraz FC Schalke 04. Dla ekipy Oskara „Selfmade’a” Boderka będzie to już ostatnia szansa w tym tygodniu na odbicie się od dna. Jeśli jednak Pomarańczowo-Czarni poniosą porażkę, będą samotnie spoczywać na najniższej, dziesiątej lokacie po wcześniejszej wygranej Astralis. To spotkanie i wszystkie pozostałe w ramach LEC możecie oglądać na kanałach Polsat Games w telewizji, na Twitchu oraz na YouTube. Po więcej informacji dotyczących wiosennej rundy LEC zapraszamy do naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
ShowMaker, DAMWON, Worlds 2020

Liderzy przegrywają, HLE i DRX uradowane. Zmiany w tabeli LCK po drugim tygodniu

Druga kolejka wiosennej rundy League of Legends Champions Korea dobiegła dziś końca. Za nami kolejnych dziesięć meczów z udziałem południowokoreańskie...